logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Akt o Usługach Cyfrowych (Digital Services Act) opublikowany

  PR 04.11.2022, przeczytano 379 razy

27 października opublikowany został w dzienniku urzędowym UE jeden z ważniejszych aktów legislacyjnych ostatnich lat, zwany konstytucją internetu – Akt o Usługach Cyfrowych (Digital Services Act). AUC jest aktem horyzontalnym, który m.in. modernizuje dyrektywę e-Commerce, obejmując swoim zakresem wszystkie kategorie treści, produktów, usług i działalności w zakresie tzw. usług pośrednich. „Odbiorcami” tego aktu są przede wszystkim: użytkownicy internetu, przedsiębiorcy działający w internecie oraz platformy internetowe.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/akt-o-uslugach-cyfrowych-%28digital-services-act%29-opublikowany,397858,artykul.html

Akt o Usługach Cyfrowych formalnie wejdzie w życie już 16 listopada 2022 r., jednak większość jego przepisów zacznie obowiązywać 17 lutego 2024 r. Przedsiębiorcy świadczący usługi pośrednie w Internecie mają zatem blisko 16 miesięcy na przygotowanie się do nowej regulacji.  

Art. 24 ust. 2, 3 i 6, art. 33 ust. 3–6, art. 37 ust. 7, art. 40 ust. 13, art. 43 oraz rozdział IV sekcje 4, 5 i 6 stosuje się od dnia 16 listopada 2022 r.

Istnieje również możliwość wcześniejszego stosowania rozporządzenia wobec bardzo dużych platform internetowych i bardzo dużych wyszukiwarek internetowych wskazanych zgodnie z art. 33 ust. 4 – wobec nich rozporządzenie będzie mieć zastosowanie po upływie czterech miesięcy od powiadomienia danego dostawcy, o którym mowa w art. 33 ust. 6, w przypadku gdy data ta jest wcześniejsza niż dzień 17 lutego 2024 r.

Źródło: IAB Polska

www.iab.org.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Po Akcie o Krzywiźnie Banana oraz Akcie o Tym, że Pomidor jest Owocem, to chyba najbardziej strzelisty akt UE.
Aaaa jeszcze ten o ciasteczkach był równie strzelisty.

avatar użytkownika
,

A konkretnie jakie masz zastrzeżenia?  

avatar użytkownika
,

Jeśli ktoś przekonuje, że to dla czyjegoś dobra, to ja, nauczony doświadczeniem wiem, że chodzi o wyłudzenie dodatkowej kasy.

Za głupotę z komunikatem o ciasteczkach zapłacić musieli wszyscy. Kto tutaj zapłaci?
  

avatar użytkownika
,

Czyli wiesz na podstawie, że "przecież każdy wie...".  

avatar użytkownika
,

Wiem na podstawie lektury korzyści dla usera oraz lektury nowych obowiązków dla świadczących usługi w świecie cyfrowym.

Można wyguglać.
  

avatar użytkownika
,

Czyli że wiesz ale nie powiesz?  

avatar użytkownika
,

Zalecam samodzielną lekturę.  

avatar użytkownika
,

Mówiąc krótko: wiesz, ale nie powiesz.  

avatar użytkownika
,

Musisz wyciągnąć z tego to, co jest ważne dla Twojej obecności w sieci.
Ja tego za nikogo nie zrobię.
  

avatar użytkownika
,

Skoro każdy ma wyciągać dla siebie i na własny koszt, to po co opowiadasz tu o pomidorach?  

avatar użytkownika
,

A czemu miałbym na swój koszt wyciągać coś dla Ciebie?
Aniś brat ani swat.
Obcy facet. Zapłać, to Ci ktoś streści a może nawet wypunktuje.

  

avatar użytkownika
,

Najlepiej byłoby, gdybyś wypowiadał się w sprawach, w których masz coś do powiedzenia. Dodatkowo w takiej sytuacji nikt nie musiałby Cię namawiać do zajęcia stanowiska. A tak mamy tylko rewelacje o pomidorach.  

avatar użytkownika
,

Polak po szkodzie głupi, więc za jakiś czas będzie wysyp darmowych lekcji dla tych, którym teraz szkoda kasy na naukę.
A ja nie widzę powodu, by komuś za darmo odrabiać pracy domowej.

Pozostaje mieć nadzieję, że Twój wydawca w porę kogoś poprosi o pomoc i dowie się jakie nowe obowiązki nałożyła na niego UE.
A jeśli nie, cóż... mnie to zwisa, ale kalafiorem.
  

avatar użytkownika
,

W takiej sytuacji Twoje donosy na pomidory wyglądają na formę komercyjnej autopromocji. Wiesz, że spamowanie jest tutaj surowo wzbronione?  

avatar użytkownika
,

Znaczy się jesteś z tych, którzy muszą wiedzieć czy jedzą owoc czy warzywo, bo inaczej nie smakuje.
I musi to powiedzieć UE jakimś rozporządzeniem?
  

avatar użytkownika
,

Nie każdy jest tak sprytny jak Ty i nie każdy potrafi się bronić przed rżnięciem go przez internetowych potentatów, mających nad nim miażdżącą przewagę w niemal każdym aspekcie korzystania z internetu. Ale dobrze, że są też tacy jak Ty mocarze. Google i Facebook mają się kogo bać - UE nie jest sama. Zawsze to jakieś pocieszenie.  

avatar użytkownika
,

Fejs właśnie wycofuje pola płeć, wyznanie i zainteresowania.
Kogo się boi?

A może po prostu robi krok w stronę bezstresowego zarabiania na frajerach mających tam konta?

Problem z potentatami internetowymi polega na rym, że nie ma obowiązku korzystania z ich usług.
A skoro nie ma obowiązku, to nie ma mowy o jakiejś mitycznej przewadze.
  

avatar użytkownika
,

Problem z potentatami internetowymi polega na tym, że uzyskali tak dominującą, w wielu dziedzinach praktycznie monopolistyczną pozycję, że nie da się ich ominąć bez radykalnego obcięcia sobie zakresu usług internetowych. Jaki jest wpływ monopolu na rynek i pozycję konsumenta odkryto już dawno, można sobie na ten temat poczytać ograniczając ilość piany.

Google, Facebook i Microsoft znajdują się na liście 10 największych monopolistów na świecie. Jest to możliwe dzięki temu, że o ile krajowe przepisy już dawno temu zbudowano tak by radzić sobie z podobnymi wynaturzeniami, w przestrzeni międzypaństwowej panuje samowolka przypominająca czasy dzikiego kapitalizmu. A dzięki nowym technologiom udało się ulokować lwią część tych biznesów właśnie w takiej bezpańskiej przestrzeni prawnej, w której można bezkarnie golić zapędzone tam dzięki monopolistycznej pozycji owieczki. Pogódź się z tym, że nie wszystkim odpowiada ta rola.
  

avatar użytkownika
,

I co zaskakujące, o monopolu tychże nie mówi konkurencja czy użytkownicy, ale rządy, którym przeciekają przez palce te miliardy....
Oczywiście w interesie internauty, który bez fejsa i gugla nie umiałby korzystać z internetu.

  

avatar użytkownika
,

Zwykli obywatele nie protestują też przeciwko działalności obcej agentury albo złodziei i oszustów w ich krajach. W ich imieniu ściga ich państwo - bo tylko ono ma odpowiednie możliwości i instrumenty.

Trudno oczekiwać aby np. użytkownicy, których dane są przedmiotem nielegalnego obrotu prowadzonego przez platformy internetowe, protestowali przeciwko czemuś, o czym nie mają pojęcia. Od tego by wyłapywać i ścigać tego typu nadużycia są organy państwa. Sytuacja, w której użytkownik pozostawiony jest w konfrontacji z Google czy Facebookiem sam sobie odpowiada Google, Facebookowi - i z jakichś powodów Tobie oraz nielicznym, choć hałaśliwym grupkom osób podających się za "wolnościowców". Napewno nie jest w interesie użytkownika.
  

avatar użytkownika
,

I nadal, nic co napisałeś nie dowodzi monopolu czy też tezy o niemożliwości normalnego korzystania z internetu.

Dowodzi jedynie, że chciałbyś, aby każdego dużego przedsiębiorcę wydoić z zarobionej kasy a potem ją rozdać tym, którzy nie tylko nie zarabiają i nie płacą podatków, ale nie mają zamiaru, bo ktoś w ich imieniu wydoi bogatszego i im da.
  

avatar użytkownika
,

Spróbuj "normalnie" korzystać z internetu omijając produkty Google - od Androida zaczynając, a na stronach internetowych zawierających wpięte skrypty analytics, adsense itp. kończąc. A potem wróć tutaj i opowiedz jak było...  

avatar użytkownika
,

Normalnie korzystam omijając produkty gugla a czasem bezczelnie z nich korzystam, kiedy mam z tego korzyść.
Nigdy by nie przyszło mi na myśl przekonywać kogokolwiek, że są niezbędne do korzystania z internetu.

Ale rozumiem ludzi nierozgarniętych, że nie wiedzą, że można. Dlatego nazywa się ich nierozgarniętymi.
  

avatar użytkownika
,

Zapewne wierzysz że omijasz produkty Googla - to się zdarza. Analizujesz za każdym razem źródło odwiedzanej strony i sprawdzasz co tam jest zaszyte? Korzystasz z internetu omijając dwie największe wyszukiwarki treści internetowych na świecie (Google, YouTube)? Nie korzystasz z YouTube, nie oglądasz filmików osadzonych na stronach które odwiedzasz?

A fakty są takie: prawie 28 mln serwisów internetowych na świecie korzysta z Google Analytics. Blisko 37 mln ma wpięte kody Google Adsense. To tylko dwie usługi Google z pokaźnej ich listy, które pobierają i przetwarzają dane użytkownika podczas korzystania z internetu. Dodaj do tego pozostałe, wśród których są także te niewrażliwe na najlepsze nawet blokady adblockowe - takie jak choćby Google fonts powszechnie wykorzystywana przez twórców stron www (56 mln), a także "social pluginy" innych serwisów takich jak Facebook służące lajkowaniu, udostępnianiu treści... Jaki procent istotnego i przydatnego internetu pozostanie do Twojej dyspozycji?

Licząc weź pod uwagę, że te liczby dotyczą w znacznie wyższym stopniu serwisów istotnych z punktu widzenia jakości i przydatności, takich jak duże portale, wśród których wykorzystanie tego typu usług jest powszechne. Kody usług Google - niekoniecznie tych blokowanych przez adblocka - znajdziesz na oficjalnych stronach rządowych i stronach instytucji takich jak ZUS. Uwzględnij, że nawet ci, którzy np. nie wyświetlają reklam Adsense bezpośrednio, za pośrednictwem wpiętych w stronę kodów Google, korzystają najczęściej z pośredników (brokerów reklamy internetowej) lub własnych, niestandardowych rozwiązań, które pomagają omijać adblocka, aby potem udostępnić dane użytkownika np. serwerom Google.
  

avatar użytkownika
,

Zaraz mi napiszesz, że na Signs też są reklamy...  

avatar użytkownika
,

Przeanalizuj źródło strony.  

Najnowsze w tym dziale

Barometr EFL: firmy w Polsce znajdują się w stagnacji
Pierwszy tegoroczny odczyt Barometru EFL wyniósł 48,5 pkt. i jest o 1,3 pkt. wyższy niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Eksperci zwracają uwagę, że tegoroczny wynik nie odbiega od poziomu Barometru w pierwszych kwartałach poprzednich lat. Od 2019 roku odczyty w styczniu są „pod kreską”, czyli poniżej progu 50 pkt., co wskazuje na słabe nastroje polskich...
Polska: bez recesji, ale nadal z wysoką inflacją
Według prognoz EY, polska gospodarka uniknie recesji w br., notując wzrost PKB o 0,5%. W pierwszej połowie roku czeka nas stagnacja, po której nastąpi nieznaczne ożywienie. Czynnikiem hamującym wzrost będzie przede wszystkim nadal bardzo wysoka inflacja, przewyższająca wzrost płac. Efektem będzie kontynuacja już doświadczanego spadku realnych wynagrodzeń, co ogranicza...
Havas Prosumer „Siła Wspólnot”
Raporty Havas Prosumer to część globalnej inicjatywy wymiany informacji i badania trendów agencji Havas. W kolejnym raporcie, opracowanym przez Havas Media Group, pt. „Siła Wspólnot” agencja zbadała jakie znaczenie dla Polaków mają społeczności, które wspólnoty poza narodowymi i lokalnymi są dla nas najważniejsze oraz jak budować zaangażowanie konsumentów przy pomocy...
Niemal co czwarta firma liczy się z pogorszeniem terminowości płatności. W Europie Zachodniej, co piąta faktura opłacana jest z opóźnieniem, natomiast w Europie Wschodniej – nawet co czwarta.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2023 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764