logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Publikacje książkowe (2): Okładki zeszytowe

   15.02.2019, przeczytano 1564 razy
ilustracja
Przy dobrej kawie, nawet pro­sta oprawa zeszy­towa ma swój urok. Fot. ChochliQ

Zgod­nie z wypra­co­waną w poprzed­nim odcinku defi­ni­cją, publi­ka­cja książ­kowa, aby nią być, musi skła­dać się z mini­mum dwóch czę­ści: okładki i wkładu. Dziś przy­stę­pu­jemy do nie­spiesz­nego roz­bie­ra­nia na czyn­niki pierw­sze, zewnętrz­nej czę­ści tego  duetu. Pro­jek­tu­jąc okładkę, oka­zuje się czę­sto, że brak zna­jo­mo­ści pod­sta­wo­wych pro­ce­sów intro­li­ga­tor­skich, nie­by­wale utrud­nia życie, które prze­cież z zało­że­nia ma być lek­kie, twór­cze i sza­lone. A nie jest…


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/typografia-na-co-dzien-%284%29%3A-okladki-zeszytowe,381270,artykul.html

Co to jest okładka?

Według  inży­nie­rów od duszy, wiele pro­ble­mów można roz­wią­zać przez samo ich nazwa­nie, więc i my także posłu­żymy się tą meto­do­lo­gią. Ame­ryki jed­nak tu odkry­wać nie potrze­bu­jemy, gdyż poję­cie okładka jest dość intu­icyjne i w jasny spo­sób defi­niuje je lite­ra­tura przedmiotu*:

OKŁADKA jest zewnętrzną czę­ścią oprawy czyli publi­ka­cji książ­ko­wej, oddziel­nie wyko­naną i połą­czoną w spo­sób trwały z wkła­dem. Bez względu na swoją kon­struk­cję, składa się ona z trzech zasad­ni­czych czę­ści: okła­dziny przed­niej, okła­dziny tyl­nej oraz grzbietu.

Sama defi­ni­cja wpraw­dzie pro­sta i kla­rowna, wpro­wa­dza jed­nak trzy nowe poję­cia, z któ­rych co naj­mniej dwa mogą budzić pewne wąt­pli­wo­ści, stąd wspo­mo­żemy się jesz­cze jed­nym dopowiedzeniem:

Okła­dzina przed­nia to część okładki sty­ka­jąca się z pierw­szą stro­nicą wkładu, a okła­dzina tylna to część okładki sty­ka­jąca się z ostat­nią stro­nicą wkładu. Część okładki pomię­dzy okła­dzi­nami, nazy­wamy grzbie­tem okładki.

Przy­wo­łane wyżej defi­ni­cje, wyczer­pują zakres tego co da się o okład­kach napi­sać ogól­nie, przed doko­na­niem kla­sy­fi­ka­cji na poszcze­gólne typy. Innymi słowy, o okład­kach powie­dzie­li­śmy już wszystko na temat tego, co je łączy. Teraz pora, na omó­wie­nie tego, co je od sie­bie odróż­nia. Obie­cuję, że jako praw­dzi­wie pol­ski Cho­chlik, róż­nic znajdę znacz­nie wię­cej niż podo­bieństw, co da mi pre­tekst do popeł­nie­nia jesz­cze kilku odcin­ków o samych okład­kach. Tak więc sza­ble w dłoń…

Defi­ni­cja okładki zeszytowej

Na dobry począ­tek zaczy­namy od okładki pro­stej, zwa­nej zeszy­tową.  Pol­ska norma zali­cza ja do grupy okła­dek jed­no­li­tych. Pro­dukty otu­lone takową okładką, to zazwy­czaj zeszyty, bro­szury, perio­dyki, biu­le­tyny, notesy i wszel­kiej maści wydaw­nic­twa „mniej­szej rangi”. To jed­nak nie zwal­nia nas zupeł­nie od obo­wiązku pra­wi­dło­wego zapro­jek­to­wa­nia ich okładki, któ­rej defi­ni­cja brzmi:

OKŁADKA ZESZYTOWA, jak każda okładka jed­no­lita, jest wyko­nana z jed­nego arku­sza mate­riału. W wer­sji pod­sta­wo­wej ma ona jeden złam (falc) pośrodku arku­sza, który sta­nowi grzbiet okładki. Przez ten grzbiet prze­pro­wa­dzane są ele­menty zszy­wa­jące okładkę z wkła­dem (zszywki klam­rowe, oczkowe, nici). W wer­sji roz­bu­do­wa­nej, okładka zeszy­towa, może posia­dać jedno lub dwa skrzy­dełka, i wtedy arkusz mate­riału jest dodat­kowo zła­many (sfal­co­wany) w miej­scu zgię­cia skrzy­dełka lub skrzydełek.

W postaci obraz­ko­wej wygląda to tak:

Mate­riał

Okładki zeszy­towe zazwy­czaj są zadru­ko­wy­wane dwu­stron­nie, stąd do ich wyko­na­nia uży­wamy papieru kre­do­wa­nego od gra­ma­tury 170g w górę. Moż­liwe jest oczy­wi­ście uży­cie kar­tonu, jedno- lub dwu­stron­nie powle­ka­nego (od 200g). Przy kar­to­nie jed­no­stron­nie powle­ka­nym nie zaleca się zadru­ko­wy­wać stron wewnętrz­nych (niepowlekanych).

Ponie­waż okładka zeszy­towa jest fal­co­wana (zła­my­wana) jedno- lub wie­lo­krot­nie, należy zadbać aby użyty do jej druku mate­riał miał kie­ru­nek włókna rów­no­le­gły do prze­biegu zła­mów (fal­ców), a złamy były dodat­kowo prze­bi­go­wane. Unik­niemy w ten spo­sób pęka­nia w tych miej­scach farby i papieru.

Wię­cej na temat pro­cesu fal­co­wa­nia i bigo­wa­nia, znaj­dzie­cie w cho­chli­ko­wych felie­to­nach temu zagad­nie­niu poświęconych.

Pro­jek­to­wa­nie okła­dek zeszytowych

Aka­pit o zasa­dach pro­jek­to­wa­nia, będziemy umiesz­czać na końcu opisu każ­dego typu okładki, choć w wypadku okła­dek zeszy­to­wych, nie­wiele jest tu do powie­dze­nia, czego by cho­chli­kowy czy­tel­nik nie wyssał już z mle­kiem matki. Jed­nak na wypa­dek jakiejś powszech­nej amne­zji, przy­wo­łajmy parę przy­dat­nych zasad.

  1. Okładkę zeszy­tową zwy­kłą możemy zapro­jek­to­wać w postaci: poje­dyn­czych stron, zawie­ra­ją­cych po kolei pierw­szą i drugą stronę okła­dziny przed­niej (1 i 2 strona okładki) oraz pierw­szą i drugą stronę okła­dziny tyl­nej (3 i 4 strona okładki), lub roz­kła­dó­wek: zewnętrz­nej, zawie­ra­ją­cej uło­żone obok sie­bie zewnętrzne strony okła­dziny tyl­nej i okła­dziny przed­niej (4 i 1 strona okładki) oraz wewnętrz­nej, zawie­ra­ją­cej uło­żone obok sie­bie wewnętrzne strony okła­dziny przed­niej i okła­dziny tyl­nej (2 i 3 strona okładki).

  2. Okładkę zeszy­tową ze skrzy­deł­kami, pro­po­nu­jemy zapro­jek­to­wać jedy­nie w postaci roz­kła­dó­wek zbu­do­wa­nych tak, jak powy­żej opi­sano, z doda­niem w odpo­wied­nim miej­scu skrzy­de­łek. Jest oczy­wi­ście dopusz­czalny pro­jekt zawie­ra­jący każdą stronę okła­dzin i skrzy­de­łek osobno (czyli razem osiem stron), ale kom­pli­kuje to nie­po­trzeb­nie pro­ces impo­zy­cji, co przy nagmin­nych ter­mi­nach „na wczo­raj” nie uła­twia nikomu życia.

  3. Na grzbie­cie okładki zeszy­to­wej nie umiesz­czamy żad­nych napi­sów, linii ani innych istot­nych elementów.
  4. For­mat pro­jektu okładki zeszy­to­wej winien rów­nać się for­ma­towi netto publi­ka­cji po roz­ło­że­niu, plus po 3 mm spadu z zewnętrz­nych boków. Okładkę należy zapro­jek­to­wać tak, aby plik *.pdf zawie­rał trim­box (for­mat netto po obcię­ciu) i media­box lub crop­box (for­mat brutto ze spadami)
  5. Jeżeli praca jest prze­sy­łana do dru­karni w jed­nym pliku, kolej­ność stron w pliku winna być taka, jaka jest kolej­ność ich wystę­po­wa­nia w publikacji.
  6. Jeżeli praca jest prze­sy­łana do dru­karni w osob­nych pli­kach dla każ­dej strony, każdy plik winien w swo­jej nazwie mieć numer strony okładki (np. okładka1, okładka2, okładka3, okładka4, gdzie 1 i 2 to jest pierw­sza i druga strona okła­dziny przed­niej, a 3 i 4 to pierw­sza i druga strona okła­dziny tylnej).
  7. Mar­gi­nesy wewnętrzne. Należy zadbać aby mar­gi­nesy wewnętrzne (czyli odle­gło­ści tek­stu i innych istot­nych ele­men­tów pro­jektu były odda­lone od kra­wę­dzi zewnętrz­nych i miejsc fal­co­wa­nia (zła­mów) o min. 5 mm.
  8. Uszla­chet­nie­nia. Pro­jek­tu­jąc okładkę zeszy­tową można prze­wi­dzieć dla niej więk­szość typo­wych pro­ce­sów uszla­chet­nia­ją­cych, takich jak lakie­ro­wa­nie, folio­wa­nie, zło­ce­nie, sre­brze­nie (hot­stam­ping), tło­cze­nie itp. Jeżeli dane uszla­chet­nie­nie wymaga zapro­jek­to­wa­nia maski (lakier wybiór­czy UV, hot­stam­ping, matryca do tło­cze­nia), należy przy­go­to­wy­wać je na iden­tycz­nym for­ma­cie, jak praca do druku. Naj­le­piej jest w tym celu dostar­czyć dru­karni trzy pliki: plik pod­glą­dowy, w któ­rym znaj­dują się zarówno ele­menty dru­ko­wane, jak i maski do uszla­chet­nień; plik do druku zawie­ra­jący jedy­nie ele­menty, które mają być wydru­ko­wane; plik lub pliki z maskami zawie­ra­jące jedy­nie poszcze­gólne maski. Należy pamię­tać, aby maska była przy­go­to­wane w postaci ele­mentu wek­to­ro­wego o nasy­ce­niu 100% (naj­le­piej black).
  9. Pli­ków na maski nie należy rastrować.

Jak przy­stało na dobry serial, w naj­bar­dziej intry­gu­ją­cym momen­cie koń­czymy ten odci­nek. Kolejny za tydzień, a cały sezon na CHOHLIQ GO czyli w przy­go­to­wy­wa­nej do druku nowej książce Cho­chlika Dru­kar­skiego. Pre­miera jesz­cze w tym roku.

Z cho­chli­ko­wym przy­mru­że­niem oka
Andrzej Gołąb

Dodatkowe informacje:

* Biblio­gra­fia:
BN-73/7401-01 Poli­gra­fia. Pod­sta­wowe nazwy i okre­śle­nia.
PN-82/P-55500 Intro­li­ga­to­r­stwo prze­my­słowe. Ter­mi­no­lo­gia.
Sła­wo­mir Mag­dzik, Intro­li­ga­tor­stwo Prze­my­słowe, WSiP, War­szawa 1992

REKLAMA

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: cuddruk

(Andrzej Gołąb)

cuddruk o sobie:

Od ponad 30 lat jestem związany z poligrafią. Obecnie pracuję w Centrum Usług Drukarskich Henryk Miler w Rudzie Śląskiej, na stanowisku pełnomocnika właściciela.
Razem z gronem współpracowników służymy radą i doświadczeniem w zagadnieniach związanych z głównymi procesami realizowanymi w naszej drukarni:
- DTP i przygotowanie plików do druku
- Weryfikacja plików produkcyjnych
- Impozycja i naświetlanie CTP
- Pełnoformatowy druk offsetowy
- Druk cyfrowy
- Introligatorka i pozostałe procesy postpressowe
- Gospodarka papierem
- Informatyczny System Zarządzania Przedsiębiorstwem Poligraficznym zgodny z normą ISO 9001

Zapraszam także do odwiedzenia mnie w internecie:
Blog: http://www.chochlikdrukarski.com.pl
FB: https://www.facebook.com/chochlikdrukarskireaktywacja
Strona: https://cuddruk.pl/
Poczta: andrzej.jozef.golab@gmail.com

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Mimo światowej pandemii dla mnie zeszły rok był cudowny, bo urodziłam wymarzoną, zdrową córkę. Jako pracująca mama posiadam znacznie mniej czasu na pisanie artykułów (choć moja doba ma tyle samo godzin, co doba Einsteina...). Jednak praca nadal jest moją pasją. Dlatego postanowiłam popracować nad treścią oraz formą moich tekstów. Postaram się pisać...
Atrakcyjność siatkówki versus piłka nożna dla marketerów
Dwa plemiona – fani siatkówki oraz piłki nożnej. W internetowych komentarzach, wypowiedziach niektórych dziennikarzy czy, rzadziej, samych zawodników pojawiają się argumenty w dyskusji dotyczącej tego, która dyscyplina jest lepsza, bardziej wymagająca sportowo i zasługuje na większe zainteresowanie. Spór ten jednak ostatecznie wydaje się...
Studium przypadku kampani Brandlift dla marki Amica
Marka Amica, producent artykułów gospodarstwa domowego, dołączyła do portfolio klientów BrandLift. Celem przeprowadzonej dla niej kampanii była promocja odkurzacza pionowego ułatwiającego codzienne domowe porządki. Jak się okazało, wyniki akcji przeszły najśmielsze oczekiwania.
Zmysłowe podejście do irracjonalnego klienta
Zmysły pomagają konsumentom podejmować decyzje zakupowe, a marketerom wpływać swoimi działaniami na klientów. Marketing sensoryczny jest najskuteczniejszy wówczas, gdy odwołuje się do wszystkich pięciu zmysłów – im marka jest bardziej multisensoryczna, tym lepiej. Klienci niezwykle cenią sobie dobre relacje z marką. Według badań, aż 2/3...
Nowa identyfikacja wizualna Uniwersytetu Fryderyka Chopina
Wraz z początkiem 2020 r. Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina unowocześnił formę komunikacji, wprowadzając zgodny z obowiązującymi trendami profesjonalny system identyfikacji wizualnej (SIW). Zasady konstrukcji znaku, sposoby jego zastosowania oraz obowiązującą kolorystykę opisano w Księdze Znaku UMFC.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2021 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764