logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Nowy model produkcji poligraficznej w oparciu o druk cyfrowy

   28.10.2001, przeczytano 5682 razy

Nadejście ery cyfrowej jest bardzo widoczne we współczesnym świecie wszędzie, nie tylko w poligrafii, ale również i w instytucjach finansowych, pracy biurowej oraz w firmach produkcyjnych. Pojawienie się komputerów, informatyki, sieci komputerowych, szybkich skanerów, doskonalenia technik druku sprawia, że poligrafia bardzo mocno odczuwa nadejście ery cyfrowej.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/nowy-model-produkcji-poligraficznej-w-oparciu-o-druk-cyfrowy,578,artykul.html

Nadchodząca rewolucja technologiczna będzie miała olbrzymi wpływ na pracę wielu przedsiębiorstw poligraficznych lecz zmiany z tym związane prawdopodobnie nie spowodują rewolucji w rodzaju drukowanych prac. Nadal będziemy czytać książki, katalogi, broszury, gazety, raporty czy instrukcje. Główna różnica będzie polegała jedynie na sposobie przygotowywania, przechowywania oraz dystrybucji tych publikacji; na możliwości dostosowania ich treści do potrzeb, zainteresowań i preferencji zdefiniowanej grupy odbiorców, a ostatecznie do potrzeb pojedynczych osób.

To właśnie stanowić będzie rewolucję w poligrafii, a jedyną technologią umożliwiającą dostosowanie się do nowych wymogów będzie druk cyfrowy…

Jedną ze zmian jaką obserwujemy w dzisiejszych czasach jest zacieranie się tradycyjnych barier, tradycyjnych ról poszczególnych zakładów, czy ludzi tworzących cały łańcuch wartości w zakresie tworzenia publikacji. Dobrym przykładem są wydawnictwa, które mając do dyspozycji druk cyfrowy, urządzenia dające możliwość wykonania profesjonalnej książki, coraz częściej wchodzą w całość produkcji począwszy od pomysłu, poprzez skład, druk, oprawę aż po dystrybucję. Rośnie również liczba firm Prepress inwestujących w coraz większym stopniu w kolorowy druk cyfrowy. Firmy te mają wiedzę, technologię, dysponują mocnymi stacjami graficznymi, jest im znacznie łatwiej zaadaptować metody cyfrowe.

W dzisiejszych czasach obserwujemy stałe dążenie do wysokiej jakości i aktualności prac. Trudno zdać sobie sprawę z faktu jak dużo jest takich dokumentów, które stają się nieaktualne i są niszczone lub wyrzucane w instytucjach reprezentujących poszczególne segmenty rynku. Najniższy stopień dezaktualizacji jest w bankowości i firmach ubezpieczeniowych, czyli w firmach najbardziej skomputeryzowanych, a najwyższy - w handlu, gdzie mamy do czynienia z częstymi zmianami cen, broszur promocyjnych, drukiem masowym. Z danych tych nasuwa się jeden wniosek: w sektorach charakteryzujących się niskim stopniem personalizacji dokumentów wszystko ulega znacznie szybszej dezaktualizacji. Druk cyfrowy jest rozwiązaniem, które pozwala obniżyć nakłady, dostosować je do konkretnych wymagań oraz zwiększyć stopień personalizacji dokumentu.

Szacunkowe badania wykazują, że wartość sprzedaży druku cyfrowego wzrośnie z 13.3 miliardów $ w roku 1998 do 35.1 miliardów $ w roku 2003. Oznacza to 21% stopę wzrostu w ciągu jednego roku, prawie pięć razy więcej niż w przypadku druku metodą offsetową! Od roku 1997 do 1998 wartość sprzedaży z druku „na żądanie” zmieniła się z 10.5 na 13.3 miliardów $, co stanowi 27% w ciągu jednego roku! Nie oznacza to jednak, że druk metodą tradycyjną nie będzie się rozwijał. Jego wartość sprzedaży jest nadal wielokrotnie wyższa, lecz dynamika rozwoju druku w technologii cyfrowej potwierdza trendy na najbliższą przyszłość.

W dalszym ciągu najistotniejsza jest wartość dokumentu, to jakie treści ze sobą niesie, jak dobrze jest dostosowany do potrzeb odbiorcy, jak wpływa na całość procesu, czy będzie to instrukcja obsługi czy polisa ubezpieczeniowa. Również niskonakładowa książka, której nakład jest na wyczerpaniu, a która jest potrzebna studentowi do zdania ostatniego egzaminu może być dla niego na tyle wartościowa, że jest gotowy zapłacić dużo więcej za nią , niż klient z ulicy wchodzący do księgarni.

Już w dzisiejszych czasach druk cyfrowy staje się czymś więcej niż tylko drukowaniem. Nie chodzi tylko o zastosowanie samych technologii, czy urządzeń, ale o możliwość wykorzystania obecnie istniejących zasobów i potencjału jaki otwiera przed nami druk cyfrowy, np. dotarcie do niewyeksploatowanych segmentów rynku, uzyskanie kontaktów z nowymi klientami i możliwości druku aplikacji do tej pory nieosiągalnych.

Sprawą kluczową jest zdanie sobie sprawy , że druk cyfrowy nie musi stanowić zagrożenia dla drukarni tradycyjnych. Wręcz przeciwnie, połączenie dwóch technologii może przynieść olbrzymi rozwój przedsiębiorstwa. Na świecie pojawia się coraz więcej publikacji wykorzystujących obie metody równocześnie. Są to przede wszystkim dokumenty finansowe, wszelkiego rodzaju informatory, czy specjalistyczne książki, które są poddrukowywane w pełnym kolorze na offsecie, a następnie metodą cyfrową dodaje się czarny, personalizowany tekst. Rozwiązanie takie sprawia, że otrzymujemy pełnowartościową, wielobarwną publikację, skierowaną do jednostkowego odbiorcy, praktycznie nieodróżnialną od tych wydrukowanych w całości metodą offsetową.


Na czym polega główna różnica pomiędzy drukiem cyfrowym, a drukiem offsetowym?

Zastosowanie technologii cyfrowej pozwala zaoszczędzić bardzo wielu pracochłonnych etapów produkcji. Od powstania projektu, który w przypadku obu metod wygląda tak samo, do momentu otrzymania gotowego dzieła. Mijamy cały etap naświetlania, tworzenia makiety, tworzenia blach offsetowych, narządu maszyny, wydruków próbnych. W druku cyfrowym możemy otrzymać gotowy produkt bezpośrednio z elektronicznego oryginału (najczęściej jest to druk Postscript’owy), niezależnie od tego czy będzie to druk czarno biały, czy kolorowy, jest to uzależnione tylko od zastosowanego urządzenia.

Mówiąc o druku cyfrowym bardzo istotną sprawą jest porównanie kosztów wydruków obydwoma metodami. Szacuje się, że w chwili obecnej średnie nakłady opłacalne do druku cyfrowego wynoszą maksymalnie 500 egzemplarzy. Ilości te mogą się w znaczny sposób różnić w zależności od cen drukarni offsetowych z którymi je porównujemy i mogą wynosić także 200 czy 300 egzemplarzy. Według danych z rynku amerykańskiego, gdzie ceny druku offsetowego są wyższe ze względu na brak małych zakładów poligraficznych drukujących po kosztach, opłacalność druku metodą cyfrową może wynieść nawet 800 – 1000 egzemplarzy.

Jednak porównując obydwie metody nie można zapominać o kosztach ukrytych, które często są bardzo trudne do zdefiniowania, a które mogą mieć duże znaczenie podczas końcowej analizy kosztów wytworzenia publikacji. Słowo „wytworzenia” zostało użyte celowo zamiast „druku”, gdyż jak donoszą badania, koszt druku w większości przypadków stanowi zaledwie kilkanaście procent całkowitego kosztu związanego z produkcją i życiem publikacji. Porównując koszty obu metod musimy zatem mieć na uwadze, że w przypadku druku cyfrowego wytwarzamy dokładnie tyle dokumentów ile jest nam w danej chwili potrzeba. Jest to duży ukłon w stronę wydawców, którzy potrzebując np. 350 książek mogą w drukarni cyfrowej zamówić dokładnie 350 egzemplarzy. Nie jest to możliwe w przypadku metody offsetowej, gdzie z reguły zamawia się nakłady powyżej 1000 egzemplarzy, z czego znaczna część jest od razu przesyłana do magazynów. Część z nakładu znajduje w końcu nabywców, natomiast część zostanie w magazynach aż do zdezaktualizowania, nadając się jedynie do makulaturowania. Rodzą się tutaj dodatkowe koszty związane z utrzymaniem powierzchni magazynowych oraz zamrożonego kapitału w postaci książek leżących na półkach, które rzadko kiedy są brane pod uwagę podczas analizy. W przypadku druku cyfrowego mamy również do czynienia ze znacznie niższymi wymaganiami co do obsługi. Z powodu prostszych i mniej pracochłonnych czynności operatorskich do obsługi całej drukarni cyfrowej wystarczy zaledwie dwóch operatorów.

Druk cyfrowy nie odniósłby na całym świecie tak olbrzymiego sukcesu, gdyby nie dawał nowych możliwości, nie otwierał nowych rynków zbytu i nie wpływał na rozwój drukarń, które zdecydowały się na jego implementację. Tak jak w przypadku wszystkich nowych technologii, tak i w przypadku druku cyfrowego, polscy drukarze są powściągliwi i nieufni. Dalsze szerzenie informacji na temat druku cyfrowego pomoże drukarniom przekonać się o wartości jaką niesie ze sobą ta technologia. Jednak przyglądając się gospodarkom wysoko rozwiniętym, gdzie można mówić o eksplozji technologii cyfrowych, należy się spodziewać coraz większej ilości instalacji urządzeń druku cyfrowego również w naszym kraju.

Materiał do publikacji,
opracowany przez Michała Łepkowskiego
z firmy Xerox Polska

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Byłem, widziałem, podziwiam i czekam na obniżkę ceny :)

Najnowsze w tym dziale

Atrakcyjność siatkówki versus piłka nożna dla marketerów
Dwa plemiona – fani siatkówki oraz piłki nożnej. W internetowych komentarzach, wypowiedziach niektórych dziennikarzy czy, rzadziej, samych zawodników pojawiają się argumenty w dyskusji dotyczącej tego, która dyscyplina jest lepsza, bardziej wymagająca sportowo i zasługuje na większe zainteresowanie. Spór ten jednak ostatecznie wydaje się...
Studium przypadku kampani Brandlift dla marki Amica
Marka Amica, producent artykułów gospodarstwa domowego, dołączyła do portfolio klientów BrandLift. Celem przeprowadzonej dla niej kampanii była promocja odkurzacza pionowego ułatwiającego codzienne domowe porządki. Jak się okazało, wyniki akcji przeszły najśmielsze oczekiwania.
Zmysłowe podejście do irracjonalnego klienta
Zmysły pomagają konsumentom podejmować decyzje zakupowe, a marketerom wpływać swoimi działaniami na klientów. Marketing sensoryczny jest najskuteczniejszy wówczas, gdy odwołuje się do wszystkich pięciu zmysłów – im marka jest bardziej multisensoryczna, tym lepiej. Klienci niezwykle cenią sobie dobre relacje z marką. Według badań, aż 2/3...
Nowa identyfikacja wizualna Uniwersytetu Fryderyka Chopina
Wraz z początkiem 2020 r. Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina unowocześnił formę komunikacji, wprowadzając zgodny z obowiązującymi trendami profesjonalny system identyfikacji wizualnej (SIW). Zasady konstrukcji znaku, sposoby jego zastosowania oraz obowiązującą kolorystykę opisano w Księdze Znaku UMFC.
Odwaga i trafiony insight podstawą sukcesu kampanii społecznej w Libanie
Kampanie społeczne stanowią dla wielu marketerów nie lada wyzwanie. Gdzie szukać insightu, by trafić w istotne potrzeby społeczne? Jak skonstruować komunikację, by spełnić cele kampanii? Kiedy wchodzimy na obszar tradycyjnych obrzędów religijnych, wykonanie założeń wydaje się jeszcze trudniejsze. Donner Sang Compter, organizacja społeczna z Libanu, stawiła czoło...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2021 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764