logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Czy reklamodawca naprawdę wie, ile mam na koncie?

   29.04.2017, przeczytano 4160 razy
ilustracjastrzałka

Dzięki publikacjom Zaufanej Trzeciej Strony i Niebezpiecznika klienci mBanku dowiedzieli się, że informacje o ich saldzie regularnie trafiają na serwery Gemiusa – zewnętrznej firmy, która dostarcza kompleksowe analizy ruchu na stronie...


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/czy-reklamodawca-naprawde-wie%2C-ile-mam-na-koncie,32314,artykul.html

W odpowiedzi na pytania zadane przez Niebezpiecznik mBank uspokajał, że przekazywane dane pozostają jego własnością i są wykorzystywane tylko w celu dostarczenia zamówionej przez bank usługi. Informacje o saldzie klientów banku podobno w ogóle nie były analizowane przez Gemiusa – „zaplątały” się przypadkiem, jako element nagłówka strony. Można by rzec: drobne niedopatrzenie przy projektowaniu. A więc wszystko w porządku?

W hermetycznym świecie internetowego marketingu ławo się pogubić...

Nie specjalnie i nie całkiem. Przykład z mBankiem i Gemiusem w rolach głównych pokazuje, że w świecie internetowego marketingu ławo się pogubić nawet profesjonalnym graczom. Jeśli bank nie jest stanie skontrolować, jakie informacje o jego klientach przeciekają do kontrahentów, to wszyscy mamy problem – szczególnie że w grę wchodzi naruszenie tajemnicy bankowej.

Po drugiej stronie jest Gemius: międzynarodowa korporacja specjalizująca się w „badaniu Internetu”. Wiedza, którą od 15 lat gromadzą analitycy Gemiusa, to więcej niż statystyka. Analizując faktyczne zachowania setek tysięcy, a być może milionów użytkowników, firma jest w stanie budować zaawansowane profile marketingowe. W tej układance wiedza o tym, jakie mamy wpływy na konto i w jakim tempie się ich pozbywamy, może być bardzo cenna.

  • Kto (i w jaki sposób) zbiera w sieci dane na nasz temat?
  • Jak działa ekosystem internetowego marketingu? Jaką rolę odgrywają i co o nas wiedzą poszczególni pośrednicy?
  • Jak to się dzieje, że z klienta, który chce sprawdzić wiadomości, pogodę albo swoje konto w banku, staliśmy się towarem – opisywanym przez analityków, wystawianym przez brokerów na giełdach reklam i sprzedawanym reklamodawcom?


To kluczowe pytania dla zrozumienia komercyjnego Internetu, w którym na co dzień funkcjonujemy. Nazwanie realnych stawek i zagrożeń – zarówno po stronie firm, jak i użytkowników – to podstawa, bez której dalsza dyskusja o tym, jakie reguły w tym świecie powinny obowiązywać, przypomina szum w kanale. A ponieważ na poziomie Unii Europejskiej ruszają prace nad nową regulacją (Rozporządzenie o e-prywatności, więcej informacji), która będzie dotyczyła m.in. reklamy behawioralnej, już zapowiadamy serię publikacji na ten temat.

Na zaostrzenie apetytu dzielimy się z Wami pierwszą infografiką: oto baaaaardzo uproszczony schemat pokazujący, co się dzieje w ułamkach sekundy, kiedy czekamy na wyświetlenie przeciętnej strony, dajmy na to gazety internetowej. Zobaczcie sami!

Oryginalne publikacje:

Źródło: Fundacja Panoptykon

panoptykon.org

Tekst i ilustracja na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0 PL.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Nie sądzę by była tu mowa o pomyłce.

,

Ps
Całe szczęście, że są narzędzia do anonimizowania serfowania i "ten człowiek" może wielu normalnych internautów zwyczajnie pocałować w dzwonek.
Jedyne co może.

avatar użytkownika
,

Podzielisz się z kolegami propozycjami takich narzędzi? Np. coś maskującego fingerprint przeglądarki?  

,

Trzeba kontentem ten fingerpint załatwić.  

avatar użytkownika
,

Ale serfując załatwić czy oflajnowo bardziej?  

,

Surfując po soszalmidiach.  

avatar użytkownika
,

Serfując, nie surfując. I tak serfując dowiedziałeś się że są podobnież takie narzędzia?  

,

No właśnie. Gdybym serfował, pewnie bym się nie dowiedział.
A że surfowałem...
  

avatar użytkownika
,

... toś się dowiudział.  

,

Przecież nie będziemy rozmawiali tutaj o tym jak unikać natrętnych reklam w internecie,bo to jest okradanie wydawców i działanie na szkodę zrownoważonego rozwoju polskich, a nie tylko polskojęzycznych, mediów.
  

avatar użytkownika
,

Nie o tym mieliśmy rozmawiać. Zapowiadałeś istnienie narzędzi do anonimizowania serfowania tak aby reklamodawcy nie mogli zebrać interesujących ich informacji.   

,

No właśnie. I jeszcze blokują reklamy.
Złodzieje jedne, nie dość, że anonimowe, to jeszcze okradają wydawców.
  

avatar użytkownika
,

Czyli mówisz że słyszałeś że są takie narzędzia. I nawet fingerprint ukryją?  

,

Ponoć naklejają sobie inny w to miejsce.
I tak oszukujom.
  

avatar użytkownika
,

Ano właśnie - coś słyszałeś. A słyszałeś że w jakimś kościele dzwony biją...?  

,

Dzwony są znów modne. Tyle słyszałem.  

avatar użytkownika
,

Zatem możesz spokojnie serfować dalej wymykając się brudnym łapskom reklamodawców - Twoja wiedza o dzwonach i narzędziach wydaje się wystarczająca dla uzyskania skutecznej ochrony przed śledzeniem Twoich indywidualnych śladów w necie...  

,

A mogę w dzwonach surfować?
  

avatar użytkownika
,

Możesz w dzwonach albo w krótkich majteczkach. Wszystkim pozostałym wyjaśnijmy, że istniejące narzędzia mogą nieco poprawić ochronę prywatności podczas surfowania, a nawet serfowania - ale opowiadanie o tym że taką prywatność zapewniają jest bzdurą. Istnieje olbrzymia ilość sposobów na wyławianie charakterystycznych, unikalnych śladów przeglądarki czy systemu operacyjnego, które można śledzić i łączyć w profile. Żadne z narzędzi nie jest w stanie zapobiec namierzaniu ich wszystkich.  

,

I istnieje cała masa narzędzi służących blokowaniu powstawania tych śladów.

Oczywiście nie dziwi mnie stanowisko wydawców, którzy na adblocka patrzą jak na wcielonego diabła, ale nawet przez myśl im nie przejdzie, że stosują agresywne, uciążliwe reklamy.
  

avatar użytkownika
,

A gdzie tu stanowisko wydawców stosujących uciążliwe reklamy? Wypisujesz brednie wprowadzające ludzi w błąd. Wiele osób może wziąć sobie je do serca sądząc, że np. adblock chroni ich przed śledzeniem i profilowaniem. Takie bzdury jesteśmy obowiązani prostować. Kto chce zorientować się w niektórych śladach pozostawianych przez siebie mimo stosowania "narzędzi" może skorzystać z audytu przeglądarki na stronie https://panopticlick.eff.org  

,

Ty publikujesz brednie.
jest więc 1:1.
  

Najnowsze w tym dziale

Korzyści z PR w Employer Branding
Tak jak pozytywny wizerunek marki pomaga promować sprzedaż, tak pozytywny employer branding pomaga przyciągać i zatrzymywać bardziej wykwalifikowanych pracowników. Firmy z pozytywnym wizerunkiem zatrudnienia otrzymują więcej aplikacji od wykwalifikowanych kandydatów, zatrzymują najlepszych pracowników i wydają mniej pieniędzy na ich zatrudnienie, a pracownicy są...
Kryzys reklamy. Rozmowa z prof. Anną Gizą-Poleszczuk i Karoliną Iwańską
W latach 90. hasło „ojciec prać” znał każdy. Jednak reklama już dawno straciła swój kultowy status, a jej twórcy częściej niż do tekstów kultury zerkają dziś do Excela.
Identyfikacja Wizualna Muzeum Getta Warszawskiego
Biel, czerwień, czerń, kamienny brąz i błękit – premiera Identyfikacji Pamięci (Memobook). Przedstawiamy Państwu nową koncepcję identyfikacji wizualnej Muzeum Getta Warszawskiego, wyłonioną w drodze międzynarodowego konkursu graficznego, zorganizowanego wspólnie ze Stowarzyszeniem Twórców Grafiki Użytkowej. Autorami zwycięskiej koncepcji są projektanci z litewskiego...
Odmrożone sklepy i lokale piszą do swoich klientów
Kartka “JUŻ OTWARTE!” przyklejona do witryny może nie wystarczyć, gdy klienci przez dwa miesiące siedzenia w domu przywykli do robienia zakupów w sieci i zamawiania jedzenia z dostawą. Dlatego biznesy stosują szereg zabiegów marketingowych, by zaprosić ich na nowo do siebie. Eksperci SMSAPI podpowiadają, jak zrobić to skutecznie.
Na naszych oczach zachodzą zmiany, których ostateczny kształt wciąż jeszcze przed nami. Jedno jest pewne – powrót do rzeczywistości, którą znaliśmy jest niemożliwy. Wszystkie branże rynku stoją w obliczu wyzwania, z jakim dotychczas nie musieliśmy się mierzyć. Kluczem do sukcesu stają się więc marki, które zaoferują więcej, niż inni. Aby to...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764