logo
FORUM
Polska reklama i poligrafiaFORUM

HP Latex - ekologiczny czy nie?

Strona 4/5  1 2 3 4 5

wongabonga wongabonga | 01.12.2017 07:12

My na przykład mamy 26500 i 365 (x2). I już wiemy, że od stycznia trzeba z tym pierwszym będzie kombinować.

-----------------

wongabonga

| 02.12.2017 00:12

To mój Canon iPF wodnobarwnikowy formatu A0 ma 130W spożycia podczas druku.
500-600W w lepszej technologii bym zrozumiał, ale... podłączanie tego do siły? Kiedyś miałem takie złącze w firmie, to 90 zł do rachunku (raz na 2 miesiące) dopłacałem za samo posiadanie złącza.

brak ikonki
+ + + + +

pomorskie
wiadomości: 589
w Signs.pl od 26.02.2017
IP: 37.47.139.XXX

Jazon747 Jazon747 | 04.12.2017 10:12

Znów temat wraca jak bumerang - wojna jak pomiędzy Apple, a Android.

Z każdą generacją HP "poprawia" pobór mocy, ale cały czas jest to kilka razy więcej niż standardowy ploter eko typu Roland, Mutoh itp.

Aby móc "zagotować" atrament na stole podczas drukowania, to musi mieć moc jak taki czajnik elektryczny, ma nawet więcej.

Czajnik, w domu używamy kilka minut do zagotowania wody na herbatę

Ploter HP pracuje w normalnej firmie kilka godzin - bardzo łatwo policzyć jakie będą koszta.


Jazon747

| 04.12.2017 12:12

Przepraszam, że się troszkę wtrącę, ale trochę nudne już te dyskusje o lateksach - w kółko wałkowane to samo. Żeby wyznacznikiem "zajebistości" danej technologii było zapotrzebowanie na energię elektryczną, czy sposób certyfikowania czegoś tam... UV-ki pobierają jeszcze więcej prundu, śmierdzą jeszcze bardziej, trują środowisko i operatora, w druku/konserwacji mają niemałe wymagania (szczególnie te z systemem podciśnieniowym na torze atramentowym), a jakoś nikt z tego problemu nie robił kiedy wchodziły na rynek i nie robi do dziś (mimo że już istnieje technologia LED-UV, to dalej większość maszyn pracuje właśnie z klasycznymi lampami). To samo dotyczy solventów, ich wszelkiej maści odmian "eko" i lateksów - zarówno tych nowych jak i starych, czy wielu innych technologii druku. Każda jest najlepsza do czegoś innego, każda ze swoimi wadami, zaletami. Przypomina mi to trochę odwieczne dyskusje MAC / PC (a nawet te dawniejsze Amiga / Atari), czy diesel / benzyna, pustak ceramiczny / bloczek z Ytonga.... i wiele podobnych... gdzie zwykle Ci, którzy mają najwięcej argumentów "przeciw" nie mieli nawet do czynienia z daną materią. Sam zastanawiałem się kiedyś czy "już najadłem się" lateksem, czy jeszcze nie, były momenty że wkur* sięgał zenitu, były też zachwyty, dziś po prostu robię swoje i średnia z tego jest taka, że gdybym miał wymieniać na coś innego, to... za bardzo nie miałbym na co. Bo wszystko ma wady i zalety jakieś. Zależy co dla kogo i do czego (ale to już kiedyś pisałem). Ale żeby roztrząsać te certyfikaty, czy zużycie prądu - bez jaj, tak daleko to nawet ja nie zaszedłem (a czepialski jestem straszliwie). Aha - wentylacja, to nawet w domu musi być, żeby się własnym oddechem nie otruć, więc kto normalny rozważa drukowanie jakąkolwiek technologią bez wymiany powietrza? Otwieranie okna w przypadku lateksa to oczywiście kondensacja i siwy dym (mgła), ale zimą do żadnej drukarni nie powinno się wpuszczać w ten sposób powietrza, co drastycznie zmienia warunki w pomieszczeniu. Tylko ogrzane (choć trochę). Polecam rekuperator (mam i chwalę sobie). Naprawdę, nie warto się tak spinać, nic nie jest idealne dzisiaj.

-----------------
Marcin



(Wiadomość zmodyfikowana przez: indeo dnia 04.12.2017 12:28)

avatar użytkownika
+ + +

wiadomości: 110
w Signs.pl od 21.07.2007
IP: 37.47.78.XXX

| 04.12.2017 12:12

Generalnie w całej rozciągłości tematu się z Tobą zgadzam. Też mam tak że z każda setką metrów to co mnie najbardziej wkwiało teraz jest mi obojętne lub może bardziej prawidłowo powiedziane przyzwyczaiłem się i akceptuje. Jednocześnie rozumiem spine niektórych ludzi, (pomijam oczywiście wojujących handlowców walczących o targety na koniec roku). Ale mam nie odparte wrażenie że następuje jednak delikatnie mówiąc zderzenie bzdur opowiadanych przez sprzedawców z rzeczywistością i to zwłaszcza w zakresie ekologiczności.
Ja mam chyba bardzo pragmatyczne podejście do maszyn dla mnie to bezduszne narzędzia i mają zarabiać kasę i już, np polubiłem telewizor w latexie i nie rozumiem jak w XXI wieku Mutoh może wsadzić jednowierszowy niepodświetlany wyświetlacz do plotera ... z drugiej strony, właściwie rzadko czytam co tam na nim jest wyświetlone

A na poważnie to Commodora to Ty szanuj i obok Atari go nie wymieniaj bo ... nie no bo nie i już.

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + + +

wiadomości: 4337
w Signs.pl od 12.10.2009
IP: 83.28.209.XXX

| 04.12.2017 13:12

No, niestety... choć te eko-bzdury są jednakowoż bzdurne też w przypadku innych technologii, a w przewijających się tematach wygląda to tak, jakby to lateks był strasznie "nieekologiczny" w zestawieniu z chociażby UV-kami i Solventami, co wg mnie mocno zakrzywia obraz rzeczywistości. W jakimś stopniu sensowne jest kojarzenie tej technologii jako choć o krok bardziej ekologicznej, głównie końcowy produkt (nadruk) charakteryzuje się brakiem zapachu, a po zakończeniu druku już nie uwalnia niczego więcej. Rozpuszczalnika raczej też tam (wiele) nie ma, co widać właśnie na przykładzie naklejek nacinanych po obrysie. A w czasie druku - cóż, nie wiem, nie potrafię tego zmierzyć. Napar z mięty to na pewno nie jest i tym zapewnieniom że jest to zdrowe podczas druku/grzania raczej bym nie wierzył.
Certyfikaty, dziś mają wszyscy JAKIEŚ - pewnie każdy w jakiejś tam kategorii może być najlepszy i dostać za coś. Marketingowo, to już w ogóle temat rzeka.
A telewizor w 360-ce... nawet daje przyjemność z obsługi, niestety na przemian z wkur*... kiedy czasem złapie lagi... kilka prawdziwych przycisków wolałbym jednak mieć.

Commodora to Ty szanuj i obok Atari go nie wymieniaj

Hehe, był czas, że Amiga stała obok Atari na jednym biurku. Amiga była wtedy przejedyna do prezentacji i grafik nakładanych na obrazie do przekazu TV (legendarna SCALA), zaś ATARI było przez długi czas niezastąpionym sekwencerem i sterownikiem MIDI dla wielu spiętych instrumentów. I choć wojenki były, to też wielu nie wiedziało nawet po co i dlaczego... pewne specyficzne zastosowania często są ważniejsze niż sama "zajebistość" danego sprzętu

-----------------
Marcin



(Wiadomość zmodyfikowana przez: indeo dnia 04.12.2017 13:53)

avatar użytkownika
+ + +

wiadomości: 110
w Signs.pl od 21.07.2007
IP: 37.47.78.XXX

Jazon747 Jazon747 | 04.12.2017 14:12

Amiga, Atari - łezka się w oku kręci, dobrze że nie od oparów atramentu

Jazon747

| 12.12.2017 10:12

Jednak moim zdaniem Latex to ściema i ludzie się nabierają. Nie jest to wybór między dwoma technologiami. Raczej między tanim i drogim (nieuzasadnionym) ekosolwentem. Bajery bajerami, certyfikaty certyfikatami ale każdy chyba jednak liczy kasę... Jak mogę wydrukować tak samo i tyle samo za o wiele mniej to zawszę w to pójdę. Nie wspominając już, że zrobię to szybciej... Co do wyżej wspomnianej folii za 4 zł to podejrzewam, że brak możliwości druku na niej to konkretna wada. Ja sporo na takiej drukuje i jestem pewien, że nie jako jedyny. Droższa maszyna, media, zużycie prądu, dodatkowe atramenty i marża spada...

brak ikonki
+

wiadomości: 15
w Signs.pl od 27.02.2017
IP: 79.173.7.XXX

| 12.12.2017 10:12

indeo, 2017-12-04 13:44
No, niestety... choć te eko-bzdury są jednakowoż bzdurne też w przypadku innych technologii, a w przewijających się tematach wygląda to tak, jakby to lateks był strasznie "nieekologiczny" w zestawieniu z chociażby UV-kami i Solventami, co wg mnie mocno zakrzywia obraz rzeczywistości. W jakimś stopniu sensowne jest kojarzenie tej technologii jako choć o krok bardziej ekologicznej, głównie końcowy produkt (nadruk) charakteryzuje się brakiem zapachu, a po zakończeniu druku już nie uwalnia niczego więcej. Rozpuszczalnika raczej też tam (wiele) nie ma, co widać właśnie na przykładzie naklejek nacinanych po obrysie. A w czasie druku - cóż, nie wiem, nie potrafię tego zmierzyć. Napar z mięty to na pewno nie jest i tym zapewnieniom że jest to zdrowe podczas druku/grzania raczej bym nie wierzył.
Certyfikaty, dziś mają wszyscy JAKIEŚ - pewnie każdy w jakiejś tam kategorii może być najlepszy i dostać za coś. Marketingowo, to już w ogóle temat rzeka.
A telewizor w 360-ce... nawet daje przyjemność z obsługi, niestety na przemian z wkur*... kiedy czasem złapie lagi... kilka prawdziwych przycisków wolałbym jednak mieć.

Commodora to Ty szanuj i obok Atari go nie wymieniaj

Hehe, był czas, że Amiga stała obok Atari na jednym biurku. Amiga była wtedy przejedyna do prezentacji i grafik nakładanych na obrazie do przekazu TV (legendarna SCALA), zaś ATARI było przez długi czas niezastąpionym sekwencerem i sterownikiem MIDI dla wielu spiętych instrumentów. I choć wojenki były, to też wielu nie wiedziało nawet po co i dlaczego... pewne specyficzne zastosowania często są ważniejsze niż sama "zajebistość" danego sprzętu

(Wiadomość zmodyfikowana przez: indeo dnia 04.12.2017 13:53)


Nie wiem jak inni - wypowiem się więc w swoim imieniu.

Ja nie uważam, że latex jest mniej ekologiczny od solwentu.

Nigdzie tak nie pisałem.

Natomiast jestem przekonany, że marketingowy mit o tym, że latex jest bardziej ekologiczny od innych technologii - jest bardzo mocno naciągany , a wręcz kłamliwy.
Wg mnie latex nie odbiega ekologicznością na plus od solwentu i dlatemu wk...wia mnie bełkot marketingowy na ten temat.
Że o prundzie nie wspomnę ..

PS. Atari Power !!! River Raid, Montezuma Revenge , Donkey Kong , Zybex .... echhh

(Wiadomość zmodyfikowana przez: KARAS67 dnia 12.12.2017 10:50)

brak ikonki
+ + + +

Małopolskie
wiadomości: 273
w Signs.pl od 13.08.2013
IP: 80.53.140.XXX

| 12.12.2017 12:12

KARAS67, 2017-12-12 10:47
PS. Atari Power !!! River Raid, Montezuma Revenge , Donkey Kong , Zybex .... echhh


A rycerzyk, a rycerzyk?

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + +

Polska
wiadomości: 2663
w Signs.pl od 09.02.2016
IP: 83.30.209.XXX
Strona 4/5  1 2 3 4 5
REKLAMA:

REKLAMA
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2023 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764