logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Call-to-action: Nazwa motywująca do działania

   13.08.2015, przeczytano 1336 razy
ilustracja
fot. bank zdjęć Fotolia

Wezwanie do akcjicall-to-action – zazwyczaj kojarzymy ze reklamami internetowymi. lub bardziej ogólnie z przyciskami internetowymi. Te ostatnie za pomocą czasowników oraz odpowiednio motywującej szaty graficznej nakłaniają do wykonania pożądanego działania. Jednak pojęcie call-to-action można z powodzeniem rozszerzyć.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/call-to-action%3A-nazwa-motywujaca-do-dzialania,25671,artykul.html

Jego przykłady znajdziemy nie tylko na stronach internetowych, ale także w innych kanałach oraz komunikatach reklamowych. Zgodnie z klasyczną formułą AIDA, wezwanie do akcji ma na celu przyciągnięcie uwagi klienta, zainteresowanie go, wzbudzenie pożądania oraz nakłonienie do wykonania działania. Przydatność stosowania CTA (w szerokim i wąskim rozumieniu) potwierdziła biznesowa praktyka. Nic, więc dziwnego, że wspierające mocno sprzedaż CTA wykorzystywane jest coraz powszechniej także w namingu.

Czytaj dalej!

Na gruncie języka polskiego najczęściej używanymi czasownikami w CTA są: kup, sprawdź, znajdź, wejdź, wybierz. Zwróćmy uwagę, że są one wyrażone w trybie rozkazującym, służącym do wydawania zakazów, nakazów, poleceń. Czasami wyrażania życzeń. Będąc jedną z podstawowych, znanych już od czasów antycznych, figur retorycznych, tryb rozkazujący pełni bardzo ważną funkcję impresywną. Pozwala, bowiem wpływać nie tylko na działania, ale także pomaga formować postawy, kształtować przekonania. Wzmacnia autorytet, zwiększa motywację, zmniejsza krytycyzm oraz osłabia mechanizmy obronne odbiorcy komunikatu. Najczęściej jest używany w komunikacji służb mundurowych, w instrukcjach obsługi, poradnikach.

Reklama także kocha tryb rozkazujący. Do tego stopnia, że stał się on nagminnym sposobem przekonywania. Należy go jednak używać z dużym wyczuciem. Nadużywany szybko traci na wartości. Odbiorcy generalnie nie lubią rozkazów, a niefortunnie sformułowane call-to-action może być odbierane jako przekaz agresywny, niekulturalny, zniechęcający. Będzie zatem kontrproduktywny. Zwróćmy uwagę, że call-to-action będąc komunikatem zwięzłym, konkretnym, perswazyjnym, budzącym silne emocje, wpływającym na zachowania ma wiele wspólnego z nazwami firm, marek, produktów.

Zauważ trend! Nazwy typu call-to-action

Na gruncie języka angielskiego nazwy firm wzywające do działania nie są już żadnym novum. Bywają z powodzeniem używane (GoClever.com, BeMobile.com, Just-Eat.co.uk) i nie zawsze mają bardzo poważny wydźwięk. Dobrym przykładem tego ostatniego trendu jest nazwa jednego z największych rejestratorów domen na świecie GoDaddy.com. Innym, choć na granicy dobrego smaku, jest nazwa serwisu HideMyAss.com. Co się pod nią skrywa? Sugerujemy sprawdzić samodzielnie. Zaskoczenie gwarantowane!

Sprawdź korzyści!

Nazwy typu call-to-action wzywają swoich odbiorców nie tylko do pożądanych działań behawioralnych, ale także przyjmowania odpowiednich postaw konsumenckich. W zwięzły i przekonujący sposób wskazują na jedną, silnie pożądaną jednostkowo i społecznie wartość. Za cenę uległości, wobec ich perswazyjnej mocy, obiecują, że podjęte działanie, przyjęta postawa wiązać się będzie z konkretnymi korzyściami. Najczęściej materialnymi, symbolicznymi, emocjonalnymi lub społecznymi.

Głos mentora

Nazwa typu call-to-action przypomina doświadczonego mentora, charyzmatycznego coacha, który potrafi zmieć sposób myślenia i zachowania. Czasami przyjaznego, stanowczego, ale nadal miłego. Czasami zaś bardzo surowego i zasadniczego. W większości nazw tego rodzaju pobrzmiewa przekonanie o nieomylności przemawiającego w nich „głosu”. Nieznoszący sprzeciwu rozkaz, jaki również jest w nich wyczuwalny, sprawia, że nazwy typu call-to-action są niezwykle skuteczne. Silnie zapadają w pamięć, z łatwością skupiają na sobie uwagę, wyróżniają się na tle innych nazw, ciężko oprzeć się narzuconemu przez nie oczekiwaniu. Swoją formą i przekazem starają się odbiorcę podporządkować albo silnie ukierunkować. Są paternalistyczne, autorytatywne, władcze, męskie, motywujące, energetyczne, aktywne, mocne, konkretne, nagradzające.

Nazwy typu call-to-action w Polsce

Pozytywny odbiór nazw typu call-to-action za granicami naszego kraju ośmielił także polskich właścicieli firm. Są one obecne w coraz bardziej różnorodnych branżach. Użytkownicy internetu dobrze znają serwisy Zalukaj.tv, Wykop.pl i Chomikuj.pl. Osoby poszukujące pracy z pewnością korzystają z platform Pracuj.pl i GoWork.pl. Smakosze znajdują przepisy na Ugotuj.to lub Zjedz-Mnie.pl. Internetowe kantory także swoimi nazwami nawołują do działania – Walutuj.pl, Wymieniaj.pl. Osoby dokonujące płatności internetowych z pewnością zostali zmotywowani przez serwis Transferuj.pl. W branży turystycznej również jesteśmy nakłaniani nazwami do konkretnych zachowań konsumenckich – Lataj.pl, Bookuj.to oraz wabieni zyskami – Fly4free.pl. Osoby lubiące sporty ekstremalne mogą usłyszeć w nazwie Skacz.pl komendę, a fanów naturalnych kosmetyków z pewnością zaintryguje zachęta nazewnicza ZróbSobieKrem.pl.

Radosław Zieliński

Źródło: Klikmii

www.klikmii.pl

Dodatkowe informacje:

Klikmii – www.slogansensei.pl www.klikmii.pl – agencja namingowa i content marketingowa. Na rynku od 8 lat. Do projektowania nazw wykorzystuje nowatorską metodę EPONIMO. Dotychczas z jej usług skorzystało ponad 500 firm. W tym: Idea Bank, Raiffeisen Bank, Aviva, Prószyński Media, Pyszne.pl, Knorr, SKOK, Comarch, Farmona, Xcel, Interia.pl, Browar Łomża.

Zdjęcie układanki "name" pochodzi z banku zdjęć Fotolia

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Strona nie działa na urządzeniach mobilnych? W Google raczej się już nie pojawi…
Uruchamiasz nową stronę lub sklep internetowy? Upewnij się, że zawarte tam treści wyświetlają się prawidłowo na urządzeniach mobilnych, bo to właśnie wersja mobilna witryny jest od lipca br. automatycznie indeksowana przez wyszukiwarkę Google. Jeśli pojawią się tam błędy, strona nie tylko nie ma co liczyć na wysokie miejsce w wynikach wyszukiwania, ale może nawet w ogóle...
7 rozwiązań dla e - commerce, które zwiększą efektywność biznesu
Optymalizacja kluczowych procesów w branży eCommerce wymaga doboru odpowiednich narzędzi do wspierania działań biznesowych. Pozwalają one m.in. polepszyć obsługę klienta, zaoszczędzić czas, zwiększyć efektywność, czy nawet skalę sprzedaży. Oto przegląd najbardziej pomocnych narzędzi dla branży eCommerce.
Światło

Typografia na co dzień (6): Światło

Ist­nieje wśród typo­gra­fów prze­ko­na­nie, iż na osta­teczną czy­tel­ność i piękno składu wpływ mają nie tyle obiekty wydru­ko­wane, co prze­strzeń pomię­dzy nimi. Podob­nie jak pustka jest pod­stawą formy, świa­tło  pomię­dzy wier­szami, wyra­zami i zna­kami jest pod­stawą typo­gra­fii. Idąc tym tro­pem, zaj­miemy się dziś odstę­pami...
Jak powstała nowa odsłona Pracuj.pl?
Użytkownicy Pracuj.pl od kilku tygodni korzystają z nowej strony głównej serwisu. Oferuje ona, oprócz zmienionego wyglądu, m.in. lepszą personalizację proponowanych ofert pracy, szybki i sprawny dostęp do ogłoszeń, lepsze dostosowanie strony do urządzeń mobilnych oraz nową wyszukiwarkę. Jak przebiegały prace nad tym projektem? Co zadecydowało o jego kształcie? O...
Internet nie zapomina? Google i prawo do bycia zapomnianym
Każdy obywatel Unii ma prawo złożyć do Google wniosek o usunięcie z wyników informacji uznanych przez niego za nieaktualne lub nieprawdziwe, a których punktem wyjścia jest jego imię i nazwisko. Jak „prawo do zapomnienia” zmieni internetowy krajobraz?
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764