logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Armagedon w „Trójce” - przegląd strat

   26.03.2020, przeczytano 1003 razy
ilustracjastrzałka
fot. Mohylek

W zalewie informacji prasowych dotyczących wirusa giną doniesienia dotyczące dramatycznej sytuacji w Programie III Polskiego Radia. W ostatnim czasie z anteny znikają kolejne osoby stanowiące filar redakcyjnego zespołu. Znalazły się wśród nich takie ikony radiowej Trójki jak Wojciech Mann czy Jan Chojnacki.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/armagedon-w-_trojce_---przeglad-strat,386270,artykul.html

O rozpadzie „trójkowego” zespołu redakcyjnego zrobiło się głośno po zwolnieniu Anny Gacek. 9 marca decyzją prezes PR Agnieszki Kamińskiej „nie przedłużono umowy” z dziennikarką, mającą za sobą 19 lat pracy dla stacji. Gacek prowadziła nie tylko autorskie audycje (m.in. Atelier, Aksamit czy Powiększenie), ale także np. wtorkowe wydania W tonacji Trójki z Wojciechem Mannem.

- „Decyzją Prezes Polskiego Radia - ze skutkiem natychmiastowym - nie ma dla mnie miejsca na antenie Trójki.
Ponieważ nie pożegnam się z Wami w audycji, dziękuję Wam tutaj. Jesteście najlepszymi Słuchaczami na świecie. Dziękuję również wszystkim Artystom - relacje z Wami były, są i będą jednymi z najważniejszych w moim życiu.
" - napisała Gacek w facebookowym wpisie z 9 marca.

Rozstanie z Anną Gacek nie było jednak pierwszym w tym roku zniknięciem z anteny Programu III. W styczniu nie przedłużono umowy z Dariuszem Rosiakiem prowadzącym Raport o stanie świata. Z pracy zwolniono także Agatę Kasprolewicz, odsuniętą już w zeszłym roku od prowadzenia audycji w państwowym radiu.

W odpowiedzi na decyzję prezes państwowej rozgłośni Wojciech Mann nie pojawił się w kolejnym wydaniu W tonacji Trójki informując, że rezygnuje ze współpracy z nadawcą. - "Postanowiłem, że to ja podejmę tę decyzję, a nie ktoś za mnie" - powiedział dziennikarz "Gazecie Wyborczej".

- "Wojtku, jesteś - nigdy w czasie przeszłym - moją najlepszą radiową przygodą. To jest zaszczyt, pracować z Tobą, śmiać się z Tobą, nie zgadzać się (tylko muzycznie) z Tobą, śmigać po najwyższych poziomach błyskotliwości, by Ciebie tam spotkać, by Tobie dorównać" – napisała Anna Gacek. Mann związany był ze stacją od końca lat 60-tych. W 2011 roku otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla Polskiego Radia.

Zwolnienia Gacek i Manna stały się „kropelkami które przepełniły czarę” - jak napisał z kolei Jan Chojnacki, tłumacząc podjętą wkrótce po odejściu Manna decyzję o rozstaniu z Trójką.

- „Osoba, która rządzi Polskim Radiem, nieznana mi pani prezes, w sposób arbitralny i wskazujący na to, że nie ma pojęcia, czym jest radio, podejmuje decyzję, by pozbawić antenę kogoś muzycznie wartościowego. No więc skoro już zaczynają grzebać w muzycznej części Trójki, to uznałem, że nie mogę być jej twarzą” - wyjasnił Chojnacki.

'Dobra zmiana' to jest coś obrzydliwego, to fałsz i zakłamanie, które zioną ze wszystkich stron. Bardzo mnie to przygniata” - stwierdził dziennikarz, prowadzący od 1975 r. legendarną audycję Bielszy odcień bluesa.

W ślady Manna poszła autorka audycji Głowa. Serce. Baza, wokalistka Gabriela Kulka, a także Jan Młynarski, autor audycji Dancing, salon, ulica z Janem Młynarskim. - "Wiem, że wielu moich odbiorców poczuje się opuszczonych, ale przychodzą w życiu chwile gdy po prostu trzeba być przyzwoitym i solidarnym” - wyjasnił Młynarski na Facebooku.

Wkrótce z anteny Programu III znikła także Siesta Marcina Kydryńskiego. Sam dziennikarz wyraził nadzieję, że to zmiana jedynie na czas epidemii, związana ze specjalną ramówką.

- "Czasy są kryzysowe, dynamiczne. Nic dziwnego, że w Trójce, jak i na przykład w TVN, z dnia na dzień zmienia się ramówka. Tak się stało, że – wierzę, iż tymczasowo – zniknęła z niej 'Siesta'. Nie wyciągałbym jednak pochopnych wniosków. Uspokajam słuchaczy: audycja, mam nadzieję, nie znika na stałe. A z pewnością nie jest to moją intencją"  - napisał Kydryński w opublikowanym przez Onet oświadczeniu. - "Z koleżankami i kolegami, z Mistrzami, którzy w ostatnich dniach zniknęli z Trójki zgadzam się w kwestii motywu i meritum, ale nie przejmuję ich metody. Myślę, że to nie jest czas na oddawanie pola. Nie pora na walkower. To jest czas na bliskość ze słuchaczem. Bo nasz słuchacz jest najważniejszy" – zadeklarował Kydryński odnosząc się do ostatnich zmian w Trójce.

Wczoraj o zakończeniu współpracy z państwową stacją poinformowali Wojciech Waglewski i Bartosz Waglewski, autorzy audycji Magiel Wagli.

- "Nasza wspólna przygoda pt. 'Magiel Wagli' dobiegła końca. Było nam niezmiernie miło gościć w Państwa domach" - napisał na Facebooku Wojciech Waglewski. "Odejście 5 fantastycznych dziennikarzy i współpracowników redakcji muzycznej mocno zubożyło ofertę programową... międzypokoleniową i międzygatunkową dotąd. Sposób rozstania się z Anią w niezwykle wielkopańskim i dość osobliwym jak na nasze rozumienie dobrych manier stylu do tego kompletnie nieuzasadnione umocniło nas w przekonaniu o konieczności odejścia" – wyjaśnił muzyk.

Akcja protestacyjna

Na facebookowym profilu Ratujmy Trójkę rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na zorganizowanie akcji protestacyjnej w obronie stacji. - „Zbieramy na akcję protestacyjną w obronie Trójki i wyrzucanych dziennikarzy. Kupimy samochód, który będzie stał na Myśliwieckiej, naprzeciwkko Trójki, będący podstawą do umieszczania banerów i transmisji internetowej. Pieniądze mają pokryc koszt zakupu samochodu (max 2000), ewnetulane ubezppieczenie i opłaty za parking (głównie). Chcemy aby akcja trwała minimum rok.” - napisali organizatorzy, którym udało się zebrać od ok. 400 osób blisko 18 tys. zł.

Mann zakłada profile w social media

Wojciech Mann postanowił utrzymać kontakt ze swymi odbiorcami zakładając profile w mediach społecznościowych. Działa już na Facebooku, Youtube (razem z Piotrem Bukartykiem, który również opuścił stację po odejćiu Manna) i Instagramie, publikując filmiki komentujące sytuację w Trójce, ale także odnoszące się do szerszej sytuacji w kraju. - "Gdybym w tej chwili miał odnieść się do ogólnej sytuacji, jaka panuje, to musiałbym to zrobić skrótowo, a brzmiałoby to powiedzmy sobie otwarcie tak, że w dupie to mam. Auf wiedersehen" – wyjaśnił w jednym z nich.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Nie widzę problemu w tym, że Mann czy Chojnacki odchodzą, w takich czy innych okolicznościach. Wiadomo, zmienia się miotła, zmienia się sposób zamiatania.
Ale widzę problem w braku następców. ŻADNA polskojęzyczna rozgłośnia radiowa nie ma godnych następców Manna, Chojnackiego, Kaczkowskiego, Niedźwieckiego.

avatar użytkownika
,

Problem jest i polega na tym, że Trójka stanowiła swego rodzaju ewenement na radiowym rynku, zachowując dzięki państwowej kurateli standardy, które w stacjach komercyjnych były nie do utrzymania. To była unikatowa wartość, która - podobnie jak sam zespół redakcyjny - w państwie dbającym o własne zasoby powinna być pielęgnowana i chroniona.

Chodzi nie tylko o to że na miejsce Manna czy Chojnackiego nie znajdzie się już dzisiaj nikogo porównywalnego. Problem jest też taki, że ci ludzie nie znajdą dla siebie miejsca nigdzie indziej - te zniszczone przez partyjnych troglodytów zasoby nie są do odtworzenia w innym miejscu, w jakieś innej stacji, w internecie (mimo prób Manna) itp.

Państwowa kuratela, która przez dziesiątki lat lepiej lub gorzej - ale jednak chroniła ten unikatowy zasób kulturowy, w rekach partyjnych kacyków okazała się trucizną.
  

,

Stanowiła.
Czas przeszły.
I nie dobra zmiana ten stan rzeczy zmieniła, choć na pewno miała swój udział, ale zadziało się to znacznie wcześniej.

Ci ludzie powinni UCZYĆ nowe pokolenia.
Więc każdy szanujący się wydział mediów/dziennikarski dużej uczelni z pocałowaniem ręki.
Ale czy są w Polsce takie szanujące się wydziały? No właśnie.

Media nie są od chronienia miejsc pracy. Wymiana pokoleniowa musi następować. Wiadomo, powinno się to dziać w inny sposób, ale prawda jest taka, że gdy był dobry czas, nie przygotowano bezpieczników prawnych na czas zły. Teraz są żniwa tej bezmyślności.
  

avatar użytkownika
,

Nadawca publiczny ma taką liczbę anten i takie możliwości, że nie ma najmniejszego powodu aby niszczyć tego typu unikatowy zasób kulturowy w imię jakiejś wymiany pokoleniowej i "nadążania za zmianami". Państwo jest od tego aby cenne aktywa chronić przed wpływem takich zmian. Ma ku temu środki i ma w tym zakresie swoje obowiązki.

Dla młodych, chcących gonić za nowinkami, istnieje już dziesiątki stacji. Można od ręki zrobić następne dziesięć. Zjawiska takiego jak "Trójka" - zgoda że już mocno zmaltretowanego w ostatnich latach - nikt nie powoła i nie odtworzy ani w dziesięciu, ani w jednym egzemplarzu. To co zrobiono z tą stacją, to typowe palenie obrazów w Pałacu Zimowym - ordynarna wojna kulturowa prowadzona przeciwko części polskiego społeczeństwa.
  

,

Pięknie piszesz, ale to nie zmienia faktu, że Armageddon w Trójce trwał od dłuższego czasu. Co najmniej 10 lat.

To, że dziś odeszło 3 czy 5 pracowników nic nie zmienia. Choć wiadomo, że wylot nośnego nazwiska przebija się łatwiej przez szum medialny, ale też warto zauważyć, że te nośne nazwiska wiele lat milcząco trzymały się stołków, gdy rozmontowywano rozgłośnię.
  

avatar użytkownika
,

Pełna zgoda - degrengolada nie zaczęła się dziś, a pozostawanie tych ludzi na antenie mimo ordynarnych czystek budziło podobne wątpliwości jak prowadzenie przez Niedźwiedzkiego listy przebojów w stanie wojennym. Jednak z tymi nazwiskami możliwe było odtworzenie jakości tego programu. Bez nich jest to praktycznie niemożliwe - być może ktoś stworzy coś innego, równie dobrego albo lepszego, ale to co było, to se ne vrati.  

,

Nie zgadzam się.
Te nazwiska, choć zapracowały na siebie, ostro też pracowały przeciw sobie.

Jedyny sposób, by odbudować media, to przekazać zarządzanie nimi w ręce specjalistów i całkowicie wykluczyć wpływ polityków na wybór władz PR i TVP.

Dodałbym jeszcze, że do władz mediów publicznych nie powinny być dopuszczone osoby, które kiedykolwiek pełniły jakiekolwiek funkcje polityczne, z nadania czy wyboru.

  

avatar użytkownika
,

Niezależnie od oceny postawy tych ludzi, ich obecność na antenie tworzyła pewną wartość którą bezpowrotnie zniszczono - oceny etyczne nie mają tu żadnego związku z tematem.

Natomiast izolacja mediów publicznych od polityków i politycznych wpływów powinna być w państwie prawa standardem. U nas jest odwrotnie - zgodnie z opracowaną przez towarzyszy radzieckich dialektyką, uzależnienie od ugrupowania rządzącego jest obecnie przedstawiane społeczeństwu jako przejaw "pluralizmu" i "przeciwwaga" dla mediów niewspierających ugrupowań trzymających władzę.

Jest to przejaw prymitywnego, egoistycznego i krótkowzrocznego podejścia do państwa jako do rodzaju łupu należącego się politykom, którzy zamieniają je we własny folwark, prowadząc w nim gospodarkę rabunkową na zasadzie "po nas choćby potop". Dewastacja "Trójki" jest tego podręcznikowym przykładem.
  

,

Oni sami zbudowali tę wartość, a potem ją niszczyli, uczestnicząc w szopce pt. przebudowa mediów publicznych.
Nie da się ich od tej odpowiedzialności zwolnić, nie da się ich aktywności wytłumaczyć kredytami do spłacenia czy inną prozą życia.
  

avatar użytkownika
,

Nikt nie próbuje - tyle że ta kwestia nie wpływa na ocenę strat jakie spowodowało ich zniknięcie z anteny.  

,

Wpływa, wszak się przyczynili.
  

avatar użytkownika
,

To ocena win, a nie strat.  

,

Tymczasem Mann, dał popis - lewą ręką zagrał w reklamie, prawą wystawił, żeby mu słuchacze dali na nowe radio.  

avatar użytkownika
,

No bo powinien stać tylko jako dziad proszalny licząc na datki wiernych słuchaczy, prawda? Albo nie - powinien umrzeć z głodu bo tak lepiej by się to prezentowało od strony wizerunkowej...  

,

Może...
Powinien część pieniędzy za reklamę zainwestować w nowe radio, przekonując zbiórkowiczów, że traktuje tę inicjatywę na tyle poważnie, że dołoży coś od siebie.

  

avatar użytkownika
,

Byłby to efektowny gest, ale nie wiemy czy tak właśnie nie zrobi. Na razie udało się zebrać pieniądze pozwalające funkcjonować przez ok. 2 miesiące i wiadomo, że takiej mobilizacji nie da się na dłuższą metę utrzymać. Nie jest wcale wykluczone że wkrótce trzeba będzie finansować to przedsięwzięcie z prywatnych kieszeni udziałowców, bo na zyski z reklam w obecnej sytuacji liczyć znacznie trudniej niż jeszcze pół roku temu. Dlatego wstrzymaj się może z tym zaglądaniem do jego prywatnego portfela.  

,

U kogoś, kto prosi o DATKI, nie ma miejsca na prywatny portfel.  

avatar użytkownika
,

Ma przestać jeść, spać i oddychać bo poprosił o wsparcie jakiegoś przedsięwzięcia? Ci którzy korzystają z dotacji publicznych, funduszy unijnych, dopłat rolniczych tez mają przestać zarabiać, jeść i oddychać, czy dotyczy to tylko byłych dziennikarzy "Trójki"?  

,

Redaktor Mann może przestać cokolwiek lub nic nie przestawać. jednak powinien liczyć się z tym, że jego działania w przestrzeni publicznej mogą być oceniane, różnie.

Z wizerunkowego punktu widzenia, żebranie o pieniądze od słuchaczy, w sytuacji, gdy kilkanaście dni wcześniej wystąpiło się w reklamie browaru, to strzał w stopę przez oba kolana.
  

avatar użytkownika
,

Nie odpowiedziałeś na pytanie. Czy każdy kto korzysta z pomocy publicznej powinien zaprzestać działalności komercyjnej, czy dotyczy to tylko byłych redaktorów "Trójki"?

Sięgasz po inwektywy i pejoratywne określenia wartościujące co jest sygnałem, że sam zaczynasz widzieć w jaki narożnik się zapędziłeś. Określenie "żebrać", mające poniżyć Manna, nie ma tu żadnego uzasadnienia. "Żebranie" oznacza, że prosi się o wsparcie nie oferując nic w zamian. Słuchacze zrzucają się w tym wypadku na konkretną korzyść którą spodziewają się uzyskać. Jeżeli chcesz zabawiać się w poniżanie ludzi, to prosimy żebyś zmienił forum dla swoich wynurzeń.
  

,

Pomoc publiczna powinna być ograniczona do tych, którzy jej potrzebują.
Czyli bardzo wąski przedział podmiotów, bardzo wnikliwie zweryfikowanych.

Ale wiadomo, to utopia, bo decyzja jest uznaniowa a kryteria niejasne.


Oczywiście nie można zabronić zbiórek na widzimisię w postaci własnej rozgłośni radiowej dla ludzi, którzy mogliby zainwestować własny majątek ale wolą ryzykować CUDZYMI pieniędzmi.
Ale można głośno i wyraźnie powiedzieć, że rozmieniają swoją reputację na bardzo drobne., choć przez kilka miesięcy pobawią się w radio.

Ja stoję na stanowisku, że tą zbiórką Mann i spółka całkowicie stracili wiarygodność. Słysząc ich głosy, przełączę na inną stację.
  

avatar użytkownika
,

Nie masz nawet śladowego pojęcia o sytuacji finansowej Manna, a zabierasz się za publiczne ocenianie go i poniżanie. Wystawiasz w ten sposób świadectwo samemu sobie, a nie jemu.  

Najnowsze w tym dziale

Vectra do której niedawno dołączyła spółka Multimedia Polska S.A, przedłuża umowę o współpracy z kanałami Sportklub i Fightklub. Nowe porozumienie podpisane zostało aż na cztery lata i obowiązywać będzie do 2024 roku. Na jego mocy klienci operatora zachowają dostęp do obu kanałów sportowych, jak również dostęp ten utrzymają Ci,...
Zbudowano infrastrukturę testową internetu kwantowego
Amerykanie chcą stworzyć internet kwantowy. Sieć nowej generacji zapewni najwyższy poziom bezpieczeństwa. W obliczu narastającego problemu cyberprzestępczości zorganizowanej amerykański Departament Energii uruchomił prace nad siecią przesyłu danych nowej generacji. Nad innowacyjnym systemem pracują naukowcy z kilku amerykańskich uczelni. Dzięki wykorzystaniu zjawiska splątania...
Rozszerzona rzeczywistość zmieni telewizję
Zaawansowane narzędzia do projektowania i produkcji, które umożliwiają nadawcom tworzenie wirtualnych obiektów, są dostępne od kilku lat, ale od niedawna weszły do głównego nurtu w największych sieciach telewizyjnych. Grafika AR umożliwia lepszą interakcję, daje swobodę w opowiadaniu złożonej historii w bardzo wizualny sposób. Aplikacje Augmented...
Im dłużej trwa epidemia, tym bardziej realnie MŚP oceniają przyszłość
Najnowszy Barometr COVID-19, zrealizowany przez EFL na przełomie czerwca i lipca br., pokazuje bardziej realistyczne nastawienie przedstawicieli polskiego sektora MŚP do przyszłości niż jeszcze miesiąc temu. Po czterech miesiącach od wybuchu epidemii koronawirusa w Polsce na szybką rekonwalescencję branży w tym roku liczy tylko 6 proc. firm, podczas gdy w maju ten odsetek był trzy...
WP Pilot udostępnił aplikację dla użytkowników korzystających z Huawei Mobile Services. Pozwala ona na oglądanie prawie 100 kanałów telewizyjnych na żywo na urządzeniach Huawei. Każdy użytkownik, który zainstaluje aplikację otrzyma darmowy dostęp do pakietu Starter Plus przez 14 dni.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764