WIADOMOŚCI

Konkurs: System informacji miejskiej dla Krakowa

redakcja   | 05.08.2017, przeczytano 533 razy
ilustracjastrzałka
Konkurs: System informacji miejskiej dla Krakowa

Gmina Miejska Kraków oraz STGUzapraszają do udziału w konkursie na System Informacji Miejskiej. Celem jest uzyskanie opracowania Projektu SIM tzn.: ujednoliconych pod względem wizualnym, konstrukcyjnym i architektonicznym komunikatów wizualnych wraz z nośnikami informacji stanowiących oznakowanie przestrzeni miejskiej.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/konkurs:-system-informacji-miejskiej-dla-krakowa,33330,artykul.html

Rozwiązanie ma pozwalać na bezpieczne i sprawne poznanie tej przestrzeni i poruszanie się w niej. Na ogół są to znaki, tablice, kierunkowskazy, moduły informacyjne, mapy, makiety, itd.

Konkurs ma charakter otwarty, dwuetapowy. Na podstawie nadesłanych portfolio, członkowie Sądu Konkursowego wybiorą pięciu finalistów, którzy otrzymają zaproszenie do odpłatnego przygotowania projektu. Spośród nich wyłoniony zostanie Zwycięzca z którym Organizator podpisze umowę w trybie zamówienia z wolnej ręki o wartości do 190 000 zł brutto.

Terminy konkursu:

  • Przesłanie portfolio: do 18 sierpnia (piątek) 2017 roku, godzina 24:00;
  • Ogłoszenie listy pięciu Uczestników zaproszonych do II etapu: 23 sierpnia (środa) 2017 roku;


Aby wziąć udział w Konkursie należy przesłać portfolio w formacie PDF razem ze skanami uzupełnionych załączników na adres: konkurs.sim.krk(at)stgu.pl.

Członkowie Sądu Konkursowego:

  • dr Anna Myczkowska – Szczerska - Przewodnicząca Sądu Konkursowego,
  • dr hab. Dawid Korzekwa – Z-ca Przewodniczącego Sądu Konkursowego,
  • dr Agnieszka Łakoma – Członek Sądu Konkursowego,
  • Łukasz Franek – Członek Sądu Konkursowego,
  • mgr inż. arch Jerzy Zbiegień – Członek Sądu Konkursowego,
  • Magdalena Doksa – Tverberg – Członek Sądu Konkursowego,
  • prof. Lex Drewiński – Członek Sądu Konkursowego,
  • prof. Janusz Górski – Członek Sądu Konkursowego,
  • prof. Marian Oslislo – Członek Sądu Konkursowego.


Dokumenty (PDF):

Źródło: STGU

www.stgu.pl

R E K L A M A

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
brak ikonki
hearnes, 05.08.2017

To jest jednak trudna praca, wszyscy mają wakacje, ale zawodowi jurorzy cały czas w akcji.

avatar użytkownika
redakcja, 05.08.2017

A Ciebie biedaku znowu nie powołano w skład komisji! Skandal - może powinniśmy interweniować?  

brak ikonki
hearnes, 05.08.2017

Zrób konkurs, zostanę honorowym jurorem.

Oczywiście jesli stawka jest rozsądna.  

avatar użytkownika
redakcja, 05.08.2017

Chyba znowu nie dostaniesz angażu. A wiesz dlaczego? Traktujesz udział w jury zbyt ambicjonalnie. To wyklucza rzetelną ocenę.  

brak ikonki
hearnes, 05.08.2017

Za odpowiednią stawkę mogę być nawet bezambitny.
Jak Dawid albo Janek.
  

avatar użytkownika
redakcja, 05.08.2017

Tak Ci się wydaje, Jednak Twoje reakcje na notki dotyczące konkursów organizowanych przez STGU świadczą o jakimś głębokim, niekontrolowanym urazie emocjonalnym czy wręcz fobii na tym punkcie. Nie zaryzykujemy.  

brak ikonki
hearnes, 05.08.2017

Prawnik już jest, może trzeba jeszcze zaprosić na forum psychologa.
Wesprze, przeanalizuje, zdiagnozuje.

Tylko trzeba poszukać takiego, który rozumie słowo etyka.
Z prawnikiem się nie udało.
  

avatar użytkownika
redakcja, 05.08.2017

Chcesz postawić członkom komisji zarzut nieetycznego postępowania? Dawaj - czekamy!  

brak ikonki
hearnes, 05.08.2017

Było pite?  

avatar użytkownika
redakcja, 05.08.2017

Problemy z pamięcią?  

brak ikonki
hearnes, 05.08.2017

Pytam Ciebie, bo zauważyłem, że masz problemy z rozumieniem słowa pisanego.
  

avatar użytkownika
redakcja, 05.08.2017

Niewyraźnie piszesz.  

brak ikonki
hearnes, 06.08.2017

Może więc nie pij więcej.
Będziesz widział wyraźniej.  

avatar użytkownika
redakcja, 06.08.2017

Ale po co? Przecież wszyscy doskonale wiedzą co masz do powiedzenia: w jury konkursów organizowanych czy współorganizowanych przez STGU powtarzają się nazwiska jurorów. Ani to ciekawe, ani sensacyjne, ani nic kompletnie nie wnosi w żadnej sprawie. Po co to czytać?  

brak ikonki
hearnes, 06.08.2017

Ciągle te same nazwiska.
To po co to publikujesz?  

avatar użytkownika
redakcja, 06.08.2017

Widzisz - i to są właśnie typowe objawy obsesji. Fiksujesz się na problemie nazwisk.  

brak ikonki
hearnes, 06.08.2017

Bardzo trafnie to ująłeś - obsesja na punkcie jurorowania przerodziła się w nepotyzm trudny do zwalczenia.  

avatar użytkownika
redakcja, 06.08.2017

Na czym ten nepotyzm miałby polegać?  

brak ikonki
hearnes, 07.08.2017

To pytanie traktuję jako retoryczne.
W każdym innym przypadku musiałbym bowiem zwątpić w Twoją inteligencję i umiejętność logicznego myślenia.  

avatar użytkownika
redakcja, 07.08.2017

Inteligencja i umiejętność logicznego myślenia są warunkiem niezbędnym, acz niewystarczającym aby sprostać wymogom zainicjowanej przez Ciebie dyskusji. Do dwóch powyższych cnót dołożyć bowiem trzeba pewną minimalną erudycję pozwalającą rozumieć wyrazy obce, takie jak nepotyzm. Ze zjawiskiem tym mamy bowiem do czynienia wówczas, gdy funkcje i posady przydziela się według rodzinnego, koleżeńskiego, towarzyskiego - w każdym razie niemerytorycznego klucza, utrudniając do nich dostęp ludziom spoza tego klucza.

W wypadku członków jury delegowanych z ramienia STGU do organizowanych przez nich konkursów Twój zarzut to zwykła tautologia - https://pl.wikipedia.org/wiki/Tautologia_(logika) - skoro STGU deleguje swego przedstawiciela lub przedstawicieli, to rekrutują się oni z listy przedstawicieli STGU. Choćby nie wiedzieć jak STGU chciałoby stanąć na głowie aby zejść Ci z linii strzału - nie dadzą rady, zaś Twoje rewelacje są od strony poznawczej - banałem. W tej sytuacji nie ma nawet sensu abyś próbował dowodzić, że decyzje STGU nie są dyktowane merytorycznie.  

brak ikonki
hearnes, 07.08.2017

Wychodzi więc na to, że we wspomnianym przez Ciebie stowarzyszeniu, jest góra 5 osób. Z czego cztery za każdym razem odmawiają przyjęcia na siebie obowiązków jurora.

To w sumie wielce prawdopodobne. Prawda?
  

avatar użytkownika
redakcja, 07.08.2017

Cóż nieprawdopodobnego lub niewłaściwego byłoby w tym, że stowarzyszenie ma tylko jedną osobę o której wiadomo że chce i nadaje się do pełnienia roli takiego reprezentanta? Ile osób należałoby delegować Twoim zdaniem? A może STGU powinno ogłaszać dodatkowe konkursy na jurorów konkursów?  

brak ikonki
hearnes, 07.08.2017

Moim zdaniem, aby uniknąć sytuacji w której aktywista stowarzyszenia pojawia się zbyt często w roli jurora, należałoby przemyśleć strategię działania i zmienić podejście.

Zaleciłbym konsultacje ze specjalistą.  

avatar użytkownika
redakcja, 07.08.2017

Nadal nie wyjaśniłeś co złego jest w delegowaniu do jury jednego przedstawiciela.  

brak ikonki
hearnes, 07.08.2017

Wyjaśniłem.
Ty nie zrozumiałeś.

Ale wcale mnie to nie dziwi.
  

avatar użytkownika
redakcja, 07.08.2017

Postawiłeś tezę, że powierzenie jurorowi z ramienia STGU roli jurora z ramienia STGU to nepotyzm. Jednak nie wyjaśniłeś dlaczego.  

brak ikonki
hearnes, 07.08.2017

Chciałeś napisać - powierzenie roli jurora z ramienia stowarzyszenia, prezesowi zarządu tego stowarzyszenia?
Kilkadziesiąt razy z rzędu...
W istocie transparentne i naturalne.

Pewnie bez żadnego trybu. Jak to prezesi mają w zwyczaju.
  

avatar użytkownika
redakcja, 07.08.2017

A co nietransparentnego jest w takim działaniu? Ten prezes prezesuje jednocześnie jakiemuś innemu stowarzyszeniu, albo firmie i zachodzi konflikt interesów? Powierzenie takiego zadania w ramach stowarzyszenia obwarowane jest jakimiś rygorami, czy może jest to autonomiczna decyzja stowarzyszenia, do której nic Ci?  

brak ikonki
hearnes, 07.08.2017

Dla mnie działania pana prezesa trącą pisią dobrą zmianą.
Widzę w tym zagarnianie pod siebie, za wszelką cenę, chapanie bez względu na okoliczności i publiczny odbiór takiej postawy.
To jest nie tylko brzydkie, to jest zwyczajnie odpychające - tego sortu typki, myślące w kategoriach "ja, ja, wszędzie ja".

Tobie się to podoba... w sumie mnie to nie dziwi.  

avatar użytkownika
redakcja, 08.08.2017

Cóż tu dodać? Odsłaniasz się tak, że chyba nic nie trzeba dodawać. Użycie emocjonalnej tyrady w miejsce merytorycznych argumentów potwierdza nasze najgorsze obawy dotyczące genezy Twoich ataków.  

brak ikonki
hearnes, 08.08.2017

Powierzenie roli jurora z ramienia stowarzyszenia, prezesowi zarządu tego stowarzyszenia czyli sobie.
Kilkadziesiąt razy z rzędu...
W istocie transparentne i naturalne.

A pan prezes jest wyważonym, skromnym człowiekiem, którego na piedestał wynoszą kompetencje.
Za każdym razem. Na pewno by ustąpił miejsca, gdyby wiedział, że są lepsi od niego.
Ale nie ma, więc musi dzielnie wykonywać obowiązki zawodowego jurora.


Wszyscy inni to zawistni wilcy i emocjonalne kanalie.  

avatar użytkownika
redakcja, 08.08.2017

Rzeczywiście skandaliczna sytuacja. STGU samo decyduję komu powierzyć rolę swego przedstawiciela, a w dodatku nie ogłaszają na to stanowisko transparentnego konkursu, w którym mógłbyś wziąć udział. Spośród swoich wybierają! To faktycznie chyba nepotyzm?  

brak ikonki
hearnes, 09.08.2017

Przyjmijmy na chwilę, że masz rację.
Stowarzyszenie typuje do jury swojego przedstawiciela. Wypada na Kazika, bo jest wygadany.
I tak sto razy z rzędu.
W istocie transparentnie jest a nawet przejrzyście.


Coś jak z tą córką leśniczego.
Było przecież transparentnie, na oczach wszystkich.  

avatar użytkownika
redakcja, 09.08.2017

Gdyby rozmowa o córce leśniczego odbywała się nie przedstawicielem publicznych władz, ale niepublicznego stowarzyszenia, nie byłoby w niej nic złego.  

brak ikonki
hearnes, 09.08.2017

Dokładnie tak. Wszystko było jawnie i legalnie.
Tylko głupie media chodzące na pasku Sorosa się czepiały.  

avatar użytkownika
redakcja, 09.08.2017

Czepiły się bo rzecz dotyczyła władz publicznych. STGU jest utrzymywane z Twoich pieniędzy tak jak ministerstwa i podległe mu urzędy?  

brak ikonki
hearnes, 09.08.2017

Z czyich pieniędzy miasta płacą nagrody w konkursach?  

avatar użytkownika
redakcja, 09.08.2017

Jeżeli miasto zgadza się współpracować z niepublicznym podmiotem to zgadza się również na to, że decyzje w ramach swoich kompetencji podmiot taki podejmuje zgodnie z własnymi, wewnętrznymi standardami. Jeżeli oczekujesz od miasta że zapewni przejrzystość decyzyjną zgodną ze standardami obowiązującymi instytucje publiczne, oprotestuj sam fakt współpracy z niepublicznym podmiotem. Miej pretensje do miasta, a nie do tego podmiotu albo do jurorów. Dlaczego ostrze Twoich kpin i insynuacji nie jest wymierzone we władze Krakowa? Bo mają dobrych prawników?  

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Czemu media krytykowały Misiewicza, a nie tych, których Misiewicz doił?
Mieli mocnych prawników czy po prostu bycie Misiewiczem jest na tyle obrzydliwe, że zasłużenie było piętnowane.  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Media krytykowały nie tyle Misiewicza ile sposób w jaki instytucje publiczne obdarzały go apanażami i zaszczytami.  

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Media krytykowały Misiewicza. Bowiem doił ile wlezie, bez opamiętania i bez refleksji jak to wygląda z zewnątrz.
Jak prezes pewnego stowarzyszenia.  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

Jeżeli członkowie stowarzyszenia uznają że coś jest nie tak, to do nich - a nie do Ciebie - będzie należała reakcja i ew. odwołanie prezesa. Jak jednak sam zauważasz, w tym wypadku stowarzyszenie decyduje się delegować tę samą osobę już od wielu lat - najwyraźniej odpowiada to członkom stowarzyszenia. I co im zrobisz?  

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Brak reakcji na takie nadużycia stawia ich w złym świetle, a nie tego kto zwraca uwagę i piętnuje.
  

avatar użytkownika
redakcja, 10.08.2017

A gdzie tu jakieś nadużycie? Członkowie stowarzyszenia uznają że ten kandydat najlepiej nadaje się do tej roli, więc mu ją systematycznie powierzają. Rolę księgowej też systematycznie powierzają jakiejś pani - nie chciałbyś tego oprotestować? Przecież to kompletnie nieprzejrzyste!   

brak ikonki
hearnes, 10.08.2017

Nooo doładnie.
Tak samo jak z Misiewiczem. Tam też nie było nadużyć.



Media się czepiały ze szczerej ludzkiej zawiści.  

avatar użytkownika
redakcja, 11.08.2017

W wypadku Misiewicza przedstawiciele władz dysponowali naszymi wspólnymi zasobami. W wypadku stowarzyszenia dysponuje ono własnymi zasobami więc może z nimi robić co zechce, a Ty możesz co najwyżej pienić się w komentarzach.  

brak ikonki
hearnes, 11.08.2017

Czyli to stowarzyszenie funduje nagrody w konkursie?

Aaaa to rzeczywiście ma prawo robić co chce.  

avatar użytkownika
redakcja, 11.08.2017

Stowarzyszenie deleguje jurora w ramach prerogatyw przyznanych przez miasto. Jeśli uważasz że coś tu nie gra, kieruj pretensje do miasta.  

brak ikonki
hearnes, 11.08.2017

Czyli jednak nie funduje, tylko ŻERUJE na pieniądzach podatników?  

brak ikonki
hearnes, 11.08.2017

Jak za komuny - mąż z zawodu jest jurorem. na koszt podatników.  



 
poniedziałek 11.12.2017, 72 gości [ lista ]
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej © 1997-2017 ICOS. Wszystkie prawa zastrzeżone