Rick Williams dzieli się pomysłami na wykonanie atrakcyjnego liternictwa przy wykorzystaniu techniki nakładania folii. Nie wszystkie z pokazanych tu, typowo amerykańskich rozwiązań, muszą budzić entuzjazm od strony plastycznej. Oparte są jednak na znanych każdemu sztuczkach technicznych i dowodzą, że dysponując jedynie ploterem tnącym nie jesteśmy skazani na banalne wycinanie standardowych liter.
Twórcy reklam używają dziś zróżnicowanych technik tworzenia liternictwa i grafiki. Wielu z nich korzysta z fantastycznych możliwości oferowanych przez zaawansowany technicznie sprzęt do druku cyfrowego. Nadal spotyka się techniki wykorzystujące artystyczne instrumentarium - aerograf, pędzel itp.
Myślę jednak, że istnieje całkiem sporo sposobów tworzenia atrakcyjnej grafiki przy wykorzystaniu prostej techniki nakładania folii samoprzylepnej. Pomimo tej prostoty niewielu dzisiejszych signmakerów wykorzystuje drzemiące tu możliwości.
Odtworzę teraz kilka zrealizowanych ostatnio prac dla zilustrowania omawianej techniki.
Ślady pędzla
Swego czasu modne były elementy udające ślady uderzeń pędzla. Choć dziś nie są już tak często wykorzystywane, nadal mogą wnieść do projektu nieco świeżości przy jednoczesnej prostocie wykonania. Wzór przeznaczony do skanowania uzyskujemy zazwyczaj nie przy pomocy prawdziwego pędzla, lecz szerokiego, płaskiego markera. W kilka minut przygotujemy kilka wersji z której wybieramy najlepszą i po wyretuszowaniu (i zwektoryzowaniu - przyp. red.) umieszczamy np. w tle liternictwa.
Ilustracja pokazuje jak ten niegdyś popularny element wzbogacił prostą grafikę na furgonetkę wykonaną dla firmy CHEM SERV.

Łatwe do wykonania ze zwykłej folii elementy przypominające pociągnięcia pędzla, choć nie tak popularne jak niegdyś, nadal mogą być interesującym akcentem wizualnym.
Zlecenie dla firmy Kenworth ilustruje wykorzystanie efektu śladu pędzla w połączeniu kolejnym z moich ulubionych zabiegów. Nazwa Truck Trax została podkreślona poprzez dodanie rozjaśnień na szczycie każdej z liter, znajdujących się na czerwonym tle kontrastującym z błękitem karoserii. Rozjaśnienia wykonano przy pomocy zwężających się pasów wtopionych przy pomocy programu graficznego w obrys liter. Reklama stała się dzięki temu bardziej interesująca, a najważniejszy element - mocniej zaakcentowany.

Wzór "śladów pędzla" uzyskuje się płaskim pisakiem. Przed zwektoryzowaniem i umieszczeniem w pracy skan należy wyretuszować. Rozjaśnienie liter przy użyciu folii można uzyskać wtapiając zwężające się pasy w obrys liter.

Gotowa reklama na drzwiach ciężarówki. Pomimo, że jest to nadal zwykła folia, wygląda o wiele ciekawiej niż zwykłe litery wycięte i przyklejone na karoserię.
Proste pomysły
Dobrym przykładem innego zabiegu wzbogacającego liternictwo jest reklama Stand Cafe sfotografowana przeze mnie podczas pokazu w Columbus.

Sfotografowałem tę reklamę w Hayatt Hotel podczas B.I.G. Show w Columbus jako dobry przykład użycia warstw folii dla wzbogacenia standardowego liternictwa.
Reklama wykonana przez nas na Jeepie pokazuje efekt umieszczenia prostego geometrycznego wzoru w obrysie liter. Trójkąty wtopiono w liternictwo w programie graficznym (niektóre programy pozwalają na przeprowadzenie tej operacji na kilka różnych sposobów).

Reklama przeznaczona na Jeepa również zawiera foliową nakładkę w postaci wzoru z wąskich trójkątów. Trójkąty wtopiono w zarys liter przy pomocy programu graficznego i po wycięciu naniesiono na tekst.

Ilość pomysłów na użycie wstawek wykonanych z dodatkowej warstwy folii jest oczywiście nieograniczona. Przykłady prezentowane przez nas podczas seminariów Dynamite Computer Lettering ilustrują kilka interesujących wersji.

Kolejne warianty przejść tonalnych uzyskanych z dwóch kolorów folii, prezentowane podczas seminariów Dynamite Computer Lettering. Możliwości są oczywiście nieograniczone.
Czasem wystarczy zmodyfikować nieco standardowy font dopasowując go do konkretnej sytuacji lub wymagań klienta. Przykładem może być projekt dla ALL STAR Muffler. Został wykonany przy użyciu standardowego fontu Broadway w wersji bold.
Fonty nie są rzeczą świętą. Zabawa ich kształtem może być efektywną metodą uzyskania czegoś niepowtarzalnego. W tym wypadku pogrubiłem nieco gotowy font poprzez dodanie dodatkowego obrysu i usunięcie oryginału. Wnętrza liter zostały wycięte nieco powyżej połowy wysokości przy pomocy kilku komend w programie graficznym. Następnie nałożono gwiazdy i zamieniono wszystko na pojedynczą ścieżkę w taki sposób, aby białe tło było widoczne poprzez liternictwo. Następnie wpasowano i wtopiono w dolne partie liter czerwone pasy. Trójbarwny efekt przypominający amerykańską flagę okazał się bardzo dobrze pasować do charakteru firmy, dla której wykonaliśmy reklamę.

Czasem manipulowanie standardowym krojem pisma pozwala uzyskać niepowtarzalny efekt. Po wycięciu dolnych partii liter naniesiono i wtopiono w nie gwiazdy. Następnie dopasowano czerwone pasy.

Gotowa, wykonana całkowicie z folii reklama znacznie bardziej angażuje wzrok niż zwykłe, granatowe litery z szarym cieniem, choć wymaga użycia zaledwie jednego dodatkowego koloru folii.
Rady praktyczne
W innych moich artykułach pokazywałem techniki uzyskiwania efektów "trójwymiarowych" w liternictwie przy pomocy nakładania warstwa folii. Dziś można kupić gotowe fonty z efektami tego typu, choć nadal niewielu twórców reklam z nich korzysta. Jeden z nich użyliśmy w reklamie Green's Towing. Litery zostały wykonane z folii w dwóch odcieniach zieleni, dodano także dodatkowy outline i podcień.

Inna technika uzyskania własnego liternictwa polega na wykorzystaniu efektów symulujących trójwymiarowość. Dziś dostępne są gotowe fonty zawierające takie efekty - przykład pokazujący użycie fontu produkcji The Fontry.
Każdy może łatwo wykorzystać tego typu efekty, jednak zbyt rzadko o tym pamiętamy. Zmierzam do tego, że każdy może być na prawdę kreatywny i nie potrzebuje do tego niczego poza gamą kolorów folii i pomysłowym wykorzystaniem plotera tnącego. Co powoduje, że tak wiele reklam (wliczając w to także moje) niczym specjalnym się nie wyróżnia? Wszyscy pracujemy w zbyt dużym pośpiechu. Ale właśnie dlatego proste zabiegi z nakładaniem folii okazują się takie praktyczne i mogłyby być przez nas częściej wykorzystywane.
Rick Williams jest właścicielem firmy Rick's Sign Co. w Teksasie i współpracownikiem redakcji Sign Business Magazine.
Autor: Rick Williams
Tłumaczenie: Łukasz Łukasiewicz, redakcja signs.pl
Źródło: Sign Business magazine
Opublikowano za uprzejmą zgodą wydawcy Sign Business Magazine
Published with kind permission of Sign Business Magazine
czasami brakuje czasu aby takie fonty przygotować,a zazwyczaj klient woli coś
prostszego (czytaj tańszego). Generalnie-podoba mi się. Napewno warto stosować-niejedno oko się ucieszy-
danand | Zaloguj się i odpowiedz
chichu | Zaloguj się i odpowiedz
Pozdrawiam kolegów i koleżanki po fachu :) | Zaloguj się i odpowiedz
Wydaje mi się, że możemy nieco zrezygnować z tej dawki typu texas font i wprowadzić własne, ciekawsze pomysły.
Moja firma już od jakiegoś czasu wprowadza nowatorskie pomysły, również z nakładaniem folii i wszelkiego typu efektów 3D - przy prostym wycinaniu z folii. I oczywiście nie oznacza to zawsze zwiększenia kosztów. Czasem tylko niektóre firmy wycinające dziwią się i chyba nie mają pojęcia wogóle o projektowaniu reklam - wydruki wielkoformatowe nie zastąpią specyfiki wycinania liter i znaków z folii, a każda nowatorskość i odmienność sprawia iż reklama np. zewnętrzna osiąga swoją skuteczność właśnie poprzez wyróżnianie się wśród standardowych znaków i reklam. I czy klientom właśnie o to nie chodzi?
Czy nie są skłonni wydać nawet trochę więcej za skuteczną reklamę, kiedy stoją przed wyborem pomiędzy tą drugą typową i bez rzadnego polotu, która przyniesie czasem nawet dużo mniejszy skutek?
Pamiętać jednak należy również o tym by nie przeładować i nie zatracić czytelności reklam.
Pozdrawiam
Adam Górniak
| Zaloguj się i odpowiedz
HM | Zaloguj się i odpowiedz
| Zaloguj się i odpowiedz
Pozdrawiam
Maciej Urban
| Zaloguj się i odpowiedz
mu podoba mówię cenę i prawie zawsze jest ok. Myślę, że czasy klejenia czerwonych liter na białym tle skończyły sie juz dawno więc nie oszaczędzajmy foli na obrysy w literach i tym podobne efekty bo i tak cena 1m2 reklamy jest dużo wyższa od 3m2 foli. Kończąc pragnę zauważyć, że jeżeli Klient wyjdzie od nas zadowolony to wróci następnym razem i jeszcze poleci nas swym znajomym, znam to z autopsji. Pozdrawiam! | Zaloguj się i odpowiedz
trochę więcej pracy (no i materiału) ale za to klient zadowolony, a co najważniejsze coś innego, coś co przyciąga uwagę.
na pytanie 'KTO ZAPŁACI' mam odpowiedź
ci którzy tak pytają, nigdy nie zrobią kasy na reklamie.
Wiem z doświadczenie, że im wyższa cena
za reklamę, tym klient bardziej szczęśliwy.
Rzecz jasna, stosuję wtedy super materiały
kapitalne kleje, wszystko co jest trwałe i sprawdzone. Szkłem się d...y nie wytrze.
Ja śpię spokojnie, a sąsiedzi klienta zamawiają u mnie reklamę. pozdrawiam
| Zaloguj się i odpowiedz
na pytanie 'KTO ZAPŁACI' mam odpowiedź ci którzy tak pytają, nigdy nie zrobią kasy na reklamie.
Wiem z doświadczenie, że im wyższa cena za reklamę, tym klient bardziej szczęśliwy.
Rzecz jasna, stosuję wtedy super materiały kapitalne kleje, wszystko co jest trwałe i sprawdzone. Szkłem się d...y nie wytrze.
Ja śpię spokojnie, a sąsiedzi klienta zamawiają u mnie reklamę. pozdrawiam
| Zaloguj się i odpowiedz
| Zaloguj się i odpowiedz