logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

IDC: AI ludzi „nie zwolni”, bo ich brakuje. Za to ułatwi nam pracę

  PR 23.04.2024, przeczytano 412 razy

Jeśli myślicie, że sztuczna inteligencja zlikwiduje część zawodów i wpłynie negatywnie na rynek pracy, to macie rację, ale nie do końca. Jednym z głównych powodów sięgania po AI przez firmy jest bowiem potrzeba zasypania deficytu na rynku pracy – twierdzą analitycy firmy doradczej IDC.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/idc%3A-ai-ludzi-_nie-zwolni_%2C-bo-ich-brakuje.-za-to-ulatwi-nam-prace,403957,artykul.html

Programiści, korektorzy, graficy, twórcy video, specjaliści odpowiedzialni za SEO i media społecznościowe – jeśli wierzyć prognozom, to oni mają przede wszystkim ucierpieć z powodu cyfrowej rewolucji i rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji. Same firmy przyznają, że już na temat zastąpienia pracowników przez AI dyskutują. Według badań IDC dotyczy to 28% największych firm działających na naszym kontynencie. Co więcej, aż 78% planuje zastąpić do 20% swojej siły roboczej "cyfrowymi współpracownikami". Gdyby bezwzględnie wierzyć tym liczbom, oznaczałoby to ogromne zmiany na rynku pracy. - I taki scenariusz jest prawdopodobny, szczególnie w krótkiej perspektywie. Pierwsze oznaki już widać, choćby w mediach, gdzie okazuje się np., że korektorów można chcieć zastąpić technologią – zauważa Ewa Zborowska , Research Director z firmy doradczej IDC.

Przyjmijmy, że jedna duża firma zatrudnia w Europie ponad 100 tys. osób, z tego w Polsce kilkanaście tysięcy. Z prostego rachunku wynika więc, że pracę mogłoby stracić – tylko w jednej firmie, w jednym kraju - nawet kilka tysięcy osób. W szerszej skali te liczby wyglądają znacznie bardziej przerażająco. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.

Kilka milionów rąk do pracy mniej

- Sztuczna inteligencja wykorzystywana jest w naszych systemach informatycznych od kilku lat i pozytywnie wpływa na zatrudnienie. Do tworzenia takich rozwiązań niezbędni są bowiem specjaliści. Z kolei w przypadku naszych klientów widzimy, że automatyzacja bardzo często jest receptą na kadrowe braki. Doskonale widać to na przykładzie cyfryzacji magazynów, w których brakuje rąk do pracy. Zauważamy to szczególnie w magazynach e-commerce, gdzie obsługa zamówień jest realizowana przez manualne procesy. Sztuczna inteligencja nie wyeliminuje pracy ludzkiej, ale będzie ją wspierać, pomagając zoptymalizować obsługę procesów i wyeliminować błędy – zwraca uwagę Mikołaj Garbarek , dyrektor działu Systemy dla Logistyki i Transportu Publicznego w PSI Polska.

Wtóruje mu Karolina Pietz-Drapińska , odpowiedzialna za pion marketingu w Komputronik, który również wdraża narzędzia oparte na AI – Eksperymentujemy ze sztuczną inteligencją już od jakiegoś czasu i dostrzegamy obszary, które z powodzeniem można zautomatyzować. AI postrzegamy jednak w kategoriach usprawnienia pracy, dostarczenia dodatkowej wartości dla klientów dzięki współpracy człowieka z technologią, a nie redukcji etatów. Sztuczna inteligencja ma być wsparciem a nie konkurencją dla pracowników – przekonuje.

Z danych IDC wynika, że 78% firm w Europie już korzysta z automatyzacji albo realizuje pilotażowe wdrożenia tej technologii i jako główny powód podaje bynajmniej nie chęć zwolnień pracowników i redukcji kosztów, ale przeciwnie – właśnie zrekompensowanie ich braku. Szacuje się bowiem, że do 2030 r. liczba zatrudnionych na naszym kontynencie spadnie z 265 do 258 milionów. A to nie jedyny problem, z jakim muszą zmierzyć się pracodawcy.

Są obszary, w których nie brakuje pracowników, ale w wielu innych jest deficyt. Dotyczy to nie tylko Polski, ale krajów UE. Dobitnie widać to w obszarze AI, gdzie tworzy się całkowicie nowy rynek pracy. Ktoś tę technologię musi zrozumieć, obsłużyć, wdrożyć, wprowadzić do organizacji w wymiarze zarówno technologicznym, jak i czysto ludzkim. Widzimy, że tych kompetencji nam dziś bardzo brakuje. Jednocześnie w pewnych obszarach, gdzie automatyzacja procesów może zastąpić ludzi, pracowników można zaangażować do nowych zadań pod warunkiem ich przeszkolenia i przekwalifikowania – zwraca uwagę Ewa Zborowska , Research Director z IDC.

Tomasz Kuciel z firmy Editel Polska zajmującej się automatyzacją komunikacji B2B zwraca uwagę także na inne kwestie, które zdają się przeczyć tezie o masowych zwolnieniach i fundamentalnej zmianie na rynku pracy z powodu rozwoju technologii, w tym także generatywnej sztucznej inteligencji.

- Pamiętajmy o tym, że w warunkach niżu demograficznego rąk do pracy jest i będzie coraz mniej. Europa się starzeje. Według danych Komisji Europejskiej połowa populacji na kontynencie ma ponad 44 lata, a 21% ponad 65 lat. Równolegle obserwujemy ewolucję oczekiwań pracowników (szczególnie młodszego pokolenia) wobec pracodawców oraz natury pracy – dążą oni do samorealizacji, angażowania się w zadania, które uznają za wartościowe, często preferując przy tym krótszy czas pracy. W rezultacie, gotowość do wykonywania rutynowych, powtarzalnych zadań drastycznie spada, co rodzi wyzwania dla firm. Właśnie tutaj ukazuje się obszar, w którym AI ma nie tylko możliwość, ale i pole do popisu, aby pokazać swoje możliwości – przekonuje Tomasz Kuciel z Editel Polska.

Faktycznie, w Europie jest coraz większy problem z obsadzeniem niektórych stanowisk. W drugim kwartale 2023 r., w krajach UE na rynku pracy było 2,7% wakatów. W skali krajów te liczby wyglądają już inaczej. W Holandii i Belgii szacowano je na 4,7%, natomiast w Austrii na 4,4%.

3-dniowy tydzień pracy? Możliwy, ale mało realny

Eksperci IDC podkreślają, że dzięki temu, że do 2025 roku już 45% dużych firm w regionie EMEA będzie wykorzystywać GenAI, podwoi się efektywność pracowników biurowych. To oznacza uwolnienie ich czasu. Czy oznacza to, że możliwe będzie wprowadzenie 3- lub 4-dniowego tygodnia pracy? Niekoniecznie. Deklaracje jasno wskazują, że uwolnione zasoby pracowników firmy będą chciały spożytkować na realizację innych ważnych dla nich projektów. W praktyce oznacza to, że pracownicy będą mogli wykorzystywać swój potencjał tam, gdzie będzie on najbardziej potrzebny, znacząco zmniejszając swoje zaangażowanie w realizację monotonnych i nudnych czynności, które można zautomatyzować. Może to dotyczyć m.in. przetwarzania danych – sortowania i kategoryzacji dokumentów oraz automatycznego generowania raportów i analiz czy też odpowiadania na standardowe zapytania klientów.

Spójrzmy na proces przetwarzania faktur. Dziś w większości firm ten proces jest analogowy – wymaga manualnego przetworzenia dokumentów, ich przygotowania, wysłania – pocztą tradycyjną lub mailowo, akceptacji, powiązania faktur z zamówieniami, etc. Czynność ta nie dość, że jest czasochłonna, pracochłonna i kosztowna, to sprzyja też powstawaniu błędów. Ten proces można z powodzeniem zautomatyzować i proszę mi wierzyć: księgowi za to podziękują, nie będą protestować. W dużych firmach przetwarza się manualnie niekiedy setki tysięcy dokumentów księgowych miesięcznie. To nie ma sensu – przekonuje Tomasz Kuciel z Editel Polska, firmy będącej operatorem rządowej Platformy Elektronicznego Fakturowania.

Pozytywnym aspektem rozwoju technologii sztucznej inteligencji będą też inwestycje w pracowników. Zdaniem analityków IDC 60% dużych firm zmodernizuje sprzęt i oprogramowanie, aby poprawić ich doświadczenia i zmniejszyć liczbę odejść. Co więcej, przedsiębiorstwa będą inwestować w rozwój umiejętności pracowników, szczególnie tych technologicznych, co pozwoli zwiększyć firmom produktywność o 1 mld dolarów do 2026 roku.

Technologie bez człowieka nie mają sensu

Z analiz IDC płynie też inny ciekawy wniosek. Otóż okazuje się, że wdrażanie rozwiązań technologicznych opartych na sztucznej inteligencji zwiększa wydajność tylko wtedy, gdy w proces są zaangażowani pracownicy. Innymi słowy: wdrożenie technologii i pozostawienie jej samej sobie nie przyniesie oczekiwanych efektów.

- Zapytaliśmy firmy, które inwestują w automatyzację, o to, jaki ich zdaniem wpływ będzie miało wdrożenie generatywnej sztucznej inteligencji. Odpowiedzi były dość jednoznaczne. Najwięcej, bo 32% respondentów liczy na to, że AI oszczędzi czas i zwiększy produktywność pracowników, 30% spodziewa się lepszego przepływu informacji, a 23% możliwości realizacji bardziej dopasowanych szkoleń. Tyle samo ankietowanych wskazało, że oczekuje od AI podejmowania szybszych decyzji i wyeliminowania realizacji powtarzalnych czynności. Nikt z badanych nie wskazał na zmniejszenie kosztów wynikające z możliwej redukcji personelu – zwraca uwagę Ewa Zborowska z IDC.

Paradoksalnie wiele wskazuje na to, że w dłuższej perspektywie AI nie tylko nie doprowadzi do masowych zwolnień, ale wygeneruje popyt na nowe zawody. Z jednym zastrzeżeniem – Ktoś powiedział kiedyś, że AI nie zabierze ci pracy, ale człowiek, który umie korzystać z AI, już tak – zaznacza Ewa Zborowska z IDC.

Źródło: IDC

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Kilka dni temu czytałem w ingliszu.
Pewna agencja reklamowa zleciła operatorowi AI wykonanie zadania graficznego.
Przesłał pierwszy plik. Dostał od arta listę poprawek.
Przesyłał kolejne, ale żadna z poprawek nie została uwzględniona.

Okazało się, że nie da się zmusić AI do naniesienia poprawek wg życzenia klienta, trzeba za każdym razem robić całe zadanie od początku, mając nadzieję, że AI zrozumie poprawki i je zastosuje...

I na nadziei się kończy.

avatar użytkownika
,

Biorąc pod uwagę tempo rozwoju tej technologii tak podsumować należałoby raczej nadzieje tych którzy sądzą, że są niezastąpieni.  

avatar użytkownika
,

AI nie podmieni jednego koloru w projekcie plakatu, AI zrobi kolejny plakat, niekoniecznie podobny do pierwszego. A potem kolejny i następne.
I każdy będzie inny i żaden nie uwzględni oczekiwanych poprawek.

To jest rozwój?
  

avatar użytkownika
,

Nie - to jest narzędzie z którego trzeba umieć korzystać, a wykorzystywane umiejętnie będzie okazywało się coraz bardziej konkurencyjne w stosunku do pracy wykonywanej przez ludzi. Tam gdzie potrzebna jest intencja i wyznaczanie celów, AI nie ma póki co nic do powiedzenia. Ale tam gdzie trzeba np. generować warianty czy kompilować materiały na podstawie zadanych kryteriów, konkurencja z AI już teraz jest bezcelowa.  

avatar użytkownika
,

Nie da się.
Jak napisałem wcześniej, gość z amerykańskiej agencji to udowodnił, opisując cały proces zamówienia grafik u operatora AI.
  

avatar użytkownika
,

Wprowadzanie poprawek to nie jest generowanie wariantów czy kompilowanie danych. Aby wprowadzić poprawki trzeba postawić sobie cel, a potem sprawdzić czy został osiągnięty. Sztuczna inteligencja nie potrafi sobie sama postawić celów. Trzeba jej pomóc podając gotowe kryteria. Jak delikwent myślał że powie do komputera o co mu chodzi - to dostał śmieci. Nie wystarczy naoglądać się filmów SF aby umieć pracować z AI.  

avatar użytkownika
,

Jakie kryteria określisz AI, żeby na już zrobionym obrazku nanosiła zmiany?  

avatar użytkownika
,

A jakie kryteria określisz aby krzesło naniosło zmiany na obrazku? Co powiesz o kimś kto będzie narzekał, że na sztucznej inteligencji nie da się usiąść?  

avatar użytkownika
,

Ale nikt nie pisze o krześle, że kogoś zastąpi i będzie tańsze.  

avatar użytkownika
,

O krzesłach napisano ilość bzdur nie mniejszą niż o AI - a pewnie znacznie większą. Zależy co kto lubi czytać, a przede wszystkim. Ważne jest też, czy czyta ze zrozumieniem.  

avatar użytkownika
,

Niemniej, w żadnej z przepowiedni krzesła nikogo nie zastępują.  

avatar użytkownika
,

To tak samo jak z AI. Nikt nie przewiduje, że AI stanie się siedziskiem.  

avatar użytkownika
,

Bardzo głupia odpowiedź.

Przez chwilę pomyśłałem, że to AI, ale przecież ona nie jest aż tak głupia.
  

avatar użytkownika
,

Czyli w czymś jesteśmy od AI lepsi. Nie ma się czym martwić.  

avatar użytkownika
,

Zawsze będziemy lepsi, bo my, ludzie, wymyślamy.
AI tylko przetwarza to, co wymyślił człowiek. Skleja z malutkich kawałków ukradzionych setkom jeśli nie tysiącom ludzi.
  

Najnowsze w tym dziale

Hatalska: Coraz bliżej powstania świadomej sztucznej inteligencji
O sztucznej inteligencji mówi się już coraz częściej w kontekście możliwości i zagrożeń, jakie przyniesie powstanie globalnej sztucznej inteligencji. To model, który byłby zdolny do myślenia takiego, jakim cechuje się człowiek, ale jego możliwości obliczeniowe przewyższałyby możliwości ludzkiego mózgu kilka milionów razy. Rodzi to uzasadnione obawy o bezpieczeństwo,...
Komunikacja celów środowiskowych w centrum zainteresowania biznesu
Z roku na rok coraz więcej firm kładzie nacisk na kwestie zrównoważonego rozwoju. Trend ten lata temu rozpoczęły przedsiębiorstwa świadome swojego wpływu na środowisko naturalne, klimat i lokalne społeczności, w których funkcjonują. Obecnie coraz częściej katalizatorem napędzającym tego typu działania są wymagania konsumentów, którzy...
Dawniej – podstawowy wskaźnik do analizy, teraz – staje pod znakiem zapytania. Czy dalej możemy wierzyć w Net Promoter Score (NPS)? W końcu dzisiejszy marketing znacząco różni się od tego sprzed lat... Przeanalizujmy, czy NPS nadal jest skutecznym narzędziem do pomiaru lojalności i zadowolenia klientów. Odpowiedzi mogą zaskoczyć.
Według opublikowanego zestawienia SW Research – influencer jest zawodem, któremu ufamy najmniej! Na 42. pozycje rankingu, internetowi twórcy zajmują niechlubne 41. i 42. miejsca. Karina Hertel, partnerka zarządzająca agencji inflencer marketingu BrandLift – wyjaśnia, co wpływa na tak niski poziom zaufania wobec influencerów.
Brother: Drukarka może być bardziej Smart
Konsumenci stają się coraz bardziej otwarci na rozwiązania SMART, które – dzięki podłączeniu do sieci – umożliwiają zbieranie i przetwarzanie danych oraz podejmowanie działań w oparciu o zgromadzone informacje. Te rozwiązania znacznie zyskują na popularności, co potwierdzają dane. W 2022 r. aż 34% budujących dom zdecydowało się na inteligentne instalacje...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2024 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764