logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Czy nadchodzi koniec „żebrolajków” na Facebooku?

  PR 01.01.2018, przeczytano 1523 razy
ilustracja
il. Signs.pl

Z końcem roku gigant z Palo Alto zapowiedział zmiany i bardziej rygorystycznie podejście do komercyjnych postów, które zbyt intensywnie wymuszają na użytkownikach platformy polubienia, komentarze albo udostępnienia i w konsekwencji będzie ograniczał ich zasięg i widoczność w news feedzie.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/czy-nadchodzi-koniec-_zebrolajkow_-na-facebooku,34983,artykul.html

Według oficjalnego oświadczenia Facebook tłumaczy decyzję głosami użytkowników, którzy zgłaszali takie treści i kwalifikowali je jako niepożądane. Algorytm Facebooka, dzięki przeanalizowaniu tysięcy komunikatów, które codziennie trafiają na nasz facebookowy wall, będzie wykrywał SPAM, kategoryzował i decydował. Tym stronom, które notorycznie będą stosować techniki „engagement-baitowe” w swojej komunikacji Facebook będzie znacznie ograniczał dotarcie.

Jak zmiana wpłynie na obecność marek na Facebooku?

Zmiany Facebooka zaczną obowiązywać na przestrzeni kilku najbliższych tygodni, co daje marketerom i agencjom czas na weryfikację i ewentualną modyfikację dotychczasowej komunikacji. Prawda jest  jednak taka, że wiele marek wciąż komunikuje się na Facebooku głównie oczekując szybkiego, sztucznego zasięgu i zaangażowania, niekoniecznie dostarczając wartościowych, bezpośrednio powiązanych z marką i zgodnych z regulaminem platformy treści. Wciąż popularne są też konkursy oparte na udostępnianiu czy lajkowaniu treści.

W mojej ocenie zniwelowanie liczby natarczywych, engagement-baitowych komunikatów w świecie szumu komunikacyjnego i „atakującej” nas zbyt dużej liczby informacji i reklam to dobre posunięcie. Facebook konsekwentnie szuka efektywnego rozwiązania na „wyczyszczenie” platformy z fake newsów, niskojakościowych treści i nietransparentnych aktywności, jednocześnie przypominając, że precyzyjne i duże zasięgi zapewnią nam dostępne na platformie formaty reklamowe.

Moje wątpliwości budzi póki co mocno niedookreślony w oświadczeniu sposób selekcjonowania (algorytm?) takich treści, proces decydowania o częstotliwości nadużyć per strona i brak informacji o alertach dla adminów stron. Na pewno w najbliższych tygodniach marki obecne na Facebooku powinny zweryfikować prowadzoną komunikację i poszukać rozwiązań, które nadal, ale nie w sztuczny sposób, będą budować zaangażowanie użytkowników.

Potencjału upatruję w niedawno udostępnionej przez Facebooka nowej formie ankiet czy live streamingu.

ilustracjastrzałka


Natalia Skrzypek
Digital Development Manager
Vizeum Polska

Źródło: Dentsu Aegis Network Polska

dentsuaegisnetwork.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Przecież chodzi o KASĘ!
FB chce by firmy PŁACIŁY za zasięg.

avatar użytkownika
,

Bardzo uproszczona diagnoza. Tego typu działania prowadzą do swoistego uzależnienia marketingowców od walki o zasięg, nie są jednak w stanie zapewnić w pełni satysfakcjonujących rezultatów - przynajmniej nie w łatwy sposób. Taka sytuacja może być na rękę FB, który podsuwa w tym momencie ofertę uzyskania wielotysięcznych zasięgów za bardzo niewygórowane stawki.  

,

Wszystko co robi FB sprowadza się do jednego - kreowania źródeł przychodu.
Zatem diagnoza na najbliższe miesiące jest prosta - fb będzie ograniczał wszystko co 'organiczne' wymuszając na podmiotach, by płaciły za każdą aktywność w niebieskiej przestrzeni pod groźbą (tak, pod groźbą) obcięcia zasięgu naturalnego do zera.
  

avatar użytkownika
,

W żadnym razie nie jest prosta. Podporządkowanie strategii kreowaniu zysków oznacza jedynie tyle, że się stwarza dla tych zysków odpowiednie warunki. Obcinanie wszystkiego co nie przynosi zysku bezpośrednio nie jest ani oczywistą ani nawet rozsądną taktyką w takim wypadku. Aby były zyski, wcześniej musi być popyt. Instrumenty kreujące popyt to również kreowanie zysków, tyle że nie bezpośrednich. Trochę wyższy poziom wyrafinowania i abstrakcji.  

,

Jeśli przyjmie się do wiadomości, że częstą, jeśli nie najczęstszą, odpowiedzią doradców ds SM jest płacić, wtedy łatwiej jest zrozumieć, że taktyka 'obcinamy wszystko co organiczne' nie tylko jest oczywista, ale też rozsądna ponad wszelką wątpliwość.

Popyt kreują doradcy, którzy "muszą" nakłaniać do wydawania pieniędzy, wszak chodzi także o ich honoraria/pensje.
W tej materii więc fb musi jedynie dostarczać narzędzia do wydawania, brudną robotę zostawiając specjalistom SM.
  

avatar użytkownika
,

A ci doradcy to skąd biorą swoje pensje? Z kasy FB?  

,

Za wszystko, także fikimiki firm w socjalmediach, płacą konsumenci.  

avatar użytkownika
,

Czyli że ci doradcy pracują na rzecz Facebooka w czynie społecznym?  

,

Tia...  

avatar użytkownika
,

Skoro nie biorą pieniędzy od Facebooka to po co mieliby występować w roli akwizytorów tego serwisu?   

,

Gdy kupujesz akcje jakiejś firmy, kto płaci prowizję maklerowi?
Firma czy Ty?
  

avatar użytkownika
,

Kupujący akcje firmy chce zrobić na tym interes, więc płaci temu kto mu w tym pomaga. Analogicznie - jeśli facebook chce zrobić interes na użytykowniku, powinien płacić prowizję "maklerom" - czyż nie? A skoro nie płaci, to może nie jest tak jak piszesz, że "maklerzy" reprezentują interesy facebooka? Może mogliby poreprezentować troszeczkę interes klientów - a ci klienci jeszcze chętniej i więcej im odpalili?  

,

Paradoksalnie, muszą reprezentować interesy fb, bo tylko wtedy mogą otrzymać prowizję od swojego klienta.  

avatar użytkownika
,

A może klient wolałby zapłacić za pomoc w tym, aby nie przepłacić facebookowi? Na czym polega ten mechanizm zmuszający rzekomo "maklerów" do wciskania facebookowego towaru?  

,

A co to znaczy nie przepłacać?
Kiedy można ocenić czy się przepłaciło czy niedopłaciło?
Kto ma to ocenić? Równolegle wynajęty (odpłatnie) specjalista?
  

avatar użytkownika
,

Jeżeli specjalista reprezentuje interes Facebooka, a nie swojego klienta - to naraża go na przepłacanie. Proste. Po co byliby klientom tacy "specjaliści" grający na dwa fronty?  

,

Taki los, że interesy specjalistów SM są zbieżne z interesami fejsa.
Ale można przecież nie płacić.
  

avatar użytkownika
,

Niewidzialna ręka rynku ma w podobnych sytuacjach tendencję aby płacić tym, którzy zechcą związać swój interes z interesem klienta. W normalnych rynkowych okolicznościach tacy specjaliści powinni bardzo szybko pojawić się korzystając z tak znaczącego dysonansu między podażą i popytem. Dziwne że to tutaj nie działa - nie sądzisz?

,

Toć przecież wiążą swój interes z interesem klienta - oni mają interes, żeby klient był w SM a za pomoc w tym byciu im płacił.
Gorzej jest, gdy klient, mimo wysiłków, nie widzi w takim interesie interesu, ale na to też są sposoby...
  

avatar użytkownika
,

Piąty element?  

,

Zrób jakiś wywiad ze specjalistą od SoszalMidia.
Oni lubią czasem zdradzić jakieś smaczki ze swojej kuchni.
  

avatar użytkownika
,

A Ty byś nie zdradził jak jest? Na naszego redakcyjnego nosa przejrzałeś tych specjalistów-akwizytorów na wylot...  

,

Villa Karpatia - ktoś im kiedyś wmówił, że powinni być w SoszalMidiach.
Dziś pewnie żałują, że nie tylko dali się namówić, ale też płacili za to.
  

avatar użytkownika
,

Podobno nożem można sobie uciąć palec, a nawet i inną część ciała. Podobno są tacy, którzy z tego powodu nie posługują się nożem.  

,

Mało tego, z tego względu nóż jest uznawany za niebezpieczne narzędzie.

Niemniej, analogia nietrafiona, bo bez SM można z sukcesami prowadzić firmę, a bez noża raczej trudno działać w kuchni.
  

avatar użytkownika
,

Wręcz przeciwnie - analogia jest trafiona w punkt. Podobnie jak z nożem w kuchni tak i z social media w biznesie - bywa przydatny, nie zawsze jest, w wypadku niektórych potraw jest nieodzowny. Dokładnie tak samo jak z Facebookiem. Oczywiście jeśli ktoś je całe życie bułkę moczoną w mleku, to będzie się upierał że bez noża w kuchni można się świetnie obyć, a sprzedawcy noży to naciągacze zblatowani z nożowym lobby.  

,

Nóż w kuchni jest niezbędny.
SM są zbędne, gdziekolwiek.
  

avatar użytkownika
,

Podobnież niektórzy maczają też w herbacie...  

,

Palce?  

avatar użytkownika
,

A co kto lubi. Wszystko co się do krojenia nożem nie nadaje, można sobie moczyć.  

,

Nie pisz takich rzeczy, bo zaraz się okaże, że jakieś siostry na yt sobie zaczną moczyć w nadziei na szybką ścieżkę kariery...  

Najnowsze w tym dziale

Dyrektywa o prawie autorskim nie musi oznaczać cenzury internetu
Przyjęta przez Parlament Europejski dyrektywa o prawie autorskim nie musi mieć tak dużego wpływu na polski internet jak przewidywano w czarnych scenariuszach. Każde państwo może dostosować do dyrektywy swoje przepisy tak, by tylko został zrealizowany jej cel. Sprawa nie jest przegrana. Jak zaadaptujemy przepisy, zależy od nas i takie będziemy stosować – podkreśla Krzysztof...
Sztuczna inteligencja rewolucją dla świata reklamy
Sztuczna inteligencja jest tematem nierzadko poruszanym w artykułach pisanych przez branżę marketingu. Mówi się o niej coraz częściej w kontekście rewolucji rynku. Co tak naprawdę kryje się pod tym pojęciem? Jak AI wpłynie na programmatic?  
Programmatic stawia na etykę
Firmy działające na programatycznym rynku zakupu reklam w Internecie opracowały własny kodeks etyki. Dzięki niemu ten dynamicznie rozwijający się sektor reklamy będzie działał przejrzyście, a niepożądane treści w reklamach będą eliminowane.
Podsumowanie roku na XIX Kongresie Profesjonalistów PR: Komentarze PSPR
"Subiektywny przegląd najciekawszych zjawisk PR minionego roku" prezentowany przez Adama Łaszyna od dziesięciu lat na Kongresie Profesjonalistów PR w Rzeszowie to ważne dla branży zestawienie, które jest swoistym papierkiem lakmusowym kondycji PR w Polsce pod wzgledem etycznym i kreatywnym. Tegoroczne zestawienie było inne pod wieloma względami. Poprosiliśmy o komentarz członków...
Jak zaprojektować dobry szyld – Natalia Kaczor
Szyld - jeden z najstarszych pomysłów na reklamę, może wydawać się anachroniczny w zestawieniu z nowoczesnymi formami i technikami reklamowymi. Szyldy oddają coraz częściej pole tandetnym banerom i nieudolnym wyklejankom na szybie, a jakość oznakowań zamieniana jest chętnie na niską cenę i duży format reklamy. Tymczasem zwłaszcza dla małych, lokalnych sklepów i zakładów...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764