logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Możliwe korzyści z aranżowanego małżeństwa Microsoftu z Tiktokiem

  PR 11.10.2020, przeczytano 649 razy
ilustracjastrzałka

Od mniej więcej dwóch tygodni obserwujemy niemałe zamieszanie związane z TikTokiem. Amerykańska administracja ogłosiła, że jedna z najpopularniejszych w ostatnich miesiącach aplikacja, jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Prezydent Donald Trump wydał postanowienie, które m.in. zakazuje współpracy jakichkolwiek podmiotów amerykańskich z chińskim TikTokiem po 15 września 2020. Serwis video nie zniknie jednak zapewne z rynku US, bo Microsoft rozpoczął rozmowy o zakupie aplikacji, a przynajmniej jej części (tej działającej w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii). Na dopięcie transakcji mają niecałe 40 dni.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/mozliwe-korzysci-z-aranzowanego-malzenstwa-microsoftu-z-tiktokiem,388741,artykul.html

Czy jest to wydarzenie biznesowe, którego się spodziewaliśmy? Nie sądzę by ktoś to przewidywał jeszcze 2 miesiące temu, ale 2020 uczy nas, że słowo „niemożliwe” powinniśmy usunąć z naszego słownika (a przynajmniej schować je gdzieś głęboko). Trudno jest określić jakie są prawdziwe przyczyny takich działań amerykańskiej administracji, na stole leżą m.in. trwająca wojna handlowa z Chinami, wybory prezydenckie w listopadzie, spór o kształt światowego internetu, konieczność odwrócenia uwagi od kryzysu koronawirusowego, domniemane zagrożenie bezpieczeństwa narodowego i udostępnianie danych chińskiemu rządowi. Zamiast ważyć znaczenie tych powodów i dowodzić, które z nich są najważniejsze, przyjrzyjmy się samej (możliwej) transakcji – po co Microsoftowi aplikacja, która większości dorosłych kojarzy się z masą video pokazujących nastolatków tańczących i podkładających ruch ust (lip sync) do fragmentów znanych piosenek.

Na początku sierpnia Tim Culpan napisał w Bloombergu, że TikTok może być dealem dekady dla Microsoftu. Komentator skupił się wprawdzie głównie na cenie jaką Satya Nadella (CEO) może wynegocjować, ale warto jest spojrzeć szerzej na to co chiński serwis może wnieść do działania amerykańskiego potentata. Pierwsze co zapewne przychodzi wielu do głowy to dane (teraz wszyscy wszędzie widzimy już dane). Na całym świecie TikTok ma 800 milionów użytkowników, w samych Stanach Zjednoczonych jest ich ok 80 milionów, a 60% z nich to osoby w wieku 16-24. Microsoft kojarzy nam się głównie z oprogramowaniem, którego używamy na naszych komputerach – system operacyjny Windows, Office, rozwiązania chmurowe czy aplikacja, która umożliwia milionom pracę w ostatnich miesiącach, czyli Teams. Zapominamy nieco, że w swoim portfolio produktów/usług mają również wyszukiwarkę Bing, okulary do rzeczywistości mieszanej HoloLens, konsolę do gier Xbox, grę Minecraft (od 2014) czy serwis biznesowy LinkedIn (od 2016). Mimo oferty wymienionej w ostatnim zdaniu Microsoft jest bardzo silny na rynku rozwiązań biznesowych i słabszy w obszarze rozwiązań dla konsumentów indywidualnych. Informacje, które mogliby pozyskać z TikToka mogłyby wesprzeć rozwój produktów i usług kierowanych właśnie do tej drugiej grupy, w szczególności do młodych (kilka dotychczasowych prób zaistnienia w tych grupach nie odniosło sukcesu – Windows Phone, platforma streamingowa Mixer). Ogromna pula zaangażowanych użytkowników to również duży potencjał na rozbudowanie możliwości reklamowych Microsoftu. Według eMarketera firma kierowana przez Nadella miała w zeszłym roku ok 4% udziału w amerykańskim rynku reklamowym. Dla porównania – Google ma 31,6%, Facebook prawie 23%. Zakup dynamicznie rozwijającej się platformy video daje dużą szansę na podbieranie tym dwóm gigantom. Będzie to też oczywiście dobre miejsce na promocję produktów i usług samego Microsoftu.

Trzecią korzyścią z zakupu chińskiej aplikacji może być dostęp do jej algorytmu, czyli jednego z kluczowych czynników jej sukcesu. TikTok działa w inny sposób niż pozostałe media społecznościowe (dyskusyjne jest czy w ogóle powinien być w tej kategorii oceniany) – tu nie trzeba nikogo obserwować by mieć dostęp do treści. W feedzie rekomendowanych video aplikacja serwuje nam twórczość innych użytkowników, a z każdą naszą interakcją (przewinięciem, polubieniem, komentarzem, pobraniem, przesłaniem dalej, obejrzeniem w całości/części itd.) algorytm uczy się jakie treści nam się podobają, i dostosowuje do tego kolejne wyświetlane nam pozycje. Analitycy oceniają, że jest to prawdopodobnie jedno z najbardziej zaawansowanych rozwiązań aktywnych na rynku – ma olbrzymią umiejętność angażowania użytkowników (można nawet uznać, że uzależnienia). Dostęp do tego mechanizmu mógłby być dla Microsoftu nieoceniony w wyciąganiu wniosków o zachowaniach ludzi oraz być może w wykorzystaniu go w innych swoich produktach.

Jak sytuacja będzie wyglądała 16 września, nie wiadomo – wszystko dzieje się dynamicznie w niekoniecznie przewidywalnej sytuacji (geo)politycznej. Nie wiemy czy TikTok będzie działał różnie w różnych częściach świata, czy użytkownicy spoza US, Kanady, Australii i Nowej Zelandii będą mieli dostęp do twórczości z tych krajów. Na razie nie zapowiada się, żeby nasz europejski i polski rynek został dotknięty w jakikolwiek sposób konsekwencjami tego co się dzieje za oceanem, ale (przywołując początek tego artykułu) nie można powiedzieć, że nie ma rzeczy niemożliwych. Na pewno warto obserwować tę transakcję, bo to jedno z najciekawszych wydarzeń biznesowych ostatnich lat.

Źródło: Newsletter Specjalny Publicis Groupe

www.cmoinsider.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Greenwashing - ekościema w natarciu
Choć postępujące zmiany klimatyczne są głównie skutkiem działalności człowieka, jedynie 30 proc. Polaków deklaruje zainteresowanie informacjami o stanie środowiska. Dodatkowo większość ankietowanych nie zna znaczenia podstawowych pojęć związanych z troską o planetę jak m.in. ekologia czy ślad węglowy[1]. Brak wiedzy i niska świadomość społeczeństwa mogą...
Analizowanie doświadczeń użytkowników, gdy coraz więcej czynności wykonujemy online, zdaje się być kluczowym składnikiem w przepisie na sukces. Tymczasem aż 83 proc. firm napotyka na tym polu przeszkody. Najczęściej są one tak prozaiczne, jak brak czasu i pieniędzy. Brakuje również kompetencji oraz świadomości korzyści, płynących z właściwej higieny...
Black Friday a koszty firmowe – na co zwrócić szczególną uwagę?
Jak rozliczyć zakupy dokonane w czasie Black Friday oraz Cyber Monday i maksymalnie dużo z nich odzyskać? Jak zaliczyć majątek prywatny do kosztów firmowych? Na te i inne pytania związane z nadchodzącymi wyprzedażami odpowiadają eksperci z firmy inFakt.
Drukarka laserowa czy atramentowa
Elektroniczne wersje wielu dokumentów to z pewnością duża wygoda w obecnej sytuacji – szczególnie gdy praca hybrydowa oraz wykonywanie służbowych obowiązków na odległość z dowolnej lokalizacji zyskuje na popularności. Należy jednak pamiętać, że wiele z nich nadal musi posiadać swoje papierowe odpowiedniki. Pomimo nieustającego procesu cyfryzacji,...
Emocje na zakupach
Marketing sensoryczny to działania oddziałujące na zmysł dotyku, węchu, smaku, słuchu oraz wzroku. Każdy produkt, może pobudzić minimalnie dwa zmysły, a część z nich wszystkie pięć. Na co zatem zwrócić szczególną uwagę, planując i realizując akcje promocyjno-sprzedażowe?
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2021 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764