logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

A jednak się nie udało... Hierarchowie i politycy o spocie MSZ

   05.11.2014, przeczytano 2158 razy
ilustracjastrzałka

Klika dni temu informowaliśmy z uznaniem o nowym spocie promującym Polskę, przygotowanym na zlecenie MSZ. Wiadomość o nim błyskawicznie obiegła media, jednak równie szybko zaczęły podnosić się głosy krytyki, wśród których na plan pierwszy wybija się sprawa wyretuszowania krzyża na Giewoncie.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/a-jednak-sie-nie-udalo...-hierarchowie-i-politycy-o-spocie-msz,23127,artykul.html

Już wkrótce po opublikowaniu informacji o powstaniu filmu, pojawiły się pierwsze zastrzeżenia koncentrujące się na nieścisłościach faktograficznych, takich jak obecność warszawskich budynków, których w rzeczywistości nie widać z miejsc pokazanych na filmie. Pozornie niewinna zabawa w "wynajdywanie różnic" przybrała niespodziewanie poważnego wymiaru i skali, gdy do rozbieżności dołączył brak krzyża na zaprezentowanym w filmie Giewoncie. Jak się okazało był to tylko początek znalezisk dotyczących krzyża, w sprawie których głos zaczęli zabierać coraz bardziej prominentni przedstawiciele hierarchii kościelnej oraz politycy i dziennikarze.

Cytowany przez Nasz Dziennik bp. Edward Frankowski z Sandomierza mówi m.in. "(...) nasza reakcja musi być szybka, jasna i zdecydowana. Nie możemy puścić tego płazem i powinniśmy zaprotestować przeciwko spotom czy pseudoreklamom, w których w imię źle pojmowanego postępu manipuluje się krzyżem. (...) Krzyż przeszkadza kłamcom, obłudnikom, ludziom bez sumienia, którzy chcieliby mieć jak najlepszą pozycję, najlepsze notowania i tak urządzić Polskę, by im była wygodna, zapominając jednocześnie o losie całego Narodu. Polak katolik powinien dać odpór i być w opozycji wobec sił laickich, które systematycznie, ale w zdecydowany sposób usiłują wyeliminować chrześcijaństwo z życia społecznego. Zamach na krzyż jest jednym z etapów na tej bezbożnej drodze. (...)".

Nasz Dziennik we wstępie do wypowiedzi bp. Frankowskiego nazywa spot MSZ promujący Polskę "spotem wyborczym Platformy Obywatelskiej".

Podobną w tonie wypowiedź ks. Henryka Zielińskiego publikuje tygodnik "Idziemy", w którym czytamy: "(...) Wszystko jest bliskie i znajome, zgodnie z legendą o śpiącym rycerzu, tylko na szczycie Giewontu brakuje… krzyża. Brak krzyża można by w tym momencie zrozumieć. W chwili, gdy olbrzym się budzi, rodzina stoi właśnie na jego nosie, w miejscu, gdzie normalnie od ponad stu lat stoi krzyż. Na nosie olbrzyma krzyż wyglądałby niepoważnie. Reżyser w ten właśnie sposób uzasadnia brak krzyża w tej dziecięcej opowieści. (...) Można by się z tym zgodzić, gdyby nie końcowa scena, w której dla potwierdzenia opowieści z Polski chłopiec pokazuje swojemu koledze zdjęcia. Kończy się dziecięca fantazja, zaczyna się rzeczywistość. Stadion Arena stoi tam, gdzie powinien, obraz Matejki przedstawiający bitwę pod Grunwaldem też jest zgodny z oryginałem. Nawet smok jest na swoim miejscu przed Wawelem, bez garnituru. Tylko Giewont dalej dziwny. Trzeba powiększyć obraz i dokładnie się wpatrywać, aby odgadnąć majaczący we mgle charakterystyczny kształt krzyża. Zatem niby wszystko w porządku.(...) ".

Autor tekstu nawiązuje tu do wyjaśnień jakie znalazły się w opublikowanym przez Gazetę Wyborczą wywiadzie z reżyserem - Pawłem Borowskim. "Czy może chodzi o wyretuszowanie polskiej rzeczywistości z chrześcijańskich symboli w przestrzeni publicznej, przynajmniej w jej eksportowej wersji?" - pyta nieprzekonany ks. Zieliński.

Głos zabrali także politycy i dziennikarze. Portal Niezalezna.pl cytuje facebookowy wpis Samuela Pereiry: "MSZ zrobił spot promujący Polskę. Jak wiadomo, fajnie przy takiej okazji przywołać wydarzenia historyczne. Pod jednym warunkiem: wycięcia krzyża, gdziekolwiek jest. Nawet jeśli odwzorowujemy obraz Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”, to pamiętamy, by Krzyżakom wyciąć krzyż, tak samo jak krzyż z kołpaka księcia Witolda”. Portal porównuje oryginał Matejki ze zrzutem ekranu ze spotu i cytuje dalej wpis Macieja Wąsika, szefa klubu radnych PiS w warszawskiej radzie miasta: „Jacyś idioci z MSZ usunęli krzyż z Giewontu. To jest jak 1984 Orwella, albo jak bolszewicka Rosja, kiedy Trocki znikał z fotografii ze Stalinem” – napisał Wąsik na portalu społecznościowym. "Widać, że Schetyna propaguje nie tyle relatywizm historyczny, co po prostu ideologię antychrześcijańską." - podsumowuje te same cytaty" portal Fronda.pl.

Do czasów stalinowskich nawiązał także poseł Zbigniew Girzyński w trakcie dyskusji w TVN24: "Z usuwania z zdjęć czy z filmów niewygodnych rzeczy słynęła propaganda w okresie stalinowskim. Dziś widać, że krzyż przeszkadza Platformie, bo wycięli go z Giewontu, co jest już jakimś absurdem". - "Natomiast jeżeli chodzi o istotę tego problemu - Platforma Obywatelska znów daje zarobić jakimś swoim kumplom, którzy za grube miliony ten spot nakręcili. Po to, żeby być może taniej im potem coś kręcili podczas kampanii." - podsumował Girzyński.

Źródło: Signs.pl

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

To może usunąć prawdziwy krzyż z Giewontu, skoro tyle z nim problemów? Tym bardziej, że jest bardzo niebezpieczny podczas burzy (pioruny) i ludzie padają pod nim jak muchy.
Gdyby był zakaz zaśmiecania przestrzeni publicznej symbolami religijnymi, to nie byłoby tej afery.
Szkoda, że nie możemy wziąć przykładu np. z Amerykanów, którzy są narodem bardzo religijnym, ale rozdział wiary od państwa jest wzorowy i nie ma mowy np. o obwieszaniu szkół krzyżami albo półksiężycami.
Nie podoba mi się jednak usunięcie tego nieszczęsnego krzyża w filmie, bo można było przewidzieć, że będzie awantura i można było odwołać się do jakiejś innej legendy. Teraz to woda na młyn wszystkich prokatolickich inicjatyw. Chyba, że chodziło o wywołanie szumu, to się udało.

avatar użytkownika
,

Ks. Zieliński słusznie zauważa, że krzyż tam jest, tylko że faktycznie mało go widać. Pytanie czy to celowy zabieg czy przypadek, bo jak przepatrzeć choćby fotki Giewontu w Google to widać że przy tej skali zdjęcia krzyż czasem potrafi błysnąć w świetle, a czasem prawie niknie na tle nieba. Ale niezależnie co by teraz powiedzieli na ten temat twórcy filmu, ci którzy mają już wyrobione zdanie zapewne przy nim pozostaną.  

avatar użytkownika
,

Łukasz ma chyba rację jeśli chodzi o ostatnie ujęcie - jestem przekonany, że nie było retuszowane, a nawet jeśli było, to taki widok jest jak najbardziej normalny. Patrząc na masyw Giewontu z takiej odległości (a wygląda to jak widok z okolic Gubałówki), krzyża prawie nie widać, bo ma zaledwie kilkanaście metrów wysokości. Północna ściana nad Małą Dolinką ma 600 m wysokości, więc łatwo sobie wyobrazić skalę.
Hierarchowie zapewne nie mieliby nic przeciwko fałszowaniu rzeczywistości w drugą stronę tzn. dorysowaniu krzyża :)
  

,

No cóż mam mieszane uczucia po przeczytaniu artykułu.

Z jednej strony czuję się wyróżniony, że wspomina o mnie cytowany przez Nasz Dziennik pracownik stacji BP, Edward z Sandomierza w słowach " Krzyż przeszkadza kłamcom, obłudnikom, ludziom bez sumienia, którzy chcieliby mieć jak najlepszą pozycję, najlepsze notowania i tak urządzić Polskę, by im była wygodna"

Z drugiej strony współczuję twórcom spotu i mocno dziwię się ich naiwności
oraz braku umiejętności przewidzenia jakie reakcje wywoła fakt usunięcia a tym samym profanacji krzyża.

W takim wypadku pozostaje nam tylko równie mocno krytykowana sprężyna,
chyba, że zastąpimy ją krzyżem, z takiego loga zapewne 97% społeczeństwa będzie zadowolona.

Witamy w Polsce.

,

Mnie natomiast martwi, że Signs publikuje brednie wypowiadane przez tych ludzi, legitymizując je, jakby były poważnym głosem w dyskusji.
A przecież nie są.

avatar użytkownika
,

Trudno się zgodzić, że cytowanie wypowiedzi jest formą ich legitymizowania czy wspierania - tak samo jak nie sposób zgodzić się z zarzutami, że cytowanie wypowiedzi o. Rydzyka w sprawie kar nakładanych na jego media jest głosem przeciwko niemu i tym mediom. I w jednym i w drugim przypadku mamy do czynienia z wypowiedziami mającymi wpływ na branżę którą się zajmujemy i sprawy o których piszemy, więc naszym obowiązkiem jest takie wypowiedzi odnotować. Temat promocji Polski podnoszony był przez nas wielokrotnie, a dyskusja jaka wybuchła wokół spotu MSZ pokazuje jakie są perspektywy i warunki prowadzenia takich inicjatyw. Niedostrzeganie lub pomijanie tych okoliczności byłoby ze strony redakcji karygodnym zaniedbaniem.  

,

Rydzyk jest właścicicielem i jako właściciel może wypowiadać się w imieniu swojej stacji.

W czyim imieniu mówią biskupi?
  

,

Zwyczajnie publikujecie szmatławe wypowiedzi i nazwiska ich autorów dla klików.  

avatar użytkownika
,

Nie żartuj - cytujemy hierarchów którzy mówią w imieniu milionów katolików, cytujemy posłów na sejm RP i dziennikarzy reprezentujących miliony wyborców utożsamiających się z poglądami wygłaszanymi przez tych ludzi. Nie zajmujemy się ocenianiem tych poglądów, natomiast nie możemy udawać że ich nie ma albo że są one na tyle mało reprezentatywne, że nie mają wpływu na sprawy, którymi się w serwisie zajmujemy. Mają wpływ - bardzo znaczący i jako takie muszą zostać przez nas odnotowane.

Jest całkiem prawdopodobne, że ludzie wygłaszający zacytowane tu poglądy znajdą się wkrótce u władzy. Wówczas będą mówić również w Twoim imieniu. Być może Ciebie to nie obchodzi, my natomiast uważamy za swój obowiązek obserwować co mówią i co może z tego wynikać dla naszego branżowego podwórka.
  

,

Proponuję zatem cały dział na wypowiedzi biskupów i prawicowych oszołomów na temat prawa, podatków, zbereźnej kultury., niewłaściwych zamierzeń i realizacji.
Reklama precz, zajmijcie się cytowaniem jakże ważnych wypowiedzi marginalnych politykierów. Całe szpalty czekają na przytoczenie.
  

avatar użytkownika
,

Sympatie i antypatie polityczne nie mają wpływu na to czy dana osoba reprezentuje realną siłę, mającą wpływ na to się się dzieje w sprawach stanowiących przedmiot naszego zainteresowania. Oczywiście że będziemy cytowali wypowiedzi istotne dla omawianych przez nas spraw, niezależnie od tego jaki światopogląd i opcję polityczną reprezentują ich autorzy - bo taka jest rola obiektywnych mediów.

Od lat śledzimy i relacjonujemy inicjatywy związane z promocją Polski - i te udane i te będące niewypałem. Fakt, że kwestia wyretuszowania krzyża zdominowała dyskusję na temat sportu promocyjnego MSZ, to, że projekt ten został uwikłany w awanturę ideologiczną i polityczną i jest wykorzystywany w bieżącej walce politycznej bez oglądania się na meritum sprawy i koszty - to wszystko są rzeczy o absolutnie podstawowym znaczeniu, które trzeba zauważyć i relacjonować jeśli ktoś chce zajmować się tym tematem. Pokazują one jakie są szanse na prowadzenie w Polsce podobnych projektów z dobrym skutkiem. Dlaczego mielibyśmy je ukrywać przed czytelnikami?
  

,

Taaaa jasne.

  

avatar użytkownika
,

Serio wolałbyś nie wiedzieć że trwa taka dyskusja i jakie kto zajmuje w niej stanowisko?  

avatar użytkownika
,

do redakcji....
Skąd pewność, że hierarchowie wypowiadają się w imieniu milionów? Bez przesady. Nigdy tak nie robili. Zawsze wypowiadają swoje opinie i jeszcze nie zdarzyło się aby Kościół jako instytucja potwierdzał je jako oficjalną wykładnię. Politykami lepiej się nie podpierać ponieważ ... wiadomo jak to z nimi jest...
  

avatar użytkownika
,

Nie trzeba być analitykiem ani socjologiem aby wiedzieć, ze spora rzesza Polaków podziela takie poglądy, a skoro tak, to te głosy trzeba uznać za znaczące, warte odnotowania. Nikt nie zamierza się licytować w imieniu ilu konkretnie milionów mówią biskupi czy poseł Girzyński - dość że jest to realna, znacząca siła mająca wpływ na rzeczywistość. Niezauważanie tego byłoby zamazywaniem obrazu tej rzeczywistości.  

,

Hierarchowie wypowiadają się w imieniu milionów zdeponowanych na szwajcarskich kontach.   

,

Dyskusja jest wtedy, gdy pojawiają się merytoryczne argumenty.

Wypowiedź twórcy:
dziecko nie wyobraża sobie olbrzyma z krzyżem na głowie.

I słusznie prawi. Każdy kto był dzieckiem, wie jak sobie wyobrażał olbrzymy.
To jest argument. Tym mocniejszy, że historię opowiada dziecko niepolskie, i wcale nie jest powiedziane, że wychowywane w wierze, jakiejkolwiek.

Wypowiedź księdza:
"krzyż przeszkadza kłamcom, obłudnikom, ludziom bez sumienia, którzy chcieliby mieć jak najlepszą pozycję, najlepsze notowania i tak urządzić Polskę, by im była wygodna".

Czy to jest argument? Nie sądzę.
To jest zwyczajna polityczno-fanatyczna agitka. Nie ma odniesienia do fabuły filmiku, nie ma odniesienia do stanowiska twórcy.

Nie ma dyskusji. Filmik po prostu stał się okazją do wywrzeszczenia kilku zdań, oderwanych od rzeczywistości.
  

Najnowsze w tym dziale

Efekty pandemii widoczne w wyszukiwarce Google
W ostatnich tygodniach życie codzienne i zawodowe Polaków przeniosło się do sieci. Tam również szukamy informacji, jak sobie radzić z nową rzeczywistością. Statystyki wyszukiwarki Google pokazują, że wśród najpopularniejszych haseł są te związane z pracą zdalną, zwolnieniami czy zasiłkami dla bezrobotnych. Z kolei przedsiębiorcy masowo szukają informacji...
Według danych StatCounter Chrome jest liderem wśród przeglądarek internetowych – na świecie korzysta z niej już 62% użytkowników, a w Polsce aż 71%. Nie dziwi więc poruszenie, które w branży wywołała zapowiedź Google o zaprzestaniu obsługi tzw. third-party cookies. Ta (r)ewolucja nie jest jednak czymś całkowicie nowym i zaskakującym. Już w 2017 roku...
„OK Google...” - codzienna dawka pozytywnych wiadomości
Na dobre wieści wszyscy czekają nie tylko w czasach zagrożenia czy kryzysu. Odnajdywanie konstruktywnych historii i popularyzowanie dziennikarskich relacji o tym, jak rozwiązywane są ważne problemy społeczne to cel nowego projektu Google Polska oraz Outriders. Już dziś użytkownicy Asystenta Google, dzięki prostej komendzie  „OK Google, powiedz mi coś dobrego”, mogą usłyszeć...
W 6 miesięcy od pierwszej informacji na temat wdrożenia 5G technologia ta jest już dostępna w sieci Play, a do końca czerwca obejmie swym zasięgiem 53 miasta i miejscowości na terenie Polski. Dotyczy to zarówno dużych aglomeracji, jak i mniejszych miejscowości. Sieć 5G w Play wykorzystuje pasmo 2100 MHz.
Kim Brunhuber nowym prezenterem CNN International w Atlancie
Kim Brunhuber dołącza do zespołu CNN International (CNNI) jako nowy prezenter, który będzie pracował w siedzibie stacji w Atlancie. Poprowadzi poranne wydania CNN Newsroom dotyczące Europy w soboty oraz niedziele, a także programy informacyjne w dni powszednie. Zatrudnienie Kima ogłosił wczoraj Mike McCarthy, Executive Vice President i General Manager w CNNI.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764