logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Black Friday w pandemii – wielkie okazje czy słaba karykatura wielkich wyprzedaży?

  PR 19.11.2020, przeczytano 1038 razy

Komentuje dr Mariusz Woźniakowski z Wydziału Zarządzania UŁ


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/black-friday-w-pandemii-%E2%80%93-wielkie-okazje-czy-slaba-karykatura-wielkich-wyprzedazy,389250,artykul.html

Od kilku lat w Polsce pod hasłem „Black Friday” kryje się wstęp do najgorętszego dla handlu okresu związanego z „gorączką” zakupową poprzedzającą Boże Narodzenie. Można zatem powiedzieć, że przedświąteczny ruch napędzają nie tylko same Święta, ale i Black Friday. Z punktu widzenia handlu w większości przypadków pod tym hasłem kryją się klasyczne zabiegi związane z promocją sprzedaży, a więc krótkotrwałe działania w celu jej pobudzenia. W tym przypadku skupiające się głównie na obniżce cen, co najbardziej przemawia do wyobraźni konsumentów. Jak będzie wyglądał dzień wielkich wyprzedaży w 2020 roku? Czego możemy się spodziewać i na co należy uważać?

Black Friday w roku 2020 jest specyficzny z uwagi na ograniczenia w funkcjonowaniu sklepów w centrach handlowych, a to one były motorem napędowym promocji pod hasłem Black Friday w dużych sieciach handlowych. Można zatem z całą stanowczością stwierdzić, że tegoroczny Czarny Piątek przeniesie się do Internetu. Tym samym prawdopodobne staje się zatarcie granicy pomiędzy Black Friday (w zamyśle „świętem” zakupów stacjonarnych) z następującym po nim Cyber Monday (odpowiednik Black Friday dla e-commerce).

Ograniczenia w handlu stacjonarnym z pewnością wywróciły plany promocyjne wielu sieci handlowych, przygotowane z myślą o Czarnym Piątku. W przypadku niektórych sieci widoczny jest pewien chaos komunikacyjny – w jednym czasie w swoich przekazach posługują się hasłami z użyciem zwrotów: Black Weeks, Black Friday, Cyber Monday, tymczasem po sprawdzeniu oferty kryjącej się pod reklamami z tymi hasłami okazuje się, iż jest ona wystandaryzowana dla wszystkich użytych form reklamy i haseł. W konsekwencji może to doprowadzić do dużej dawki sceptycyzmu wśród potencjalnych klientów, co do autentyczności zachwalanych przez sprzedawców promocji.

Przez taką eksploatację niewątpliwie nośnego hasła w handlu, jakim jest Black Friday, można powiedzieć, iż Czarny Piątek w wydaniu krajowym jest jedynie słabą karykaturą oryginału zza oceanu.

Pomimo wspomnianego zamieszania promocyjnego większość sieci korzysta z szumu medialnego wokół Black Friday oraz faktu, że o specjalnych wyprzedażach z okazji Czarnego Piątku, według różnych badań słyszało od 50% do nawet 90% Polaków, a 1/3 deklaruje udział w Black Friday w ciemno. W związku z tym sieci handlowe swoimi działaniami promocyjnymi wychodzą poza Czarny Piątek i posiłkują się hasłami typu: black week, „black Friday w każdy weekend miesiąca”, „wyprzedzamy Black Friday” (mówiąc o wcześniejszych okazjach) itp. Popularność tego typu akcji promocyjnych związana jest również z coraz częstszym planowaniem przedświątecznych zakupów, a więc gromadzeniem prezentów dla najbliższych od przełomu października i listopada. Dzięki temu na grudzień mogą zostać trudne do zrealizowania wcześniej zakupy spożywcze. Takie podejście w wielu przypadkach nie obciąża nadto budżetu w stricte świątecznym miesiącu. Dzięki niemu korzystają zarówno handlowcy jak i sami klienci. Ci pierwsi mają sezon świąteczny w zasadzie od początku listopada, Ci drudzy mogą sobie pozwolić na większe zakupy.

Należy się także zastanowić, czy dzięki Black Friday jako konsumenci naprawdę oszczędzamy? Czy może narażamy się na niepotrzebne wydatki? Jednoznacznej odpowiedzi oczywiście nie ma. Można jedynie doradzić, żeby starać się nie kupować pod wpływem impulsu. Hasła typu „minus 90%” opatrzone są gwiazdką, iż dotyczą jedynie wybranego asortymentu. A tym wybranym jest najczęściej jakiś jeden produkt od kilku sezonów zalegający na półkach magazynowych. W związku z tym, żeby uniknąć późniejszych rozczarowań, najlepiej porównywać ceny bieżące u różnych handlowców i patrzeć na ceny produktów (szczególnie tych droższych) w określonym przedziale czasowym.

Należy też pamiętać, że część handlowców może pokusić się o nielegalne praktyki w czasie Black Friday, jak i całego dwumiesięcznego okresu, których możemy nie dostrzec w ferworze przedświątecznych przygotowań. Skrajnym przypadkiem może być podszywanie się pod znany sklep internetowy i sprowokowanie dokonania płatności przez konsumenta za towar, którego oczywiście nigdy nie otrzyma. Z innych nieuczciwych praktyk można spotkać manipulację ceną – sztuczne podwyższanie ceny wyjściowej i następnie jej obniżanie (pod hasłem promocji) do poziomu zbliżonego do ceny regularnej. Inną nielegalną praktyką może być informowanie konsumenta, iż dany produkt w promocyjnej cenie dostępny jest tylko w określonym czasie, np. w Czarny Piątek, podczas gdy jest to niezgodne z prawdą – celem takiego działania jest nakłonienie klienta do podjęcia natychmiastowej decyzji o zakupie. Tym samym konsument pozbawiany jest niejako możliwości dokonania świadomego wyboru.

Źródło: dr Mariusz Woźniakowski, Katedra Marketingu, Wydział Zarządzania UŁ

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Co roku takie samo dmuchanie balonika BF a potem konstatacja, że znów większość konsumentów dała się zrobić w balona.

avatar użytkownika
,

Może to lubią?  

,

Trzeba bardzo nie lubić konsumentów, żeby powiedzieć o nich, że lubią być robieni w balona.  

avatar użytkownika
,

Może to element gry w którą ludzie lubią grać? Lubią kupować coś pod pretekstem świetnej okazji, w takiej właśnie atmosferze - chociaż doskonale zdają sobie sprawę że jest to rozdmuchana ponad miarę marketingowa otoczka? Czy zakupy pod wpływem "świątecznej atmosfery" kreowanej w punktach sprzedaży nazwać "robieniem w balona" czy właśnie udziałem w rodzaju fety, zabawy, celebry? Czy Niemcy popijający piwo podczas Oktoberfest mają tego dnia jakąś nagłą, rzeczywistą potrzebę wlewania w siebie tego płynu?  

,

Piszesz, piszesz i piszesz.
To nie lepiej ich nazwać krótko idiotami...?
  

avatar użytkownika
,

To raczej właśnie idioci wierzą, że takie złożone psychologiczne zjawiska można kwitować krótkimi nazwami.  

,

Tu nie ma żadnej złożoności.
Firmy dyskrektnie pompują ceny we wrześniu i październiku, żeby w końcu listopada łaskawie zejść do poziomu z sierpnia rzekomymi promocjami.


Ktoś, kto nie nauczył się jeszcze kalendarza podwyżek i "promocji", jest po prostu idiotą.
  

avatar użytkownika
,

Powiedziałeś coś innego - że mianem idioty można nazwać kogoś, kto uczestniczy w tej celebrze z pełną świadomością stojących za nią mechanizmów, które w dużym uproszczeniu tutaj wykładasz.  

,

A tym bardziej tego, kto widzi mechanizmy ale odmawia ich zrozumienia.  

avatar użytkownika
,

Zrozumienie... to pojęcie bardzo pojemne. I znowu - tylko komuś bardzo ograniczonemu może się wydawać, że istnieje jeden obiektywny sposób rozumienia takich psychologicznych mechanizmów.  

,

To jest prosty mechanizm.
Ale rozumiem, że dla wielu nadal skomplikowany.
  

avatar użytkownika
,

Zrozumienie... to pojęcie bardzo pojemne...  

,

W istocie.
Dlatego BF, który w Polsce nie ma żadnego logicznego uzasadnienia, cieszy się ogromną popularnością a ludzie kupują wszystko jak leci, drożej niż w zwykłe dni, bo nie rozumieją prostych mechanizmów.
  

avatar użytkownika
,

Popełniasz intelektualne nadużycie lub tzw. mylny błąd (logiczny). To że kupują nie świadczy o tym że nie rozumieją. Mogą kupować rozumiejąc - bo lubią.  

,

Można kupować bez dymania.
Znaczy się twierdzisz, że polski konsument lubi być dymany podczas zakupów.
  

,

Średni rabat BF 2020 w Polsce: 3,4%.

To już na kartę niestałego klienta można więcej urwać z ceny.
  

avatar użytkownika
,

To już wiedzą tylko stali klienci - posiadacze kart. Oni się na pewno nie dają nabierać na dmuchanie balonika.  

,

Albo po prostu ludzie inteligentni.  

avatar użytkownika
,

Inteligentni z kartami stałego klienta nie dają się nabierać na ten balonik i kupują orzeszki z rabatem 2 grosze nie oglądając się na blejk frajdeje dla frajerów.  

,

Czyli powinni dopłacić 2 grosze, żeby w rozumieniu nierozumnych, nie korzystać z promocji?  

avatar użytkownika
,

Ależ niech korzystają z przeceny z 3,99 na 3,97 w przekonaniu że są sprytniejsi od frajerów naciąganych na blak frajdej.  

,

Są sprytniejsi, bo blekfrejdejowcy kupują te same, ale przecenione w BF z 9,99 na 6,99.i cieszą się, że zaoszczędzili 3 PLN.  

avatar użytkownika
,

Ale robią to raz w roku - a ci od orzeszków za 3,99 robią to co wizytę w dyskoncie. W ciągu roku biją blejkfrajderów na głowę.  

,

Nooo.
A ci co codziennie chleb kupują, to dopiero biją.
Płacą tyle ile stoi, dzień w dzień.
  

avatar użytkownika
,

Oni nie myślą że są od kogoś mądrzejsi - w tym tkwi różnica...  

,

Albo, wiedzą, że trzeba jeść, niezależnie od tego, ile kosztuje.  

avatar użytkownika
,

Niby że mus, ale orzeszki z rabatem 2 grosze też przy okazji wezmą - chociaż to niezdrowe bulwy podziemne nie mające z prawdziwym orzechem nic wspólnego. To dopiero ściema...  

,

Ponoć byli odważni, którzy chcieli płacić więcej niż na metce, nawet się awanturowali, że nie chcą płacić mniej, skoro mogą więcej...  

avatar użytkownika
,

To ci od frajdeja czy ci od orzeszków?  

,

Ci od frajdeja to chcą płacić nawet mniej niż jest na metce.
  

avatar użytkownika
,

Czyli ci od blek frajdeja chca płacić mniej, a ci od blek frajera więcej - w sumie nie zabrnęliśmy daleko wprzód w rozpoznaniu sytuacji.  

,

Sytuacja jest rozpoznana od lat.
Polski BF to po prostu żniwa frajerów.
  

avatar użytkownika
,

BF to żniwa frajdejrów, a orzeszkowa codzienność frajerów.  

,

Cóż, handel detaliczny ma Polaków za kretynów, których łatwo nabrać.
  

avatar użytkownika
,

A są nimi?  

,

A nie są?  

avatar użytkownika
,

Może to lubią? Zrozumiałeś w ogóle o czym jest dyskusja?  

,

Lubią wydarzenie i żywią nadzieję.
Nie lubią post factum, gdy okazuje się, że znów zostali nabrani.
  

avatar użytkownika
,

To dlaczego po roku znowu biorą udział w tej celebrze?  

,

Zrób sondę.  

avatar użytkownika
,

Może się wydawać, że sondy powinni robić ci którzy zadają pytania. Ale prawda jest taka że przydałoby się to głównie tym, którzy wygłaszają odpowiedzi nie mając żadnego oparcia w faktach.  

Najnowsze w tym dziale

Specyfika branży ze względu na zróżnicowane zapotrzebowanie klientów sprawia, że każdy może znaleźć swój fragment rynku, na którym się realizuje. Niektórzy klienci oczekiwać będą specjalistycznych usług, takich jak telewizyjne eventy online, które wymagają odpowiednich narzędzi i know-how. Jednak zdaniem Marka Jankowskiego z Platige...
Spadki w e-commerce. Długofalowy trend czy wyjątek od reguły?
Sektor e-commerce na przestrzeni ostatnich dwóch lat radził sobie doskonale. Jeszcze w tym roku przewidywano dwucyfrowe wzrosty, mimo galopującej inflacji, rosnących cen, a także rosyjskiej agresji na Ukrainę. Optymizm został jednak przyhamowany w głównej mierze przez czynniki geopolityczne. Jednocześnie idą za tym realne liczby. Raport Salesforce wskazuje, że w pierwszym kwartale...
Wchodząc na polski rynek, Amazon miał zatrząść w posadach platformami konkurentów. Jednak najbardziej popularnym marketplace’em pozostaje Allegro, ale amerykański gigant depcze mu po piętach. Podwyżki cen Amazon Prime w Europie nasuwają pytanie: czy rywal rodzimego koncernu zwiększy swoją przewagę nad firmą założoną przez Jeffa Bezosa?
Co czeka rynek eventów w najbliższych miesiącach?
Branża eventowa była jedną z tych, które najbardziej boleśnie odczuły skutki pandemii. Długotrwałe ograniczenia i restrykcje, ale także strach samych klientów sprawiły, że przez długie miesiące w tej kwestii nie działo się nic. To natomiast przełożyło się na zmiany w samej branży – firmy redukowały zatrudnienie, a specjaliści zmuszeni byli się...
Półmetek 2022 w marketingu i komunikacji. 3 trendy, które zostaną z nami na dłużej
Covid-19 zmienił bieg historii. Gdy myśleliśmy, że wszystko się uspokaja, nadszedł luty 2022, który ponownie wskazał inne priorytety i zmodyfikował komunikację wielu marek. Jak podsumować minione pół roku w branży kreatywnej? Które trendy dominują i co zostanie z nami na dłużej?
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2022 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764