logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Twórcy zarabiający na Youtubie czy Tiktoku muszą pamiętać o wpisie do rejestru KRRiT

  PR 20.06.2022, przeczytano 342 razy
ilustracja

Wszyscy twórcy treści na platformach takich jak YouTube, TikTok czy Instagram, którzy na tej działalności zarabiają, mają obowiązek zgłoszenia się do wykazu dostawców audiowizualnych usług medialnych, prowadzonego przez KRRiT. To efekt nowelizacji ustawy o  radiofonii i telewizji, która weszła w życie w listopadzie ub.r. Z wpisem do rejestru wiąże się szereg obowiązków, a za niedopełnienie tego wymogu grożą dotkliwe kary finansowe. Obowiązek obejmuje autorów tworzących treści hobbystycznie czy początkujących twórców, którzy na publikowaniu swoich treści zarabiają nie więcej niż 1505 zł brutto, czyli 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/tworcy-zarabiajacy-na-youtubie-czy-tiktoku-musza-pamietac-o-wpisie-do-rejestru-krrit,396299,artykul.html

– Wątpliwości, które dotyczą obowiązku zgłoszenia do rejestru prowadzonego przez KRRiT, wiążą się z realną oceną możliwości spełnienia wymogów, jakie ustawodawca nałożył na podmioty podlegające takiemu zgłoszeniu – mówi agencji Newseria Biznes Agata Witkowska, radca prawny w Kancelarii Patpol Legal.

Z początkiem lutego br. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozszerzyła katalog dostawców audiowizualnych usług medialnych na żądanie. Do rejestru mają obowiązek dopisać się wszyscy twórcy treści na platformach takich jak YouTube, TikTok, Instagram czy Twitch, którzy na tej działalności zarabiają. Z obecności w rejestrze wynika jednak cały szereg dodatkowych obowiązków.

– Taki podmiot musi dokonywać zgłoszenia swoich raportów finansowych, stosować zabezpieczenia chroniące dzieci przed szkodliwymi treściami i wprowadzać ułatwienia dla osób niepełnosprawnych. Niektóre podmioty – z uwagi na osiągany dochód – mogą też podlegać tzw. podatkowi od VOD, czyli opłacie cyklicznie wnoszonej do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – mówi Agata Witkowska.

Dopełnienie tych obowiązków – zwłaszcza dla początkujących twórców – jest trudne, wiąże się bowiem z dodatkowymi obciążeniami technicznymi, prawnymi i koniecznością poniesienia nakładów finansowych. Dlatego nowy wymóg wzbudził obawy środowiska twórców i reprezentującego je Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, który oszacował, że w sumie może chodzić nawet o kilkadziesiąt tysięcy osób.

W związku z tymi kontrowersjami przewodniczący KRRiT poinformował, że obowiązkowi wpisu do wykazu audiowizualnych usług medialnych na żądanie będą podlegać tylko te podmioty, które prowadzą działalność gospodarczą w sposób zarobkowy, ciągły i zorganizowany oraz których miesięczny dochód przekracza połowę kwoty minimalnego wynagrodzenia.

– Obowiązkiem zgłoszenia do rejestru są objęte te podmioty, które w ramach swojej działalności gospodarczej dostarczają usługi audiowizualne, udostępniają je i czerpią z tego zyski – precyzuje radca prawny w Kancelarii Patpol Legal. – Warto dodać, że podmioty, które udostępniają usługi audiowizualne związane z promocją jakiejś marki lub produktu, również są kwalifikowane jako te, które muszą zgłosić się do KRRiT. Mówimy tu wówczas o tzw. audiowizualnym przekazie handlowym.

Najprościej mówiąc, jak wyjaśnili to przedstawiciele rady, jeśli twórca treści ma umowę np. z YouTube’em, a platforma dzieli się z nim zyskami z reklam, jeśli pokazuje w materiałach własne reklamy albo tzw. product placement, taka działalność będzie uznana przez KRRiT jako audiowizualna usługa medialna na żądanie i podlega wpisowi do rejestru.

Ten obowiązek nie dotyczy za to hobbystów, którzy wrzucają filmiki np. na YouTubie, ale nie mają umowy podpisanej z platformą i w żaden inny sposób nie zarabiają na swojej działalności.

– Chodzi o rozgraniczenie udostępnienia treści audiowizualnych, których odtwarzanie wiąże się z osiąganiem zysków przez dostawcę usług, a udostępnieniem treści audiowizualnych w sposób incydentalny, niezwiązany z osiąganiem korzyści ekonomicznych – precyzuje Agata Witkowska. – Ponadto nie każda treść jest kwalifikowana jako usługa audiowizualna. Możemy przykładowo udostępnić elektroniczną wersję czasopisma i na tym zarabiać, ale nie musimy przy tym zgłaszać się do rejestru KRRiT.

W przypadku podmiotów i twórców, którzy prowadzą działalność już od dłuższego czasu, termin zgłoszenia do rejestru KRRiT minął 1 lutego br. Z kolei nowe, dopiero powstające podmioty muszą dokonać takiego zgłoszenia nie później niż 14 dni przed rozpoczęciem udostępniania treści audiowizualnych. Za brak zgłoszenia do rejestru grozi kara pieniężna w wysokości do dwudziestokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.

– Oczywiście nie jest to kara nakładana automatycznie, ale trzeba mieć na względzie, że ta górna granica przewidziana przez ustawodawcę jest karą dość dotkliwą – mówi radca prawny w kancelarii Patpol Legal.

Jak wynika z ustaleń serwisu Wirtualne Media, od lutego do połowy maja br. do KRRiT wpłynęło około 450 wniosków o uwzględnienie w rejestrze dostawców audiowizualnych usług medialnych na żądanie. Z tego może zostać wydanych ok. 780 postanowień (jedno zgłoszenie często dotyczy dwóch czy trzech usług). KRRiT na bieżąco je weryfikuje i wydaje postanowienia.

Źródło: Kancelaria Patpol Legal Piróg i Wspólnicy, Newseria Biznes

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
,

Komuś się pomyliło i poszło dalej...
Nikt nie ma siły i ochoty walczyć z pisowską aparaturą partyjną.
Szkoda tylko, że niektóre media bezmyślnie te głupoty publikują.

avatar użytkownika
,

Które głupoty publikują?  

,

Chyba które głupie media.  

avatar użytkownika
,

Zacznijmy o d głupot jeśli można prosić.  

,

Gdy jedna osoba mówi Ci że pada deszcz, a druga, że świeci słońce, nie masz cytować jednej i drugiej, ale ruszyć dupę na zewnątrz i samodzielnie sprawdzić.   

avatar użytkownika
,

Co konkretnie chciałbyś żebyśmy "sprawdzili"?  

,

Zacznij od opinii prawnych negujących działania KRRiT związane z tym rejestrem.  

avatar użytkownika
,

A po co? My nie zajmujemy się rozstrzyganiem narosłych wokół tej sprawy wątpliwości, ale relacjonujemy stanowisko zaangażowanych w nią stron. Nie jesteśmy taką stroną. Jeśli Ty się nią czujesz, zajmij stanowisko, które możemy przedstawić naszych użytkownikom. Nie wyręczamy ich w ocenie takich stanowisk, choć jako ewentualna strona w sporach mógłbyś mieć tego typu oczekiwania wobec mediów. Rolą mediów jest jednak przeciwstawiać się tego typu naciskom.  

,

Choćby po to by nie publikować bredni....  

avatar użytkownika
,

Jeżeli ktoś bredzi zajmując stanowisko w ważnych dla branży reklamowej czy mediowej sprawach, to obowiązkiem mediów branżowych jest chyba to pokazać. Czy może należy zamiatać pod dywan?  

,

A jeśli ktoś sra, to trzeba pokazać, że są ludzie srający...?

Tak, to ma sens.
  

avatar użytkownika
,

To zależy czy takie sranie ma wymiar, który może zainteresować dane media i ich odbiorców. Na przykład jeśli jakaś ważna osoba publiczna zdecydowałaby się obsrać symbole narodowe albo religijne, to taka informacja z pewnością należałaby się odbiorcom mediów. Czy może nie?  

,

Zawsze przecież w grupie docelowej znajdzie się kilka osób, które lubią.  

avatar użytkownika
,

Są też ci co nie lubią i którzy mogliby poczuć się dotknięci takim aktem. Jak dodać jednych do drugich mamy 100% populacji - jak widzisz w 100% zainteresowanej tematem.  

,

Tak właśnie myślałem.
Miliony much nie mogą się mylić.
  

avatar użytkownika
,

Na szczęście są jeszcze ludzie tacy jak Ty - którzy czują powołanie aby prowadzić te głupie muchy za nóżkę.  

,

tak sobie tłumaczysz wieczorem, po całym dniu bezmyślnego publikowania propagandowych wrzutek?

Że jakieś muchy ktoś prowadzi?
  

avatar użytkownika
,

Czuć powołanie a umieć prowadzić to dwie różne sprawy - nie schlebiaj sobie.  

,

Schlebiać sobie czy publikować bezmyślnie rządowe wrzutki.
Oto jest pytanie.
  

avatar użytkownika
,

Prawie jak być albo nie być...  

Najnowsze w tym dziale

Prawie połowa Polaków usprawiedliwia nieetyczne zachowania finansowe
Od czterech lat obserwowany jest wysoki poziom akceptacji nieetycznych zachowań i nadużyć finansowych – pokazują badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Dziś takie praktyki jest skłonna usprawiedliwić prawie połowa Polaków. Najczęściej przymykają oko na pracę na czarno w celu unikania ściągania długów z pensji....
Slim VAT 3 – znaczące zmiany w podatku od towarów i usług
Do konsultacji publicznych trafił projekt Slim VAT 3, czyli plan uproszczeń w rozliczeniach tego podatku dla przedsiębiorców. Na czym będą polegać proponowane zmiany?
Według 11.edycji Raportu Płacowego Antal średnie miesięczne wynagrodzenie w sprzedaży i marketingu wyniosło 13 804 zł brutto, co oznacza wzrost w stosunku do zeszłego roku o 29%. Najbardziej rozchwytywani pracownicy notują niespotykane wcześniej wzrosty.
Wojna na Ukrainie a gospodarka: obawy Polaków
Około 57% Polaków przewiduje wzrost cen paliw, a niemal 51% uważa, że sankcje nałożone na Rosję przełożą się na sytuację energetyczną w Polsce. Jaki scenariusz dla polskiej gospodarki w obliczu wojny na Ukrainie widzą Polacy? Tego dowiadujemy się z wyników ogólnopolskiego Raportu pt. Czego Polacy boją się najbardziej w obliczu konfliktu na...
Niemal co czwarty Polak deklaruje, że po pokryciu stałych miesięcznych wydatków, na koncie zostaje im jeszcze znacząca suma pieniędzy – wynika z badania Kantar wykonanego na zlecenie IPF Group, właściciela Provident Polska. Jednocześnie zaledwie co piąty respondent jest w stanie co miesiąc zaoszczędzić stałą kwotę.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2022 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764