logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Publikacje książkowe (7): Wkłady – część 1.

   19.04.2019, przeczytano 982 razy
ilustracjastrzałka
Wkłady uło­żone w stosy, cze­kają na swoją kolejkę do oklejarki

Nie szata zdobi czło­wieka, ani okładka książkę. Trudno zgo­dzić się z tym stwier­dze­niem, a jed­nak w obu przy­pad­kach to, co naprawdę war­to­ściowe i trwałe, ukryte jest pod zewnętrzną, wysta­wioną na publiczny widok powłoką i zapra­sza nas do spo­tka­nia ze sobą, na zupeł­nie innym pozio­mie. Nawet naj­pięk­niej wyko­nana okładka, nie zastąpi mery­to­rycz­nej war­to­ści tre­ści książki,  wydru­ko­wa­nej  na stro­ni­cach jej wkładu.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/alfabet-chochlika-%2811%29%3A-wklady-%E2%80%93-czesc-1.,382193,artykul.html

Nie będziemy jed­nak w tym cyklu zanu­dzać czy­tel­nika recen­zjami naj­now­szych wydaw­nictw poli­gra­ficz­nych, choć parę takich pozy­cji czeka już grzecz­nie w kolejce. Omi­niemy także sze­ro­kim łukiem temat typo­gra­fii książki, obie­cu­jąc solen­nie, iż spra­wie tej poświę­cimy osobny cykl felie­to­nów. Póki co, cho­chli­ko­wym szkieł­kiem i okiem przy­glą­damy się dziś samej tech­no­lo­gii two­rze­nia wkładów.

Defi­ni­cja

Tech­no­lo­gia przy­go­to­wa­nia wkładu, to skom­pli­ko­wana część prac intro­li­ga­tor­skich, znacz­nie prze­kra­cza­jąca swoją zło­żo­no­ścią zarówno cel cho­chli­ko­wych felie­to­nów, jak i cho­chli­kowe kom­pe­ten­cje. Sku­pimy się więc jedy­nie na tych niu­an­sach tech­no­lo­gicz­nych, które mogą mieć zna­cze­nie z punktu widze­nia pro­jek­tanta publi­ka­cji książ­ko­wej. Zasada ta doty­czy zresztą całej cho­chli­ko­wej pisaniny.

Jak zwy­kle, na dobry począ­tek, definicja:

WKŁAD, zwany kolo­kwial­nie środ­kiem, to zasad­ni­cza część publi­ka­cji książ­ko­wej (oprawy), zbu­do­wana ze skła­dek lub oddziel­nych kar­tek złą­czo­nych ze sobą w zwarty blok, dosto­so­wany tech­no­lo­gicz­nie do inte­gra­cji z okładką.

Ze względu na róż­nice w budo­wie, wyszcze­gól­nia się trzy pod­sta­wowe rodzaje wkła­dów: kart­kowejed­no­skład­kowe i wie­lo­skład­kowe. Wkłady kart­kowe skła­dają się z oddziel­nych kar­tek, a wkłady skład­kowe z jed­nej lub więk­szej ilo­ści skła­dek, któ­rych złamy two­rzą grzbiet wkładu. Jasno poka­zują to poniż­sze fotografie:

ilustracjastrzałka

Wkład kart­kowy

ilustracjastrzałka

Wkład jed­no­skład­kowy

ilustracjastrzałka

Wkład wie­lo­skład­kowy

Składki

Czy­tel­ni­kom, któ­rzy nie mieli dotych­czas do czy­nie­nia z dru­kar­nią off­se­tową, należy się parę aka­pi­tów wyja­śnia­ją­cych poję­cie składki.

Nawet korzy­sta­jąc z dru­karki biur­ko­wej zda­jemy sobie sprawę, że for­mat doce­lowy pracy, którą chcemy wydru­ko­wać bywa mniej­szy od for­matu A4, jaki ma papier uży­wany w takich urządzeniach.

Podobna sytu­acja ma miej­sce w zakła­dach poli­gra­ficz­nych, w któ­rych B1 to typowy for­mat arku­sza papieru do druku i na nim musimy uło­żyć naszą pracę czyli pod­dać ją pro­ce­sowi impo­zy­cji. Dla przy­kładu, jeśli chcemy wydru­ko­wać książkę for­matu A5, to z pro­stego podziału wynika, że na każ­dej stro­nie arku­sza B1 (lub A1+, C) zmie­ści się 16 stron publi­ka­cji, co przy druku dwu­stron­nym daje 32 strony na peł­no­for­ma­to­wym arku­szu papieru.

Teo­re­tycz­nie jest moż­li­wość uło­że­nia tych stron obok sie­bie w taki spo­sób, aby na awer­sie arku­sza dru­kar­skiego znaj­do­wały się po kolei strony nie­pa­rzy­ste publi­ka­cji, a na rewer­sie, odpo­wia­da­jące im strony parzy­ste. Wyglą­dało by to mniej wię­cej tak:

ilustracjastrzałka

Strona A arku­sza zmon­to­wa­nego z 32 poje­dyn­czych kar­tek. Zawiera strony nie­pa­rzy­ste publi­ka­cji. Druk forma na formę (Sheetwise).

ilustracjastrzałka

Strona B arku­sza zmon­to­wa­nego z 32 poje­dyn­czych kar­tek. Zawiera strony parzy­ste publi­ka­cji. Druk forma na formę (Sheetwise).

Są sytu­acje kiedy sto­suje się takie roz­wią­za­nie, a po wydru­ko­wa­niu tnie się arkusz na poje­dyn­cze kartki, zbiera i układa z nich blok wkładu kartkowego.

Zazwy­czaj jed­nak, strony na arku­szu roz­kłada się według jed­nego z wielu moż­li­wych sche­ma­tów impo­zy­cyj­nych. Po wydru­ko­wa­niu, arkusz pod­daje się pro­ce­sowi fal­co­wa­nia czyli wie­lo­krot­nego zła­my­wa­nia do postaci składki, któ­rej doce­lowy for­mat jest zbli­żony do for­matu goto­wej publikacji.

W efek­cie pro­cesu fal­co­wa­nia (zła­my­wa­nia) powstają składki czyli wie­lo­krot­nie zło­żone arku­sze, które zawie­rają okre­śloną ilość stron goto­wej publikacji.

Strony te są tak uło­żone na arku­szu, aby dopiero w skład­kach wystą­piły w odpo­wied­niej kolej­no­ści i orien­ta­cji.  Mini­malna ilość stron w składce to cztery, a mak­sy­malna to 32 Typowe ilo­ści stron w składce to 8, 16, 32.

Opty­malna ilość stron w składce zależy od gru­bo­ści papieru. Warto w tym wzglę­dzie sto­so­wać nastę­pu­jące zasady:

  1. Składki 32 stro­ni­cowe tylko dla  gra­ma­tur papieru do 100g
    (gru­bość ok. 0,1 mm)

  2. Składki 16 stro­ni­cowe tylko dla gra­ma­tur papieru od 110 g do 135g
    (gru­bość 0,10-0,12 mm)

  3. Składki 8 stro­ni­cowe: gra­ma­tura papieru powy­żej 135g.

Poni­żej pre­zen­tu­jemy te same 32 strony publi­ka­cji co wyżej, ale zmon­to­wane  wg 16 stro­ni­co­wego sche­matu impo­zy­cyj­nego w dwie 16 stro­ni­cowe składki.

ilustracjastrzałka

Strona A arku­sza z publi­ka­cją 32-stronicową, zmon­to­waną wg 16-stronicowego sche­matu impo­zy­cyj­nego. Druk forma na formę (Sheetwise).

ilustracjastrzałka

Strona B arku­sza z publi­ka­cją 32 stro­ni­cową, zmon­to­waną wg 16 stro­ni­co­wego sche­matu impo­zy­cyj­nego. Druk forma na formę (Sheetwise).

Nakładki i przyklejki

W sytu­acjach kiedy, ilość stron publi­ka­cji książ­ko­wej nie jest pro­stą wie­lo­krot­no­ścią ilo­ści stron w składce pod­sta­wo­wej, celem unik­nię­cia powsta­nia zbyt dużej ilo­ści stron waka­to­wych, już na eta­pie impo­zy­cji wspo­maga się mon­taż uży­ciem dodat­ko­wych sche­ma­tów impo­zy­cyj­nych. Ilość stron w tych sche­ma­tach jest mniej­sza od ilo­ści stron w sche­ma­cie pod­sta­wo­wym. W ten spo­sób na pozio­mie intro, oprócz skła­dek pod­sta­wo­wych powstają nakładki i przy­klejki.

Ponie­waż sto­so­wa­nie takich roz­wią­zań jest znacz­nie bar­dziej pra­co­chłonne, a co za tym idzie kosz­to­chłonne, pro­jek­tu­jąc publi­ka­cję należy dążyć do sytu­acji, w któ­rej ilość jej stron jest podzielna przez 16 lub w naj­gor­szym wypadku przez 8.

Roz­wią­za­niem w bar­dzo złym guście, jest zamiesz­cza­nie na końcu publi­ka­cji wię­cej niż jed­nej strony waka­to­wej lub zapeł­nia­nie ich wykrop­ko­wa­nymi stro­nami z „Miej­scem na twoje notatki”.

Poni­żej poka­zu­jemy, jak wpływa doda­nie 12 stron do publi­ka­cji 32 stro­ni­co­wej. W efek­cie trzeba było użyć dwóch dodat­ko­wych sche­ma­tów impo­zy­cyj­nych, ośmio­stro­ni­co­wego i czte­ro­stro­ni­co­wego.  Z roz­miesz­cze­nia stron na arku­szach widać wyraź­nie, że zapro­jek­to­wa­nie publi­ka­cji 44 stro­ni­co­wej nie jest eko­no­micz­nie dobrym roz­wią­za­niem, gdyż rośnie pra­co­chłon­ność wyko­na­nia wkładu i maleje sto­pień wyko­rzy­sta­nia arku­sza papieru (pozo­stają na nim wakaty).

ilustracjastrzałka

Mon­taż publi­ka­cji 44 stro­ni­co­wej. Strona A pierw­szego arku­sza składki 16 stro­ni­co­wej. Druk forma na formę (Sheetwise).

ilustracjastrzałka

Mon­taż publi­ka­cji 44 stro­ni­co­wej.  Strona B pierw­szego arku­sza składki 16 stro­ni­co­wej. Druk forma na formę (Sheetwise).

ilustracjastrzałka

Mon­taż publi­ka­cji 44 stro­ni­co­wej. Strona A/B dru­giego arku­sza składki 16 stro­ni­co­wej. Druk na obra­ca­nie (Work And Turn)

Łącze­nie składek

Składki lub kartki, łączy się w blok wkładu, na kilka spo­so­bów:  szy­cie boczne dru­temszy­cie zeszy­towe dru­temkle­je­nie, zszy­wa­nie nićmi,  zszy­wa­nie nićmi  z klejeniem.

Wyda­wać by się mogło, że dla pro­jek­tanta, nie ma to więk­szego zna­cze­nia, a jed­nak pro­jek­tu­jąc publi­ka­cję książ­kową warto wziąć pod uwagę fakt, że w opra­wach kle­jo­nych i szyto-klejonych ok. 5-8 mm mar­gi­nesu wewnętrz­nego może być zje­dzone w pro­ce­sie two­rze­nia wkładu i łącze­nia go z okładką. Trzeba więc to uwzględ­nić, usta­la­jąc poło­że­nie istot­nych ele­men­tów tek­sto­wych i gra­ficz­nych, w tym przede wszyst­kim ich odle­głość od kra­wę­dzi grzbietowej.

Jeśli wewnętrzny mar­gi­nes publi­ka­cji nie ma zadruku, to w pro­ce­sie impo­zy­cji dru­kar­nia dodaje zazwy­czaj odpo­wiedni nad­da­tek na szy­cie i skle­je­nie, ale naj­bez­piecz­niej jest uwzględ­nić go już w projekcie.

Otwie­ral­ność

Zbyt mały mar­gi­nes wewnętrzny to czę­sty man­ka­ment pro­jek­towy publi­ka­cji książ­ko­wych. Usta­la­jąc jego wymiar gra­ficy zapo­mi­nają czę­sto o zasad­ni­czej wła­ści­wo­ści publi­ka­cji książ­ko­wej, jaką jest jej otwie­ral­ność. Jeśli nie jest ona bar­dzo dobra lub dobra, to znaczna część mar­gi­nesu wewnętrz­nego będzie po otwar­ciu książki nie­wi­doczna i czy­ta­nie, sta­nie się udręką, a ma być prze­cież przy­jem­no­ścią i luk­su­sem dla wybranych…

ilustracjastrzałka

Otwie­ral­ność bar­dzo dobra

ilustracjastrzałka

Otwie­ral­ność dobra

ilustracjastrzałka

Otwie­ral­ność zła

Otwie­ral­ność zależy od  spo­sóbu łącze­nia skła­dek (kar­tek) wkładuspo­sóbu łącze­nia wkładu z okładkąkie­runku włókna,  sztyw­no­ści papieru, a także (a może przede wszyst­kim) od kunsztu rze­mieśl­ni­czego, jaki pre­zen­tuje dział intro w zakła­dzie poligraficznym.

Dla­tego też warto w tym obsza­rze poro­zu­mieć się z dru­kar­nią, aby póź­niej w ciszy naszej pra­cowni typo­gra­ficz­nej, okre­ślić opty­malny dla pro­jek­to­wa­nej publi­ka­cji mar­gi­nes grzbie­towy, który winien być także w odpo­wied­niej pro­por­cji to pozo­sta­łych mar­gi­ne­sów i w har­mo­nii z całym kosmosem.

 

Jak przy­stało na dobry serial, w naj­bar­dziej intry­gu­ją­cym momen­cie koń­czymy ten odci­nek. Kolejny za tydzień, a cały sezon na CHOHLIQ GO czyli w przy­go­to­wy­wa­nej do druku nowej książce Cho­chlika Dru­kar­skiego. Pre­miera jesz­cze w tym roku.


Wasz typo­gra­phic hob­go­blin
Andrzej Gołąb

Foto i rys: ChochliQ

REKLAMA

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: cuddruk

(Andrzej Gołąb)

cuddruk o sobie:

Od ponad 30 lat jestem związany z poligrafią. Obecnie pracuję w Centrum Usług Drukarskich Henryk Miler w Rudzie Śląskiej, na stanowisku pełnomocnika właściciela.
Razem z gronem współpracowników służymy radą i doświadczeniem w zagadnieniach związanych z głównymi procesami realizowanymi w naszej drukarni:
- DTP i przygotowanie plików do druku
- Weryfikacja plików produkcyjnych
- Impozycja i naświetlanie CTP
- Pełnoformatowy druk offsetowy
- Druk cyfrowy
- Introligatorka i pozostałe procesy postpressowe
- Gospodarka papierem
- Informatyczny System Zarządzania Przedsiębiorstwem Poligraficznym zgodny z normą ISO 9001

Zapraszam także do odwiedzenia mnie w internecie:
Blog: http://www.chochlikdrukarski.com.pl
FB: https://www.facebook.com/chochlikdrukarskireaktywacja
Strona: https://cuddruk.pl/
Poczta: andrzej.jozef.golab@gmail.com

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Interaktywne lustra, nowatorskie koszyki – tak tradycyjni sprzedawcy walczą o klienta, który coraz chętniej robi zakupy w sieci, a co za tym idzie, rzadziej odwiedza salony sprzedaży. Sklepy internetowe nie pozostają dłużne, wprowadzając kolejne udogodnienia i usługi. Na handlowym wyścigu zbrojeń najbardziej zyskują dopieszczeni jak nigdy wcześniej klienci.
Firma Newspoint, specjalizująca się w monitoringu mediów, przygotowała obszerny poradnik o audytach mediowych przeznaczony dla każdego, idącego z duchem czasu marketera i PR-owca. Zawiera on wszystkie informacje, jak analizować aktywność mediową własnej firmy oraz marki i porównywać się z konkurencją. Co mierzyć w poszczególnych kanałach, żeby wiedzieć,...
Dlaczego kampanie digital potrzebują programmatic audio
Reklamy cyfrowe pozwalają marketerom łatwiej dotrzeć do odbiorców. W teorii współczesny konsument spędza w sieci sześć godzin dziennie, a tylko w Polsce ze smartfonów ze stałym dostępem do Internetu korzystają 22 miliony użytkowników. To generuje wyzwania. Jakie?
Ekologia, orędownictwo, autentyczność – tak w kilku słowach można opisać elementy nowego modelu biznesowego nowoczesnych firm. W jaki sposób przedsiębiorstwa wychodzą naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów?
Canon: Druk wielkoformatowy nie tylko dla reklamy
Myśląc o technice druku przede wszystkim pojawiają się w naszych umysłach skojarzenia z produkcją książek czy gazet. Komuś do głowy przyjdzie być może jeszcze druk różnych materiałów na użytek domowy lub biurowy. I to właściwie tyle. Tymczasem bez druku wiele obszarów ludzkiej działalności, w tym także kultura, byłoby o wiele uboższych, jeśli w ogóle możliwych.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764