Czy można jakoś ominąć mozolny proces eksportowania grafiki wektorowej na format mapy bitowej lub EPS, aby następnie wykorzystać ją w Photoshopie?
Kiedy musimy wykonać np. większą ilość prób z grafiką przenoszoną z Corela do Photoshopa, każdorazowe eksportowanie pracy i umieszczanie jej w obrazku otwartym w tym drugim programie może być prawdziwym koszmarem. Zwykłe kopiowanie obiektu i przerzucanie przez schowek daje rozczarowujące efekty - grafika ląduje w Photoshopie w bardzo małej rozdzielczości, krawędzie liter i obiektów poszarpane są zarysem pikseli.
Rada jest banalna - wystarczy po prostu mocno powiększyć obiekt w Corelu przed skopiowaniem, aby rozdzielczość uzyskana przy wklejeniu pracy w Photoshopie stała się akceptowalna.
Nie warto przesadzać ze skalą powiększenia - wprawdzie obiekt wektorowy w schowku "waży" tyle samo - niezależnie od swojej wielkości - jednak gdy przerzucimy się do Photoshopa, ten zacznie interpretować zawartość schowka i zamieniać ją na mapę bitową. Trwa to oczywiście tym dłużej, im większa (liniowo) grafika.
W zależności od wersji i ustawień obu programów możemy spodziewać się pewnych różnic w interpretowaniu koloru obiektów z Corela, jednak nasza praca trafia do Photoshopa idealnie ostra, pozbawiona rozmyć na krawędziach elementów. Dlatego w łatwy sposób skorygujemy kolor posługując się różdżką i narzędziem wypełnienia. Jeżeli powierzchnia obiektów w jednolitym kolorze składa się teraz z mieszaniny różnobarwnych pikseli, może być konieczne skorygowanie ustawień tolerancji tych narzędzi. Ostre krawędzie pikseli pozwolą też bezbłędnie i szybko wyszparować pracę dla uzyskania przezroczystego tła, dodania efektów typu podcienie itp.
A jak przenieść coś z Macromedia lub Adobe do innego programu?
Proste: zrezygnować z Adobe czy Macromedia!!!
Pewnie wszyscy czekają na tak górnych lotów rady... | Zaloguj się i odpowiedz Odp: Corel-Photoshop: szybkie przenoszenie obiektów
Corel i Photoshop to różnego rodzaju programy. Są zastosowania w kórych jedym z nich nie da się zastąpić drugiego. Zgadzam się, że można mieć zastrzeżenia do Corela jeżeli chodzi o bezbłędność działania wszystkich funkcji jednak uważam, że w rękach profesjonalistów to nadal silne narzędzie do rysowania wektorów. Oczywiście profesjonalnym śrubokrętem można wbijać gwożdzie i być pewnym, że rękojeść od tego wbijania nie pęknie, ja jednak uważam, że mimo wszystko lepiej wziąć co wymienionej czynności amatorski młotek...
| Zaloguj się i odpowiedz
porada godna profesjonalisty, brakuje do tego jeszcze... zmień peceta na maca bo nie jesteś wtedy profesjonalista i masz komplet...
Co za bzdura... ludzie!
Zamiast praktycznej porady zwykłe nic...
"Nie pamięta wół jak cielęciem był..."
więcej wyrozumiałości, mniej szpanerstwa... | Zaloguj się i odpowiedz
Twoja metoda jest oczywiście niezastąpiona w wielu wypadkach, ale w innych stosuję z upodobaniem moją :-)
pozdrowienia
Łukasz | Zaloguj się i odpowiedz