WIADOMOŚCI

Robert Górski o Uchu Prezesa: Nikt się nie boi PiS-u, ale...

redakcja   | 07.01.2017, przeczytano 555 razy
ilustracjastrzałka
Robert Górski o Uchu Prezesa: Nikt się nie boi PiS-u, ale...

Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju wcieli się w rolę prezesa PiS. W poniedziałek 9 stycznia startuje "Ucho Prezesa" - satyryczny serial polityczny, dostępny wyłącznie w internecie. O powodach nieobecności w TV Górski wspomniał w niedawnym wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/robert-gorski-o-uchu-prezesa:-nikt-sie-nie-boi-pis-u,-ale...,31025,artykul.html

Robert Górski przez lata był ulubieńcem prawicy. Przyznający się otwarcie do konserwatywnych sympatii satyryk wcielał się w serialu "Posiedzenie rządu" w rolę premiera Donalda Tuska, wyśmiewając i komentując polityczną rzeczywistość. Dziś broni swego prawa do żartów z obecnie rządzących wskazując, że na tym polega rola satyryka: - Na początku myślałem, że to głupie, by Jarosław Kaczyński miał twarz Donalda Tuska, a potem doszedłem do wniosku, że ta twarz jest ciągle ta sama, tylko się okoliczności zmieniają, kontekst się zmienia. Skoro byłem premierem, to mam prawo i mandat do tego, żeby być prezesem. - powiedział Górski w rozmowie z Magdaleną Rigamonti opublikowanej na  łamach DGP, komentując wcielenie się w postać prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Górski odniósł się także do formuły "Ucha Prezesa", które dostępne będzie wyłącznie w internecie: - To nie tak, że żadna telewizja nie chciała wyemitować naszego programu. Wszyscy byli zainteresowani przed obejrzeniem, a po obejrzeniu zainteresowanie tracili, choć słyszeliśmy, że wszystkim bardzo się podoba. (...) Za produkcję zapłaciliśmy z własnych pieniędzy. Nikt inny nie chciał jej sfinansować. Nikt się nie boi PiS-u, ale jakoś wszyscy się boją urzędów skarbowych, nagłych kontroli.

"Ucho prezesa" to kolejny po programie Tomasza Lisa materiał komentujący rzeczywistość polityczną, który nie znalazł miejsca na antenie żadnej ze stacji telewizyjnych, walcząc o widza wyłącznie dzięki obecności w internecie. Sądząc z popularności, jaką uzyskał zwiastun obejrzany dotąd prawie 2 mln razy, może to wyjść serialowi na dobre:

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

R E K L A M A

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
brak ikonki
c0nt3, 09.01.2017

To pokazuje prawdziwą wolność mediów.

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

A co to takiego ta "prawdziwa wolność mediów"?  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

"Wszyscy byli zainteresowani przed obejrzeniem, a po obejrzeniu zainteresowanie tracili, choć słyszeliśmy, że wszystkim bardzo się podoba"

Skoro się podoba, co widać po odsłonach na YT, to czemu tracili zainteresowanie?
Jakie wolne medium zrezygnowałoby z takiego łakomego kąska dającego 3,5 miliona ludzi tygodniowo?

Pewnie takie, które kalkulują, że lepiej dobrze robić władzy, nie widzom.  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

PS
Fajne zabezpieczenie, żeby zacytować treść trzeba wejść w źródło.
Takie zachęcające do dyskusji...  

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

To niedopatrzenie z tym kopiowaniem tekstu - poprawimy.

Co do meritum - nie bądź naiwny. Wszystkie media się czegoś boją. Sam stajesz na głowie aby stale wytykać nam, czego to my się rzekomo boimy - choć nie stoją za tymi straszakami żadne polityczne naciski. Któż zatem lepiej od Ciebie wie, że wolność mediów to mrzonka?  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

Wy publikujecie byle co. A to nie ma związku z wolnością, ma związek z jakością.


Nie sztuka zgrywać wolnego, gdy władza sprzyja.  

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

Ależ zarzucasz nam więcej - że publikujemy byle co bo się boimy nie opublikować!  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

A białe myszki też widujesz?  

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

U czyściciela w piwnicy.  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

To może rzadziej chodź do piwnicy.  

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

Prawdziwa wolność mediów musi być okupiona wyrzeczeniami. Odwiedziny u Czyściciela i klęczenie wraz z nim na grochu wydawało nam się dobrym pomysłem.  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

I w czasie tego klęczenia widzisz białe myszki?  

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

A to dla wolności mediów źle, czy dobrze?  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

Jeśli naczelny widzi białe myszki, to źle dla wiarygodności.
  

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

Ale my tu o wolności, nie o wiarygodności.  

brak ikonki
c0nt3, 12.01.2017

A czujesz się wolny?  

avatar użytkownika
redakcja, 12.01.2017

Nie powiedziałeś jeszcze co to ta "prawdziwa wolność" więc nie sposób udzielić odpowiedzi.  

brak ikonki
c0nt3, 13.01.2017

Może to jest tak, że każdy ma własną definicję. I wtedy nie ma znaczenia co myślą inni.
A o jej braku dowiadujemy się z ewidentnie stronniczych wypowiedzi kabareciarzy, zawiedzionych brakiem ofert ze strony wolnych mediów.
  

avatar użytkownika
redakcja, 13.01.2017

Ano właśnie... Pojęcie "prawdziwa wolność mediów" zawiera w sobie ukryty paradoks znaczeniowy - nie sposób zdefiniować go w sposób jednoznaczny.   

brak ikonki
c0nt3, 13.01.2017

Robert Górski zdefiniował uniwersalnie, choć nie dla wszystkich zrozumiale.
  

avatar użytkownika
redakcja, 13.01.2017

Robert Górski coś zdefiniował? Gdzie?

Górski wskazał na jeden z elementów sprawiających, że pojęcie "prawdziwa wolność mediów" to brednia. Jest takich znacznie więcej, a lista zaczyna się już od grupy odbiorców. Jeśli ktoś robi media adresowane do konkretnej grupy, która ma konkretne oczekiwania, to staje się w oczywisty sposób od takiej grupy zależny.   

brak ikonki
c0nt3, 14.01.2017

Czytasz materiały, które publikujesz?


To może przeczytaj, choć ten.  

avatar użytkownika
redakcja, 14.01.2017

Podłączyliśmy właśnie 2 razy większy monitor - ale nadal nie widać tego co tam rzekomo wypatrzyłeś.  

brak ikonki
c0nt3, 14.01.2017

To wrócimy do rozmowy, gdy zrozumiesz opublikowany materiał.  

avatar użytkownika
redakcja, 14.01.2017

No to odpinamy.  



 
czwartek 24.08.2017, 85 gości [ lista ]
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej © 1997-2017 ICOS. Wszystkie prawa zastrzeżone