logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Służby zbierają dane o internautach, a sposób ich wykorzystania utajniają

  PR 25.02.2019, przeczytano 221 razy
ilustracja

Analiza zainteresowań, potrzeb i słabości użytkowników internetu wykorzystywana jest do ich kategoryzowania. To skarbnica wiedzy dla firm reklamowych, ale i bezcenne źródło dla służb państwowych. Skalę problemu pokazały choćby wybory prezydenckie w USA i brytyjska kampania Leave.EU, gdzie miało dojść do precyzyjnie wyreżyserowanej manipulacji na wielką skalę. Informacje o gromadzeniu danych przez służby specjalne USA, które ujawnił Edward Snowden niewiele zmieniły. Wraz z rozwojem technologii, nasza prywatność jest zaś coraz bardziej zagrożona.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/sluzby-zbieraja-dane-o-internautach%2C-a-sposob-ich-wykorzystania-utajniaja,381391,artykul.html

– Warto pamiętać, że informacje, które zbierają firmy komercyjne nie kończą się na obiegu komercyjnym, ale również trafiają często w ręce państwa. Polskie prawo przewiduje dostęp dla służb, również skarbowych, nie tylko tych kryminalnych i tajnych, do naszych danych internetowych, do meta danych o naszej komunikacji, ale też do treści komunikatów. To podlega kontroli sądu, ale tylko częściowo. Nie wiemy tak naprawdę, jaka jest skala zainteresowania, ponieważ te informacje służby również uważają za tajne – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon.

Wbrew pozorom, na co wskazuje choćby raport Fundacji Panoptykon "Raport o śledzeniu", w sieci prawie nigdy nie jesteśmy anonimowi. Informacje połączone ze sobą pozwalają nas zidentyfikować, a przynajmniej stworzyć niemal dokładny obraz. Dla firm marketingowych takie informacje to prawdziwy skarb, ale i olbrzymia wiedza, z której mogą niemal dowolnie czerpać różne publicznej instytucje. To źródło informacji dla policji i służb, których zadaniem jest stać na straży bezpieczeństwa i porządku.

Dane o tym jakie informacje i w jakim stopniu gromadzą służby są najczęściej utajniane. Nie wiadomo więc, jakie informacje na nasz temat gromadzą państwowe służby i w jaki sposób taką wiedzą dysponują. Warto też pamiętać, że coraz częściej to na bazie danych gromadzonych w internecie, firmy pożyczkowe i banki określają naszą zdolność kredytową.

– Takie myślenie, że nie mam nic do ukrycia, ponieważ ufam firmie, która ma mój komunikator, moją pocztę, mój portal społecznościowy, może być dla nas samych problemem, kiedy okaże się, że te same informacje trafiły do urzędu skarbowego, albo w ręce policji, albo w ręce organu, który interesuje się opozycją polityczną czy aktywistami politycznymi. Warto mieć ten przepływ na uwadze – wskazuje Katarzyna Szymielewicz.

W 2013 roku Edward Snowden, były pracownik amerykańskiego wywiadu ujawnił, że od 2007 roku działał tajny program wywiadowczy PRISM. Jego celem było umożliwienie amerykańskim służbom specjalnym dostępu do danych znajdujących się na serwerach dostawców usług internetowych i ich gromadzenie – np. nagrań audio i wideo, zdjęć, rozmów, czy poczty elektronicznej. Teoretycznie takie działania miały na celu bezpieczeństwo, ale kolejne ujawnione informacje wskazywały, że granica została przekroczona.

Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego miała też podsłuchiwać rozmowy telefoniczne przedstawicieli Unii Europejskiej, infiltrować sieci komputerowe w tych placówkach i zyskać dostęp do wewnętrznych dokumentów.

– Jeszcze innym problemem jest to, kto kontroluje infrastrukturę. Niedawno mieliśmy aferę z rządem chińskim w roli głównej, kiedy okazało się, że Chińczycy korzystają z tego, że dostarczają krytyczne urządzenia do infrastruktury komunikacyjnej i potrafią z nich korzystać, żeby tworzyć swojego rodzaju podsłuchy, czy tylne wejścia do komunikacji. To problem głównie firm i rządów, które chciałyby ustrzec swoje tajemnice, ale i dla nas świadomość, że tak naprawdę nigdy nie wiemy, kto kontroluje urządzenie do komunikacji. To trzeźwiąca obserwacja – mówi Katarzyna Szymielewicz.

Chiny już od lat pracują nad tym, aby przejąć pełną kontrolę nad internetem. Olbrzymią część zasobów sieci mogą obsługiwać chińskie aplikacje pracujące na chińskim sprzęcie. W połączeniu z informacjami, że chińscy cenzorzy mają możliwość kontrolowania rozmów w mediach społecznościowych, może to oznaczać globalny problem. Największe światowe mocarstwa dostrzegają ryzyko. Wystarczy wspomnieć, że Australia chce zakazać firmie Huawei dostarczania sprzętu dla australijskich sieci komórkowych 5G.

Źródło: Newseria Innowacje, Fundacja Panoptykon

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Gemius otrzymał nominację w tegorocznej edycji konkursu IAB Europe Research Awards w kategorii Audience Measurement. Szansę na statuetkę ma innowacyjne rozwiązanie, które dostarcza jednoźródłowe dane na temat konsumpcji mediów oraz kontaktu reklamowego w telewizji, radiu i internecie.
Onet, RMF FM i TVN24 – liderami opiniotwórczości
Onet.pl po raz kolejny na pierwszym miejscu w rankingu „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce” z ilością aż 5 381 wzmianek w kwietniu. Za nim stacja radiowa RMF FM, której wynik pozwolił na uplasowanie się o jedno miejsce wyżej niż w marcu. Pierwszą trójkę zamyka TVN24 z liczbą 4 003 cytowań – podaje Instytut Monitorowania Mediów (IMM).
TVP rozpoczęła przetarg na dom mediowy
Telewizja Polska rozpoczęła przetarg, w którym wyłoni podmiot odpowiedzialny m.in. za planowanie i zakup mediów na cele kampanii. Budżet, którego obsługę powierzy domowi mediowemu TVP wynosi 23 mln zł netto. Oferty należy składać za pośrednictwem Platformy Zakupowej, do dnia 17 czerwca br.
Sprzedaż e-wydań prasy o 40 proc. w górę, a e-booków o 41 proc.
W marcu spółka E-Kiosk, do której należą platformy eKiosk.pl, eGazety.pl i Nexto.pl z prasą cyfrową i e-bookami oraz agencja marketingowa eContentLAB.pl, osiągnęła 40 procentowy wzrost przychodów ze sprzedaży e-wydań w stosunku do lutego br. oraz 41 procentowy wzrost przychodów ze sprzedaży e-booków.
Ponad 2,45 mln nazw w domenie .pl
Na koniec marca 2020 roku w Rejestrze domeny .pl znajdowały się 2 451 074 nazwy aktywne w DNS (o 2,48% mniej niż w poprzednim kwartale). W pierwszym kwartale 2020 roku zarejestrowano 196 124 nazwy w domenie .pl (najwięcej w marcu), o ponad 7 tys. więcej niż w kwartale poprzednim. Średnia dzienna liczba rejestracji wyniosła 2 155 nazw, co oznacza, że rejestrowano prawie 90 domen na...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764