logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Kryzys męskości w polskiej reklamie - czyli o aftach, laktozie i... bałwanku

   11.07.2016, przeczytano 2335 razy
ilustracja
fot. Pixabay

W ostatnim czasie pojawiają się przekazy reklamowe, które zdają się być efektem panującego według psychologów kryzysu męskości. Delikatność, wrażliwość, a niekiedy wręcz nieporadność życiowa to, według twórców obraz współczesnego mężczyzny. Pytam więc, gdzie się podziali Ci prawdziwi?


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/kryzys-meskosci-w-polskiej-reklamie---czyli-o-aftach%2C-laktozie-i...-balwanku,29245,artykul.html

Do niedawna w reklamie proszków do prania występowały wyłącznie Panie. To one rekomendowały kolejny odplamiacz, płyn do podłóg, czy inne produkty do sprzątania. I choć "czasy się zmieniły", a kobiety mocno wyzwoliły, na ekranach telewizorów wciąż dominowała płeć piękna.

W ciągu ostatnich lat, nową pralkę zaczął polecać mężczyzna. Zaskakiwał też talerzem gorącej zupy swoją małżonkę, a i na ujarzmianiu bólu znał się jak mało kto. Kobiece serce radowało się z tego widoku, cóż, w końcu pranie, gotowanie i migrena to również męska rzecz.

Czy naprawdę taki jest współczesny mężczyzna?

Nietolerancja laktozy - jak żyć?

Facet jedzący płatki z mlekiem na śniadanie, mężczyzna, który zamawia latte w kawiarni, jeszcze kilka lat temu nazwany był po prostu mięczakiem. Dziś zmaga się z nietolerancją laktozy, dlatego w reklamie suplementu diety (Lactocontrol) to właśnie on skarży się na to nieprzyjemne schorzenie.

Bohater spotu jest bardzo zmartwiony tym, iż być może będzie musiał zmienić swoją codzienną dietę, która przysparza mu zgagi. Tymczasem z opresji uratować go może magiczna pigułka. Uff, czyli można umówić się na kawę z koleżanką. Albo kolegą.

Czy takich mężczyzn pragną kobiety? Śmiem wątpić. Dlaczego zatem reklamodawcy sprzedają nam obraz delikatnego, wrażliwego mężczyzny, którego głównym problemem jest niemożność wypicia kawy ze spienionym mlekiem?

Co z tym aftem, czyli analfabetyzm w wydaniu męskim.

"Coś mi się zrobiło na policzku, od środka" - skarży się młody mężczyzna podczas wizyty u stomatologa (kobiety!). Dentystka odkrywa, że pacjent ma aftę i niestety muszą przełożyć wizytę. Mężczyzna ogarnięty bólem pyta lekarki "co z tym aftem?", a ona poprawia ten wydawałoby się oczywisty błąd w odmianie tego wyrazu.

Biedny, nieporadny, wrażliwy na ból, a w dodatku nieznający zasad gramatyki. Tak przedstawia się dziś obraz współczesnego mężczyzny. Czy przeciętny facet identyfikuje się z tym przekazem?

Kupuje bałwanka, słodzias!

Wielkanoc również zaskoczyła facetem na zakupach. W jednej z sieci handlowych, zagubiony mężczyzna dzwoni do swojej małżonki, bo ma problem ze znalezieniem... bałwanka. Jakież zaskoczenie następuje, gdy okazuje się, że jego żonie chodziło przecież o wielkanocnego baranka!

Pomyłka ma śmieszyć, bo przecież mężczyzna na zakupach, zwłaszcza przed świętami to obraz sam w sobie bardzo zabawny... Duży chłopiec błądzący między regałami to kolejna odsłona faceta, który  nie radzi sobie w tak prozaicznych czynnościach.

Czy dzisiejszy facet naprawdę jest taką ofiarą losu? Dlaczego w reklamie występuje nieporadny gość, zamiast świetnie zorganizowanego faceta, który wie co kupić, ba, umie nawet z tych zakupionych produktów sam coś ugotować?! Przecież takich mężczyzn jest cała masa!

Kryzys męskości, tak chętnie opisywany przez wielu psychologów wkradł się do polskiej reklamy w swoim najgorszym wydaniu. Przekaz nie tyle niemęski, co "ciapowaty" szkodzi wizerunkowi dzisiejszego mężczyzny, który jak wiemy i tak nie ma lekko.

Na ratunek męskiej płci

Oczywiście, nie oznacza to, że tęsknię za stereotypowym wizerunkiem mężczyzny na ekranie. W najnowszym sportowym aucie lub na budowie. Trudno wtórować także krytyce spotu Lubelli, w której mężczyzna jest wyśmiewany przez komentatorów, bo  przygotowuje obiad czy reklamy Kinder Pingui, gdzie ojciec potrafi się zająć dziećmi. Doprawdy, to taka hańba?

Czy nie lepiej wyjść naprzeciw dwóm biegunom i znaleźć złoty środek? Pomiędzy nieporadnym chłopczykiem, a bezdusznym samcem naprawdę jest sporo przestrzeni do wykorzystania…

Dlatego, Drogie Panie, w oczekiwaniu na lepszy PR mężczyzn, same spróbujcie zawalczyć ze stereotypami. Swoim mężom, partnerom, kochankom podajcie do śniadania białą kawę w podziękowaniu za przepyszną kolację. Nic im nie będzie! :)

Anna Gumowska
CEO Prime Time PR

Źródło: Prime Time PR

primetimepr.pl

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Masakra z reklamami. Niedługo faceci zaczną występować w reklamach środków na upławy :D Swoją drogą - siedzi sobie człowiek w pracy, w końcu zaczyna jeść kanapkę albo coś - i reklama w radiu (rock radio - polecam :D) - upławy, suchość pochwy itp. FUJ!

avatar użytkownika
,

Nie mam TV, nie slucham radia i nie mieszkam w Polsce. Jednak czasem, bedac u znajomych slysze reklamy a w nich: reklama srodka na zatwardzenie, jak juz zadziala to stoperan a jak juz skoncza Ci sie fundusze to jakis kredyt... A gosc reklamujacy plyn do prania wlewa go do przegrodki na plyn do plukania i dziwi sie ze sie nie dopralo....

,

"Czy nie lepiej wyjść naprzeciw dwóm biegunom i znaleźć złoty środek?"

Nie.
Dlaczego?
Dlatego, że nie ma złotego środka. Na Ziemi żyje pewnie jakieś 2,5 miliarda mężczyzn. Chcąc sprzedawać, trzeba adresować ofertę do wszystkich typów.
Także tych, których szanowna autorka nie akceptuje ze względu na nadmierną miękkość czy inne chwilowe dyrdymały wyczytane w Klaudii.

avatar użytkownika
,

A czy problem z tolerancją laktozy dotyczy tylko takich mężczyzn jak ten pokazany w reklamie, czy może właśnie wszystkich?  

,

Miałem raczej na myśli ten fragment:
"Delikatność, wrażliwość, a niekiedy wręcz nieporadność życiowa to, według twórców obraz współczesnego mężczyzny. Pytam więc, gdzie się podziali Ci prawdziwi?"

  

avatar użytkownika
,

Autorka dziwi się chyba że autorzy niektórych reklam jakby o nich zapominają?  

,

A nie powinna, wszak nie każda reklama musi być skierowana do macho w ciasnych majtach.
Najwyraźniej, niektórzy producenci upodobali sobie nieudaczników, ciołków i ślamazary, taka fanaberia.

Poza tym, jak się autorka za mocno będzie zastanawiać, gdzie są prawdziwi, wg jej kryteriów, faceci, może pojawić się ktoś, kto bezczelnie zapyta, czy ona spełnia kryteria na prawdziwą kobietę.
  

avatar użytkownika
,

To według Ciebie autorzy kampanii powinni konstruować je zgodnie ze swymi fanaberiami i upodobaniami, czy może zgodnie z charakterem grupy odbiorców? Myślisz że macho nie cierpią na brak tolerancji laktozy?  

,

Autorzy kampanii mogą się kierować dowolnymi przesłankami.
Pani krytyczka, może krytykować dowolnie, żądając czego tylko chce żądać. Komentatorzy mogą dowolnie interpretować powyższe i komentować wedle własnego uznania.
  

avatar użytkownika
,

Ciekawy pogląd. Wśród zawodowców pracujących w reklamie panuje jednak przeciwna opinia - przekaz reklamowy powinien być dostosowany do odbiorcy, a nie do fanaberii twórców kampanii. Dopóki zniewieściali mężczyźni nie będą dla grupy docelowej wystarczająco reprezentatywni, dopóty krojenie pod ich kątem kampanii będzie błędem merytorycznym, wartym wytknięcia choćby w takim jak ten artykule.

Ale zdaje się że niechcący podpowiedziałeś przyczynę mnożenia się takich błędów: fanaberie i schlebianie własnym upodobaniom zamiast rzetelnej analizy grupy docelowej. Pewnie dużo w tym racji.
  

,

Jeśli przyjąć, że to twórca kampanii określa grupę docelową, to z całą pewnością można przyjąć, że może on zastosować dowolne kryteria doboru.
A postronny obserwator, może te kryteria określić mianem fanaberii.

I taki jest wydźwięk tekstu pani Anny. Upraszczając i syntetyzując przekaz jej tekstu, można jednym zdaniem napisać: Szanowni państwo, kierowaliście się fanaberią wskazując typ mężczyzny do tej kampanii. Fanaberią, wszak prawdziwy mężczyzna jest inny.
  

avatar użytkownika
,

Twórca kampanii nie ma "określać" grupy docelowej, ale zbadać jaka ona jest i do niej dostosować charakter przekazu. Tekst można streścić do konstatacji, że spora część twórców reklam wykazuje się amatorszczyzną lub nierzetelnością, oszczędzając najwyraźniej na tym etapie prac.  

,

Nie mogę się zgodzić.
Zdecydowana większość twórców reklam nie bada grupy docelowej, ale usiłuje kreować jej 'statut', w oparciu o podstawowe informacje społeczno-demograficzne.
Mówiąc wprost, reklamodawca usiłuje sprawić, by konsument wpasował się w lansowany przezeń model zachowań, zupełnie pomijając możliwość, że to produkt powinien być dopasowany do portzeb konsumenta.
  

avatar użytkownika
,

A nie o tym pisze autorka? Że komunikat w tych kampaniach nie jest kierowany do realnego odbiorcy - takiego jakim jest - ale do jakiejś fikcyjnej projekcji wynikającej z upodobań i fanaberii ich twórców?  

,

Pani Anna sugeruje, że nieudacznicy i ofermy nie są realnymi odbiorcami.  

avatar użytkownika
,

Nie zrozumiałeś tekstu. Autorka nie ocenia mężczyzn, ale ich wydumany i przypadkowy jej zdaniem wizerunek kreowany w reklamie. Nie trzeba robić badań, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie aby się przekonać, że w realnym świecie nie wszyscy mężczyźni są zniewieściałymi fajtłapami. Autorka apeluje o zagospodarowanie w komunikacji marketingowej także tej pozostałej, mniej fajtłapowatej grupy. Sądzisz, że to postulat nietrafiony?  

,

Dobrze zrozumiałem.

"Delikatność, wrażliwość, a niekiedy wręcz nieporadność życiowa to, według twórców obraz współczesnego mężczyzny. Pytam więc, gdzie się podziali Ci prawdziwi?"

Pani Anna nie uznaje wspomnianych wyżej za realnych i prawdziwych - pierwsze zdanie, w przeciwieństgwie do tych realnych i prawdziwych - zdanie drugie.
  

avatar użytkownika
,

Mylisz się - wyrażenie "prawdziwi" jest tu użyte w sposób odwołujący się do funkcjonującego potocznie pojęcia "prawdziwy mężczyzna". Tylko kompletny kretyn mógłby twierdzić, że mężczyźni zniewieściali nie są prawdziwi w sensie dosłownym - czyli że są nieistniejący, że to tylko wytwór fantazji. Na prawdę tak zrozumiałeś autorkę, tak ją oceniasz?   

Najnowsze w tym dziale

Specyfika branży ze względu na zróżnicowane zapotrzebowanie klientów sprawia, że każdy może znaleźć swój fragment rynku, na którym się realizuje. Niektórzy klienci oczekiwać będą specjalistycznych usług, takich jak telewizyjne eventy online, które wymagają odpowiednich narzędzi i know-how. Jednak zdaniem Marka Jankowskiego z Platige...
Spadki w e-commerce. Długofalowy trend czy wyjątek od reguły?
Sektor e-commerce na przestrzeni ostatnich dwóch lat radził sobie doskonale. Jeszcze w tym roku przewidywano dwucyfrowe wzrosty, mimo galopującej inflacji, rosnących cen, a także rosyjskiej agresji na Ukrainę. Optymizm został jednak przyhamowany w głównej mierze przez czynniki geopolityczne. Jednocześnie idą za tym realne liczby. Raport Salesforce wskazuje, że w pierwszym kwartale...
Wchodząc na polski rynek, Amazon miał zatrząść w posadach platformami konkurentów. Jednak najbardziej popularnym marketplace’em pozostaje Allegro, ale amerykański gigant depcze mu po piętach. Podwyżki cen Amazon Prime w Europie nasuwają pytanie: czy rywal rodzimego koncernu zwiększy swoją przewagę nad firmą założoną przez Jeffa Bezosa?
Co czeka rynek eventów w najbliższych miesiącach?
Branża eventowa była jedną z tych, które najbardziej boleśnie odczuły skutki pandemii. Długotrwałe ograniczenia i restrykcje, ale także strach samych klientów sprawiły, że przez długie miesiące w tej kwestii nie działo się nic. To natomiast przełożyło się na zmiany w samej branży – firmy redukowały zatrudnienie, a specjaliści zmuszeni byli się...
Półmetek 2022 w marketingu i komunikacji. 3 trendy, które zostaną z nami na dłużej
Covid-19 zmienił bieg historii. Gdy myśleliśmy, że wszystko się uspokaja, nadszedł luty 2022, który ponownie wskazał inne priorytety i zmodyfikował komunikację wielu marek. Jak podsumować minione pół roku w branży kreatywnej? Które trendy dominują i co zostanie z nami na dłużej?
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2022 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764