logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Reklama natywna, czyli reklama podprogowa?

  PR 08.07.2015, przeczytano 2275 razy

Reklama natywna ma stanowić odpowiedź na zmęczenie tradycyjnymi formami reklamy. Jednak czy na pewno jest to nowe zjawisko? A może native advertising to po prostu stara metoda ubrana w nową, intrygującą nazwę?


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/reklama-natywna%2C-czyli-reklama-podprogowa,25381,artykul.html

Pierwsze wzmianki o reklamie natywnej w polskim internecie pojawiły się dopiero w 2013 roku. Mówiąc skrótowo, native advertising ma za zadanie inaczej przedstawić produkt i usługę niż to ma miejsce na ogół – w formie display. Reklama natywna stanowi zatem pewnego rodzaju odpowiedź na zjawisko określane mianem banner blindness, czyli natychmiastowe ignorowanie w sieci czegokolwiek, co przypomina reklamę display. Faktem jest, że obecnie nie istnieje definicja reklamy natywnej, która byłaby uznawana przez wszystkich, bądź nawet przez większość ekspertów. Jednak prawie zawsze mamy do czynienia z trzema ważnymi cechami:

Cecha pierwsza: reklama natywna jest… natywna, czyli po prostu mówimy o naturalnym charakterze tej formy promocji. Reklama natywna wtapia się w tło, nie krzyczy, nie atakuje użytkownika. Jest naturalną częścią swojego otoczenia (bloga, strony www). Celem tego połączenia jest uniknięcie „reklamowego wyglądu” reklamy. 

Cecha druga: reklama natywna nie jest nachalna. To nie banner ani pop-up, który niejednokrotnie doprowadził każdego z nas irytacji. Reklama natywna subtelnie i wręcz niezauważalnie przemyca treści reklamowe na tle wysokiej jakości contentu, albo robi to w bardzo niestandardowy sposób, który sam w sobie przyciąga uwagę. 

Cecha trzecia: user experience. Chodzi przede wszystkim o to, że reklama natywna musi być użyteczna i bezpretensjonalna. Powinna kierować użytkownika do wartościowych treści i stanowić wartość dodaną, coś pożądanego podczas przeglądania przez niego witryny czy bloga. 

A w praktyce? Najczęściej są to formy dobrze znane: artykuły i posty sponsorowane, treści content marketingowe, nienachalne grafiki czy logotypy na zdjęciach, treści branded content, lokowanie produktu.

„Teraz jest czas na niesztampową promocję – klient powinien otrzymywać treści reklamowe, które go rzeczywiście zainteresują i dadzą mu dostęp do informacji dla niego ważnych i ciekawych. Branded content niejednokrotnie odnosi się do kontekstów, które są bliskie odbiorcom marki – społecznego (wartości i zasady jakimi kieruje się firma), historycznego (związek marki z danym krajem lub miastem), edukacyjnego (treści rozszerzające wiedzę odbiorców o obszarach działalności firmy) lub choćby praktycznego (odpowiedź na bieżące potrzeby odbiorców).” – wyjaśnia Marcin Dworucha z domu produkcyjnego f25. 

„Coraz częściej podnoszą się głosy, że reklama natywna to nic innego, jak dobrze wszystkim znana reklama podprogowa, tyle, że opakowana w nową, ładną nazwę. Nie do końca jest to jednak prawda. Reklama podprogowa jest przekazem bądź sugestią subliminalną, czyli  próbą wywarcia działania na mózgu odbiorcy poprzez przekazywanie mu migawkowych informacji audiowizualnych, których nie zdąży on nawet zarejestrować w swojej świadomości. Nie można zatem utożsamiać tych dwóch rodzajów reklamy, ale oczywiście tylko pod warunkiem, że reklamodawca dąży nie do manipulacji percepcją, ale do etycznego i skutecznego zaprezentowania treści reklamowej w kontekście dodatkowych treści merytorycznych czy graficznych.” – dodaje dr Paweł Strykowski z agencji Whitepress.

Reklama natywna – promocja z klasą

Reklama natywna to swego rodzaju kompromis między potrzebami reklamodawców i odbiorców. Z tego względu, możliwości wykorzystania reklamy natywnej są bardzo szerokie i  można ją spotkać zarówno w Internecie jak i na ulicy. Kilka przykładów - tekst o medycynie naturalnej, w którym pojawi się nazwa suplementu od niedawna pojawiającego się w aptekach. Paczka popularnych ciasteczek na stole bohaterów jednego z rodzimych seriali. Laptop znanej firmy, z którego korzysta szkoleniowiec na filmie. Banner reklamowy będący jednocześnie ławką, na której można usiąść. Formy mogą być bardzo różne. Liczy się subtelność przekazu i jego eleganckie podanie konsumentowi. 

 

Źródło: http://canola.cc/criatividade/ibm-ideia-inteligentes-para-cidades-interligentes

4 skuteczne kampanie reklamy natywnej:

Przykład I: w świecie offline. Do książki na poniższym zdjęciu została włożona tuż przed jej ostatnim rozdziałem strona z napisem „The End. If you smoke, statistically your story will end 15% before it should”. Nienachalnie, z klasą i bardzo skutecznie. 

 


Źródło: http://bitly.pl/644933

Przykład 2: Oscarowe selfie. Do dzisiaj dla wielu osób jest to pierwsze skojarzenie z galą oscarową. I to nie ważne, z którego roku! Do dziś mówi się, że największym wygranym oscarowej gali z 2014 roku jest Samsung. Na fotografii widzimy Brada Pitta, Kevina Spaceya czy Meryl Streep. Dlaczego jest to reklama natywna? Zdjęcie wygląda na spontaniczne, ale całość to zaplanowana kampania koreańskiej marki. Przedstawiciele Samsunga wyłożyli na kampanię reklamową w czasie nocy oscarowej 20 mln $. Nikt nie ma żadnych wątpliwości, że ta kwota się zwróciła 

 

Źródło: http://bitly.pl/558628

Przykład 3: Ryanair. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: wchodzimy na stronę Ryanair, ponieważ zamierzamy wykupić lot na linii Wrocław-Warszawa Modlin. Przy logowaniu należy wpisać hasło captcha – najczęściej przypadkowe litery systemu zabezpieczającego powszechne przy internetowych transakcjach. Różnica jest jednak taka, że to, co mamy do przepisania, to nie zbitka przypadkowych liter, ale napis „Mastercard everywhere”. To kolejny przykład niestandardowej, ale bardzo skutecznej reklamy natywnej. Każdy się zgodzi, że jest to dużo bardziej atrakcyjne rozwiązanie niż wyskakujący pop-up. Reklama nie jest nachalna, jest również dopasowana do oczekiwań odbiorcy, który najprawdopodobniej będzie dokonywał płatności za lot właśnie z pomocą karty. 


 

Przykład 4: X-Factor. Spójrzmy na obrazek z amerykańskiej edycji X-Factor. Przykład lokowania produktu potwierdza, że reklama natywna jest o wiele lepsza od agresywnej promocji. Przecież każdy wolałby słuchać wypowiedzi jurorów, którzy popijają schłodzoną coca-colę, niż oglądać przez 30 sekund reklamę Coca-Coli, czyż nie?

 

Źródło: http://bitly.pl/443938

W jednym przeciwnicy reklamy natywnej mają rację – to nie jest nowa forma promocji. Ale jej potencjał i siła jest dostrzegana przez wielu na nowo. Wielu marketerów już dostrzegło potrzebę zmian w komunikacji – z niemile widzianej, nachalnej i męczącej na naturalną, będącą częścią całości konsumowanej treści. Z całą pewnością można powiedzieć, że native advertising to przyszłość reklamy online.

Żaneta Głuchowska, Dariusz Brzezicki 

Agencja Content Marketing Whitepress specjalizuje się w tworzeniu, dystrybucji i promocji treści marketingowych. Funkcjonuje na rynku od końca 2013 roku i obecnie skupia ponad 2700 portali internetowych. Reklamodawcy, którzy zarejestrują się na platformie agencji zyskują ułatwione, bezpośrednie dotarcie ze swoimi treściami (eksperckimi i promocyjnymi) właśnie do Wydawców, którzy mogą je opublikować w swoich serwisach. W portalu może zarejestrować się każda firma. Jeśli jest właścicielem portalu, występuje jako Wydawca: https://www.whitepress.pl/#wydawca. Jeśli natomiast chce prowadzić działania komunikacyjne – zostaje Reklamodawcą: https://www.whitepress.pl/#reklamodawca 

Źródło: Whitepress.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Pytanie
Czy internauta, wiedząc, że to jest reklama, kliknąłby i wszedła na stronę z reklamą?

Odpowiedź.
Nie. Internauta poinformowany, że ma do czynienia z reklamą, ominąłby ją szerokim łukiem jak to robi z innymi reklamami.

Wniosek
Reklama natywna to próba zmuszenia internauty do zapoznania z przekazem poprzez oszukanie go. A tego typu oszustwo prowadzi do kolejnego spadku zaufania czytelnika do mediów.


avatar użytkownika
,

Nie tutaj leży problem z reklamą natywną, bo właściwie zrobiona nie powinna wprowadzać nikogo w błąd i nie musi - powinna być skuteczna mimo że jest ewidentną reklamą. Problem w tym że w praktyce wdrożenie tej zasady okazuje się bardzo trudne, a w praktyce kończy się ordynarną kryptoreklamą.  

,

To nie jest fizyka kwantowa.
Jeśli coś jest reklamą, to musi być oznaczone jako reklama. A oznaczenie tekstu jako reklama skutkuje jego omijaniem przez internautów.







  

avatar użytkownika
,

Nie ma żadnych danych potwierdzających tezę, że tak jest w każdej sytuacji. Dobrze zrobiona reklama natywna może być skuteczna bez konieczności ukrywania jej reklamowego charakteru - tyle że zrobienie takiej reklamy jest ekstremalnie trudne i w praktyce kończy się ucieczką w kryptoreklamę. Natomiast dobrze utrafiony tekst reklamowy cieszyć się może taką samą albo większą popularnością jak reklamy typu display, które przecież nie zawsze są "omijane", notując większy lub mniejszy odsetkek kliknięć. Jest on różny dla różnych reklam, co sami widzimy po kampaniach display emitowanych u nas. Mimo efektu "banner blindness" są banery, które cieszą się wielokrotnie większą klikalnością niż średnia, więc teza że każda reklama jest przez internautów "omijana" to po prostu nieprawda.  

,

OZNACZENIE.
Jeśli internauta poinformowany o tym, że ma do czynienia z reklamą, klika, to jest jego sprawa i jego wybór i wtedy można mierzyć długość, szerokość, prędkość i inne głupie parametry.

Problem polega na tym, że reklama natywna NIE JEST oznaczona, co w zasadzie kończy temat. Bo brak oznaczenia oznacza OSZUKANIE internauty.

Zatem w przypadku reklamy natywnej można zmierzyć jedynie ilu internautów zostało OSZUKANYCH.
  

avatar użytkownika
,

A kto powiedział że reklama natywna nie może być oznaczona? Dlaczego treść reklamowa w formularzu captcha na przykład nie mogłaby być oznaczona i dlaczego oznaczona treść tego typu miałaby zostać przez internautów pominięta??  

,

Rzecz w tym, że ktoś powiedział, że reklama natywna nie musi być oznaczona. I wszyscy reklamodawcy w to uwierzyli.

Ludzie się nabierają, bo myślą, że to jest zwykły artykuł, a na końcu drobnym jasnoszarym druczkiem rozmiaru 3pkt jest dopisane, że
materiał powstał we współpracy z firmą XYZ
materiał powstał na zlecenie firmy ZGH
materiał jest sponsorowany przez firmę ABC

A potem jełop jeden z drugim mierzą skuteczność i im wychodzi, że reklama natywna jest w pip skuteczna.


Bo przecież nie mierzą ile osób oszukali brakiem oznaczenia.

A na koniec eksperci wyśmiewają Machałę że ganiał w dżinsach, albo Lisa, że pił napój.
  

avatar użytkownika
,

No ale odnosisz się do tego jak jest, twierdząc że odnosisz się do tego jak musi być. A to dwie różne rzeczy.  

,

A przecież jest dobrze...

...bo skoro inni mogą nie oznaczać to my też możemy, prawda?
  

avatar użytkownika
,

Zdecyduj się - mówisz o tym co możliwe, czy o tym co konieczne? Zacząłeś od tezy, że reklama nie może być podpisana. Teraz analizujesz skutki tezy, że reklama natywna podpisana być nie musi. Zauważyłeś, że to dwie zupełnie różne tezy?  

,

Pomyślmy.
1. Reklama natywna to próba zmuszenia internauty do zapoznania z przekazem poprzez oszukanie go. A tego typu oszustwo prowadzi do kolejnego spadku zaufania czytelnika do mediów.
2. Jeśli coś jest reklamą, to musi być oznaczone jako reklama.
3. OZNACZENIE.
4. Rzecz w tym, że ktoś powiedział, że reklama natywna nie musi być oznaczona. I wszyscy reklamodawcy w to uwierzyli.

Tu nie ma dwóch różnych znawisk i różnych tez.

Reklama natywna to reklama. Brak oznaczenia reklamy to jawne ************** i OSZUSTWO. Karalne.
Dlatego świat się śmiał z Machały w dżinsach i Lisa pijącego napój.
  

avatar użytkownika
,

Mieszasz. Mowa była o tym, że reklama natywna podpisana być *nie musi*, a dyskutujesz skutki tezy że podpisana być *nie może*. Zacznijmy zatem od uporządkowania stanowisk: Twoje brzmi: "nie musi", czy "nie może"?   

,

O tym, że nie musi, przekonują Ci, którzy na niej zarabiają. Nowocześni marketerzy mający za nic zasady prawne i etyczne. Pewni, że głupi internauta zawsze kliknie, wejdzie, zobaczy.
O tym, że powinna, przekonują oszukani, także reklamodawcy, którzy stracili finansowo i wizerunkowo na powiązaniu z tą formą.

Spór jest o tyle bezsensowny, że polskie prawo nakazuje oznaczyć. Tylko nie ma kto tego prawa egzekwować.

Moja osobista opinia nie ma znaczenia.


  

avatar użytkownika
,

To wszystko co powiedziałeś nie potwierdza jednak, że internauta musi taką reklamę omijać jako oszustwo - bo oszustwem być nie musi. Z tego co piszesz wynika jedynie, że może nim być i że jest na to duże przyzwolenie. To prawda i prawdą jest że reklama natywna w praktyce najczęściej bywa oszustwem. Ale jeśli ktoś będzie chciał zrobić ją uczciwie - zrobi ją, a internauci nie muszą wówczas wcale jej omijać. W każdym razie nie pokazałeś żadnych argumentów, które wykluczałyby taki scenariusz.  

,

Czy da się zrobić uczciwie reklamę przy założeniu, że nie zostanie oznaczona jako reklama?
To pytanie samo w sobie jest zwyczajnie głupie, bo jak wiadomo, reklama musi być oznaczona.




  

avatar użytkownika
,

Ale nikt nie zmusza do przyjmowania takich założeń. Jeżeli ktoś chce zrobić taką reklamę zgodnie z zasadami nakazującymi jej właściwe oznaczenie - zrobi ją. To, że redaktor Lis tak nie zrobił, a redaktor Machała go bronił nie znaczy, że wszyscy tak muszą, prawda? Podobnie nie wszyscy biorą przykład z redaktora Lisa w kwestii utrzymania pięknej, apetycznej sylwetki. Niektórzy posuwają się nawet do tego, że nie biegają regularnie! O tych, co to nie umieją sobie odmówić piwska, zwiększając paskudne, budzące niesmak redaktora Lisa brzuszyska nawet nie wspominając!  

,

Znaczy się jakich założeń?
Założenie, że 'się nie oznaczy', oznacza złamanie prawa. Z automatu. I tyle w kwestii zakładania.



  

avatar użytkownika
,

Zgadza się. Tyle - że wbrew temu co insynuujesz, a z czego usiłujesz się od kilku wpisów wyplątać - twórcy reklamy natywnej nie muszą wcale przyjmować takich założeń. Nie są one elementem definiującym pojęcie reklamy natywnej.  

,

Pierwszym założeniem twórcy reklamy jest:
będziemy musieli oznaczyć ten materiał zgodnie z prawem.

Zatem definicja reklamy natywnej nie ma znaczenia. Bo to nadal jest reklama.

  

avatar użytkownika
,

Zgoda - jest to reklama, powinna być podpisana, najczęściej nie jest. Gdzie jest argument potwierdzający Twoją tezę, że być podpisana nie może?  

,

Znaczy się teraz mam zmienić front i argumentować za Ciebie?


  

avatar użytkownika
,

Za siebie uargumentuj - dlaczego niby każda reklama natywna w internecie skazana jest na pominięcie z powodu niepodpisania - bo, dla przypomnienia, taką właśnie postawiłeś tezę.  

,

No dobrze, nie dam się prosić.
Uważam, że nie należy oczekiwać, iż reklamodawcy wykonają reklamy zgodnie z prawem i etyką. Nie należy też oczekiwać, że media będą oznaczać reklamy zgodnie z prawem i etyką. Liczą się kliki i odsłony kurna felek.

W ogóle chamstwem jest ze strony ustawodawcy czy czytelników oczekiwać tak banalnych rzeczy jak prawidłowe oznaczenia. Chamstwem i drobnomieszczaństwem dodam.
A jak się komuś nie podoba, że reklama udaje artykuł to niech sobie poszuka innej gazety albo portalu. NO.

  

avatar użytkownika
,

Gdyby miało być tak jak piszesz, że internauci zaczną pomijać oszukańcze reklamy - to będzie chyba powód dla liczących kliki reklamodawców aby zacząć je podpisywać?  

,

Aaaaa to musisz zapytać tych liczących kliki reklamodawców.

Moje wcielenie advocatus diaboli tak daleko nie sięga, a wróżę tylko za pieniądze.
  

avatar użytkownika
,

M... czy pan Wróżbita Maciej...??  

,

Czy ma znaczenie pod jaką firmą wróżę, skoro i tak wróżę za przedpłatą 100%?   

avatar użytkownika
,

Dla nas wystarczy wiadomość że zajmujesz się wróżeniem. Teraz staje się jasne źródło wygłaszanych przez Ciebie mądrości.  

,

To miłe, że moje argumenty określasz mianem mądrości.
Dziekuję.


  

avatar użytkownika
,

Staramy się.  

,

Cieszymy się waszymi staraniami.   

avatar użytkownika
,

No to w zasadzie wporzo jest, nie?  

,

Poza tym, że niusy są stare jak śledzie w Biedronce to może być...

...jeśli oczywiście ktoś lubi stare niusy.
  

avatar użytkownika
,

Jak to mówią - stare, ale jare, he he...  

,

Ale wiesz, taki trochę Fetorek nieświeżości z nich bije.  

avatar użytkownika
,

De gustibus non est disputandum.  

,

Rozumiem Twoje zamiłowania, ale ich nie podzielam.   

Najnowsze w tym dziale

Content Marketing w czasach zarazy
Według danych AdReport w kwietniu zrealizowano 763 kampanie reklamowe oparte na działaniach contentowych. Było to o 10,8 proc. mniej niż w marcu, kiedy miało miejsce 855 tego typu promocji. Oznacza to, że spadek liczby działań contentowych, wynikający z pandemii koronawirusa, był mniejszy niż w segmencie kampanii display.
Korzyści z PR w Employer Branding
Tak jak pozytywny wizerunek marki pomaga promować sprzedaż, tak pozytywny employer branding pomaga przyciągać i zatrzymywać bardziej wykwalifikowanych pracowników. Firmy z pozytywnym wizerunkiem zatrudnienia otrzymują więcej aplikacji od wykwalifikowanych kandydatów, zatrzymują najlepszych pracowników i wydają mniej pieniędzy na ich zatrudnienie, a pracownicy są...
Kryzys reklamy. Rozmowa z prof. Anną Gizą-Poleszczuk i Karoliną Iwańską
W latach 90. hasło „ojciec prać” znał każdy. Jednak reklama już dawno straciła swój kultowy status, a jej twórcy częściej niż do tekstów kultury zerkają dziś do Excela.
Identyfikacja Wizualna Muzeum Getta Warszawskiego
Biel, czerwień, czerń, kamienny brąz i błękit – premiera Identyfikacji Pamięci (Memobook). Przedstawiamy Państwu nową koncepcję identyfikacji wizualnej Muzeum Getta Warszawskiego, wyłonioną w drodze międzynarodowego konkursu graficznego, zorganizowanego wspólnie ze Stowarzyszeniem Twórców Grafiki Użytkowej. Autorami zwycięskiej koncepcji są projektanci z litewskiego...
Odmrożone sklepy i lokale piszą do swoich klientów
Kartka “JUŻ OTWARTE!” przyklejona do witryny może nie wystarczyć, gdy klienci przez dwa miesiące siedzenia w domu przywykli do robienia zakupów w sieci i zamawiania jedzenia z dostawą. Dlatego biznesy stosują szereg zabiegów marketingowych, by zaprosić ich na nowo do siebie. Eksperci SMSAPI podpowiadają, jak zrobić to skutecznie.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764