logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Sztuka jako ważny element employer brandingu

  PR 20.03.2019, przeczytano 211 razy
ilustracjastrzałka
Biuro Rachunkowe Badesta w Warszawie

Rzeźba słynnego polskiego artysty Igora Mitoraja umiejscowiona przy wejściu do siedziby Polpharmy w Spectra Art Space przy ulicy Bobrowieckiej w Warszawie to elegancka i niesztampowa wizytówka, zarówno samego przedsiębiorstwa, jak i jego właścicieli. Pojawiła się tam z inicjatywy Jerzego Staraka, kolekcjonera i znawcy sztuki, będącego większościowym udziałowcem Polpharmy. Co więcej, w części wejściowej obiektu znajduje się przestrzeń galeryjna, tam też organizowane są czasowe wystawy sztuki współczesnej. To przykład doskonałego mariażu sztuki i biznesu, który zyskuje w Polsce coraz większą popularność.  Firmy dostrzegają bowiem wartości dodane, jakie daje inwestowanie w dzieła sztuki i budowanie własnej kolekcji. Sztuka doceniana jest ponadto jako skuteczne narzędzie HR-owe i CSR-owe. To prestiż, który wysoko pozycjonuje przedsiębiorstwo, efektywnie wspierając proces budowania unikalnej marki firmy.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/sztuka-jako-wazny-element-employer-brandingu,381722,artykul.html

Nie zawartość portfela, a świadomość i poczucie estetyki charakteryzuje przedsiębiorcę, który wprowadzi do biura sztukę. Prace artystów młodego pokolenia można bowiem nabyć  w przystępnych cenach. Prawdziwi miłośnicy sztuki, których nie brakuje wśród przedsiębiorców, są jednak gotowi zapłacić wiele za obraz lub rzeźbę ulubionego artysty. I słusznie. Często, obok walorów estetycznych dzieła, zwracają uwagę na jego potencjał inwestycyjny, ponieważ wiedzą, że kupują coś, co nie tylko będą mogli powiesić na ścianie, ale także dobrze ulokować w tym pieniądze.

Sztuka to doskonały element budujący markę firmy, jednak na gruncie polskim nie jest jeszcze w pełni wykorzystywany. Świadomi przedsiębiorcy w swoich gabinetach lub częściach wspólnych firmy umieszczają obraz, który wpisuje się w charakter prowadzonej działalności. Tym samym podkreślają jej prestiż. Często po zakupie pierwszego dzieła sztuki, firmy decydują się iść o krok dalej i budują swoje firmowe kolekcje. Kolekcjonerzy sztuki zyskują możliwość wypożyczenia swoich zbiorów do muzeum na czasowe wystawy. Mogą ponadto organizować własne wystawy, a także przekazać kolekcję dzieł jako depozyt do swojej firmy.

Istnieją przedsiębiorstwa, które otwierają nawet ogólnodostępne muzea i galerie, które niczym nie odbiegają od placówek państwowych. Takim przykładem jest producent armatury łazienkowej Hansgrohe i jednocześnie właściciel historycznego Muzeum Hansgrohe Woda – Łazienka – Design w miejscowości Schiltach w Niemczech. Ritter Sport – inna niemiecka firma, zajmująca się produkcją kwadratowych czekoladek, jest kolekcjonerem współczesnej abstrakcji w kwadracie. Dzisiaj jej zbiór liczy ponad dwa tysiące dzieł. U naszych zachodnich sąsiadów firmowe muzea i galerie nie są nowością – założone w 1950 roku przedsiębiorstwo Vitra już w 1989 roku otworzyło w Niemczech muzeum designu.

- Chociaż budowanie własnych kolekcji przez polskich przedsiębiorców nie jest jeszcze popularne, nie brakuje u nas takich przypadków. Jeden z businessmanów, który jest jednocześnie marszandem dzieł sztuki, to znany deweloper Marek Roefler – właściciel imponującego zbioru dzieł z obszaru École de Paris i mebli art déco. Jego kolekcja jest dostępna dla wszystkich. Po umówieniu się na wizytę można ją obejrzeć w Villi la Fleur, prywatnym muzeum w Konstancinie. Warto pamiętać, iż inwestycja w dzieła sztuki nie jest przeznaczona jedynie dla bogatych, dużych przedsiębiorstw o międzynarodowym czy ogólnokrajowym zasięgu działalności – we Francji, Włoszech czy też w Hiszpanii, sztuka lokalna z powodzeniem wspiera lokalny biznes i na odwrót – lokalne firmy nierzadko udzielają wsparcia lokalnym artystom. - Agnieszka Gniotek, właścicielka Galerii Xanadu.

Duże międzynarodowe firmy idą jednak o krok dalej, wykorzystując inwestycję w sztukę jako wsparcie sprzedaży. Coraz częstszą praktyką jest organizacja wewnątrzfirmowych wernisaży, na które zapraszani są ważni klienci i kontrahenci. W otoczeniu obrazów i przy lampce dobrego wina o wiele łatwiej skrócić z rozmówcą dystans i przejść na nowy poziom relacji. A biznes to przecież w dużej mierze budowanie relacji.

Źródło: Dspectrum

www.dspectrum.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

2 minuty, aby zrobić wrażenie na kliencie
W świecie szybko zbywalnych dóbr konsumpcyjnych szybkość, cena i wygoda są kluczowymi czynnikami, gdy chodzi o pozyskiwanie klientów przez sklep lub supermarket oraz zadbanie o ich zadowolenie. Nie jest tajemnicą, że rynek sprzedaży detalicznej zmaga się z trudnościami. Sklep ma tylko 2 minuty, aby zrobić wrażenie na kliencie1. Odliczanie rozpoczyna się od momentu...
Above and Beyond. Polskie studia kreatywne projektują wystawę astronomiczną
10 kwietnia 2019 roku w obserwatorium astronomicznym w Lejdzie w Holandii zainaugurowana została nowa wystawa Above and Beyond: Making Sense Of The Universe For 100 Years. Ekspozycję otworzył John Grunsfeld, astronauta NASA oraz nowojorska blogerka Maria Popova, autorka znanego bloga Brain Pickings.
Największym błędem w komunikacji jest jej brak. Marki są jednak coraz bardziej świadome, jak bardzo jest ważna i podejmują próby komunikowania się z odbiorcami. Czy robią to wystarczająco dobrze? Poznaj 5 najczęstszych błędów, które występują w komunikacji marek z sektora B2B.
4 mity związane z biznesowymi materiałami drukowanymi
Firmy masowo drukują katalogi produktowe, raporty czy zestawienia roczne. Brak zrozumienia konsumenta i nieznajomość technologii drukarskich często sprawia, że publikacje te nie przynoszą oczekiwanych korzyści. Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez osoby odpowiedzialne za materiały drukowane?
3 argumenty za wymianą drukarki biurowej
Wiele osób traktuje wymianę drukarki jako konieczność dyktowaną popsuciem się starego sprzętu. Skoro działa, to po co kupować nową? To duży błąd. Wykorzystywanie przestarzałego urządzenia w firmie może spowodować duże straty, wielokrotnie przekraczające cenę nowej drukarki. Oto kilka powodów dlaczego warto zastanowić się nad wymianą wysłużonego kombajnu.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764