logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Kluczowy etap rekrutacji nowego redaktora naczelnego WP

  PR 06.03.2020, przeczytano 621 razy
ilustracja
Piotr Mieśnik

Wirtualna Polska wchodzi w kluczowy etap poszukiwania nowego redaktora naczelnego. Po wstępnej selekcji na liście kandydatów, którymi zainteresowana jest WP pozostało 7 osób.  Do czasu wyboru nowego redaktora naczelnego jego obowiązki pełni od poniedziałku Piotr Mieśnik.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/kluczowy-etap-rekrutacji-nowego-redaktora-naczelnego-wp,385967,artykul.html

– Przeprowadziliśmy dogłębną analizę rynku. Redaktor naczelny powinien wnieść nową jakość i wzmocnić wiarygodność WP, by przyciągnąć do zespołu nowych dziennikarzy, a jednocześnie rozumieć wyzwania, które stoją dziś przed każdym medium w Polsce.  Jego rolą będzie również konsekwentne wzmacnianie pozycji WP, jako lidera na polskim rynku wydawców internetowych. Osoby, które wytypowaliśmy do dalszych rozmów spełniają wszystkie te kryteria – mówi Joanna Pawlak, prezes zarządu Wirtualna Polska Media.

Po decyzji o odwołaniu Tomasza Machały z funkcji redaktora naczelnego jego zadania pełniła Katarzyna Szpor, która z początkiem marca zrezygnowała z funkcji, a obowiązki tymczasowego redaktora naczelnego przejął Piotr Mieśnik, szef departamentu informacje i o2.

Piotr Mieśnik pracę w Wirtualnej Polsce rozpoczął jako wydawca w październiku 2017 roku. Następnie pełnił funkcję zastępcy dyrektora strony głównej WP. Redaktorem naczelnym o2 został w październiku 2018 roku. Od stycznia 2020 jest redaktorem naczelnym departamentu informacje i o2. Wcześniej pracował w Agorze jako wydawca portalu Gazeta.pl, publikował m.in. w magazynie Logo. Współpracował z RAS Polska jako zastępca szefa działu politycznego i dziennikarz Faktu, później został zastępcą redaktora naczelnego Fakt.pl. Jest autorem książek m.in. „Jak zabiłam swojego raka” oraz „Wyznania hieny”.

Źródło: Wirtualna Polska Media SA

www.wp.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Odcinek dwa tysiące osiemset czterdziesty drugi. Tabloid wybiera naczelnego i znów wybiera niefortunnie.

Bo tabloid to trwały sposób myślenia.
Tabloidowy.
Pomimo deklaracji, obietnic, zapowiedzi.

Marka WP to marka spalona. Od teraz już zawsze będzie kojarzona z Machałą i jego machlojami.

avatar użytkownika
,

Gdy pojawia się temat WP, nabierasz literackich skrzydeł. Jesteś już blisko mówienia o WP wierszem.  

,

Przygody WP niezmiennie mnie bawią.
To jest po prostu niesamowite, jak można przep....ć taki kapitał, jaki miała ta marka.
  

avatar użytkownika
,

Czytając Twoje komentarze można odnieść wrażenie, że kolejne przedsięwzięcia WP nie tyle Cię bawią co denerwują. Czy dlatego, że statystyki oglądalności serwisów internetowych WP nie potwierdzają wcale tezy o utracie ich pozycji w porównaniu z czasami, gdy WP była wyłącznie internetowym medium?  

,

Kiedyś myślałem, że jak się ma taki kapitał startowy, to nie może się nie udać.
A potem przyszli właściciele WP i pokazali, że wszystko można zepsuć.
  

avatar użytkownika
,

A konkretnie co takiego zepsuli? Spadła im oglądalność albo liczba użytkowników?  

,

Spadła im jakość.  

avatar użytkownika
,

Serwisów internetowych?  

,

Używając znanej nam metafory parówkowej - ci którzy jedli z papierem, nie zauważyli, że papieru jest coraz więcej. Ci jedzący parówki z mięsa, różnicę widzą od pierwszego kęsa.  

avatar użytkownika
,

Wejdź sobie np. na similarweb - od razu zobaczysz komu spadło, komu wzrosło, bez sięgania po parówkowe metafory.  

,

A Ty ciągle żyjesz w przekonaniu, że im wyższa liczba tym lepiej...  

avatar użytkownika
,

Pojęcie 'lepiej' nie ma tu zastosowania. Przywołałeś pojęcie 'gorzej' - stąd pytanie gdzie to się manifestuje, bo jeśli chodzi o serwisy internetowe będące głównym stanem posiadania tego wydawcy zanim zaczął wkraczać na teren TV, to nie widać aby cokolwiek zostało zepsute. Jeśli możesz pokazać jakiekolwiek dane potwierdzające taką tezę - śmiało, pokaż.  

,

Dlatego własnie napisałem, że jak ktoś żre cały czas parówy z papierem, to nie zauważa, że papieru jest coraz więcej a całość trzyma się kupy wyłącznie dzięki żelatynie.

No, ale przecież nie można kogoś zmusić do jedzenia parówek z mięsa.
  

avatar użytkownika
,

To w takim razie wina jest po stronie wydawcy, czy pożeraczy parówek?  

,

Kto dostaje Złotą Malinę za goo wnia ny film?
Reżyser czy widzowie?
  

avatar użytkownika
,

Maliny rozdają krytycy. Widzowie mają ich opinie głęboko w poważaniu. Choć może Ci się to nie podobać jako wytrawnemu krytykowi.  

,

I nadal, Malinę otrzymuje reżyser czy aktor.
Nie widz.
  

avatar użytkownika
,

Zabawne bywa obserwowanie bezsilnej złości krytyków, którzy przyznają te swoje maliny - a ludzie i tak idą do kina na to co lubią.  

,

Zabawne jest patrzeć na wybitnych projektantów, oburzonych, że przeciętny przedsiębiorca wybiera Comic Sansa i Ariala?


Zapewne jest w tym profesjonalna złość, ale też zrozumienie, że nie każdy doceni Tycjana czy rodowitego Matejkę - wielu wystarczy jeleń na rykowisku namalowany przez pana z bazarku za rogiem.

Podobnie jest w mediach. Ludzie złoszczą się, gdy lud wybiera Warsaw Shore, ale jest to raczej złość na siebie, że nie da się w tej samej, niskiej, cenie dostarczyć tym ludziom Toski i przekonać, że jest lepsza.
  

avatar użytkownika
,

Chciałbyś zakazać tworzenia muzyki popularnej i zmusić wszystkich do słuchania Mozarta, czy uważasz że wystarczy zlikwidować muzykę popularną, a ci którzy do Mozarta nie dorośli po prostu nie powinni słuchać niczego?  

,

Uważam, że każdy może robić co chce i oferować produkt taki, jaki sobie wymyślił, pod warunkiem, że nie będzie się obrażał, gdy inni go dosadnie, ale zgodnie z prawdą, określą.
  

avatar użytkownika
,

Ale Ty nie określiłeś tego zgodnie z prawdą. Prawda jest taka że ten produkt nie odpowiada Tobie, tymczasem wbrew faktom twierdzisz że to produkt zły, zatem że nie odpowiada jego odbiorcom. Tutaj mijasz się niestety bardzo mocno z prawdą - to produkt świetnie dopasowany do potrzeb odbiorcy, zatem po prostu bardzo dobry - nawet jeśli nie jest to produkt dla Ciebie.

Volkswagen "garbus" był swego czasu znakomitym produktem, mimo że niejeden właściciel rolls royce'a w nim nie gustował.
  

,

Mało tego.
Nie dość, że nazywam ten produkt goo wnia nym to jeszcze tych co to kupują określam brzydkimi wyrazami.

I to jest prawda. Moja.
Ale Ty możesz czytać WP, zachwycać się plotami i insynuacjami w stylu "bliski przyjaciel rodziny zdradził, że on zdradzał z pokojówką a ona brała do buzi sąsiadowi".

I wtedy moja prawda o Tobie wchodzi na scenę, cała na biało.

I póki nie przeszkadza Ci, jakie mam zdanie o Tobie w związku z Twoim upodobaniem do szmiry, to mnie nie przeszkadza, że Ty lubisz szmirę.
Takie kwiprokwo.
  

avatar użytkownika
,

Ano - skoro przyznajesz że to tylko "Twoja" prawda, a nie żadna obiektywna ocena, to zupełnie zmienia postać rzeczy. To, że produkt może Ci nie odpowiadać jest zupełnie zrozumiałe - co nie przesądza że obiektywnie jest znakomity. Produkt obiektywnie dobry to taki, który odpowiada odbiorcy, do którego jest adresowany. Opinie odbiorców, do których adresowany nie jest, nie mają nawet mini-mini znaczenia dla obiektywnej oceny jakości.  

,

Nie, ja nic nie przyznaję.
To Ty za każdym razem pajacujesz, usiłując przekonać niewiemkogo, że moja opinia jest czymś więcej aniżeli moją opinią.
Ja po prostu z tym nie dyskutuję, bo i jak? Poklepać po ramieniu mam, z politowaniem?
  

avatar użytkownika
,

Jeżeli chcesz wyrazić własną subiektywną opinię to wyrażaj się precyzyjnie, aby było wiadomo, że korzystasz z subiektywnych kryteriów. Niestety - najczęściej próbujesz pokazać te swoje subiektywne kryteria jako jakąś obiektywną miarę. Jeżeli oceniasz produkt, który jak widać nie jest w ogóle adresowany do Ciebie, to czyta się to jak ocenę przystosowania go do potrzeb jego odbiorców - a nie Twoich. Niepotrzebnie starasz się schować w cieniu tych odbiorców. Powiedz jasno: nie oglądam bo to nie dla mnie, nie odpowiada mi, zamiast sugerować, że nie odpowiada odbiorcom tych mediów.  

,

Ja wyrażam się dokładnie tak, jak mi się wymyśli.
I nie mam problemu z tym, że ktoś czegoś nie rozumie.
Mógłbym nawet napisać, że mam to w ... ale nawet nie chce m się być tak dosadnym.
  

avatar użytkownika
,

Ale widzisz że jak się postarasz to jednak możesz wyrazić się w sposób zrozumiały - wydawnictwa WP nie są obiektywnie złe, a jedynie nie odpowiadają Tobie. Z takim stanowiskiem nie ma nawet sensu zaczynać dyskusji - niepotrzebnie zmarnowaliśmy sporo prądu pozostawiając po tej dyskusji zbędny ślad węglowy.  

,

Są obiektywnie złe.
Wynika to wprost z faktu, że wiem co jest dobre.

Jak na krytyka kulinarnego przystało, wiem co jest pączkiem.
Ale rozumiem też, że tłuszczy wystarczy kulka gnoju, która z daleka może wyglądać jak pączek.
  

avatar użytkownika
,

Jak już powiedzieliśmy nie wystarczy że krytyk nazwie coś pączkiem - aby to coś stało się pączkiem musi się z tym zgodzić także klient.  

,

Ustaliliśmy jedynie, że klient często (a nawet zwykle) nie wie czy je kulkę gnoju czy pączka.
  

avatar użytkownika
,

Dlatego potrzebny jest taki krytyk kulinarny jak Ty, który mu pomoże. Ale tak bezpłatnie...?  

,

Wiedza o tym co jest pączkiem nie jest ani tajna, ani droga.
Oczywiście dla każdego, kto chce wiedzieć.
  

avatar użytkownika
,

Wątpliwe aby klient mający ochotę na pączka łączył tę potrzebę z zamiłowaniem do teoretycznych perygrynacji semantycznych, typowym dla sfrustrowanych krytyków kulinarnych.  

,

Klient mający ochotę na pączka, musi umieć go odróżnić od innych produktów.
Tylko wtedy jego potrzeba zostanie zaspokojona.

Jeśli zamiast pączka dostanie kulkę gnoju i nie zauważy różnicy, jego pretensje, że pączek był niesmaczny będą raczej bezpodstawne.
  

avatar użytkownika
,

Klient może mieć ochotę wyłącznie na to co sam uważa za pączka. Gdyby w wyniku jakiegoś defektu psychologicznego nabrał ochoty na to, co za pączka uważa ktoś inny, jego pretensje, że pączek był niesmaczny będą raczej bezpodstawne.  

,

Klient może powiedzieć, że chce pączka i dostanie pączka czyli to, co INNI (specjaliści) uważają za pączka. Może też pokazać palcem co chce, ale wtedy dowie się, że chce coś innego, a na pewno nie pączka. Może to zignorować, ale trudno będzie się delektować pączkiem, wiedząc, że coś pączkiem nie jest.  

avatar użytkownika
,

Byli producenci którzy tak właśnie sądzili - że to oni decydują co klient powinien nazywać pączkiem albo ile powinien za niego zapłacić. Tylko że tych producentów już nie ma. No chyba że zostali sztucznie utrzymani przy życiu poprzez zapewnienie im przez państwo monopolistycznej pozycji, odbierającej klientom prawo głosu - jak w wypadku cen domen internetowych. Wówczas tacy wybrańcy mogą sprzedać Ci pączka nazywając go domeną internetową i jeszcze skasować Cię drugi raz za rok - za przedłużenie domeny.  

,

Oczywiście. Byli też producenci, którzy nazywali swoje produkty jak chciał klient i wyceniali jak chciał klient. Ich również już nie ma.
  

avatar użytkownika
,

Jeżeli nie umieli liczyć to dobrze, że ich nie ma. Ci którzy umieją liczyć, liczą się ze zdaniem klientów i z własnymi możliwościami, dostosowując produkt do obu tych ograniczeń. Ci którzy myślą że są mocarzami i nie muszą martwić się o ekonomię ani zdanie klienta znikają z wolnego rynku. To dobry, sprawdzony w przyrodzie mechanizm prorozwojowy.  

,

Piszesz o tych, którzy, wbrew logice, nazywają kulkę gnoju pączkiem, bo tak chce klient?
  

avatar użytkownika
,

Tak. Uparte nazywanie kupy ciasta i chemikaliów pączkiem tylko dlatego że producentowi wydaje się ze to pączek powinno eliminować takiego producenta z rynku i jest to zdrowy, pro-rozwojowy mechanizm. Wolny rynek polega na tym, że pozwala spotkać się chęciom i możliwościom dostawcy z chęciami i możliwościami odbiorcy. Nie ma powodu aby odbiorcy obciążani byli maniami i fobiami, z którymi nie radzi sobie producent pączków.  

Najnowsze w tym dziale

Raport Strategiczny Internet 2019/2020 IAB Polska
Rok 2019 był dla polskiej branży reklamy cyfrowej przełomowy – internet, wzorem rozwiniętych rynków zachodnich, przegonił pod względem nakładów reklamowych telewizję. Dwucyfrowe tempo rozwojowe reklamy online zostało utrzymane, a jej wartość osiągnęła prawie 5 mld zł. W Europie pierwszy raz w historii wydatki na digital były wyższe od sumy wydatków...
Biuro Reklamy TVP wspiera mały biznes
Biuro Reklamy Telewizji Polskiej stworzyło specjalną ofertę „Wspieramy Mały Biznes” dedykowaną małym i średnim przedsiębiorstwom. Oferta obejmuje emisję kompletnej, crossmediowej kampanii za 3999 zł netto, przy minimalnych formalnościach.
W nowej rzeczywistości szukamy najlepszych miejsc do prowadzenia dialogu. Do dzielenia się swoimi doświadczeniami i szukania rozwiązań na miarę nowych czasów. Takim miejscem jest LinkedIn. Dlatego startujemy z komunikacją od bp Polska na kanale LinkedIn. Po to, żeby mówić, jaką rolę chce i będzie odgrywać bp w nowym świecie, jak widzimy nasze zaangażowanie w...
Cykl „Historie sportowe” jest pierwszym wspólnym przedsięwzięciem Newsweeka oraz obchodzącego wkrótce 100. urodziny Przeglądu Sportowego. Na Newsweek.pl pojawi się kilkadziesiąt reportaży przygotowanych przez dziennikarzy obydwu redakcji: o kulisach wielkich pojedynków, niedokończonych rywalizacjach, byłych i obecnych mistrzach czy życiu prywatnym...
Coraz więcej reklam z osobami w wieku 50+
W Polsce rośnie odsetek reklam z udziałem osób w wieku 50 lat i więcej. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Biuro Reklamy TVP w 2020 roku osoby z pokolenia silver występowały w co piątej reklamie emitowanej w telewizji. Regularnie spada też odsetek reklam w których osoby starsze przedstawiane są w sposób stereotypowym kontekście babci, dziadka lub osoby chorej.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764