WIADOMOŚCI

Fuck na Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego: Maspex przeprasza I PŁACI

redakcja   | 09.08.2017, przeczytano 1247 razy
ilustracjastrzałka
Fuck na Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego: Maspex przeprasza I PŁACI fot. Instagram / Tiger

Profil napoju energetycznego Tiger na Instagramie został 1 sierpnia, w Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego okraszony grafiką ze skierowanym ku górze środkowym palcem i hasłem „1 sierpnia dzień pamięci”, oraz „Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie!”. To kolejny po reklamie PGE bulwersujący przypadek nawiązania do Powstania w celach reklamowych.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/fuck-na-dzien-pamieci-powstania-warszawskiego:-maspex-przeprasza-i-placi,33366,artykul.html

Grafice towarzyszyła także puszka produkowanego przez Maspex Wadowice napoju. Po opublikowaniu wpisu ruszyła fala komentarzy i krytyki. Po tym jak dołączyli do niej dziennikarze wypowiadający się na Twitterze, wpis z profilu marki na Instagramie śledzonego przez ponad 7 tys. internautów został usunięty. Na sytuację zareagowało także Muzeum Powstania Warszawskiego, publikując na Twitterze wpis adresowany do autorów akcji: "Hej @tigerdrinkpl! Niedługo zaczynamy zapisy na lekcje muzealne (różne poziomy, nawet dla dzieci z podstawówki). Może wpadniecie?"

Warto odnotować, że grafika nigdy nie trafiła na fanpage Tigera na Facebooku, który śledzi ponad 400 tys. osób. Za to we środę na Facebooku pojawił się wpis, w którym producent nazywa zamieszczenie grafiki "błędem" i publikuje przeprosiny:

"Jest nam ogromnie przykro z powodu publikacji grafiki, która pojawiła się w dniu 1 sierpnia na profilu Instagramowym marki.

Bardzo przepraszamy za ten błąd, który nie powinien się wydarzyć. Wiemy, że usunięcie tej publikacji nie naprawi tego błędu, ale post został już usunięty. Jeszcze raz bardzo serdecznie przepraszamy."

Facebookowy wpis Maspexu wywołał sporą reakcję, zyskując w ciągu 3 godzin ok. 1000 komentarzy. Internauci zarzucają w nich m.in., że akcja nie była wcale błędem, ale celowym działaniem.

Maspex Wadowice przejął produkcję napoju Tiger od firmy Foodcare w Zabierzowie w 2010 roku, po odebraniu jej prawa do używania marki przez fundację Dariusza Michalczewskiego.

AKTUALIZACJA 09.08.2017
W kilka godzin po opublikowaniu przez Filipa Chajzera ostrej krytyki reklamy Tiger, w której zaproponował wsparcie przez producenta Zbiórki dla Powstańców 2017 dziennikarz ujawnił, że skontaktował się z nim przedstawiciel firmy informując o decyzji wsparcia zbiórki kwotą pół miliona złotych. Zaskoczony Chajzer napisał m.in.:

"Proszę Państwa. Sam w to nie wierzę, ale to prawda (...) W imieniu bohaterów naszego Państwa DZIĘKUJĘ!!! To są pieniądze na leki, protezy, aparaty słuchowe, prąd, wodę, święta... Jestem cholernie wzruszony. Każda, nawet najgłupsza decyzja może mieć swój happy end. Oto i on."

Jak informuje TVP Info, autorem kampanii Tigera jest odpowiadająca za komunikację marki w social media agencja J. Walter Thompson Poland, która również wydała oświadczenie, w którym przeprasza za "niedopatrzenie w kontroli jakości komunikacji".

Źródło: Instagram, Twitter, Facebook

R E K L A M A

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
GRZEGORZ_nidzica, 09.08.2017

Kubuś,Tymbark,Caprio,Tarczyn, DrWitt,Lubella,Malma,DecoMorreno,Cremona,Krakus,Kotlin, Plusssz... wiecie co robić :)

brak ikonki
hearnes, 09.08.2017

Nie nie wiemy.

  



avatar użytkownika
verni, 09.08.2017

Wpłacili na powstańców pół bańki, więc nieco odkupili winy..

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Brawo. Potrafili odpowiednio zareagować i wyjść z twarzą, w przeciwieństwie do państwowej PGE...  

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Wyjście z twarzą?
Co najmniej kilka osób widziało te grafiki zanim zostały opublikowane. Co najmniej kilka osób miało okazję zatrzymać ten proceder.

Tu nie ma wyjścia z twarzą, jest próba wykupienia win. Niewycenionych jeszcze.  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Nie masz pojęcia czy ktoś w firmie widział to zanim trafiło na profil w sytuacji, gdy opieka nad profilem spoczywa w rękach zewnętrznej agencji.  

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Ale jakie to ma znaczenie?
  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

To chyba Ty powinieneś wiedzieć skoro stawiasz zarzut że co najmniej kilka osób widziało ale nie zatrzymało?  

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Jeszcze raz. Drukowanymi.
Co najmniej kilka osób widziało te grafiki zanim zostały opublikowane. Co najmniej kilka osób miało okazję zatrzymać ten proceder.
Tu nie ma wyjścia z twarzą, jest próba wykupienia win. Niewycenionych jeszcze.  

avatar użytkownika
redakcja, 11.08.2017

A mówisz o wyjściu z twarzą przez firmę, czy przez co najmniej kilka osób?  

brak ikonki
hearnes, 11.08.2017

Piszę o tym, że tu nie ma mowy o wychodzeniu z twarzą.
  

avatar użytkownika
redakcja, 11.08.2017

Żeby zostać zrozumianym musiałbyś wyjaśnić czyje wychodzenie masz na myśli. My mieliśmy na myśli firmę i aby stawiać jej zarzuty jakie zechciałeś sformułować trzeba by pokazać, że to w tej firmie przepuszczono z premedytacją taki pasztet. Jednak nawet wówczas właściwa reakcja na błąd kwalifikuje spokojnie do wyjścia z twarzą. To nie rodzaj błędu ale sposób reakcji na błąd o tym decydują.

Strzelasz niewłaściwą amunicją. Aby stwierdzić brak szansy na wyjście z twarzą należałoby uprawdopodobnić wersję, że cała akcja była celową ustawką obliczoną na zrobienie szumu w mediach.   

brak ikonki
hearnes, 11.08.2017

Mało mnie obchodzi kogo miałeś na myśli.
Wytłumaczyłem jedynie, jak małemu dziecku, że kilka osób w łańcuchu decyzyjnym uznało te grafiki za warte publikacji, bezrefleksyjnie, więc wpłata 500 tys. nie jest wyjściem z twarzą jak usiłujesz forsować, ale szybkim, bezprocesowym wykupieniem win, w nadziei, że nie będzie dalszych konsekwencji.

Żadne wyśjcie z twarzą, po prostu zimna, biznesowa kalkulacja.
  

avatar użytkownika
redakcja, 11.08.2017

Jeśli tych kilka osób zatwierdzało to bez wiedzy firmy, to nie wpływa to w żadnym stopniu na możliwość wyjścia przez firmę z twarzą. Nie masz zielonego pojęcia jak było w tym przypadku, nie wiesz nawet czy ktoś to rzeczywiście zatwierdzał. Przestań wyjaśniać jak dziecku, ale potraktuj dyskusję poważnie.  

brak ikonki
hearnes, 11.08.2017

Nie.
Z takiej sytuacji nie da się wyjść z twarzą, bo ta sytuacja, niezależnie od scenariusza, który przyjmiemy, zawsze pokazuje, że firma dała **** na całej linii.
  



avatar użytkownika
naitsabes, 10.08.2017

500 bańki za reklamę w większości wiadomości radiowych i telewizyjnych, plus wzmianki na różnego rodzaju portalach to jak za darmo. Marketingowcy właśnie planują jak przepiją prowizję za efekty.

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Takich podejrzeń nikt nigdy nie rozstrzygnie. Daje do myślenia fakt, że reklama została puszczona na niezbyt uczęszczany profil na Instagramie, zaś oblegany przez fanów profil na Facebooku został użyty do zaprezentowania reakcji firmy na ten instagramowy wpis. Z drugiej strony niezależnie od tego ile by zapłacili, głosy takie jak Twój i tak by się odezwały - zawsze się odzywają przy okazji bulwersujących opinię publiczną wpadek reklamowych, które rozdmuchiwane są w mediach.

Pozostaje jednak faktem, że ze strony Maspexu poszedł publicznie przekaz że takie praktyki są przegięciem, a pół miliona trafiło w ręce powstańców. Tymczasem od prezentującej się jako mecenas zatroskany o pamięć historyczną państwowej spółki usłyszeliśmy, że wszystko było w porządku, a powstaniec widoczny na ich reklamie nie jest powstańcem...   



avatar użytkownika
jerzyk, 10.08.2017

Będzie jeszcze gorzej.
Tylko powszechny zakaz wszelkiej reklamy!
Nie jest potrzebna nikomu, do niczego.

avatar użytkownika
naitsabes, 10.08.2017

no to pojechałeś, wierzysz że to jest realne, z czego będą się utrzymywać prywatne media ?   

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

To samo można powiedzieć o wszelkich formach komunikacji mającej perswazyjny charakter. Najlepiej gdyby jej w ogóle nie było, a ludzie częstowali się wyłącznie czystą informacją, korzystając z komfortu samodzielnego wypracowywania sobie stosunku do "gołych faktów". Z jakichś powodów tego modelu nie udało się jednak od początku istnienia ludzkości wprowadzić w życie. Dlaczego miałoby się udać w wypadku komunikacji firm z otoczeniem?  

avatar użytkownika
jerzyk, 10.08.2017

Nie, nie, nie.
Pisałem o tym ponad 2 lata temu (https://www.signs.pl/zakaz-reklamy,24042,artykul.html).
To jest możliwe.
Dlaczego kiedyś (dawno temu) się nie udało? Bo nikt nie przypuszczał dokąd nas to zaprowadzi. Nie doceniono ludzkiej głupoty, chciwości i postępującego braku zahamowań.
Prywatne media? Kiedyś ich nie było, a życie wcale nie było przez to uboższe.  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Nie gniewaj się, ale to zbyt proste tłumaczenie. Ludzie są tak skonstruowani, że nie potrafią się komunikować wyłącznie przekazując informacje. Nie jesteśmy komputerami. Komunikacja pełni 3 nierozerwalnie związane ze sobą funkcje: informacyjną, perswazyjną i fatyczną (służącą wyłącznie podtrzymaniu kontaktu). Nie da się usunąć jednego z tych ogniw nie upośledzając albo wręcz nie demolując całego procesu, tak jak nie da się jechać autem odkręcając jedno koło (zwłaszcza trójkołowcem!).

Tak jak Ty nie byłbyś w stanie funkcjonować ograniczając swoją personalną komunikację z innymi ludźmi do czystej informacji, tak samo komunikacja na poziomie społecznym (edukacja, polityka, religia, biznes itd.) nie byłaby możliwa bez udziału wszystkich 3 składników. Przekonywanie do swoich racji w imię własnych interesów to wbudowany w sam fundament świata żywego pierwotny mechanizm. Robią tak nie tylko ludzie i zwierzęta, ale nawet rośliny, usiłując przekonać do skorzystania z własnych usług i produktów w zamian za możliwość rozmnażania się. Stosują w dodatku środki bardzo podobne do tych używanych w reklamie - mocny kolor, agresywna grafika, aroma-marketing... ;-)  

avatar użytkownika
naitsabes, 10.08.2017

pewnie że kiedyś nie było prywatnych mediów ale teraz kowalskiemu nie wystarczą 4 kanały państwowej TV i 3 kanały radia. On jak przyjdzie po pracy musi mieć min 159 kanałów na satelicie i nie ważne że 99% nie po polsku a języków nie zna. Nie było też telefonów, internetów... i żyło się spokojniej miało czas na wiele więcej rzeczy niż tylko praca, a i zakupów w niedzielę nie trzeba było robić.   

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Nie ulegajcie mitom serwowanym przez media, które nieustannie pompują przekonanie o tym że w "naszych czasach" wszystko gwałtownie przyspiesza, pogarsza się, rośnie przestępczość, terroryści stale atakują, młodzież się deprawuje... To ma służyć przekonaniu nas aby nie odchodzić od telewizora i pilnie śledzić co nam mają do pokazania. Twarde fakty pokazują tymczasem coś zupełnie innego. Powszechnemu przekonaniu o rosnącej przestępczości towarzyszą statystyki pokazujące wyraźny jej spadek. Rodzimy, europejski terroryzm w latach 70-tcyh zbierał żniwo nie mniejsze niż obecnie terroryzm importowany z Bliskiego Wschodu. Zanim zaczniecie powtarzać legendy o dawnym spokojnym życiu, przypomnijcie sobie całonocne walki pod sklepem o kawałek mięsa na obiad albo polowanie po całym mieście na papier toaletowy. Jak ktoś nie pamięta bo tego nie przeżył niech trochę na ten temat poczyta.  

avatar użytkownika
jerzyk, 10.08.2017

"Nie gniewaj się...
Póki mnie nie obrażasz, nie mam o co :)
To jednak, co napisałeś, to trochę demagogii (cytat z podręcznika komunikacji marketingowej?), a trochę o czym innym. To się broni w przypadku komunikacji bezpośredniej: człowiek-człowiek (ludzie), a ja pisałem o reklamowych śmieciach, w których w końcu się utopimy. O przedmiotach. One się nie komunikują; zostały stworzone w jakimś (często niekoniecznie uczciwym) celu.
Uważam, że są niepotrzebne, wręcz szkodliwe.  

avatar użytkownika
naitsabes, 10.08.2017

.... miałem bardziej na myśli tępo życia a nie spokój. przestępczość zawsze była i będzie a że Europa za przeproszeniem ciapa... znaczy się uchodźców ekonomicznych sobie bierze i myśli że będą oni za nich pracować to się myli co już widać dosadnie w Francji i powoli pokazuje się w Niemczech. Przyjeżdżają i narzucają rodowitym mieszkańcom swoją kulturę a ci sobie dają. A niech jakiś Europejczyk spróbuje narzucić coś w krajach islamu - powodzenia. Ta dyskusja zaczyna zbaczać już na inne tory :) reklama reklamą podsumowując albo to zrobił jakiś geniusz albo idiota marketingu, tak czy inaczej grono osób które usłyszały o tigerze jest większe niż przed puszczeniem w świat takiej grafiki.   

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Pytanie czy taka sława wpisuje się w strategię marketingową marki Tiger, która nie jest bynajmniej marką debiutującą i nie musi dobijać się o rozpoznawalność.

@jerzyk: takie same śmieci produkujesz w kontaktach bezpośrednich z ludźmi. Jeśli golisz się i ubierasz krawat to czym to się różni od komunikatu reklamowego serwowanego przez producenta krawata? On chce Ci powiedzieć, że jego krawat jest OK, a Ty swoim wyglądem też chcesz przekonać kogoś - kontrahenta np., że jesteś OK. Krawat na takim spotkaniu to taki sam fejk, artefakt i śmieć jak baner reklamowy lub ogłoszenie w prasie. Chcesz tego zakazać? Sprzedawca w sklepie będzie musiał wyglądać jak żul aby nie było podejrzeń, że perswaduje coś odbiorcy swoim wyglądem?  

avatar użytkownika
jerzyk, 10.08.2017

Przesadziłeś... Myję się i ubieram, bo muszę (normy społeczne). To jest moje i na mnie. Nie zaśmiecam środowiska, nie wrzucam krawata do skrzynki kontrahenta i nie przerywam filmu, żeby go pokazać.  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Ale podejmujesz z nim gierkę aby za pomocą sztucznych bodźców przekonać go do swoich racji. Niezależnie od takich czy innych detali i okoliczności technicznych, stosujesz ten sam typ komunikacji co firma korzystająca z reklamy czy partia stosująca propagandę.  

avatar użytkownika
jerzyk, 10.08.2017

Jeszcze raz - zakaz, o którym wspomniałem, dotyczył rzeczy, przedmiotów, a nie intencji, przyczyn, źródeł i czego tam jeszcze chcesz... :)  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

No to krawatka podpada czy nie?   



avatar użytkownika
mmreklama, 10.08.2017

Co do samej akcji, nie wierzę, by grafik puścił coś takiego od tak sobie. Ktoś z kierownictwa agencji musiał wiedzieć. W złą stronę podąża reklama. Że tak klasykiem pojadę: zły pieniądz wypiera gorszy.

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Doprecyzujmy że nie była to niezależna kampania reklamowa, w której opracowaniu i zatwierdzaniu bierze z reguły udział cały sztab ludzi, ale jedna z grafik zamieszczanych systematycznie na profilu. Trudno przesądzać czy taka rzecz mogła wyjść w tej konkretnej agencji bez odpowiedniej kontroli.  

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Oczywiście, że nie mogła.

Tylko idiota uwierzyłby, że na profilu marki wartej setki tysięcy złotych, ktoś może sobie samowolki odstawiać.  

avatar użytkownika
redakcja, 11.08.2017

Oczywiście.  

brak ikonki
hearnes, 11.08.2017

Robisz za idiotę służbowo?  



 
poniedziałek 18.12.2017, 141 gości [ lista ]
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej © 1997-2017 ICOS. Wszystkie prawa zastrzeżone