logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Downsizing a media do druku: trend, kaprys czy chwilowa moda?

   05.10.2015, przeczytano 1566 razy
ilustracja
fot. bank zdjęć Fotolia

Od kilku lat zauważalna jest tendencja zamiany dobrego w przeciętne, szlachetnego w pospolite, drogiego na tanie. Kilka lat temu drukarnia nie mająca w ofercie druku na frontlicie 550 lub 500 g/m2 nie miała prawa uchodzić za poważną. Obecnie drukarnie rzadko kiedy nie mają w portfolio winyli 250-350 g/m2.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/downsizing-a-media-do-druku%3A-trend%2C-kaprys-czy-chwilowa-moda,26140,artykul.html

Drukujemy na coraz lżejszych materiałach przy takich samych zastosowaniach i ekspozycjach jak 5, 10 czy 15 lat temu. Czy to technologia poszła tak naprzód, że można zastosować lżejsze a wytrzymalsze? Czy może ostra rywalizacja cenowa zmusiła producentów reklam do zejścia z gramatury?

W Azji i Amerykach już od bardzo dawna frontlity 340 g i 440 g zdominowały rynek. Bardzo rzadko spotyka się tam podłoża winylowe o gramaturze 500g i wyższej. Wydaje mi się, że Polska jak i cała Europa powoli dostosowuje się do tej tendencji. Najwięksi europejscy producenci, którzy dawniej rozdawali karty są aktualnie w odwrocie. By przetrwać, często wykupili lub postawili własne fabryki w Chinach z uwagi na nieporównywalnie niskie koszty wytworzenia produktu.

Rynek zalany jest więc tanimi, dalekowschodnimi materiałami, które sprzedawane są przez dystrybutorów pod własnymi markami lub ze znakiem europejskiego producenta.

Zamiast materiałów powlekanych, mamy laminowane na zimno czy też laminowane na gorąco - mylnie zwane semipowlekanymi. Nazwa się przyjęła, gdyż podświadomie dążymy jednak do używania lepszego jakościowo produktu. "Półpowlekane" - nie tak elastyczne, nie tak wytrzymałe, nie tak szlachetne, ale akceptowalne cenowo przy zadowalającej wytrzymałości.

Z moich rynkowych obserwacji wynika, że dominują jeszcze podłoża 510 g-450 g, lecz coraz częściej pojawiają się 440 g --> 400 g. Ta wartość, z "czwórką" z przodu wydaje się być graniczną dla "poważnych" reklam. Rzeczywistość pokazuje, że podłoża mogą być lżejsze niż wynika to z karty technicznej.Wiarygodność dostawcy ma tu kluczowe znaczenie.

Często już więc druk odbywa się na materiałach, których realna waga schodzi poniżej psychologicznej bariery 400g/m2. Zatem rewolucja już właściwie nastąpiła..
 
Pytanie, czy jesteśmy gotowi przejść, jak reszta świata, na 340 g materiał dla ekspozycji wewnętrznych oraz krótkookresowych zewnętrznych i 440 g dla ekspozycji typu outdoor?

A może idziemy krok dalej? Spotkać można przecież na rynku 280-300 g materiały, które z powodzeniem stosowane są na aplikacje zewnętrzne. Mocne włókno bazowe, gęsty splot pozwala na rywalizowanie produktom tej klasy z dawnymi 550 g materiałami. Problematycznym może być krycie, ale i na to znajdzie się sposób - materiały z czarnym rewersem. Czy więc zejdziemy do materiału 250 g/m2, z mocnym i gęstym splotem i czarnym rewersem? A może wrócimy do czasów, gdy gramatura stanowiła o jakości? - przecież w zachodniej Europie czy Skandynawii cały czas jest jeszcze zapotrzebowanie na grube, "oldschoolowe" podłoża. Czas pokaże i zweryfikuje nasze oceny. Jednego bądźmy pewni - rynek nie stoi w miejscu, bądźmy gotowi na zmiany.

Jarosław Zalesiak


avatar użytkownika
+ + + +

Tekst opublikował użytkownik: Jarosław Zalesiak

Więcej informacji o użytkowniku

Zdjęcie businesswoman ciągnącej baner pochodzi z banku zdjęć Fotolia

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Dylemat czy robić byle jak w cenie konkurencji czy robić dobrze w dobrej cenie, to żaden dylemat.

Oczywiście można się zastanawiać czy warto zejść z jakości i ceny, ale to jest droga w jedną stronę.

avatar użytkownika
,

W tej branży dylematów jakby coraz więcej - tak z perspektywy 15 lat doswiadczenia w reklamie.
znam kilka firm, które wyłożyły się drukując dobrze w dobrej cenie, ale druk banerów po 8,80zł/m2 (zgrzany, zaoczkowany) to strzelanie sobie w stopę. Sam jestem ciekaw gdzie jest dno cenowe i gdzie jest granica jakości poniżej której nie zejdziemy (dostawcy, drukarze, enduserzy).

Najnowsze w tym dziale

Immersyjne doświadczenia czy metawers? Personalizacja, a może wszechobecny CX? Podejście holistyczne czy fokusowe? Poznaj trzy trendy, które wsparte automatyzacją, zadecydują o sukcesie na rynku e-handlu i omnichannel w 2023 roku.
Webinary 2022 – podsumowanie branży, która się profesjonalizuje
W 2022 roku użytkownicy polskiego ClickMeeting na wydarzeniach online w sumie spędzili 1 086 426 dni. Średni czas każdego spotkania to 109 minut. Padł też nowy rekord dotyczący przychodu z jednego wydarzenia online, który wynosi ponad 95 tys. złotych. Specjaliści ClickMeeting podkreślają, że w ubiegłym roku mocno dało się zauważyć, że rynek zdecydowanie ulega...
Czy przed nami powrót do modelu analogowego w handlu?
Po dekadzie wydawania i inwestowania środków w cyfrowy handel detaliczny, w nowym roku marki będą skupiać się na czymś zupełnie przeciwnym – tradycyjnym podejściu do biznesu. Przez taki model należy rozumieć asortyment fizyczny, w tym: produkty, sklep stacjonarny, zapasy magazynowe czy też działania, których celem jest zintegrowanie pracowników z...
Wzrost znaczenia machine learningu i sztucznej inteligencji (AI) oraz ich wpływ na działania specjalistów SEO i content managerów, w tym także wykorzystywanie tych rozwiązań do automatyzacji i optymalizacji strategii marketingowych. Jeszcze większa personalizacja treści i tworzenie dobrego jakościowo contentu oraz przekształcanie go w interaktywne doświadczenia czy w końcu, dalszy...
Wzrost znaczenia machine learningu i sztucznej inteligencji (AI) oraz ich wpływ na działania specjalistów SEO i content managerów, w tym także wykorzystywanie tych rozwiązań do automatyzacji i optymalizacji strategii marketingowych. Jeszcze większa personalizacja treści i tworzenie dobrego jakościowo contentu oraz przekształcanie go w interaktywne doświadczenia czy w...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2023 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764