logo
WIADOMOŚCI

Badanie: Widoczność reklam display - Polska na szarym końcu

redakcja  PR 12.02.2018, przeczytano 400 razy
ilustracjastrzałka

Z opublikowanego właśnie przez firmę Meetrics międzynarodowego raportu „Viewability Benchmark Report” dotyczącego widoczności reklam wynika, że po wzrostach w poprzednich kwartałach, IV kwartał roku przyniósł zauważalne pogorszenie wskaźników Viewability reklam display na naszym rynku. W ostatnim kwartale roku wskaźnik Viewability spadł do poziomu 50 proc. Średni czas kontaktu z reklamą display również zmalał - do 20,7 sekund. Najprawdopodobniej jednak są to tylko spadki sezonowe, spowodowane mocno zwiększoną liczbą reklam emitowanych w okresie przedświątecznym.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/badanie:-widocznosc-reklam-display---polska-na-szarym-koncu,35426,artykul.html

Meetrics jest dostawcą rozwiązań do weryfikacji i poprawy widoczności, jakości oraz skuteczności kampanii reklamowych. Firma publikuje swoje raporty dotyczące wybranych krajów europejskich od 2016 roku. 

Najnowsze dane Meetrics, zamieszczone w kwartalnym raporcie “Viewability Benchmark Report”, wskazują, że w IV kwartale ub.r. wskaźniki widoczności reklam display mocno ucierpiały, czego powodem jest duży natłok reklam w tej najważniejszej sprzedażowo części roku. W porównaniu do III kwartału wskaźnik widoczności reklam displayowych stracił w Polsce łącznie pięć punktów procentowych i za IV kwartał wyniósł 50 procent (wobec 55 proc. w III kw.). Średni czas kontaktu z reklamą display spadł w IV kwartale do 20,7 sekundy (wobec 27,5 sekundy w III kwartale).

- Ten trend nie jest dla nas zaskoczeniem - komentuje Tomasz Piątkowski, Country Manager Poland w Meetrics - Ze względu na sezonowość, liczba kampanii reklamowych jest najwyższa właśnie w czwartym kwartale. Spadek współczynników widoczności pokazuje wyraźnie, że w momencie gdy dynamicznie rośnie zapotrzebowanie, zasoby reklam display okazują się niewystarczające. Tworzenie zasobów reklamowych o większym potencjale Viewability pozostaje w tym momencie kluczową kwestią dla rozwoju rynku reklamy digital w Polsce. Co oczywiste, ale warte podkreślenia - Viewability na poziomie 50 proc. oznacza, że dokładnie połowa budżetów digital była w Polsce w IV kwartale wydawana nieefektywnie.

Jeśli chodzi o formaty reklamowe to najlepsze wskaźniki jeśli chodzi o średnią widoczność reklam osiągnęły na polskim rynku reklamy: Halfpage (65 proc. i 27,8 sekundy) i Skyscraper (61 proc. i 44,4 sekundy). Znacznie gorzej wypadały: Billboard (50 proc. i 12,1 sekundy) oraz Medium Rectangle (40 proc. i 18,8 sekundy)

W IV kwartale Polska z wynikiem 50 proc. znalazła się na końcu europejskiej stawki jeśli chodzi o wskaźnik Viewability dla reklam display. Przykładowo w Niemczech ten wskaźnik wyniósł 55 proc., we Francji 62 proc., w Wielkiej Brytanii 56 proc., we Włoszech 63 proc. Na pozycję lidera wróciła Austria, z wynikiem 67 proc. Gorszy wynik od Polski reklama display zanotowała tylko w Szwajcarii (48 proc.).

Średnia europejska wyniosła w IV kwartale 62 proc. (Viewability) i 20,9 sekund (czas kontaktu z reklamą).

Lepiej wypadła w IV kwartale na polskim rynku reklama wideo. Tutaj wskaźnik Viewability osiągnął 56 procent, a średni czas kontaktu z reklamą wideo wyniósł 17,8 sek.

Źródło: Meetrics

Dodatkowe informacje:

Meetrics w swoich badaniach opiera się na definicji Viewability rekomendowanej przez IAB i Media Rating Council. Reklama jest uważana za widoczną jeśli co najmniej 50 proc. jej powierzchni jest widoczna na ekranie przez co najmniej sekundę (dla reklam wideo – przez co najmniej 2 sekundy).

Meetrics zadebiutowała na polskim rynku w czerwcu ub.r. Firma jest dostawcą rozwiązań do weryfikacji i poprawy widoczności, jakości oraz skuteczności kampanii reklamowych. Biurem firmy w Polsce kieruje - na stanowisku Country Managera - Tomasz Piątkowski, wcześniej członek zarządu i Chief Digital Officer GroupM.

Kluczowe pola działań Meetrics to m.in. widoczność reklam (Viewability), weryfikacja grup docelowych (Audience Verification), czy zapobieganie nadużyciom (Fraud Prevention). Jej klientami są reklamodawcy, domy mediowe oraz znaczący wydawcy.

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
herrero, 12.02.2018

Czy podany wynik oznacza, że połowa wyświetleń reklam w polskim internecie jest zapłacona bezpodstawnie?

avatar użytkownika
redakcja, 12.02.2018

Nie. Wyjaśnijmy sprawę dokładniej. Parametr viewability określa jaki procent wyświetlonych reklam znajdował się w polu widzenia użytkownika spełniając określone kryteria. Na kryteria te składa się procent powierzchni reklamy i minimalny czas kontaktu z kreacją.

To oznacza po pierwsze, że ekspozycje nie mieszczące się w tej normie nie mają skuteczności zerowej, ale po prostu niższą niż te, które się mieszczą.

Po drugie - żadne warunki ekspozycji reklamy nie mogą zagwarantować viewability na poziomie 100%. Ekspozycje nie mieszczące się w normie to pewnego rodzaju koszt reklamy display, który trzeba wkalkulować aby uzyskać te kilkadziesiąt procent zadowalających ekspozycji. Mniej więcej tak jak z silnikiem o sprawności 50% - można się upierać że w aucie z takim silnikiem połowa paliwa jest marnowana, ale jest to oczywiście czysta demagogia i manipulacja - bez tych "zmarnowanych" procentów auto w ogóle nie pojedzie.  

herrero, 12.02.2018

Skoro ponad 60% polskich internautów używa blokerów, to znaczy, że 60% rzekomych wyświetleń nie dochodzi do skutku, tj. serwer wysyła reklamę, ale jej widoczność jest zerowa dzięki blokerowi.  

avatar użytkownika
redakcja, 12.02.2018

To znowu przekłamanie - nie ma tu takiego prostego przełożenia, ponieważ skuteczność blokerów w wypadku największych serwisów, zbierających spory procent ruchu mającego wpływ na wyniki - jest coraz bardziej mizerna, zaś użytkownicy blokerów są coraz częściej zmuszeni do stosowania whitelistingu aby uniknąć blokady treści. I dobrze.  

herrero, 12.02.2018

Guano prawda.
Współczesne blokery pozwalają omijać wszystkie blokady wymyślane przez portale, w tym słynną blokadę wyświetlania treści - zatem osoba korzystająca z blokera, widzi treści zawsze, ale nie musi przy tym oglądać reklam.

Nie rozmawiamy teraz o etyczności stosowanych przez internautów rozwiązań, ale o konkretnym zagadnieniu - czy wydawcy podają reklamodawcom rzeczywiste odsłony reklam, czyli te na urządzeniach bez blokerów, czy oszukują reklamodawców, w poczet płatnych odsłon zaliczając te, w których reklama nie została wyświetlona dzięki blokerowi?  

avatar użytkownika
redakcja, 12.02.2018

Przecież wydawca przedstawia rzeczywiste odsłony reklam - nie odpowiada za to czy ktoś zasłoni sobie reklamę ręką, palcem czy blokerem.   

herrero, 13.02.2018

Skoro bloker uniemożliwia prawidłowe wyświetlenie reklamy, to twierdzenie że została wyświetlona jest nieprawdą.
Czym więc, jeśli nie nadużyciem, jest w tym kontekście liczenie tej odsłony?
  

avatar użytkownika
redakcja, 13.02.2018

Bloker uniemożliwia prawidłowe wyświetlenie reklamy dokładnie w takim samym stopniu jak wyłączenie monitora albo zamknięcie oczu. Z technicznego punktu widzenia reklama jest wyświetlana poprawnie, a dopiero po fakcie ukrywana przed wzrokiem odbiorcy. Dokładnie tak samo jak przykrycie monitora kartką. Onetu nie musi obchodzić co odbiorcy robią z kartkami i monitorami - mogą nawet tłuc te ostatnie młotkami. Nie ma powodu aby to badać i zdawać sprawę reklamodawcom. Natomiast reklamodawcy mogą oczywiście interesować się tym, jaki procent ludzi tłucze monitory młotkiem. Wówczas mogą skorzystać ze stosownych badań - takich jak choćby te wspomniane w tekście.  

herrero, 13.02.2018

Bzdura. Reklama nie została wyświetlona, tym bardziej wydawca jest tego świadom, gdy stosuje rozwiązania do blokowania blokerów.
A skoro je stosuje, to wie ile było odsłon a ile nie doszło do skutku i może te dane pokazać reklamodawcy, czyż nie?  

avatar użytkownika
redakcja, 13.02.2018

Został wyświetlona, ale nie została zobaczona z powodu ukrycia jej przed wzrokiem przez samego odbiorcę. Tak jak z zamykaniem oczu.  

herrero, 13.02.2018

A reklamodawca płaci za to, żeby internauta zamknął oczy i nie widzał?
Że też o tym nie pomyślałem.  

avatar użytkownika
redakcja, 13.02.2018

Płacąc nie może wymagać od wydawcy, aby odbiorca tego nie robił.  

herrero, 13.02.2018

A może wymagać, żeby wydawca zapewnił warunki do prawdziwego wyświetlenia?
Czy może może tylko płacić i płakać, że płaci za nic?  

avatar użytkownika
redakcja, 13.02.2018

Wydawca to robi - zapewnia takie warunki po swojej stronie. Po stronie użytkownika decyduje użytkownik.   

herrero, 13.02.2018

Ach... czyli nazywanie złodziejami użytkowników blokerów to jest element akceptacji sytuacji w której nadawca udaje, że wyświetla reklamy, reklamodawca nieświadomy płaci za udawane wyświetlenia a user ma ich w dupie i stosuje blokery?
  

avatar użytkownika
redakcja, 13.02.2018

Nazywanie użytkowników blokerów oszustami i złodziejami to nazywanie rzeczy po imieniu.  

herrero, 13.02.2018

Czyli tak samo jest z określeniami idiota, debil, palant, pajac, c.uj, zdzira, grubas, flejtuch, świnia, szmalcownik, zdrajca, komuch, pisior... ?

Czemu więc większość z nich jest penalizowana?
Przecież zwykle jest to nazywanie rzeczy po imieniu, czyż nie?  

avatar użytkownika
redakcja, 13.02.2018

Mylisz określenia wartościujące z nazywaniem faktów.  

herrero, 14.02.2018

Ależ jeśli ktoś jest grubasem, to nazwanie go grubasem jest wyłącznie stwierdzeniem faktu.
Podobnie z ujem, zdzirą i dalszymi.
Czyż nie?

Na przykład:
Czy redaktor Piotr S. jest grubasem?

Pytajnik zdradza dodatkowo, że nie mamy pewności i pytamy, do czego przecież mamy prawo, bo pytanie to właśnie oznacza, chęć poznania odpowiedzi.
  

avatar użytkownika
redakcja, 14.02.2018

Nie.  

herrero, 14.02.2018

Wybacz, ale skoro bawisz się w cenzora, nie zostawiając nawet uzasadnienia, dlaczego kasujesz komentarze, dostajesz ignora.  

avatar użytkownika
redakcja, 14.02.2018

Wypowiadaj się na temat i nie trolluj - czy to jest zrozumiałe wyjaśnienie?  

Najnowsze w tym dziale:

Już kilka miesięcy nadaje swój program w Internecie telewizja wPolsce.pl. Jest to kanał publicystyczno-informacyjny, którego właścicielem jest spółka Fratria, kierowana przez prezesa Romualda Orła. W ostatnich tygodniach kanał ten odniósł spory sukces. Dzienny zasięg streaming'u stacji (a więc relacji na żywo) w serwisie Youtube sięgnął 80 tysięcy unikalnych użyt...
Jakie przeglądarki internetowe są najpopularniejsze w Polsce?
W kwietniu 2018 roku połowa odsłon wykonanych przy użyciu komputerów osobistych i laptopów na polskich stronach WWW pochodziła z przeglądarki Google Chrome. Na drugim miejscu uplasował się Firefox, za pomocą którego wygenerowano ponad jedną trzecią wszystkich odsłon. Trzecie miejsce w rankingu zajęła Opera.
Badanie: Ranking cytowań w kwietniu 2018
Z opracowania wynika, że liderem cytowań wśród dzienników ogólnopolskich została Rzeczpospolita (142), za nią: Fakt (106) oraz Gazeta Wyborcza (99). Wśród dzienników regionalnych na pierwszym miejscu znalazła się Gazeta Wrocławska (14), na drugim – Gazeta Krakowska (12), a na trzecim – Polska The Times (9). Wśród tygodników ogólnopolskich najczęściej cytowano Gazetę...
Po aferze Cambridge Analytica, prezes Facebooka Mark Zuckerberg ogłosił 21 marca, że ​​firma przeprowadzi audyt w celu zidentyfikowania podejrzanych aplikacji, które mogły wykorzystywać dane użytkowników w niewłaściwy sposób.
Czy conversational messaging przygotuje nas na wejście RCS w Polsce?
Nieokreślony termin wejścia RCS w Polsce studzi entuzjazm rynku i każe rozglądać się za innymi technologiami, które wzbogacą kontakt marek z klientami. Na uwagę zasługuje conversational messaging, który łączy kanały rich media - Messengera, RCS oraz czat w przeglądarce internetowej. Czy rozwiązania tego typu pomogą w szybszym wdrożeniu RCS-a na świecie?
 
sobota 26.05.2018, 67 gości [ lista ]
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej © 1997-2018 ICOS. Wszystkie prawa zastrzeżone