logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

15 trendów w marketingu w 2022 roku

  PR 15.02.2022, przeczytano 1365 razy
ilustracjastrzałka

Jakie trendy są na fali wznoszącej w marketingu na początku 2022 roku? W jakim kierunku warto patrzeć, by znaleźć inspirujące możliwości? Oto 15 trendów, które mogą okazać się kluczowe w działaniach marketingowych wielu firm w najbliższych miesiącach.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/15-trendow-w-marketingu-w-2022-roku,394775,artykul.html

Wśród działań marketingowych, które są obecnie popularne, wiele jest takich, które możemy uznać za „uczłowieczanie” komunikacji pomiędzy marką a klientem. Zarówno współprace z influencerami, zwiększenie aktywności w mediach społecznościowych, jak również dążenie do autentyczności w połączeniu z personalizacją oferty – wszystko to sprawia, że marka staje się dla odbiorcy mniej anonimowa, a zarazem bardziej przystępna.

Marketingu nie ominął także szerszy trend z ostatnich dwóch lat, związany z przenoszeniem aktywności do świata online. Spotkania zdalne czy szkolenia internetowe dla wielu pracowników stały się nowym standardem. Idąc dalej, firmy ograniczają swoją aktywność w zakresie organizacji różnego rodzaju wydarzeń dla klientów w przestrzeni publicznej, jeszcze bardziej koncentrując się na Internecie.

Do jeszcze innej kategorii trendów marketingowych możemy zaliczyć wszelkie działania związane z wykorzystaniem nowych technologii w zakresie automatyzacji rozmaitych działań i coraz bardziej zaawansowanej analizy efektywności poszczególnych narzędzi marketingowych. Te ogólny grupy trendów możemy rozbić na bardzo konkretne, poszczególne pozycje.

  1. Automatyzacja działań marketingowych – choć mówi się o niej już od kilku lat, wciąż nie traci na znaczeniu. Przeciwnie, z roku na rok coraz więcej działań marketingowych podlega automatyzacji. Obecnie automatyzacja to już nie tylko wysłanie oferty do subskrybentów newslettera, ale także działania remarketingowe „śledzące” osoby, które porzuciły koszyk zakupowy w sklepie internetowym. Automatyzacja coraz bardziej dopasowuje działania do konkretnych czynności wykonanych przez odbiorcę. Np. klient, który zapisze się na webinar firmy otrzyma inną sekwencję maili i zobaczy inne reklamy niż klient, który się nie zapisał. Nowoczesna automatyzacja uwzględnia m.in. dzielenie odbiorców na segmenty i dopasowywanie do nich kolejnych działań.
  2. Partnerstwa uzupełniające ofertę. Coraz więcej firm dostrzega i docenia możliwości, jakie daje współpraca. Dwa przedsiębiorstwa o podobnym, ale nie identycznym zakresie działalności mogą wspólnie promować swoje usługi jako komplementarne. Mogą także łączyć swoje siły, by stworzyć wspólną ofertę. Dzięki temu klienci zarówno jednej, jak i drugiej firmy zyskują dostęp do szerszego zakresu usług. Przykładem może być np. sklep z elektroniką, który proponuje klientom ubezpieczenie na oferowane urządzenia.

- Jako firma logistyczna świadcząca usługi magazynowe dla biznesu, nawiązaliśmy partnerstwo z firmą oferującą samoobsługowe schowki dla mikroprzedsiębiorców i konsumentów – podaje przykład Urszula Rąbkowska z XBS Group. – Wspólne działania pomagają nam edukować rynek i zwiększać zasięg informacji o naszych inicjatywach – podkreśla.

  1. Formuła hybrydowa spotkań networkingowych. Kontakty biznesowe w ogromnym stopniu przeniosły się z rzeczywistości offline do świata online. E-spotkania oraz wirtualne konferencje umożliwiają budowanie relacji pomimo fizycznej odległości – uczestnicy spotkań mogą znajdować się tysiące kilometrów od siebie. Tworzone są też wydarzenia hybrydowe, w ramach których np. konferencja branżowa może mieć swoją wersję stacjonarną oraz internetową, a wystąpienia prelegentów są transmitowane w czasie rzeczywistym.  
  2. Content Marketing może stanowić dowód na to, że firma lub marka ma „coś do powiedzenia”. Tworząc i publikując treści związane z daną branżą, pokazujemy potencjalnym klientom i partnerom biznesowym, że jesteśmy ekspertami w danym obszarze, a jednocześnie przyciągamy uwagę. Marketing treści pozwala wzbudzić zaufanie, edukować klientów, budować relacje z potencjalnymi kupującymi, a przy okazji, wykorzystać niedrogie możliwości, jakie daje internet, do skutecznej promocji.
  3. Wydarzenia online to kolejny krok na drodze do lepszego wykorzystywania nowoczesnych narzędzi komunikacyjnych. Do rozwijania kontaktów z klientami coraz częściej wykorzystywane są webinary, relacje video na żywo, czy też filmy z udziałem pracowników.

- W ubiegłym roku po raz pierwszy zorganizowaliśmy webinaria dla naszych klientów. W ten sposób mogliśmy np. wyjaśnić osobom z branży zasady prawidłowego przechowywania i transportu paneli fotowoltaicznych – mówi Urszula Rąbkowska. – Dzięki tego typu akcjom możemy nie tylko przedstawić naszą ofertę, ale także porozmawiać z potencjalnymi klientami o ich potrzebach i odpowiedzieć na ich pytania. Skutkiem jest odchodzenie od monologu marki, na rzecz dialogu z klientami – dodaje.

  1. Autentyczność jest dziś w cenie. A łączenie szczerego przekazu z nowoczesną technologią sprawia, że niektóre osoby stają się ekspertami, influencerami, a czasem nawet celebrytami w swoich dziedzinach. Z tego trendu próbują korzystać także duże marki, które za pośrednictwem swoich pracowników starają się skrócić dystans między firmą a klientem. Autentyczność bywa także wyrażana np. poprzez zaangażowanie marki w działania społeczne, które mogą liczyć na szeroką akceptację klientów.
  2. Personalizacja to trend, który skłania marki do indywidualizowania produktów. Najłatwiej wytłumaczyć to na przykładzie pudełka czekoladek przeznaczonego na prezent, na którym może się znaleźć imię lub dedykacja dla obdarowywanej osoby. Ale personalizacja może obejmować także dowolny wydruk na zamawianej koszulce, czy też dodatki wyróżniające zamawiane buty. Dzięki możliwości dostosowania produktów do potrzeb lub zachcianek konkretnych klientów, kupujący czują, że są traktowani indywidualnie. I właśnie tak należy dziś myśleć o klientach.
  3. Alternatywa dla cookies. Obecnie wiele reklam w internecie bazuje na plikach zwanych ciasteczkami. Problem w tym, że pliki cookies opierają się na działaniach z przeszłości (np. proponowane są nam produkty w oparciu o to, czego szukaliśmy w sieci kilka dni temu), a w pewnym stopniu naruszają także prywatność internautów. Dlatego w 2023 roku Google zaprzestanie używania ciasteczek w dotychczasowej formie. Oznacza to, że firmy już teraz muszą szukać alternatywnych możliwości. Jedną z nich jest reklama kontekstowa (np. reklama telewizora wyświetli się przy artykule pt. „Jak wybrać telewizor?”). Na znaczeniu mogą też zyskać reklamy oparte na geolokalizacji oraz reklamy w aplikacjach (tam tradycyjne pliki cookies nadal będą dostępne).  Jednocześnie Google pracuje nad technologią FLoC, która pozwala śledzić zwyczaje użytkowników, ale przy zachowaniu pełniejszej niż dotychczas anonimowości. Chodzi o to, aby reklamy były dopasowane do potrzeb użytkownika w konkretnym momencie (dokładnie wtedy, gdy ich potrzebuje), bez naruszania jego prywatności.
  4. Rozwój mikro-influencerów. Influencerami określa się osoby, które mają duży wpływ na swoich internetowych fanów. Jednak na Instagramie, TikToku, czy YouTube działa też sporo osób, których nie sposób jeszcze nazwać gwiazdami, ale które gromadzą wierną publiczność wokół swoich, często niszowych tematów. Mogą to być specjaliści zarówno od włosów, rowerów, jak i od architektury. Mikro-influencerzy mogą się zajmować dosłownie każdym tematem – np. biznesem, logistyką, literaturą, psychologią, ale nie mają tak dużych zasięgów jak „makro-influencerzy”. Mimo to marki zaczynają zauważać ich potencjał, tym bardziej, że fani mniejszych kont w mediach społecznościowych często mają ogromne zaufanie do ich twórców i są bardziej skłonni do korzystania z ich rekomendacji. Mówiąc w pewnym uproszczeniu – o ile influencerów w skali makro można uznać za wszechstronnych celebrytów (mają ogromne zasięgi, ale nie zawsze wzbudzają równie ogromne zaufanie), o tyle mikro-influencerzy to specjaliści i często autorytety w ściśle określonych dziedzinach. I to właśnie takich osób w 2022 roku poszukiwać będą do współpracy marketerzy.
  5. Grupy w mediach społecznościowych (szczególnie na Facebooku, ale także na LinkedIn) z powodzeniem rozwijają się już od kilku lat, odsyłając do lamusa tradycyjne fora internetowe. Dotychczas marki interesowały się nimi w niewielkim stopniu. Algorytmy są jednak nieubłagane – aktywność na kontach firmowych często już nie wystarcza, by angażować klientów. Jeśli chcemy budować społeczność, powinniśmy to robić wokół jakiegoś tematu – np. prowadząc grupę dla osób interesujących się marketingiem, dla koneserów kawy, a może dla uczestników maratonów. W zależności od tego, jakie cechy i zainteresowania ma nasza grupa docelowa, taką też grupę powinniśmy utworzyć – oczywiście pod patronatem naszej marki, ale zarazem bez nachalnej sprzedaży.

- Przykładem tego typu działań może być utworzony w 2021 roku na Facebooku i LinkedIn profil Trade’owisko, który informuje o najgorętszych trendach w branży sprzedaży stacjonarnej oraz e-commerce. I choć profil ten nie jest grupą, to działa zgodnie z zasadą gromadzenia zainteresowanych osób wokół konkretnej tematyki – mówi przedstawicielka XBS Group.

Poza „top 10” trendów w marketingu warto wspomnieć również o pięciu dodatkowych tendencjach, które również zyskują na popularności.

  1. Rezygnacja z „hard selling”. Współcześni konsumenci, a także klienci biznesowi są przeładowani wezwaniami do zakupów. Dziś sprzedaż powinna odbywać się w sposób bardziej subtelny – choćby z wykorzystaniem wspomnianego wyżej content marketingu.
  2. Rozwój sprzedaży w mediach społecznościowych. Pokazując produkty i wchodząc w interakcje z klientami, marki mają szerokie możliwości prezentowania swojej oferty np. na Instagramie lub Facebooku. Z kolei w kontaktach pomiędzy przedstawicielami firm (sprzedaż b2b) istotny staje się tzw. social selling, wykorzystywany w szczególności w serwisie LinkedIn.
  3. Skuteczne działania na rzecz zrównoważonego rozwoju – to już nie tylko moda, ale kwestia odpowiedzialności. Klienci świadomie wspierają firmy, które ekologię i akcje CSR traktują nie tylko jako element PR-u. Liczy się faktyczne zaangażowanie w projekty, które np. ograniczają ślad węglowy lub zmniejszają marnotrawstwo.
  4. Pomiar skuteczności działań marketingowych. Coraz bardziej zaawansowane technicznie działania marketingowe wymagają precyzyjnych pomiarów skuteczności. Intuicja marketera już nie wystarcza – efekty prowadzonych kampanii trzeba potwierdzić konkretnymi liczbami, w czym pomaga specjalistyczne oprogramowanie analityczne.
  5. Outreach marketing to sposób na budowanie alternatywnych zasięgów. Najczęściej ten rodzaj marketingu wyraża się we współpracach z twórcami internetowymi, liderami opinii w Internecie, blogerami. Np. firma działająca w branży transportowej nawiązuje współpracę z blogiem lub cenionym portalem o podobnej tematyce. Wzmianki influencerów oraz linki z wysoko pozycjonowanych stron pozytywnie wpłyną na pozycję danej firmy, a docelowo powinny poprawić także wyniki sprzedażowe. Outreach sprawia, że marka jeszcze bardziej „rozprzestrzenia” się w Internecie!

Trudno zaprzeczyć, że bez względu na branżę, rozmiar firmy czy rodzaj prowadzonej działalności, każde przedsiębiorstwo potrzebuje marketingu. Nawet jeśli wcześniej stosowane metody wciąż działają, warto na bieżąco dokonywać przeglądu i poszukiwać nowych możliwości. Działanie w zgodzie z duchem czasu jest niezbędne, jeśli firma ma się rozwijać. Przedstawione powyżej trendy mogą stanowić cenną inspirację na najbliższy rok.

Źródło: Empemedia

www.empemedia.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Content Marketing
(...)
Autentyczność

Tak! Należy postawić na autentyczność sztucznych materiałów reklamowych udających redakcyjne.

avatar użytkownika
,

Na sztuczne materiały reklamowe udające redakcyjne stawiają oszuści. Content marketingowcy stawiają na materiały dające poza przekazem czysto reklamowym także jakąś wartość dodaną dla odbiorcy. Dobrze rozumiany content marketing to forma opłaty za jego uwagę.  

,

Content marketing to reklama.
I MUSI być oznaczony jako reklama.

A nie jest.

Wychodzi na to, że w polskich mediach mamy plagę oszustów, reklamujących w ten sposób uznane marki.
  

avatar użytkownika
,

Właściwie uprawiany content marketing jest odpowiednio oznaczony. Jeśli nie jest - stanowi oszustwo a nie content marketing.  

,

I nadal nie ma nic wspólnego z autentycznością...  

avatar użytkownika
,

Jeśli taki materiał jest uczciwie oznaczony, odbiorca sam to może ocenić i nagrodzić reklamodawcę swoją uwagą lub nie.  

,

Ale nie mówimy o "nagradzaniu uwagą", ale o autentyczności, która jest w trendzie, w połączeniu z CM.
  

avatar użytkownika
,

Nie ma powodu aby takie materiały były "nieautentyczne". Nie ma powodu sądzić że autentyczny i ciekawy materiał nie może wspierać czyichś celów marketingowych.   

,

Reklama, niezależnie od formy, jest nieautentyczna ponieważ opisuje WYŁĄCZNIE ten wycinek rzeczywistości, który pasuje do tezy o zajebistości produktu.
Autentyczność w trendzie nakazywałaby wspomnieć o wadach czy cechach szkodliwych.

Zatem nie. Content marketing, jaki by nie był, na pewno nie stoi koło autentyczności.
  

avatar użytkownika
,

Mylisz cel ze środkami. Content marketing tym właśnie różni się od klasycznej reklamy, że pozwala sięgać w celach promocyjnych po treści mające wartość nie tylko reklamową. Artykuł opisujący szczegółowo technologię wykonania zlecenia w oparciu o konkretny, promowany produkt, dający wiedzę warsztatową, zawierający porady, "kruczki i sztuczki" do praktycznego wykorzystania w codziennej pracy, nie ma powodu być uważany za nieautentyczny. I nie ma powodu być uważany za nieskuteczny marketingowo - wręcz przeciwnie. Wystarczy popatrzeć na statystyki odsłon tekstów publikowanych u nas.  

,

Ok.
Podaj statystyki odsłon dla materiałów CM, które oznaczyłeś w Signs zgodnie z prawdą jako reklama.
  

avatar użytkownika
,

Wszystkie promocyjne materiały PR są oznaczane zgodnie z ich charakterem jako materiał promocyjny. Statystyki są jawne. Wynika z nich, że artykuły oferujące wartościowe treści przydatne w codziennej praktyce zawodowej, zyskują wielokrotnie wyższą oglądalność od newsów służących wyłącznie komunikacji marketingowej.  

,

Nieprawda. PR i reklama to nie to samo.

Nie są jawne. To co się wyświetla, to odświeżenia a nie odsłony.
  

avatar użytkownika
,

Tak tak, A świstak siedzi i dalej zawija.  

,

Ja Cię doskonale rozumiem.
Licznik odsłon, działający na f5 wyświetla lepsze liczby niż GA.
Blogerzy też go lubią, tak łatwo nim robić fajne staty.
  

avatar użytkownika
,

Staty robi się przy pomocy F5? Cool!  

,

https://www.signs.pl/mateusz-kaniowski-nawiazuje-wspolprace-z-agencja-we%21re-fantasy,395122,artykul.html

O 19.34 było przeczytane 89 razy.
Kilka razy stuknęło mi się f5 i okazało się, że tekst przeczytano już 430 razy.
A minęły ledwie 3 minuty.
  

avatar użytkownika
,

Możesz oczywiście hakować w ten sposób pojedyncze artykuły. Wszystko można hakować - dzisiaj na przykład ktoś zhakował całą polską kolej. Tylko że to nie wpływa w żaden sposób na obraz sytuacji. W signs.pl jest ponad 50 tys, artykułów co pozwala wyciągać wiarygodne statystycznie wnioski - niezależnie od tego jak sobie nadwerężysz swój palec.  

,

Nie chodzi o to co ja mogę.
Chodzi o to, że KŁAMIESZ, że to są statystyki.
  

avatar użytkownika
,

Zapędzasz się stale w ten sam dysonans poznawczy. Najpierw definiujesz zjawiska niezgodnie z ich prawdziwą naturą, a potem ogłaszasz rozdźwięk miedzy nimi. Sam go wytwarzasz - od Twojego chcenia statystyki nie przestaną być statystykami, reklama - reklamą, a PR - PR-em.  

,

Liczysz odświeżenia.
To jest najprostszy sposób na oszukiwanie odbiorców.
I bardzo źle świadczy o tym, kto takie cwane sztuczki wykorzystuje.


Poczytaj czym się różni odświeżenie od odsłony i wizyty unikalnej. A potem jak się mają do statystyki, bo robisz z siebie głupa.
  

avatar użytkownika
,

Prosimy abyś nie rozliczał nas ze swojej niskiej samooceny.  

,

Odświeżyłem jeszcze kilka razy.
Niech ludzie widzą, że się dobrze czyta.
  

avatar użytkownika
,

Nie od dziś wiadomo, że o statytsyki trzeba dbać jak o miłość. Teraz idź na jutuba i tam poodświeżaj - jak dbać to dbać.  

,

Ale rozumiesz, że tam to nie działa, bo yt zlicza odsłony a nie odświeżenia?
  

avatar użytkownika
,

To poodsłaniaj troszeczkę.  

,

Tutaj jest zabawniej, bo widać jak zmienia się liczba, która wznieca admina.  

avatar użytkownika
,

Na jutubie to się nazywa "wyświetlenia". Śmiało - powyświetlaj troszeczkę.  

,

Nie. Nie nazywa się tak.
YT zmienia liczbę dopiero po obejrzeniu x% materiału.

Tutaj f5 wystarczy, bez czytania.
  

avatar użytkownika
,

Oczywiście - musisz odczekać ten procent. Wówczas będzie się liczyć że obejrzałeś całość. W ten sposób zadbasz o statystyki jutuba. Są tego wysiłku warte - jako wiarygodne.  

,

Nie możesz niczego odczekać.
MUSISZ odtwarzać film czyli OBCIĄŻAĆ zasoby komputera.

U Ciebie wystarczy F5.
  

avatar użytkownika
,

A na jutubie obciążenie komputera. To wiarygodny dowód że obejrzałeś film - więc dowódź, dowódź!  

,

Wiarygodny czy nie, jedyny sposób, by YT zaliczył obejrzenie materiału, to obejrzenie materiału.

U Ciebie wystarczy F5 i można nabić licznik do utraty zdrowego rozsądku.
  

avatar użytkownika
,

Dlaczego jedyny? Dlaczego obejrzenie fragmentu filmu trzeba nazywać obejrzeniem filmu?  

,

Możesz patrzeć w inną stronę. Po prostu ich licznik przeskakuje dopiero po X%.
I ponoć ten X jest płynny,
  

avatar użytkownika
,

Brawo! bardzo wiarygodne kryterium "obejrzenia filmu". Nie to co licznik odsłon...  

,

Wiarygodne wcale.
Ale czy YT w ogóle się przejmuje wiarygodnością publikowanych tam materiałów? Czy też ich jakością?
  

avatar użytkownika
,

To chyba pytanie retoryczne? Wiadomo nie od dziś, że źli wydawcy internetowi przejmują się wyłącznie fałszowaniem statystyk, a to z tego mianowicie powodu, że ich ukrytym celem jest pastwienie się nad użytkownikami za pomocą reklam. Ci głupcy sądzą, że im więcej odsłon i obejrzeń pokażą ich kłamliwe statystyki, tym więcej napastwili. O to tutaj chodzi.  

,

Sam sobier odpowiedziałeś. Gdyby chodziło o statystyki, YT zaliczałby wyłącznie pełne odtworzenia.

A skoro zalicza też inne, a Ty masz licznik odświeżeń, to powstaje pytanie DLACZEGO tak kantujecie odbiorcę...
  

avatar użytkownika
,

Biedni ci odbiorcy.   

,

Ci, którzy nabierają się na te sztuczki są raczej głupi a nie biedni.
  

avatar użytkownika
,

Biedni i głupi ci odbiorcy.  

,

Tak sądzisz?  

avatar użytkownika
,

Tak by wynikało z tego co piszesz. Musieliby być biedni skoro są oszukiwani przez wydawców, a skoro tak gorliwie korzystają z ich oferty dając się oszukiwać, musieliby być również głupi.

Ale może być też tak, że to nie wydawcy oszukują odbiorców, ale Ty sam oszukujesz siebie, wiedziony jakimś rodzajem uprzedzeń czy resentymentu wobec wydawców. To całkiem możliwe.
  

,

I to wszystko tłumaczy dlaczego zainstalowałeś liczniki odświeżeń....
Masz rozmach.
  

avatar użytkownika
,

Z Twojego powodu? Troszeczkę sobie pochlebiasz z jednej strony, z drugiej zaś wydajesz się sam siebie nie doceniać. Nasz licznik nie jest Ci do niczego potrzebny - w samooszukiwaniu się jesteś świetny. Mógłbyś zostać prezydentem jakiegoś jądrowego mocarstwa.  

,

Gdyby to było z mojego powodu, to czułbym się co najmniej nieswojo. Za rzadko tu zaglądam, by to miało sens.  

avatar użytkownika
,

To kolejny argument za tym jak niewiarygodne są systemy automatycznie zliczające statystyki według sztywnych kryteriów. My na przykład bardzo cenimy sobie Twoje wizyty, które powinny być o wiele wyżej punktowane niż wizyty biednych i głupich odbiorców. No ale licznik punktuje według taryfikatora - i nie chce inaczej! Głupi, biedny licznik!  

,

Ale Twój licznik liczy odświeżenia, nie wizyty.
Więc nawet jeśli moje wizyty miałyby być wyżej punktowane, to dla Twojego licznika to nie ma znaczenia, bo on tego nie umie.
  

avatar użytkownika
,

Biedny, głupi licznik.  

,

Jeśli już, głupi jest najwyżej ten, kto go zainstalował.  

avatar użytkownika
,

No i ci którzy się nim sugerują, patrząc na jego wskazania. Wychodzi na to że głupi są wszyscy oprócz Ciebie.  

Najnowsze w tym dziale

Coraz więcej klientów będzie kupowało produkty w sklepach internetowych zamiast stacjonarnych. Co za tym idzie znacząco rosnąć będą wydatki na reklamę w sieci. Według prognoz specjalistów nawet dwukrotnie w ciągu najbliższych czterech lat.
Im więcej doświadczenia na zagranicznych rynkach, tym większa gotowość i otwartość polskich firm na korzyści związane z internacjonalizacją. To jedne z głównych wniosków wynikających z najnowszego raportu PwC na temat polskich inwestycji za granicą. Ponad 60 proc. przedsiębiorców, którzy już są obecni na innych rynkach, planują dalszą...
Nowa rola inteligentnej cyfrowej komunikacji wizualnej w stale zmieniającym się świecie
W ubiegłym miesiącu miałam okazję pojechać do Barcelony, by po raz pierwszy od dwóch lat wziąć udział w wystawie Integrated Systems Europe (ISE). Przypomniało mi to, że świat wraca do rutyny i norm. Jednocześnie będzie to zasadniczo inny świat – idący naprzód.
Dlaczego niektóre sklepy internetowe świecą pustkami? Tegoroczny raport State of Ecommerce pokazuje, że wiele działań sklepów internetowych nie przekłada się na zainteresowanie konsumentów, a niektóre wręcz je zmniejszają. Z publikacji dowiemy się m.in., co drażni klientów i wpływa na rezygnację z zakupów oraz dlaczego również...
Są na początku swojej kariery zawodowej, ale nie mają kompleksów. Czują się nie tylko dobrze przygotowani do pracy w tej branży, ale i wierzą w swój kreatywny potencjał i w to, że sprostają każdemu nowemu wyzwaniu. Wyjątkowo dobrze odnaleźli się w swojej pierwszej pracy, a w każdym razie lepiej niż ich rówieśnicy zatrudnieni poza branżą kreatywną....
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2022 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764