logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Rzeszów: Grzywna za drastyczne billboardy antyaborcyjne [drastyczne zdjęcia]

   04.11.2017, przeczytano 3197 razy
ilustracja

2 tys. zł - taką karę wymierzył Sąd Rejonowy w Rzeszowie Mariuszowi Dzierżawskiemu z Fundacji Pro – Prawo do życia odpowiedzialnej za kampanię billboardową „Aborcja zabija” zorganizowaną na terenie Rzeszowa.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/rzeszow%3A-grzywna-za-drastyczne-billboardy-antyaborcyjne-drastyczne-zdjecia,34361,artykul.html

Zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia z art. 51 § 1 i art. 141 Kodeksu wykroczeń (wywołanie zgorszenia w miejscu  publicznym i umieszczenie w miejscu publicznym nieprzyzwoitego napisu lub rysunku) złożyli przedstawiciele rzeszowskiego okręgu Partii Razem 30 stycznia. Policja odmówiła skierowania sprawy do sądu, dlatego 22 maja, jako oskarżyciele posiłkowi, działacze Razem złożyli do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wniosek o ukaranie Mariusza Dzierżawskiego - prezesa Fundacji, odpowiadającego za przeprowadzenie kampanii .

Sąd wydał w tej sprawie wyrok w trybie nakazowym 24 października - ukarał obwinionego grzywną wysokości 2 tys. zł.

Sprawa dotyczy antyaborcyjnej kampanii, w której wykorzystano billboardy przedstawiające drastyczne zdjęcia rozszarpanych ludzkich płodów. Tablice ustawione były w kilku lokalizacjach w centrum i na drogach dojazdowych do miasta.

W zawiadomieniu czytamy m.in.: "Opisane wyżej zdarzenie poprzez użycie banerów z drastycznymi zdjęciami, czyli rysunków  w swojej  treści nieprzyzwoitych, wywołało zgorszenie w miejscu publicznym. (...) Ponadto billboardy zamieszczone są przy ruchliwych drogach, narażając tym samym szerokie grono osób, w tym także dzieci, na kontakt z  tymi obrazami. Osoby te pozbawione są wyboru czy chcą mieć kontakt z takimi treściami czy nie. "

Przedmiotem zawiadomienia było także umieszczone na billboardach hasło „Aborcja  zabija”, które zdaniem Partii Razem "w bezpośredni sposób uderza w zagwarantowane w Polsce prawo do przerwania ciąży w określonych przepisami sytuacjach".

ilustracjastrzałka
ilustracjastrzałka
ilustracjastrzałka
ilustracjastrzałka

I rzeczywiście - wielu mieszkańców nie kryło oburzenia, zwłaszcza wobec faktu, że na kontakt z drastycznymi zdjęciami narażono równie dzieci. Na facebookowym profilu relacjonującego sprawę serwisu Rzeszów News czytamy m.in. (pisownia oryginalna):

- Jakim prawem ktoś naraża moje dziecko na oglądanie takich rzeczy? Jakim prawem straszy się dzieci? Jak mam wytłumaczyć dziecku, co jest na zdjęciu? Jak mam je teraz uspokoić?

- Skoro decydujemy się na pokazywanie w przestrzeni publicznej naszym dzieciom takich zdjęć jako edukacja antyaborcyjna "od małego", to idąc tą chorą logiką proponuję również plakaty z okaleczonymi podczas wojny ciałami i zwałami zwłok z obozów koncentracyjnych jako protest przeciwko wojnie lub zdjęcia gwałconej kobiety jako kampania przeciwko gwałtom

Jak można coś takiego pokazywać na bilbordach.. Bez przesady!! Nie chce by mój syn na to patrzył i nie mógł spać w nocy przez koszmary z tym związane... Leczcie się.. !

Jak wyjaśnia Rzeszów News, za kampanię odpowiada podkarpacki oddział Fundacji Pro – Prawo do życia, którego szefem jest Jacek Kotula, radny PiS w sejmiku podkarpackim, zaś kampanią zbulwersowany był także ratusz, ale nie był w stanie nic zrobić, bo billboardy znajdowały się na prywatnych gruntach.

Na posiedzeniu w dniu 24 października Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał, że wina Mariusza Dzierżawskiego, podobnie jak okoliczności czynu, nie budzą wątpliwości. Ponieważ wyrok wydano w trybie nakazowym, przedstawiciele Razem spodziewają się, że obwiniony się od niego odwoła.

Źródło: Partia Razem, Rzeszów News

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego człowieka.

avatar użytkownika
,

Wydaje się, że tutaj jest coś więcej niż zamach na wolność. Jeżeli filmy zawierające krwawe sceny poddaje się klasyfikacji wiekowej chroniąc dzieci przed treściami i obrazami zagrażającymi ich zdrowemu rozwojowi i narażającymi na rozmaite traumy i zaburzenia psychiczno-emocjonalne, to służy to najkrócej mówiąc temu, by nie zrobić im KRZYWDY. I właśnie w kategoriach krzywdy wyrządzanej innym, szczególnie dzieciom, należy oceniać epatowanie w reklamie czy propagandzie tak drastycznymi obrazami.

Wprawdzie przypadki posługiwania się krwią, a nawet obrazami zwłok w kreacjach reklamowych nie są wcale niespotykane. Wystarczy przypomnieć ostatnią naszą dyskusję o użyciu koloru krwi w reklamach podpasek, albo słynne kampanie firmy Benetton, w których Oliviero Toscani sięgał do obrazów przedstawiających ofiarę porachunków mafijnych czy też wycięte ludzkie serca. Jednak sposób użycia tych obrazów i symboli nie naraża nikogo na traumatyczne przeżycia, bo nie wykraczają one poza pewien standard ikonograficzny, do którego przyzwyczaiły nas media. W reklamach tych nie zobaczymy nic "straszniejszego" niż to, czym na co dzień ocieka ekran telewizora. Kampania Fundacji Pro - Prawo do życia celowo poza ten standard wykracza - by szokować, wykorzystując instynktowne, podświadome reakcje obronne.

I tu jest drugi problem, który warto wskazać: już sam fakt sięgania do takich niekontrolowanych odruchów powinien być w reklamie i propagandzie oceniany jako naganny rodzaj manipulacji. Etyka w reklamie kończy się tam, gdzie zaczyna się stosowanie środków uniemożliwiających zachowanie kontrolowanego stosunku do przekazu. Przykładem podobnej manipulacji może być nadużywanie elementów erotycznych, co również ma uruchomić pewne automatyczne, niekontrolowane reakcje odbiorcy.

Jak to mówią - nieszczęścia chodzą parami. W tym wypadku krzywda kroczy pod rękę z nieuczciwością wobec odbiorcy.
  

,

Robienie komuś krzywdy jest zamachem na tego kogoś wolność.
Podobnie jak zamachem na cudzą wolność jest epatowanie światopoglądem w taki sposób, że nie da się przed tymże epatowaniem uchronić.
  

avatar użytkownika
,

Robienie komuś krzywdy jest zamachem na tego kogoś wolność - zgoda. Odwrotnie również się zgadza. Mimo to - te pojęcia nie są równoważne. W sprawach takich jak ta, decydujące bywają szczegóły, niuanse - dlatego warto być precyzyjnym jeśli mamy rzeczowo podyskutować.

Chodzi o to, że epatowanie obrazami wywołującymi szok i uruchamiającymi wbudowane głęboko w podświadomość reakcje obronne wyrządza szkody znacznie poważniejsza niż ograniczenie osobistych wolności. Urazy, których nabawią się dzieci narażone na konfrontację z takimi obrazami mogą ciągnąć się za nimi przez całe życie, doprowadzając do spaczenia emocjonalnego, socjalnego, seksualnego itp. Nie wiemy np. ile spośród dzieci wystawionych na kontakt z antyaborcyjnymi billboardami przypłaci tę konfrontację fobią na tle macierzyństwa, ciąży, porodu... Co za tym idzie - ilu ludzi nie poradzi sobie kiedyś dzięki tej kampanii z ułożeniem sobie życia?! Autorzy kampanii też z pewnością nie wiedzą - ale ich to najwyraźniej nie deprymuje.
  

,

O czym tu dyskutować?
Są ludzie, którzy uważąją, że mają prawo epatować swoimi poglądami w sposób naruszający przestrzeń innych ludzi.
Zostali ukarani.
Można jedynie oczekiwać, że takie wyroki będą zapadały częściej.
  

avatar użytkownika
,

Znowu - bądźmy precyzyjni. Na razie nikt nie został ukarany - kara nie została wymierzona. Wyrok został wydany w trybie nakazowym, więc z dużym prawdopodobieństwem należy przyjąć, że nie kończy on batalii sądowej. Sama kara wydaje się symboliczna, zaś nawet gdyby została wymierzona - nie rozwiązuje to w żaden sposób problemu stojących nadal w Rzeszowie billboardów. Dotarliśmy do oryginalnego wyroku w tej sprawie i nie ma tam słowa o tym co powinno się teraz stać z billboardami - choć zdaniem sądu ich umieszczenie wyczerpuje znamiona wykroczenia zgodnie z zapisami KW.  

,

Wyrok został wydany, kara nałożona.
To czy skazany wykorzysta przysługujące instrumenty prawne ma znaczenie drugorzędne, istotny jest sygnał wysłany w stronę proliferów naruszających delikatną równowagę społecznej przestrzeni, że nie będzie pobłażania dla działań godzących w przekonania innych ludzi.
  

avatar użytkownika
,

Sygnał byłby jasny gdyby kara została zapłacona, a billboardy usunięte. Dopóki to się nie stanie sygnał jest co najmniej dwuznaczny, a pewnie znajdą się i tacy dla których sytuacja w jej obecnym kształcie będzie stanowiła zachętę do podobnych działań.  

,

Byłby, gdyby system sądowy był jednoinstancyjny.
Tylko kto byłby na tyle szalony by taki system wprowadzić. Oby nikt.

Ponad inne cechy, ponoć najbardziej liczy się nieuchronność kary.
  

avatar użytkownika
,

I ta jest tutaj bardzo wątpliwa. Właśnie w tym problem.  

,

W tym przypadku wątpliwa jest chyba ze względu na ukaranych i ewentualną łaskę...  

avatar użytkownika
,

Łaskę? Zanim sprawa się uprawomocni nadając się do ułaskawienia jest jeszcze sporo raf po drodze - chyba że obwiniony pogodzi się z wydanym właśnie wyrokiem.   

avatar użytkownika
,

"że nie będzie pobłażania dla działań godzących w przekonania innych ludzi."
Na szczeście mamy wolność wypowiedzi i nie ma (jeszcze?) zakazu "godzenia w przekonania innych ludzi".
Ciekaw jestem sentencji wyroku, bo jest tu ciekawa pułapka :)
Natomiast jesli chodzi o kwestię "przekraczania granic" to przeciez reklama (w tym r. wizualna) nie zajmuje się niczym innym od dawien dawna jak przekraczaniem granic, przecież bez tego nie było by rozwoju. Jak to sobie wyobrażacie? kultura pędzi a na reklamach mają być panie w krynolinach i panie w melonikach? :D
Kolejny niemadry argument, że reklama wisi i "dzieci ją oglondajo", no przecież to juz dawno było, reklamy ze szczątkami ludzkimi dawno dawno temu wisiały również w Polsce np. http://www.nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/wp-content/uploads/2015/12/body1.jpg

pzdr., PB
  

,

Jak powszechnie wiadomo, łaska prezydenta jest niezależna od systemu sądowniczego.
Można się spodziewać nieszablonowej interwencji na każdym etapie postępowania.
  

avatar użytkownika
,

Może dałbyś link do strony zawierającej ten obrazek, zamiast do samego obrazka? Zobaczymy co tam piszą o tej reklamie...  

,

@neonserwis
Ty naprawdę masz poważny problem z rozumieniem podstawowych pojęć i sytuacji.

1. Czym innym jest ZAMKNIĘTA wystawa na którą trzeba ŚWIADOMIE iść, czym innym jest billboard przy szkole czy centrum handlowym, który zobaczy każdy przechodzący, pełnoletni czy niepełnoletni.
2. Należy umieć odróżnić grafikę pokazującą schemat mięśni człowieka czyli to, czego dziecko uczy się w szkole na biologii, od grafiki pokazującej rozszarpane szczątki 'medyczne' oraz rozumieć wpływ na psychikę tych diametralnie różnych obrazów.
  

avatar użytkownika
,

Wystawa ze spreparowanymi zwłokami mogła być szokująca i nie powinna być reklamowana na zewnątrz. Ludzie, którzy nie decydują się na kontakt z takimi obrazami nie powinni być na ten kontakt wystawiani - kropka. Natomiast argument, że kiedyś coś takiego wisiało jest mniej więcej tego rodzaju, że skoro ktoś kiedyś kogoś zabił, to zabijanie musi być OK... Zobaczmy co na ten temat ma do powiedzenia ten organ archidiecezji wrocławskiej, który zamieścił wskazane przez Pawła zdjęcie. Ciekawe czy podzielają zdanie, że to przejaw zdrowego postępu, a tylko zacofane wsioki i niedorozwoje mogą mieć z tym problem. Paweł, pomożesz?  

avatar użytkownika
,

"Ty naprawdę masz poważny problem z rozumieniem podstawowych pojęć i sytuacji.:

Ad personam.

"1. Czym innym jest ZAMKNIĘTA wystawa na którą trzeba ŚWIADOMIE iść, czym innym jest billboard przy szkole czy centrum handlowym, który zobaczy każdy przechodzący, pełnoletni czy niepełnoletni."

Przeczytaj uważnie moja wypowiedź.
Powinieneś zauważyć że pisze ni eo wystawie tylko o outdoorze reklamującym te wystawę.

"2. Należy umieć odróżnić grafikę pokazującą schemat mięśni człowieka czyli to, czego dziecko uczy się w szkole na biologii, od grafiki pokazującej rozszarpane szczątki 'medyczne' oraz rozumieć wpływ na psychikę tych diametralnie różnych obrazów."

A znasz jakiś paragraf na to? że nie wolno pokazywać "szczątków medycznych"?
W ogóle jest coś takiego jak "szczątek medyczny"? gdzie to jest unormowane? słyszałem o odpadach medycznych i o szczątkach ludzkich ale "szczątki medyczne"?
Wyrwanego mleczaka tez nie wolno dzieciom pokazywać? :D

pzdr.
  

avatar użytkownika
,

@redakcja
"Wystawa ze spreparowanymi zwłokami mogła być szokująca i nie powinna być reklamowana na zewnątrz. Ludzie, którzy nie decydują się na kontakt z takimi obrazami nie powinni być na ten kontakt wystawiani - kropka. Natomiast argument, że kiedyś coś takiego wisiało jest mniej więcej tego rodzaju, że skoro ktoś kiedyś kogoś zabił, to zabijanie musi być OK... "

Nie używam tego argumentu, przede wszystkim dlatego, że sam nie mam zdania na ten temat.
Pisze natomiast, że reakcja na tego typu materiały jest spóźniona, bo mleko się wylało wiele wiele lat temu i wydaje mi się, ze jest już publiczna akceptacja "mocnych" materiałów.
Ciekawe że środowiska "wegetariańskie" chcą penalizacji eksponowania "szczątków zwierzęcych", czyli w sumie z tego wniosek że chcieliby zakazu drukowania w gazetkach supermarketowych oferty działu mięsnego :))

"Zobaczmy co na ten temat ma do powiedzenia ten organ archidiecezji wrocławskiej, który zamieścił wskazane przez Pawła zdjęcie. Ciekawe czy podzielają zdanie, że to przejaw zdrowego postępu, a tylko zacofane wsioki i niedorozwoje mogą mieć z tym problem. Paweł, pomożesz? "

Kto komentował te reklamy znajdziesz w google. Wybrałem przypadkową grafikę znaleziona przez google, nawet nie patrzyłem na jakiej stronie była umieszczona. Myślę, że też ciekawa by była opinia środowisk liberalnych nt. reklam tej wystawy (o ile gdzieś się pojawiły).

pzdr., PB
  

avatar użytkownika
,

"Nie używam tego argumentu, przede wszystkim dlatego, że sam nie mam zdania na ten temat.
Pisze natomiast, że reakcja na tego typu materiały jest spóźniona, bo mleko się wylało wiele wiele lat temu i wydaje mi się, ze jest już publiczna akceptacja "mocnych" materiałów."

Nie używam - ale jednak używasz, bo to co teraz powtórzyłeś jest tym samym argumentem: skoro doszło do nadużycia już kiedyś, to nie ma sprawy, jest już na to "akceptacja". Takie materiały wyrządzają konkretnym ludziom - najczęściej dzieciom - KRZYWDĘ. Co jeszcze trzeba wiedzieć aby zrozumieć, że w takim razie nie mogą być one przedmiotem żadnych "społecznych akceptacji" tak samo jak nie może nim być morderstwo? Może publiczny lincz, palenie ludzi żywcem, obcinanie głów też uznamy za dopuszczalne, bo w momencie gdy się takie rzeczy rozgrywają, mają zazwyczaj pełną "akceptację społeczną"? To ma być takie "postępowe"?

A skoro nie masz zdania - dlaczego wyśmiewasz ludzi mających w tej sprawie zdanie i protestujących przeciwko takim metodom? To "oglondajo" sugerujące, że gorszyć się może takim obrazem tylko przymuł i wieśniak to tak z rozpędu Ci wypadło?
  

avatar użytkownika
,

@redakcja
"Nie używam - ale jednak używasz, bo to co teraz powtórzyłeś jest tym samym argumentem: skoro doszło do nadużycia już kiedyś, to nie ma sprawy, jest już na to "akceptacja". "

Ale to są Twoje słowa a nie moje, nigdzie nie napisałem że widzę jakieś nadużycie teraz czy kiedyś :D

"Takie materiały wyrządzają konkretnym ludziom - najczęściej dzieciom - KRZYWDĘ."

Widzę problem w udowodnieniu tej "krzywdy" :)

"Co jeszcze trzeba wiedzieć aby zrozumieć, że w takim razie nie mogą być one przedmiotem żadnych "społecznych akceptacji" tak samo jak nie może nim być morderstwo?"

Dramatyzujesz. Na szczęście nie tworzysz prawa bo być wszystkiego zakazał co Ci sie źle kojarzy.

"Może publiczny lincz, palenie ludzi żywcem, obcinanie głów też uznamy za dopuszczalne, bo w momencie gdy się takie rzeczy rozgrywają, mają zazwyczaj pełną "akceptację społeczną"? To ma być takie "postępowe"? "

W islamie publicznie sie kamienuje i obcina głowy. Przy dzieciach. Jaki widzisz problem?

"A skoro nie masz zdania - dlaczego wyśmiewasz ludzi mających w tej sprawie zdanie i protestujących przeciwko takim metodom? To "oglondajo" sugerujące, że gorszyć się może takim obrazem tylko przymuł i wieśniak to tak z rozpędu Ci wypadło? "

Nie, uwazam ich za głupków, mogę czy mi zabraniasz? :)

pzdr., PB
  

avatar użytkownika
,

> Widzę problem w udowodnieniu tej "krzywdy" :)

Niestety - nie Ty jeden. Typowa reakcja obronna w sytuacji dysonansu poznawczego.

> Nie, uwazam ich za głupków, mogę czy mi zabraniasz? :)

Możesz, to ostatnio bardzo modne i poprawne politycznie - i również pomaga sobie radzić z dysonansem poznawczym. Ważne, żeś to jasno wyartykułował.
  

avatar użytkownika
,

@redakcja

"> Widzę problem w udowodnieniu tej "krzywdy" :)
Niestety - nie Ty jeden. Typowa reakcja obronna w sytuacji dysonansu poznawczego."

ROFTL
Na szczęście nadal winę trzeba udowodnić, a nie niewinność.
Tak to był powiedział "czuję że redakcja mnie okradła" i musiałbyś sie tłumaczyć, ale to była by z mojej strony paranoja, prawda?

"> Nie, uwazam ich za głupków, mogę czy mi zabraniasz? :)
Możesz, to ostatnio bardzo modne i poprawne politycznie - i również pomaga sobie radzić z dysonansem poznawczym. Ważne, żeś to jasno wyartykułował. "

Nie bywam w modnych miejscach więc nie wiem, wierzę Ci na słowo.
Pseudopsychologizowanie - śmieszne i rozpaczliwe ;)

pzdr., PB
  

avatar użytkownika
,

Masz rację - rodzice martwiący się o własne dzieci, ludzie czujący dyskomfort w zetknięciu z tymi billboardami, pewnie również sąd który podzielił ich sprzeciw i obawy - to wszystko tylko wiejskie głupki psychologizujące śmiesznie i rozpaczliwie. Nie masz się czym martwić.  

avatar użytkownika
,

Nie ma czegoś takiego jak "rodzic martwiący sie o dziecko". Są miliony różnych rodziców martwiących się o różne rzeczy. Ciebie akurat to martwi, natomiast jak sądzę, osoby zaangażowane w tę akcję bilboardową nie są zmartwione tymi treściami w kontekście własnych dzieci. Jak rozumie wolałbyś, by wszyscy rodzice byli takimi samymi rodzicami jak Ty, żeby martwiło ich dokładnie to co Ciebie martwi, ale to się raczej nie uda.
pzdr.
  

avatar użytkownika
,

Pełna zgoda - osoby zaangażowane w tę kampanię nie wydają się być zmartwione tym co robią. Ty też nie - więc jest git.  

Najnowsze w tym dziale

25wat z trzema nowymi projektami e-commerce
Wrocławska agencja kreatywna 25wat podpisała 3 nowe umowy. Rozpoczyna współpracę z marką Delcon i kontynuuje działania z Eva Design oraz Student Depot. W trudnym czasie pandemii wspiera klientów w rozwoju e-commerce, wykorzystując takie kompetencje, jak social media, SEM oraz performance marketing.
IDC Polonia rozstrzygnęło przetarg na obsługę marki Góralki w 2021 roku i w postępowaniu przetargowym wybrało agencję Dziadek do orzechów.
1 grudnia do zespołu firmy „Herbapol-Lublin” S.A., jednego z największych producentów spożywczych na polskim rynku, dołączyła Anna Sambor, która objęła stanowisko dyrektor marketingu i rozwoju nowych produktów. Będzie odpowiedzialna za całość działań marketingowych i PR, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów związanych z rozwojem...
„Stop kobietobójstwu” - pod tym hasłem powstała kampania Centrum Praw Kobiet oraz agencji Dziadek do orzechów, która od ponad roku pro bono wspiera fundację w przygotowaniu działań marketingowych. To kolejna kampania realizowana wspólnie przez agencję oraz organizację w 2020 roku. Poprzednia powstała pod hasłem „Równość zaczyna...
Slowglow.pl związało się z agencją Big Picture
Do klientów Big Picture dołącza nowoczesny concept e-commerce z kategorii beauty. Slowglow.pl jest nie tylko sklepem, ale również platformą do szerzenia świadomości na temat holistycznej pielęgnacji. Nowy klient, obok takich marek jak NAGO i Elementy, zwiększa agencyjne portfolio polskich firm odpowiedzialnych społecznie. Concept store ma w ofercie wyselekcjonowane...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764