logo
FORUM
Polska reklama i poligrafiaFORUM

naklejanie - folia - bąble

Strona 1/2  1 2

| 09.06.2010 14:06

Witam. Mam problem - dostałem zlecenie wykonania billboardu 2x4 m - wszystko idzie gładko aż do momentu naklejania. Naklejam przy użyciu płynu do naczyń rozrobionego z wodą ... ale po naklejeniu zostają "bąble" które teoretycznie powinny zniknąć ... Materiał to folia Orajet a naklejamy na blachę ocynkowaną. Przyznam, że moje doświadczenie w naklejaniu jest znikome, jestem grafikiem a że nasza firma dysponuje ploterem to w celu oszczędności zostałem zobligowany do wykonania ego zadania Czytałem niektóre wątki na tym forum ale nie znalazłem jasnej odpowiedzi ... ciekawi mnie sposób z użyciem palnika... jeśli ktoś mógłby mi go przybliżyć to byłbym wdzięczny

avatar użytkownika
?

Wschowa
wiadomości: 2
w Signs.pl od 09.06.2010
IP: 83.13.136.XXX

| 09.06.2010 15:06

przy tej temperaturze to nawet palników, suszarek a innych sprzętów nie trzeba

wyklejasz to już na pionowej powierzchni czy narazie blachy na płasko leżą?

skoro bardzo chcesz na mokro to spryskaj dobrze blachę i folię (żeby się nie topiła w słońcu )

kładziesz na blachę/albo przykładzasz, pasujesz jedną krawędź i przycikasz ją raklą, znajdź osobę do pomocy - niech trzyma drugi koniec folii w powietrzu a ty sukcesywnie dociskaj folię - powietrze zawsze ci zostanie, ale to powinno być kilka małych pęcherzy które znikną, a jak nie będą chciały po dobroci to szpileczka i wtedy napewno powietrze ucieknie

avatar użytkownika
+ + + +

kraków
wiadomości: 83
w Signs.pl od 09.04.2006
IP: 83.9.170.XXX

| 09.06.2010 15:06

blachy leżą ... takim właśnie sposobem nakleiliśmy ... ale przyszedł szef i powiedział, że tak być nie może No i mamy problem

avatar użytkownika
?

Wschowa
wiadomości: 2
w Signs.pl od 09.06.2010
IP: 83.13.136.XXX

| 09.06.2010 15:06

heh, a to niedobry szef

przebij pęcherze, delikatnie wypchaj powietrze i powinno być ok. no chyba że przypadkiem się folia ponaciągała... to wtedy zostaje ci zaprosić fachowca do pomocy i przyglądać się jak on to robi

avatar użytkownika
+ + + +

kraków
wiadomości: 83
w Signs.pl od 09.04.2006
IP: 83.9.170.XXX

| 09.06.2010 16:06

Jak kleicie "na wodę" to nie wiem skąd bąble - chyba, że takie w których jest woda. Zasada jest taka, że trzeba wodą z małym dodatkiem płynu do mycia naczyń spryskać i blachę i folię od strony kleju. Wówczas powstaje swego rodzaju poduszka wodna, która nie pozwala przyczepić się klejowi do podłoża. Raklując wyciska się wodę i klej zaczyna łapać.
Jeżeli woda nie chce się rozlać na powierzchni blachy tylko zbiera się w kałuże to znaczy, że nie zostala dobrze "odprężona" i trzeba dodać jeszcze płynu.

Powodzenia

Marcin Kowalski
m.kowalski@lambda.pl

avatar użytkownika
+ + + +

Poznań
wiadomości: 123
w Signs.pl od 07.09.2006
IP: 79.190.81.XXX

| 09.06.2010 22:06

Z blachami jest taki temat,że przed oklejaniem wypada je lekko papierem ściernym przeszlifować.
Takie są tam nie wiem jak to nazwać "parchy" czy coś i trzeba to usunąć.Papier 300 do tego się nada.
Niektórzy też odtłuszczają takie blachy(choć od tego to bąble nie powstają).

avatar użytkownika
+ + + +

ketrzyn
wiadomości: 352
w Signs.pl od 22.05.2010
IP: 89.228.96.XXX

| 11.06.2010 14:06

Nowa blacha nie wymaga żadnego szlifowania, jest gładka, powleczona tłuszczem technologicznym w hucie i ten tłuszcz trzeba przed położeniem folii bezwzględnie usunąć.

avatar użytkownika
+ + + +

Trójmiasto
wiadomości: 157
w Signs.pl od 18.04.2007
IP: 83.25.193.XXX

| 11.06.2010 23:06

Jak się przejedzie gołą ręką po takiej blaszce to wyczuwa się takie małe drobinki,
czasem wystarczy tylko dobrze zmyć to,
a czasem potrzeba papieru drobnoziarnistego(taki leciutki szlif).

avatar użytkownika
+ + + +

ketrzyn
wiadomości: 352
w Signs.pl od 22.05.2010
IP: 89.228.96.XXX

| 15.06.2010 23:06

może tak użyć rakli?

hihi

avatar użytkownika
+ + + +

Międzyrzecz / Świebodzin
wiadomości: 59
w Signs.pl od 22.12.2002
IP: 89.230.17.XXX

| 16.06.2010 14:06

Nie ma żadnego tłuszczu technologicznego - wykleiliśmy setki blach i tylko kiedyś tam, chyba z 10 lat temu trafiły się nam blachy pokryte jakimś świństwem. Potem już się z tym nie spotkałem. Normalna blacha po walcowaniu jest cynkowana bez żadnego "tłuszczenia", składana w stosy i jedzie do hurtowni.

Natomiast rzeczywiście warto przetrzeć ją drobnym papierem ściernym - krawędzie zwłaszcza. W procesie cynkowania tworzą się drobne grudki - jakby ziarenka piasku na powierzchni blachy. Na krawędziach blachy w niektórych - nie wszystkich - hutach cynk zastygając tworzy ostre "ząbki" - potrafią nawet skaleczyć. I bardzo utrudniają obcinanie folii wzdłuż krawędzi.

A bąble przy klejeniu na mokro? Po prostu źle wyciskasz wodę. Trzeba to robić starannie - stopniowo wypychając wodę spod folii do krawędzi. A ty pewnie robiłeś to byle jak - raz tu raz tam.

avatar użytkownika
+ + +

wiadomości: 169
w Signs.pl od 25.09.2006
IP: 217.96.37.XXX
Strona 1/2  1 2
REKLAMA:

REKLAMA
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2023 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764