logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Google zablokował 5,5 miliarda reklam. Scamem karmi nas AI

   01.04.2024, przeczytano 645 razy
ilustracja

Treści o charakterze seksualnym, promocja broni czy nielegalny hazard, prezentowane często przez deepfejki na podobieństwo znanych osób. To m.in. takie reklamy są na celowniku Google, który na swojej platformie zablokował aż 5,5 miliarda reklam. Pod bacznym okiem korporacji z Doliny Krzemowej są też wybory – zarówno w Polsce jak i te uznawane za najważniejsze, czyli w USA.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/google-zablokowal-5%2C5-miliarda-reklam.-scamem-karmi-nas-ai,403671,artykul.html

Duncan Lennox, wiceprezes i dyrektor generalny ds. prywatności w Google, w ostatnich dniach marca zaprezentował raport dotyczący bezpieczeństwa w sferze reklamy cyfrowej. Jak podkreślił, tysiące osób pracuje w jego firmie po to, aby zapewnić ochronę użytkownikom przed informacjami – w tym reklamami – które nie są wiarygodne. Najbardziej spektakularny efekt? Zablokowanie ponad 5,5 miliarda reklam tylko w 2023 roku. 

– W ostatnich miesiącach coraz ważniejszy wpływ na reklamę i marketing wywiera generatywna sztuczna inteligencja. Ta nowa technologia wprowadza znaczące zmiany, zaczynając od edycji obrazu czy optymalizację wydajności. To też wyzwania stojące przed tymi, którzy używają AI w celach zarobkowych, bo uwarunkowania prawne są nadal niezbyt szczegółowe, więc granice tego co wolno a czego nie są dość płynne – zaznacza Piotr Mastalerz, specjalista od reklamy internetowej w ZnajdźReklamę.pl – firmie oferującej kompleksową obsługę kampanii reklamowych, zarówno online jak i na nośnikach stacjonarnych.

AI walczy ze sztuczną inteligencją

I właśnie to działania marketingowe związane z działalnością AI były tymi, które w znaczącym stopniu kontrolował Google, a pomagała w tym… sztuczna inteligencja. Jak podkreśla wiceprezes Lennox zespoły ds. bezpieczeństwa w jego firmie od dawna korzystają z uczenia maszynowego, aby egzekwować zasady stworzone przez jego firmę. Dziś - jak zapewnia - są w stanie szybko przeglądać, interpretować treści i zarazem wychwytywać ważne niuanse np. szybko zmieniające się prawo w konkretnych lokalizacjach, które np. zakazuje reklamy konkretnych produktów czy usług. 

Według Google na przełomie 2023 i 2024 roku mieliśmy do czynienia z ukierunkowaną kampanią reklam przedstawiających podobizny osób publicznych, które miały na celu oszukiwanie użytkowników poprzez wykorzystanie metody deepfejk. Firma zablokowała ponad 200 milionów reklam, które prezentowały tak wykreowane fałszywe informacje. Ponad 270 milionów zablokowanych materiałów dotyczyła usług finansowych (w tym nielegalnego hazardu i handlu bronią), a także aż miliard reklam promujących złośliwe oprogramowanie. 

Google spory nacisk położył także na reklamę wyborczą. W 2023 roku zweryfikowano ponad 5 tys. nowych reklamodawców z tego sektora i usunięto ponad 7,3 mln reklam wyborczych m.in. przez to, że nie były odpowiednio zaznaczone. To sygnał od Google, że w zbliżających się wyborach w wielu krajach świata m.in. w USA czy wyborach europejskich, zamierza trzymać rękę na pulsie. 

Podsumowując - w 2023 roku Google zablokował ponad 5,5 miliarda reklam, to nieco więcej niż w roku poprzednim. Do tego aż 12,7 miliona kont reklamodawców zostało usuniętych, czyli prawie dwukrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim. 

– Kluczowa część ochrony ludzi przed niechcianymi treściami w internecie zależy od naszej zdolności do szybkiego reagowania na nowe trendy w zakresie nadużyć. Walka z kłamliwymi reklamami wymaga ciągłego wysiłku. Widzimy, że ci którzy chcą oszukać, działają w coraz bardziej wyrafinowany sposób i na większą skalę m.in. stosując nowe taktyki, takie jak deepfejki – mówi Piotr Mastalerz ze ZnajdźReklamę.pl i dodaje: 

– Jednak z drugiej strony warto podkreślić, że Google często podkreśla, że złamano „nasz regulamin”, czyli wewnętrzne zasady firmy. Oczywiście w sporym zakresie pokrywają się z regulacjami państwowymi, ale nadal istnieje spora uznaniowość, więc do reklamowania się w Google należy być przygotowanym dwutorowo - znać zasady krajowe jak i te stworzone przez samą korporację.

Bez Google nie ma biznesu

Jedną z zasad stosowanych przez Google w celu ochrony użytkowników jest wprowadzanie okresu „poznania” dla reklamodawców. Dotyczy on tych, którzy nie mają jeszcze udokumentowanej historii „dobrego” zachowania, czyli historii swojej działalności bez niepokojących – zdaniem firmy – działań. 

– Celem tej wprowadzonej w listopadzie 2023 roku zasady jest minimalizowanie sytuacji, w których użytkownik, do którego dociera reklama, jest narażony np. na ataki typu scam. Polegają one choćby na kreowaniu reklam zbliżonych do tych, które tworzą znane marki. Jednak po kliknięciu w link możemy paść ofiarą oszustwa finansowego lub wyłudzenia danych - opisuje Marcin Stypuła, właściciel i prezes Semcore – agencji wspierającej firmy w cyfrowym marketingu i pozycjonowaniu stron internetowych.

Ekspert Semcore zaznacza jednak, że organy kontrolujące - zarówno te korporacyjne jak i rządowe – choć muszą tworzyć regulacje i systemu zwiększające nasze cyfrowe bezpieczeństwo, nie są w stanie zagwarantować całkowitej ochrony. Skala działań marketingowych na różnego rodzaju platformach jest bowiem ogromna. Tylko Google Ads miesięcznie odwiedza 246 milionów unikalnych użytkowników (dane za Gitux Marketdata Report 2024). Firmy zazwyczaj zarabiają dwa dolary za każdego wydanego, co czyni system reklamowy od Google atrakcyjnymi przy zwiększeniu sprzedaży. Około 80% internautów codziennie ogląda reklamy w sieci reklamowej Google, a 65% małych firm B2B pozyskuje w ten sposób klientów. Sieć reklamowa obsługuje nawet 6 miliardów wyświetleń reklam dziennie.

– Ta statystyka świadczy o sile Google Ads i pokazuje, że firmy mogą spodziewać się zwrotu z inwestycji, korzystając z tej platformy. Potencjał jest ogromny, więc marki muszą ciągle dążyć, aby pozostać widocznymi dla potencjalnych klientów. Również przy użyciu generatywnej sztucznej inteligencji. Jednak materiały reklamowe muszą być wysokiej jakości i przede wszystkim zgodne z prawem. Tylko wtedy reklamodawcy będą mogli spać spokojnie, że ich treści nie będą narażone na – czasem autorytatywne – decyzje o zablokowaniu reklamy – podkreśla Marcin Stypuła z Semcore.

Źródło: ZnajdźReklamę.pl

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Czyli co, teraz google jest blokerem reklam i decyduje za nas, co zobaczymy?

Czy wydawcy to widzą?

avatar użytkownika
,

W przeciwieństwie do użytkowników adblocka, reklamodawcy Google świadomie decydują się na zaakceptowanie narzucanych przez platformę ograniczeń. Jeżeli chcą umieścić na niej swoją reklamę, muszą zgodzić się na to że np. promowanie hazardu jest wykluczone. Użytkownicy adblocka natomiast mogą tylko bezradnie domyślać się co im wycięto i sprawdzać ewentualnie co jakiś czas czy mają jeszcze wątrobę.  

avatar użytkownika
,

Wiedzą, że wycięto reklamy.
Przecież gdyby nie chcieli, by je wycinano, nie mieliby zainstalowanych blokerów.
  

avatar użytkownika
,

Wydawcy też wiedzą że wycięto reklamy. W przeciwieństwie do Ciebie wiedzą które.  

avatar użytkownika
,

USera to gila.  

avatar użytkownika
,

Ano właśnie.  

avatar użytkownika
,

Czy gdy idziesz zrobić herbatę do kuchni w czasie przerwy reklamowej, pytasz żonę po powrocie, jakie reklamy Cię ominęły?

Jasne, że pytasz. Kto jak kto, ale Ty na pewno pytasz.
  

avatar użytkownika
,

Twój blocker wycina Ci nie tylko reklamy proszków do prania i majonezu, ale z tego co piszesz także wszelkie treści podejrzane o reklamowy charakter. Więc jeśli interesujesz się amplitunerami gramofonowymi i wejdziesz na poświęconą im stronę, z której ktoś zlikwidował Ci połowę zawartości, to żona niestety nie pomoże - nie dowiesz się co wycięto i czy zrobiłbyś z tego użytek. Herbatę możesz tak czy inaczej wypić.  

avatar użytkownika
,

Tak, zdecydowanie tak właśnie jest.
A głupi użytkownicy adblocków siedzą i płaczą, że im wycięto połowę treści.
  

avatar użytkownika
,

Nie - nie płaczą bo wierzą ślepo, że wycięto im tylko to co akurat sami chcieliby wyciąć. W końcu tak piszą w reklamach ich blokera... Nie dziwota, że ręcyma i nogima bronią się jak te lwy przed wytrąceniem ze strefy psychicznego komfortu.  

avatar użytkownika
,

Jest dokładnie tak jak piszesz.
Ale najważniejsze, że nie ma niezamówionych i nieumówionych reklam.
  

avatar użytkownika
,

Zamówionych i umówionych też nie ma - ale nie dla wszystkich jest ważne czy dochowują swoich zobowiązań. Są na przykład tacy, którzy nie dochowują. Nie płacą za paliwo na stacji i sądzą, że i tak zachowali się elegancko skoro nie urwali węża od dystrybutora, uciekając z miejsca kradzieży. Ludzie są różni.  

avatar użytkownika
,

Jeśli lubisz reklamy, nikt nie zabroni Ci ich oglądać.
  

avatar użytkownika
,

Nie jest ważne co lubisz, ale do czego się zobowiązałeś. Nie musisz lubić płacić za paliwo - wystarczy nie kraść.  

avatar użytkownika
,

Uff, dobrze, że to napisałeś, na szczęście nie mam ważnych umów z jakimikolwiek portalami, więc nie muszę oglądać ich reklam.  

avatar użytkownika
,

Umowy ze stacją benzynową też nie masz - droga wolna.  

Najnowsze w tym dziale

Biuro Bayer zainspirowane Oliwą spod kreski Design Anatomy
Biuro jednego z najstarszych rezydentów Olivia Centre przeszło metamorfozę. Dostosowane do najnowszych trendów biuro grupy Bayer powstało w duchu less waste, a opiera się na nowej strategii przestrzeni pracy, obowiązującej w całej grupie. Za projekt odpowiada pracownia Design Anatomy, której portfolio obejmuje ponad 200 tys. m.kw. zaprojektowanych i wykończonych...
Anglicy na wojnie z fast foodami. Zakaz reklamowania na billboardach?
Otyłość jest problemem dla coraz większej liczby nastolatków. To głównie przez wzgląd na nich lokalni politycy w Anglii zakazują reklamowania produktów wysokoprzetworzonych na billboardach. Ogólnokrajowych czy ogólnoeuropejskich zasad regulujących tę kwestię nie należy się spodziewać, ale eksperci podkreślają, że ten sam nośnik można wykorzystać do kampanii...
5 upominkowych inspiracji na jubileusz firmy
Jubileusz firmy to nie tylko wyjątkowa okazja do celebracji kolejnej rocznicy, lecz także czas na głębsze zastanowienie się nad wkładem wszystkich, którzy przyczynili się do sukcesu firmy – partnerów biznesowych, klientów oraz pracowników. Z takiej okazji warto podkreślić znaczenie ich zaangażowania i wsparcia poprzez wybór odpowiedniego...
Slodkie: Produkcja czekolady vs. CSR
Z roku na rok rośnie świadomość na temat pilnej potrzeby ochrony środowiska i konieczności walki ze zmianami klimatycznymi. Coraz więcej firm podejmuje aktywne działania w tym kierunku – zarówno na poziomie lokalnym, jak i globalnym. Znani producenci słodyczy, jak SLODKIE, podnoszą poprzeczkę dla całej branży, kierując się wartościami zrównoważonego...
Rozliczenia abonamentowe królują w branży SEO
Ponad połowa agencji i freelancerów zajmujących się SEO oferuje tylko jeden model rozliczeniowy za wykonaną pracę – tak wynika z międzynarodowej ankiety przeprowadzonej w 2024 roku przez Ahrefs [1] . Największą popularnością cieszy się miesięczny abonament – opcję tę wskazało aż 78 proc....
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2024 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764