logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Google Campus w Warszawie. Co to oznacza dla start-upów?

  PR 17.08.2015, przeczytano 1190 razy
ilustracjastrzałka

Google definiuje swoje kampusy jako „przestrzeń, która pozwala przedsiębiorcom zdobywać wiedzę i kontakty do budowania przedsięwzięć zdolnych zmieniać świat”. W Google Campusach założyciele start-upów, z pomocą ekspertów z Google i nie tylko, zamieniają swoje pomysły w konkretne modele biznesowe – takie, które pozwalają myśleć o skalowaniu firmy poza granice kraju czy regionu.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/google-campus-w-warszawie.-co-to-oznacza-dla-start-upow,25692,artykul.html

Każdy może zostać członkiem kampusu i bezpłatnie korzystać z kafejek internetowych oraz brać udział w większości spotkań i szkoleń. Konieczne jest jedynie wypełnienie formularza na stronie, po którym automatycznie stajesz się członkiem kampusu.

Dzięki kampusom, lokalne społeczności zyskują dostęp do bogatej i wciąż rozrastającej się sieci kontaktów pod batutą Google. Składa się ona z trzech istniejących kampusów (kolejne trzy w fazie planowania – Sao Paulo, Madryt, Warszawa), 25 mniejszych hubów i licznych biur Google na całym świecie. .

Gdy oficjalnie potwierdzono zamiar budowy warszawskiego kampusu, prezes wykonawczy Google Eric Schmidt powiedział:

- Google powstał, jak wiele innych start-upów, „w garażu”. Wspieranie start-upów jest więc w naszym DNA. Mamy nadzieję, że warszawski kampus dostarczy przedsiębiorcom solidnej dawki energii, wzmocni ekosystem start-upowy i zachęci do innowacji.

Aby przekonać się , co te słowa oznaczają w praktyce, zobaczmy, jak mają się podobne kampusy w Londynie i Tel Awiwie.

Londyn: pierwszy poza Kalifornią Google Campus

Nasze poszukiwania zacznijmy od pierwszego kampusu, jaki powstał poza obrębem siedziby głównej Google w Mountain View, w Kalifornii. Był to kampus w Londynie, który zainaugurował swoją aktywność w 2012 roku. 12 miesięcy później mógł się już pochwalić setką start-upów ,które skorzystały z możliwości coworkingu w murach kampusu. Co roku organizuje się tam też liczne wydarzenia stanowiące platformę do networkingu - w 2013 roku było ich ok. 850, od wspólnych sesji jogi do warsztatów marketingu, programowania czy przedsiębiorczości dla start-upowców.

Google Campus w Londynie zwraca uwagę przestronnością. Na jego siedmiu piętrach można znaleźć kawiarnię, pomieszczenia konferencyjne, coworkingowe i edukacyjne, laboratoria, akceleratory oraz, rzecz jasna, darmowe Wifi.

Nikogo, kto zna kalifornijską siedzibę główną Google, nie zdziwi, że w kampusach jest miejsce i na pracę, i na rozrywkę. Znajdziemy tam stoły bilardowe i konsole do gier.

Google Canpus oferuje start-upowcom i każdemu zainteresowanemu przedsiębiorczością o wiele więcej niż funkcję akceleratora oraz inkubatora. Organizowane są w nim również wykłady ekspertów Google i innych firm lub organizacji o szeroko pojętej tematyce technologicznej i biznesowej, konkursy pitchingowe, kursy, warsztaty i sesje networkingowe. Tylko część tych wydarzeń organizowana jest przez Google – reszta to inicjatywa lokalnych społeczności.

Google Campus w Izraelu ogranicza przestrzeń biurową

Londyn, jako ośrodek znany z silnej społeczności technologicznej, był naturalnym kandydatem na Google Campus. Ale dlaczego Tel Awiw? Sukcesy tego miasta na polu nowych technologii są niepodważalne. Przykładem jest Mamram – komputerowe centrum treningowe, które jest szkołą dla start-upów na obrzeżach miasta. Najlepsi maja możliwość pracować dla armii izraelskiej. Google otworzyło biuro w Tel Awiwie na długo przed podjęciem decyzji o lokalizacji tam kolejnego kampusu.

W przeciwieństwie do Londynu, przypadek kampusu w Tel Awiwie, znanego też jako Campus TLV, daje jednak potencjalnie zainteresowanym przedsiębiorcom kilka powodów do niepokoju. Ledwie nieco ponad rok po otwarciu, w lipcu 2014 roku, kampus został przeniesiony do nowej, mniejszej lokalizacji, na inne piętro budynku, na którym mieści się także wspomniane biuro Google. Została tem przeniesiona część programów edukacyjnych i mentorskich, skierowana zwłaszcza do kobiet i młodych ludzi. Powodem tej niedalekiej przeprowadzki była, jak można było przeczytać w poście na oficjalnym kanale kampusu w Google+, chęć „zmniejszenia powierzchni i przeniesienia części zasobów do innych programów w związku z obserwacją, że nie wszystkie są wykorzystywane efektywnie.”. Kampus wciąż może się pochwalić bardzo aktywną społecznością entuzjastów IT i nowych technologii (hackspace). Redukcja przestrzeni oznaczała jednak dla wielu start-upów pożegnanie się z kampusem.

Google Campus: dlaczego Warszawa?

Wiele osób zastanawiało się, dlaczego to właśnie Polskę Google wybrało na lokalizację czwartego kampusu. Z kolei w Krakowie zastanawiano się, dlaczego to właśnie Warszawie przypadł ten zaszczyt. W końcu to w Krakowie Google już w 2006 roku założyło Google for Entrepreneurs, popularne miejsce spotkań start-upowców. Ale już w marcu 2015 Google poleciło swoim pracownikom przeprowadzkę do Warszawy i innych placówek na terenie Polski.

Co dla Krakowa jest stratą, dla Warszawy oznacza dużą szansę. Jak wyglądać będzie więc warszawski Google Campus? Tego na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że znajdzie się w Centrum Koneser na warszawskiej Pradze, gdzie funkcjonowała wytwórnia wódek. Warto zwrócić uwagę na wybór Pragi – części Warszawy, która przez wiele lat znajdowała się na kulturalnym i ekonomicznym uboczu, a która obecnie przeżywa renesans, m.in. dzięki uruchomieniu w 2015 roku drugiej linii metra. Obecność Google to szansa, że budynki dawnych fabryk i warsztatów już wkrótce zamienią się w biura i przestrzeń konferencyjną dla licznych start-upów. Poza tym miasto przeprowadza rewitalizację przestrzeni postindustrialnych na Pradze (m.in. dwie lokalizacje przy ul. Targowej), które mają służyć m.in. start-upom jako biura i warsztaty do pracy.

Już wkrótce dowiemy się więcej co do szczegółów funkcjonowania warszawskiego Google Campusu. Na razie muszą nam wystarczyć słowa Genny McKeel z Google for Entrepreneurship, która przed kilkoma miesiącami gościła w warszawskim Reaktorze:

- Google nie chce być akceleratorem. Google nie chce rywalizować z istniejącym ekosystemem start-upowym. Nie interesuje nas także funkcjonowanie jako przestrzeń coworkingowa. Chcemy współpracować z już istniejącymi organizacjami i instytucjami. Razem z nimi zbudujemy kampus na miarę potrzeb Warszawy.

Anna Spysz

Źródło: web.gov.pl

Tekst na licencji CC BY-ND 3.0 PL

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Według Harvard Business Review pozyskanie nowego klienta kosztuje nawet do 25 razy więcej niż utrzymanie dotychczasowego[1]. Tymczasem raport „The State of Customer Service in 2020” pokazuje, że 93% pracowników obsługi klienta uważa, że konsumenci mają dziś znacznie większe oczekiwania[2]. Jak zatem w aktualnych warunkach rynkowych zatrzymać klientów?
Umowy prawa autorskiego w pracy kreatywnego
Podpisywanie umów prawa autorskiego jest nieodłączną elementem pracy w sektorze kreatywnym. Wcześniej czy później przyjdzie Ci zmierzyć się z umowami prawa autorskiego, dlatego im szybciej dowiesz się czym one są i co powinny zawierać, tym lepiej. Jakie umowy prawa autorskiego powinien znać każdy kreatywny? Czym jest umowa o przeniesienie...
Narodowy Instytut Dziedzictwa z nową identyfikację wizualną
Narodowy Instytut Dziedzictwa odświeża wizerunek – bazująca na dotychczasowym logotypie nowa identyfikacja wizualna zyskała dynamiczny, żywy i współczesny charakter. Odświeżenie brandingu NID miało na celu zachowanie możliwie wielu dobrych elementów z dotychczasowego logo przy jednoczesnym uporządkowaniu elementów samego znaku, języka graficznego marki i materiałów...
Dlaczego public relations jest ważny dla firmy?
Okres związany z pandemią, zmusił wiele firm do szukania optymalizacji kosztów, coraz bardziej na znaczeniu zyskuje PR i unikatowe narzędzia, które za ułamek ceny reklamy pozwalają uzyskać planowany efekt i wyprzedzić konkurencję.  Pracując od kilku dekad w branży PR i marketingowej, coraz bardziej dostrzegam, że w wielu organizacjach mylnie interpretuje się obszary...
Nagrody za rekomendacje klientów - czy program poleceń to dobry pomysł?
Ludzie, którzy są zadowoleni z zakupionych produktów lub usług, chętnie podzielą się swoimi wrażeniami ze znajomymi. Wykorzystaj to, by zaangażować ich jeszcze bardziej! Program polecający pomaga zwiększyć lojalność obecnych klientów oraz pozyskać wielu nowych.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764