logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Praktyczny Poradnik Poligraficzny: Błędy składu

   18.05.2021, przeczytano 869 razy
ilustracja

Dziś prezen­tuję subiek­ty­wny wybór głównych błędów składu, z jakimi spotkałem się w trak­cie „obcow­a­nia” z plikami pro­duk­cyjnymi przesyłanymi do druku przez klien­tów drukarni, w której spędz­iłem prawie połowę życia. Mowa o plikach wynikowych, czyli uznanych przez ich twór­ców za gotowe do druku. Lista obe­j­muje jedynie te błędy, które mimo upływu lat i dwukrot­nej wymi­any pokole­niowej pow­tarzały się najczęściej..


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/typografia-na-co-dzien-%285%29%3A-bledy-skladu,391510,artykul.html

Wcię­cia akapi­towe dla pier­wszego akapitu

Akapit to część dłuższego tek­stu, spójna mery­to­rycznie i log­icznie. Zazwyczaj kończy się go enterem, czyli wymus­zonym prze­jś­ciem do następ­nego wier­sza. Aby opty­cznie wyróżnić kole­jny akapit w tekś­cie, sto­suje się wcię­cie akapi­towe, inic­jał lub dodatkowy pusty wiersz. Rzadziej używa się w tym celu pod­cię­cia akapi­towego, czyli wysunię­cia pier­wszego wier­sza w lewo w sto­sunku do pozostałych wier­szy akapitu.

Kiedy jed­nak dany akapit jest pier­wszym akapitem tek­stu lub przed nim umieszc­zony jest tytuł czy też pod­ty­tuł, nie ma potrzeby stosowa­nia wcię­cia akapitowego.

Pod­wójne wyróż­ni­anie akapitu

Skoro zde­cy­dowal­iśmy się na określony sposób wyróżnienia kole­jnego aka­pitu w tekś­cie, błę­dem jest stosowanie dla tego samego aka­pitu dwóch sposobów jed­nocześnie, np. uży­wanie wcię­cia akapi­towego i inic­jału albo też wcię­cia akapi­towego i dodatkowo pustego wiersza.

Uzyski­wanie wcię­cia akapi­towego za pomocą spacji

Do wci­na­nia aka­pitu nie należy uży­wać zwycza­jnych spacji, bo pro­gram trak­tuje je z przym­ruże­niem oka i w trak­cie jus­towa­nia tek­stu na for­mat może (w ramach dopuszczal­nych wartości granicznych) zmieniać wielkość tak stwor­zonych wcięć. Na szczęś­cie dobre pro­gramy DTP zazwyczaj nie reagują na próbę rozpoczę­cia kole­jnego aka­pitu od miękkiej spacji.

Wcię­cie akapi­towe powinno być „na twardo” zdefin­iowane w stylu danego aka­pitu. Zazwyczaj jest to wartość od jed­nego do pół­tora firetu lub równowartość zas­tosowanej inter­linii. Innymi słowy, wcię­cie akapi­towe powinno mieć wartość stałą dla danej wielkości pisma i nie być mniejsze niż pół firetu.

Wci­nanie tytułów, pod­ty­tułów, pod­pisów pod ilustracjami

Często przez nieuwagę, defini­u­jąc wcię­cia akapi­towe dla tek­stu głównego, pozostawia się je także dla tytułów i śród­ty­tułów. To błąd. Wcię­cia akapi­towe służą do odróż­ni­a­nia kole­jnych akapitów, a tytuły, pod­ty­tuły czy też pod­pisy pod ilus­trac­jami wyróż­nia się w inny sposób (kro­jem, wielkoś­cią pisma, pogru­bi­e­niem, dodatkową inter­linią itp.).

Pozostaw­ie­nie wcię­cia akapi­towego dla ele­men­tów składanych na osi (np. wyśrod­kowanych tytułów) powoduje dodatkowo zaburze­nie efektu centrowania.

Wstaw­ianie spacji przed znakami interpunkcyjnymi

Z zupełnie niezrozu­mi­ałych dla mnie powodów jed­nym z nag­min­nie popeł­ni­anych błędów jest wstaw­ianie spacji przez znakami inter­punkcyjnymi typu kropka, przecinek, śred­nik, wykrzyknik, pyta­jnik… itp. Jest to niewybaczalny błąd. Oczy­wiś­cie po takich znakach spacja bezwzględ­nie powinna się pojawić. Spacji nie wstawia się także po naw­iasie otwier­a­ją­cym i przed naw­iasem zamykającym.

W wypadku trzech uży­wanych w naszej typografii kre­sek sprawa wygląda następu­jąco. Przed dywizem (krótką kreską) i po nim spacji nie dajemy (np. w sfor­mułowa­ni­ach typu polsko-czeskibiało-czerwony). Jeśli uży­wamy pół­pauzy (śred­niej kreski) i pauzy (najdłuższej kreski), spację musimy wstawić zarówno przed znakiem, jak i po nim. Są wyjątki od tej zasady, np. zakres liczbowy można zapisać tak: 12–15.

Wstaw­ianie wielokrot­nych spacji

Pomiędzy poszczegól­nymi wyrazami i innymi jed­nos­tkami tek­stowymi może zna­j­dować się wyłącznie jedna „miękka” spacja. W tekś­cie jus­towanym na for­mat odległość pomiędzy wyrazami powinna być zbliżona do 1/4 firetu. Norma zaleca, aby odległość ta nie była mniejsza niż 1/5 i więk­sza niż 3/4 firetu. Tak jak wspom­i­nałem już o tym w podrozdziale poświę­conym skład­owi, tekst przez­nac­zony do druku trzeba oczyś­cić z wszys­t­kich wielokrot­nych spacji, gdyż algo­rytm jus­tu­jący używa mięk­kich spacji do rozbi­ja­nia wier­szy na for­mat kolumny.

Wszelkie rozświ­et­lanie tek­stu należy wykony­wać za pomocą odpowied­nich narzędzi typograficznych, w prze­myślany sposób stosować tab­u­la­tory oraz spacje „twarde”. W pro­gramie InDe­sign mamy ich do dys­pozy­cji kilka: spacje włosowe, cienkie, pół­fire­towe bądź fire­towe. W prze­ci­wieńst­wie do spacji mięk­kich spacje twarde nie zostaną przez algo­rytm jus­tu­jący nigdy ruszone.

Pozostaw­ie­nie u dołu kolumny
pier­wszego wier­sza aka­pitu lub śródtytułu

Nie wszyscy typografowie uważają taką sytu­ację za błąd. Dla mnie jed­nak, w dobie składu kom­put­erowego, dającego bardzo dużą elasty­czność pozostaw­ie­nie na końcu kolumny sieroty lub — jak kto woli — szewca (tak w poligraficznej gwarze zwie się ten błąd) to co najm­niej nied­bałość. Mało tego, sugeruję tak zarządzać pro­ce­sem łama­nia, aby — o ile to możliwe — na dole strony zna­j­dowały się co najm­niej trzy wier­sze aka­pitu. Doty­czy to zarówno tek­stu ciągłego, jak i wszelkiego rodzaje tytułów, pod­ty­tułów czy śródtytułów.

Rozpoczy­nanie nowej kolumny od ostat­niego wier­sza akapitu

Sytu­acja w jakimś sen­sie ana­log­iczna do poprzed­niej. Tym razem jed­nak panuje całkowita zgoda „typoau­to­ry­tetów”, że nowej strony nie wolno rozpoczy­nać od wdowy czy też bękarta, czyli ostat­niego wier­sza aka­pitu. Zachę­cam, aby starać się także w tej sytu­acji zostaw­iać min­i­mum trzy wier­sze, ale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest to możliwe.

Pozostaw­ianie „wisiel­ców” na końcu wiersza

Bez względu na stopień tol­er­ancji i lib­er­al­izmu nie wolno pozostaw­iać na końcu wier­sza wyrazów jed­no­literowych, takich jak a, i, o, u, w, z. W składzie książkowym nie zostawia się tam też tytułów naukowych, inic­jałów imion zna­j­du­ją­cych się przed nazwiskiem, liczb wys­tępu­ją­cych przed jed­no­literowymi skró­tami nazw miar.

Szczegól­nym przy­pad­kiem tego typu „wisielca” jest wys­tępowanie na końcu wier­sza znaków inter­punkcyjnych, takich jak kropka, przecinek, dywiz. Oczy­wiś­cie nie można, a nawet nie powinno się unikać ich wys­tępowa­nia w tym miejscu, ale wskutek dużej ilości światła w oczku takiego glifu kolumna jus­towana na for­mat wydaje się z prawej strony lekko poszarpana.

Aby zlik­wid­ować ten dość nieprzy­jemny efekt, w pro­gramie InDe­sign trzeba użyć opcji story zwanej obec­nie wątkiem lub mar­gin­e­sem opty­cznym. Spowoduje to wysunię­cię „wiszą­cych” znaków inter­punkcyjnych na mar­gines, poza obszar składu głównego, co znacznie poprawia wygląd kolumny.

Pozostaw­ianie „wisiel­ców” na końcu akapitu

Zakłada się, że ostatni wiersz aka­pitu nie powinien zaw­ierać mniej niż pięć znaków plus znak inter­punkcyjny na końcu i powinien być dłuższy niż wcię­cie akapi­towe. Ta zasada sprawdza się przy wąs­kich szpal­tach (np. w składzie gaze­towym), nato­mi­ast przy składzie książek zachę­cam o oscy­lowa­nia tutaj wokół min­i­mum 8 – 10 znaków. Ideałem by było, gdyby ostatni wiersz aka­pitu był zapełniony w min­i­mum 1/3 sze­rokości łamu.

Pozostaw­ianie „wisiel­ców” na końcu rozdziału

Należy dążyć do tego, aby tzw. kolumny szpi­cowe, czyli zamyka­jące dany rozdział, zaw­ier­ały jak najwięk­szą ilość wier­szy. Dobrym oby­cza­jem jest zapełnie­nie takich kol­umn do min­i­mum 1/3 ich wysokości. Zupełne min­i­mum to pięć wierszy.

Pozostaw­ianie „wiszącej” paginy

Bardzo powszech­nym błę­dem jest pagi­nowanie wszys­t­kich stron pub­likacji. Być może wynika to z nieprze­myślanego uży­wa­nia funkcji automaty­cznej
pag­i­nacji defin­iowanej na stronach wzorcowych.

Pag­i­nacji nie sto­suje się przede wszys­tkim na stronach wchodzą­cych w skład tzw. czwórki tytułowej, czyli strony przed­ty­tułowejredak­cyjnej i tytułowej. Podob­nie nie umieszcza się paginy na wszel­kich kar­tach dzi­ałowych wys­tępu­ją­cych wewnątrz pub­likacji, a także na stronach waka­towych (pustych).

Jeśli sto­su­jemy pag­i­nację dolną, nie powin­niśmy wstaw­iać jej na kolum­nach kończą­cych rozdzi­ały, o ile ich wysokość jest mniejsza od 2/3 wysokości pełnej kolumny. Ana­log­icznie, sto­su­jąc pag­i­nację górną, nie wstaw­iamy jej na kolum­nach rozpoczy­na­ją­cych nowy rozdział, chyba że zaczyna się on od pier­wszego wier­sza i nie ma tzw. opuszczenia.

Przy okazji przy­pom­i­nam, że strony bez pag­i­nacji wliczamy do ogól­nej liczby stron w pub­likacji, a liczenia nie rozpoczy­namy od okładki, ale od pier­wszej strony wkładu (środka) pub­likacji książkowej, która to strona bez względu na to, czy zaw­iera treść, czy jest pusta, ma numer 1.

Z cho­chli­ko­wym pozdrowieniem
Andrzej Gołąb

okładka

Powyż­szy tekst jest frag­men­tem pierw­szego tomu »Prak­tycz­nego Porad­nika Poli­gra­ficz­nego«, wyda­nego w kwiet­niu br. nakła­dem wydaw­nic­twa „Helion“. Książka jest dostępna w księ­garni HELION, oraz w więk­szo­ści księ­garń inter­ne­to­wych i sta­cjo­nar­nych. Zachę­cam do lektury.

Prak­tyczny porad­nik poli­gra­ficzny. Pro­cesy,
Helion, Gli­wice 2021.
For­mat: B5
Stron: 344
Oprawa: zin­te­gro­wana


avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: chochlikdrukarski

(Andrzej Gołąb)

chochlikdrukarski o sobie:

Andrzej Gołąb - od początku pracy zawodowej związany z branżą wydawniczą i poligraficzną. W latach 90. ubiegłego wieku, założył kilka pracowni składu komputerowego na terenie Śląska. Prowadził także własną firmę wydawniczą. Przez ostatnie ćwierć wieku pracował w Centrum Usług Drukarskich Henryk Miler w Rudzie Śląskiej (www.cuddruk.pl). W tym zakładzie poligraficznym, znanym z marki CUD, stworzył pracownię typografii komputerowej i przez kilkanaście lat był jej szefem. Pełnił także funkcję pełnomocnika właściciela i odpowiadał m.in. za kontrolę jakości plików produkcyjnych, optymalizację procesów produkcyjnych oraz sklep internetowy. W firmie tej zaprojektował i wdrożył zgodny z normą ISO system zarządzania jakością, oraz informatyczny system zarządzania przedsiębiorstwem poligraficznym. Jest także stałym współpracownikiem miesięcznika „Świat druku”, na łamach którego regularnie publikuje felietony poświęcone tematyce poligraficznej.
Autor wydanej w kwietniu 2021 roku nakładem wydawnictwa "Helion" książki "Praktyczny Poradnik Poligraficzny - Procesy" oraz wydanej w roku 2013, także nakładem Wydawnictwa „Helion” książki pt.: „DTP. Od projektu, aż po druk”. Twórca i animator internetowego projektu „Chochlik drukarski — pogotowie poligraficzne”. Jest to bezinteresowna inicjatywa edukacyjna, której głównym celem jest dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z zakresu poligrafii. Blog cieszy się do dziś dużą popularnością i dziennie ma kilkaset odsłon.

Blog: http://www.chochlikdrukarski.com.pl
FB:https://www.facebook.com/andrzejjozefgolab
FB:https://www.facebook.com/drukarski.chochlik/
Poczta: andrzej.jozef.golab(at)gmail.com

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
brak ikonki
,

Świetnie wyłapane błędy!

avatar użytkownika
,

Jak zwykle niezwykle zwięźle i profesjonalnie. Pozdrowienia!
Dodaję karykaturalną ciekawostkę (trochę wstyd, ale to raczej z przekory, a nie ignorancji):
wydałem książkę, prawie 300 stron, kilkadziesiąt ilustracji, zrobioną całkowicie w... Corel Draw :)

avatar użytkownika
,

Brawo dla Wytrwałych! :-)  

avatar użytkownika
,

@jerzyk - podziwiam ale nie zazdroszczę :)  

avatar użytkownika
,

Teraz obowiązuje formuła dialektyczna: "nie popieram ale rozumiem"... :-)  

avatar użytkownika
,

Cool!

Najnowsze w tym dziale

Wizytówki – trochę historii

Praktyczny Poradnik Poligraficzny: Wizytówki – trochę historii

Wizytówka to dla mnie przedmiot magiczny, mimo iż współcześnie nie emanuje tym salonowym blichtrem, który unosi się jeszcze z kart Lalki Prusa, Anny Kareniny Tołstoja czy też Idioty Dostojewskiego. Choć nie pachnie już naftaliną i piżmem, nadal skutecznie opiera się elektronicznej ekspansji...
Lamborghini Drive Club x TikTok
Podczas globalnej premiery Lamborghini Drive Club organizatorzy postawili na innowacyjny kanał komunikacji. Przez dwa dni na torze Silesia Ring marce Lamborghini towarzyszył zespół TikToka, który zapewnił na bieżąco ogólnodostępną relację z testów samochodów o wyjątkowych specyfikacjach. Jak zapewnia dyrektor warszawskiego salonu marki,...
Marketing i PR - jak wpływają na kształtowanie rzeczywistości?
Okres związany z pandemią zmusił wiele firm do szukania optymalizacji kosztów, coraz bardziej na znaczeniu zyskuje funkcjonalny marketing i public relations (PR). Jednak w wielu organizacjach, mylnie interpretuje się obszary zastosowania dla działań tych dwóch strategicznych obszarów. PR to też dziedzina, która często jest źle rozumiana, ponieważ wiele...
Projektowanie znaczków pocztowych

Praktyczny Poradnik Poligraficzny: Projektowanie znaczków pocztowych

„Projektowanie znaczków różni się nieco od innych typów projektowania i dla niektórych grafików jest to niewygodne zajęcie. Kilku znanych medialnie grafików próbowało tego fachu i zdarzały się im pojedyncze realizacje, ale później do tego nigdy nie wracali. Jest to bowiem praca dość specyficzna”. Aby przybliżyć jej tajniki, w miejsce tradycyjnego felietonu...
Klasyfikacja produktów poligraficznych

Praktyczny Poradnik Poligraficzny: Klasyfikacja produktów poligraficznych

Podejmując się opisu dowolnego fragmentu rzeczywistości, zarówno tej zewnętrznej – postrzeganej zmysłami, jak i wewnętrznej – psychologicznej, wcielamy się niejako w rolę biblijnego Adama. Czyż nie podstawowym jego właśnie zadaniem, było nazwanie i pogrupowanie porozrzucanych po rajskim ogrodzie obiektów zaledwie co powstałego z nicości świata?
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2021 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764