logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Sztuka jako ważny element employer brandingu

  PR 20.03.2019, przeczytano 194 razy
ilustracjastrzałka
Biuro Rachunkowe Badesta w Warszawie

Rzeźba słynnego polskiego artysty Igora Mitoraja umiejscowiona przy wejściu do siedziby Polpharmy w Spectra Art Space przy ulicy Bobrowieckiej w Warszawie to elegancka i niesztampowa wizytówka, zarówno samego przedsiębiorstwa, jak i jego właścicieli. Pojawiła się tam z inicjatywy Jerzego Staraka, kolekcjonera i znawcy sztuki, będącego większościowym udziałowcem Polpharmy. Co więcej, w części wejściowej obiektu znajduje się przestrzeń galeryjna, tam też organizowane są czasowe wystawy sztuki współczesnej. To przykład doskonałego mariażu sztuki i biznesu, który zyskuje w Polsce coraz większą popularność.  Firmy dostrzegają bowiem wartości dodane, jakie daje inwestowanie w dzieła sztuki i budowanie własnej kolekcji. Sztuka doceniana jest ponadto jako skuteczne narzędzie HR-owe i CSR-owe. To prestiż, który wysoko pozycjonuje przedsiębiorstwo, efektywnie wspierając proces budowania unikalnej marki firmy.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/sztuka-jako-wazny-element-employer-brandingu,381722,artykul.html

Nie zawartość portfela, a świadomość i poczucie estetyki charakteryzuje przedsiębiorcę, który wprowadzi do biura sztukę. Prace artystów młodego pokolenia można bowiem nabyć  w przystępnych cenach. Prawdziwi miłośnicy sztuki, których nie brakuje wśród przedsiębiorców, są jednak gotowi zapłacić wiele za obraz lub rzeźbę ulubionego artysty. I słusznie. Często, obok walorów estetycznych dzieła, zwracają uwagę na jego potencjał inwestycyjny, ponieważ wiedzą, że kupują coś, co nie tylko będą mogli powiesić na ścianie, ale także dobrze ulokować w tym pieniądze.

Sztuka to doskonały element budujący markę firmy, jednak na gruncie polskim nie jest jeszcze w pełni wykorzystywany. Świadomi przedsiębiorcy w swoich gabinetach lub częściach wspólnych firmy umieszczają obraz, który wpisuje się w charakter prowadzonej działalności. Tym samym podkreślają jej prestiż. Często po zakupie pierwszego dzieła sztuki, firmy decydują się iść o krok dalej i budują swoje firmowe kolekcje. Kolekcjonerzy sztuki zyskują możliwość wypożyczenia swoich zbiorów do muzeum na czasowe wystawy. Mogą ponadto organizować własne wystawy, a także przekazać kolekcję dzieł jako depozyt do swojej firmy.

Istnieją przedsiębiorstwa, które otwierają nawet ogólnodostępne muzea i galerie, które niczym nie odbiegają od placówek państwowych. Takim przykładem jest producent armatury łazienkowej Hansgrohe i jednocześnie właściciel historycznego Muzeum Hansgrohe Woda – Łazienka – Design w miejscowości Schiltach w Niemczech. Ritter Sport – inna niemiecka firma, zajmująca się produkcją kwadratowych czekoladek, jest kolekcjonerem współczesnej abstrakcji w kwadracie. Dzisiaj jej zbiór liczy ponad dwa tysiące dzieł. U naszych zachodnich sąsiadów firmowe muzea i galerie nie są nowością – założone w 1950 roku przedsiębiorstwo Vitra już w 1989 roku otworzyło w Niemczech muzeum designu.

- Chociaż budowanie własnych kolekcji przez polskich przedsiębiorców nie jest jeszcze popularne, nie brakuje u nas takich przypadków. Jeden z businessmanów, który jest jednocześnie marszandem dzieł sztuki, to znany deweloper Marek Roefler – właściciel imponującego zbioru dzieł z obszaru École de Paris i mebli art déco. Jego kolekcja jest dostępna dla wszystkich. Po umówieniu się na wizytę można ją obejrzeć w Villi la Fleur, prywatnym muzeum w Konstancinie. Warto pamiętać, iż inwestycja w dzieła sztuki nie jest przeznaczona jedynie dla bogatych, dużych przedsiębiorstw o międzynarodowym czy ogólnokrajowym zasięgu działalności – we Francji, Włoszech czy też w Hiszpanii, sztuka lokalna z powodzeniem wspiera lokalny biznes i na odwrót – lokalne firmy nierzadko udzielają wsparcia lokalnym artystom. - Agnieszka Gniotek, właścicielka Galerii Xanadu.

Duże międzynarodowe firmy idą jednak o krok dalej, wykorzystując inwestycję w sztukę jako wsparcie sprzedaży. Coraz częstszą praktyką jest organizacja wewnątrzfirmowych wernisaży, na które zapraszani są ważni klienci i kontrahenci. W otoczeniu obrazów i przy lampce dobrego wina o wiele łatwiej skrócić z rozmówcą dystans i przejść na nowy poziom relacji. A biznes to przecież w dużej mierze budowanie relacji.

Źródło: Dspectrum

www.dspectrum.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Wkłady – część 1.

Publikacje książkowe (7): Wkłady – część 1.

Nie szata zdobi czło­wieka, ani okładka książkę. Trudno zgo­dzić się z tym stwier­dze­niem, a jed­nak w obu przy­pad­kach to, co naprawdę war­to­ściowe i trwałe, ukryte jest pod zewnętrzną, wysta­wioną na publiczny widok powłoką i zapra­sza nas do spo­tka­nia ze sobą, na zupeł­nie innym...
Nowa definicja znaku towarowego – koniec wymogu graficznej przedstawialności
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) poinformowało, że Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację prawa własności przemysłowej. Jedną z najważniejszych zmian wprowadzonych przez nowelę jest nowa definicja znaku towarowego. Zgodnie z nową definicją, znakiem towarowym może być każde oznaczenie, umożliwiające odróżnienie towarów jednego...
Wielkanocne zwyczaje w wydaniu out-of-home
Wielkanoc to jedno z dwóch największych wydarzeń w roku, zaraz po Bożym Narodzeniu, które znacząco wpływa na wzrost sprzedaży detalicznej. Jak zatem wykorzystać ten czas na promowanie swoich produktów i usług? Poniżej przykłady, jak robią to liderzy w branży.
Marketing dotykowy – jak go stosować?
Dotyk to najbardziej pobudzający zmysł, który uzupełnia, a w niektórych przypadkach wręcz zastępuje wzrok. Klientom powinniśmy umożliwić fizyczny kontakt z towarem. Dzięki temu, będą mogli poczuć się jego właścicielami jeszcze przed zakupem. Coraz więcej marek zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest udostępnienie konsumentowi możliwości dotknięcia...
VOD przyszłością cyfrowej reklamy
Obecnie 70% osób w wieku od 18 do 34 lat ogląda telewizję w Internecie. Tylko 33% z nich przyznaje, że zdarza im się oglądać program w telewizji na żywo. Dotyczy to głównie ważnych wydarzeń, np. sportowych. To wyraźny znak, że tradycyjna telewizja za kilka lat przeniesie się do cyfrowego świata na dobre.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764