logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Typografia na co dzień (6): Światło

   18.08.2019, przeczytano 789 razy
ilustracja
fot. Luca Baroncini/freeimages.com

Ist­nieje wśród typo­gra­fów prze­ko­na­nie, iż na osta­teczną czy­tel­ność i piękno składu wpływ mają nie tyle obiekty wydru­ko­wane, co prze­strzeń pomię­dzy nimi. Podob­nie jak pustka jest pod­stawą formy, świa­tło  pomię­dzy wier­szami, wyra­zami i zna­kami jest pod­stawą typo­gra­fii. Idąc tym tro­pem, zaj­miemy się dziś odstę­pami mię­dzy­zna­ko­wymi i mię­dzy­wy­ra­zo­wymi, które wła­śnie ze świa­tła są zbudowane.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/publikacje-ksiazkowe-%288%29%3A-swiatlo,383628,artykul.html

Narzę­dzia

W typo­gra­fii kom­pu­te­ro­wej zarzą­dza­nie świa­tłem odbywa się nie­jako na dwóch pozio­mach: glo­bal­nym, zwią­za­nym z defi­ni­cjami sty­lów dla doku­mentu oraz lokal­nym, reali­zo­wa­nym prze­waż­nie ręcz­nie, na wybra­nych frag­men­tach tek­stu. Zaawan­so­wani pro­jek­tanci mają jesz­cze do dys­po­zy­cji moż­li­wość grze­ba­nia w defi­ni­cjach fon­tów, ale tego zagad­nie­nia tutaj poru­szać nie będziemy.

Defi­ni­cje świa­teł w sty­lach uży­wane są przez pro­gram to reali­za­cji pro­cesu justo­wa­nia tek­stu, a narzę­dzia do ręcz­nego usta­wia­nia świa­tła, wyko­rzy­stuje według kon­kret­nych potrzeb ope­ra­tor, kory­gu­jąc odle­gło­ści w nie­wiel­kich frag­men­tach tek­stu (np. pomię­dzy dwoma zna­kami). Zada­nie to reali­zuje głów­nie za pomocą dwóch ope­ra­cji: ker­ningu i trac­kingu.

Ker­ning to regu­lo­wa­nie świa­teł w wybra­nych parach liter, trac­king zaś to zmiany odstę­pów w dłuż­szych sekwen­cjach zna­ków, cza­sem w całym tekście.

Koniecz­ność usta­wia­nia war­to­ści świa­teł w sty­lach, na pierw­szy rzut oka wydaje się pro­ble­mem wydu­ma­nym. Potwier­dzają to bada­nia prze­pro­wa­dzone wśród użyt­kow­ni­ków pro­gra­mów DTP. Oka­zuje się, że ponad 90% z nich w ogóle nie używa narzę­dzi do defi­nio­wa­nia świa­teł mię­dzy­zna­ko­wych i mię­dzy­wy­ra­zo­wych, pra­cu­jąc latami na usta­wie­niach „fabrycznych”.

Powie ktoś, dla­czego by nie, skoro pro­jekt każ­dego znaku już w sobie zawiera zaszyte odstępy zwane odsad­kami wła­snymi, które sku­tecz­nie zapo­bie­gają nakła­da­niu się zna­ków na sie­bie i czu­wają aby odle­głość od sąsiada była przyzwoita.

Ponadto każdy font kom­pu­te­rowy posiada (lub przy­naj­mniej winien posia­dać) zde­fi­nio­wane pary ker­nin­gowe czyli usta­lone korekty świa­tła pomię­dzy kon­kret­nymi parami zna­ków, co defi­ni­tyw­nie winno zli­kwi­do­wać pro­blem wza­jem­nego dep­ta­nia sobie po pię­tach w trak­cie typo­gra­ficz­nych plą­sów. Fonty dobrej jako­ści zawie­rają od 500 do 1000 takich par ker­nin­go­wych, choć przy alfa­be­cie skła­da­ją­cym się z 228 zna­ków ilość moż­li­wych kom­bi­na­cji wynosi nawet 51984.

Dodat­kowo nad wszyst­kim, niczym Wielki Brat, czuwa prze­cież norma poli­gra­ficzna, która nie dopusz­cza lokal­nych zmian odle­gło­ści mię­dzy­li­te­ro­wych, doko­na­nych np. w celu wyju­sto­wa­nia wiersza.

Jeśli do tego dodamy nie­pi­saną zasadę ker­no­wa­nia, która mówi że naj­le­piej jest niczego w świa­tłach nie doty­kać bo można sprawę tylko spie­przyć, to powstaje pyta­nie, czy wybór dzi­siej­szego tematu felie­tonu był decy­zją pod­jętą w pełni cho­chli­ko­wych władz umysłowych.

Don’t worry. Jak się okaże nie­ba­wem, w tema­cie świa­teł jest jed­nak coś na rze­czy, a cho­chli­kowa rów­no­waga psy­cho­fi­zyczna nie odbiega póki co od normy.

Mimo, iż dobre pro­gramy kom­pu­te­rowe DTP (np. InDe­sign) zaopa­trzone w pro­fe­sjo­nal­nie zapro­jek­to­wane kroje pisma, mają po kon­trolą więk­szość spraw zwią­za­nych z gospo­darką świa­tłami, do zadań ope­ra­tora należy zde­fi­nio­wa­nie w opcjach pro­gramu, bądź też w sty­lach kon­kret­nego doku­mentu, war­to­ści gra­nicz­nych, poza które pro­gram nie powi­nien wykra­czać. War­to­ści te usta­lamy na pod­sta­wie wie­dzy pocho­dzą­cej z wydaw­nictw nor­ma­tyw­nych i popraw­no­ścio­wych,  uzusu śro­do­wi­ska zawo­do­wego oraz (a może przede wszyst­kim) z wła­snego doświad­cze­nia. Bowiem…

…w typo­gra­fii zawsze nad­rzędny jest wła­sny ogląd czyli oko osoby skła­da­ją­cej tekst. Nic nie zna­czą normy, zasady i oby­czaje. Liczy się jedy­nie to, aby tekst miał moż­li­wie naj­lep­szą czy­tel­ność, wyglą­dał god­nie, odpo­wia­dał naszej wraż­li­wo­ści oraz speł­niał ocze­ki­wa­nia poten­cjal­nego czytelnika.

Zada­niem gra­fika jest więc dopro­wa­dzić do tego wszel­kimi zna­nymi sobie spo­so­bami. Stąd czę­sta koniecz­ność ręcz­nej inge­ren­cji w war­to­ści odstę­pów mię­dzy­zna­ko­wych i międzywyrazowych.

Justo­wa­nie

Typo­gra­fia jest sztuką kom­pro­misu. Naj­le­piej to widać w trak­cie pro­cesu justo­wa­nia tek­stu, gdzie nie­ustan­nie nastę­puje koniecz­ność szu­ka­nia opty­mal­nego roz­wią­za­nia i wypra­co­wy­wa­nia kom­pro­misu pomię­dzy prze­róż­nymi wymo­gami dobrego składu, zasa­dami dzie­le­nia wyra­zów oraz gra­nicz­nymi war­to­ściami świa­teł wpi­sa­nymi do usta­wień przez ope­ra­tora. Na szczę­ście lwią część roboty wyko­nuje za nas pro­gram kom­pu­te­rowy. Jed­nak aby jego robota była wyko­nana wzo­rowo, musi być wcze­śniej odpo­wied­nio ska­li­bro­wany przez człowieka.

Przy­wo­łajmy więc pod­sta­wowe defi­ni­cje z tego obszaru:

Justo­wa­nie to pro­ces wyrów­ny­wa­nia wier­sza wzglę­dem sze­ro­ko­ści kolumny.

Ist­nieją dwa główne spo­soby justo­wa­nia: „w cho­rą­giewkę” oraz „w blok”, czyli na pełny for­mat. W isto­cie, skład w cho­rą­giewkę to spe­cy­ficzna forma składu blo­ko­wego, w któ­rej wier­sze od strony cho­rą­giewki są uzu­peł­niane spacjami.

Tek­sty skła­dane w cho­rą­giewkę mogą być rów­nane do lewej lub pra­wej kra­wę­dzi, ewen­tu­al­nie cen­tro­wane wzglę­dem osi prze­bie­ga­ją­cej przez śro­dek składu.

W skła­dzie blo­ko­wym, tekst rów­no­mier­nie wypeł­nia prze­strzeń od lewej do pra­wej kra­wę­dzi wiersza.

ilustracjastrzałka

W skła­dzie cho­rą­giew­ko­wym, ani ope­ra­tor ani pro­gram kom­pu­te­rowy nie mają więk­szej potrzeby inge­ren­cji w glo­bal­nie usta­wione świa­tła. Pro­gram układa wier­sze kie­ru­jąc się stan­dar­do­wymi war­to­ściami. Przy włą­czo­nej opcji dzie­le­nia wyra­zów, dodat­kowo uru­cha­mia ten algo­rytm i wybiera naj­lep­sze roz­wią­za­nie, kie­ru­jąc się zada­nymi przez ope­ra­tora war­to­ściami stref podziału.

Praw­dziwa zabawa zaczyna się dopiero przy skła­dzie blo­ko­wym, który nota bene winien mieć zawsze włą­czoną opcję dzie­le­nia wyra­zów w języku, w któ­rym tekst jest napi­sany. Jest to przy­kra koniecz­ność, gdyż dzie­le­nie wyra­zów utrud­nia i spo­wal­nia pro­ces czy­ta­nia, ale jego wyłą­cze­nie skut­kuje roz­bi­ciem wier­sza na fatalne w odbio­rze luki pomię­dzy wyra­zami lub wręcz powo­duje bru­talne roz­świe­tle­nie liter.

Coraz rza­dziej na szczę­ście docho­dzi do tego typu typo­gra­ficz­nych zbrodni, kiedy do druku prze­ka­zy­wany jest plik pro­duk­cyjny z książką zło­żoną blo­kowo bez opcji dzie­le­nia wyrazów.

Nigdy, prze­nigdy nie dopusz­czaj­cie do takiej sytu­acji. Jeśli w ogóle można tu mówić o sen­sow­nym kom­pro­mi­sie, to lepiej już zasto­so­wać skład w cho­rą­giewkę (szcze­gól­nie jeśli skła­damy pismem bez­sze­ry­fo­wym) lub włą­czyć dzie­le­nie w innym języku, a następ­nie ręcz­nie popra­wić powstałe babole.

Usta­wie­nia globalne

Pro­gram kom­pu­te­rowy reali­zu­jąc pro­ces justo­wa­nia ana­li­zuje w zależ­no­ści od moż­li­wo­ści i usta­wie­nia, bądź poje­dyn­czy wiersz, bądź cały aka­pit. Zde­cy­do­wa­nie pole­cam (o ile pro­gram go posiada) tryb ana­lizy aka­pi­to­wej ( Adobe Para­graph Com­po­ser w ID ). Przy dzi­siej­szych wydaj­no­ściach pro­ce­so­rów, uży­wa­nie ana­lizy wier­szo­wej (Adobe Single-line Com­po­ser w ID ) w celu przy­spie­sze­nia pracy pro­gramu, nie ma naj­mniej­szego sensu.

Do odpo­wied­niego uło­że­nia zna­ków na całej sze­ro­ko­ści wier­sza pro­gram wyko­rzy­stuje oprócz algo­rytmu dzie­le­nia wyra­zów i war­to­ści zapi­sa­nych w fon­tach nastę­pu­jące parametry:

  • war­to­ści usta­wień ker­ningu i trackingu
  • dopusz­czalne zmniej­sze­nie lub zwięk­sze­nie świa­teł międzywyrazowych
  • dopusz­czalne zmniej­sze­nie lub zwięk­sze­nie świa­teł międzyliterowych
  • dopusz­czalne zmniej­sze­nie lub zwięk­sze­nie sze­ro­ko­ści znaków

Ker­ning

„Mamy tu do wyboru ker­ning metryczny lub ker­ning optyczny. Ker­ning metryczny używa par ker­ningu, obec­nych w więk­szo­ści czcio­nek. Pary ker­nin­gowe zawie­rają infor­ma­cje o odstę­pach mię­dzy poszcze­gól­nymi parami zna­ków. Nie­które z nich to: LA, P., To, Tr, Ta, Tu, Te, Ty, Wa, WA, We, Wo, Ya i Yo. Pro­gram InDe­sign domyśl­nie używa ker­ningu metrycz­nego, zatem pod­czas impor­to­wa­nia lub wpi­sy­wa­nia tek­stu te kon­kretne pary są pod­da­wane auto­ma­tycz­nemu kerningowi.

Ker­ning optyczny polega na dosto­so­wy­wa­niu odstę­pów mię­dzy sąsied­nimi zna­kami na pod­sta­wie ich kształ­tów i jest zop­ty­ma­li­zo­wany pod kątem uży­wa­nia w przy­padku gli­fów romań­skich. Nie­które czcionki zawie­rają wyczer­pu­jące spe­cy­fi­ka­cje par ker­ningu. Jeżeli jed­nak czcionka zawiera tylko mini­malne wbu­do­wane funk­cje ker­ningu, albo nie zawiera ich w ogóle, albo też jeżeli sto­suje się dwa różne kroje lub roz­miary czcionki w sło­wach w jed­nym wier­szu, przy­datne może być zasto­so­wa­nie opcji ker­ningu optycz­nego w tek­ście łaciń­skim w doku­men­cie.” [1]

Trac­king

Usta­wione tu war­to­ści oddzia­ły­wują na cały tekst zło­żony danym sty­lem, więc należy zmie­niać je bar­dzo ostroż­nie, bądź wcale. Podane jed­nostki odpo­wia­dają tysięcz­nej czę­ści fireta. „Należy pamię­tać, iż trac­kin­giem objęte są nie tylko odle­gło­ści mię­dzy lite­rami, ale także odle­gło­ści mię­dzy zna­kami nie­dru­ko­wal­nymi, czyli np. spa­cjami. Prze­su­wa­nie zna­ków trac­kin­giem wpływa także na zacho­wa­nie się tabu­la­to­rów (powo­du­jąc w odpo­wied­nim momen­cie prze­skoki). Sto­so­wa­nie trac­kingu nie wpływa na sze­ro­kość samych zna­ków. W miarę wzro­stu stop­nia pisma war­to­ści trac­kingu powinny się zmniej­szać tak, aby tekst był nadal tak samo natu­ral­nie wyglą­da­jący i łatwy w czy­ta­niu. ” [2]

ilustracjastrzałka

Okno w pro­gra­mie In Design do usta­wia­nia war­to­ści ker­ningu i trac­kingu w stylu akapitowym

Odle­gło­ści mię­dzy­zna­kowe i międzywyrazowe

„Fabryczne” war­to­ści świa­teł mię­dzy­wy­ra­zo­wych i mię­dzy­zna­ko­wych są zbyt restryk­cyjne i w codzien­nym użyt­ko­wa­niu warto je zmo­dy­fi­ko­wać. Trudno jest podać jakieś stałe war­to­ści, które będzie można zasto­so­wać do wszyst­kich sytu­acji. Gdyby takowe ist­niały nie wpro­wa­dzono by moż­li­wo­ści ela­stycz­nego nimi zarzą­dza­nia. Drogą prób i doświad­czeń na żywym ciele klienta warto stwo­rzyć sobie na przy­kład trzy różne style aka­pi­towe dla trzech róż­nych sytu­acji: skład typowy, skład wąski i skład sze­roki i wyko­rzy­sty­wać je odpo­wied­nio do potrzeb. Pozo­sta­wia­jąc nie­zmie­nione war­to­ści świa­teł mię­dzy­zna­ko­wych -5%|0%|+5%, świa­tła mię­dzy­wy­ra­zowe miały by np. takie wartości:

  • Skład typowy: 90%|100%|110%
  • Skład wąski: 70%|80%|105%
  • Skład sze­roki: 100%|120%|140%

Dokładną kali­bra­cję war­to­ści w poszcze­gól­nych sty­lach zwe­ry­fi­kuje Wam życie, ale sama zasada stwo­rze­nia trzech sty­lów może być bar­dzo pomocna i pro­sta w zasto­so­wa­niu. Na początku skła­da­cie wszystko sty­lem typo­wym, a następ­nie aka­pity w któ­rych chce­cie np. zgu­bić jakąś wdowę, szewca lub bękarta obkła­da­cie sty­lem cia­śniej­szym lub luź­niej­szym (o pod­sta­wo­wych błę­dach składu, takich jak wdowa, szewc czy też bękart opo­wiemy w osob­nym felietonie).

Sze­ro­kość znaków

Oprócz korekty świa­teł ist­nieje jesz­cze jeden spo­sób radze­nia sobie z pro­ble­mami justo­wa­nia od bandy do bandy. Oka­zuje się, że zmie­nia­jąc sze­ro­kość zna­ków zale­d­wie o 2% , doko­namy zmiany w kształ­cie glifa nie­zau­wa­żal­nej dla ludz­kiego oka, a istot­nej dla wyglądu całego aka­pitu. Poli­czono, iż przy wier­szu zawie­ra­ją­cym 70 zna­ków, taka dwu­pro­cen­towa korekta, może zmie­nić sze­ro­kość wier­sza o 3/4 fireta.

W pro­gra­mie InDe­sign w opcjach stylu aka­pi­to­wego, ist­nieje moż­li­wość usta­wie­nia tej war­to­ści („Glyph Sca­ling”) i pro­po­nuję bez­zwłocz­nie z niej sko­rzy­stać. Fabrycz­nie war­to­ści wyno­szące 100%|100%|100%, zmie­niamy na 98%|100%|102%.

ilustracjastrzałka

Okno w pro­gra­mie In Design do usta­wia­nia war­to­ści świa­teł mię­dzy­li­te­ro­wych (let­ter spa­cing), mię­dzy­wy­ra­zo­wych (word spa­cing) oraz korek­cji sze­ro­ko­ści zna­ków w stylu aka­pi­to­wym (glyph scaling)

Uczmy się od mistrzów

Pro­gram kom­pu­te­rowy nie wyła­pie wszyst­kich nie­do­sko­na­ło­ści składu i w wielu wypad­kach konieczna jest ręczna inge­ren­cja ope­ra­tora. Jak wyżej wspo­mnia­łem, w typo­gra­fii nie wszystko albo nawet bar­dzo nie­wiele jest objęte jakąś sztywną normą i dużo zależy od oso­bi­stego wyczu­cia piękna. Takiego wyczu­cia nabiera się przez lata prak­tyki, choć jak w każ­dym zawo­dzie także i tu, pewne wro­dzone cechy są mile widziane. Syner­gia warsz­tatu z talen­tem to wyma­rzony ideał.

Tak czy siak uczmy się od mistrzów. Dla mnie jed­nym z naj­więk­szych jest Robert Brin­ghurst. Koń­cząc ten felie­ton przy­to­czę kilka jego bez­cen­nych rad doty­czą­cych oma­wia­nego przez nas dzi­siaj tematu. Pocho­dzą one z jego Ele­men­ta­rza stylu w typo­gra­fii [3] , który winien bez­dy­sku­syj­nie znaj­do­wać się na biurku każ­dej osoby zaj­mu­ją­cej się ukła­da­niem lite­rek.  Oddajmy więc głos Mistrzowi:


Dobie­raj odstępy mię­dzy­wy­ra­zowe odpo­wied­nio do stop­nia i natu­ral­nego świa­tła pisma


Dobie­raj wygodną sze­ro­kość łamu

Sto­suj skład cho­rą­giew­kowy, jeżeli odpo­wiada on tek­stowi i ukła­dowi stro­nicy


Mię­dzy zda­niami sto­suj poje­dyn­czy odstęp mię­dzy­wy­ra­zowy


W cią­gach ini­cja­łów wsta­wiaj małe odstępy lub nie wsta­wiaj ich wcale


Roz­świe­tlaj wszyst­kie ciągi wer­sa­li­ków, kapi­ta­li­ków i dłu­gie ciągi cyfr


Nie roz­świe­tlaj minu­skuły bez powodu


Ker­nuj kon­se­kwent­nie i z umia­rem albo wcale


Nie zmie­niaj sze­ro­ko­ści ani kształtu liter bez powodu


Nie prze­sa­dzaj z odstępami

 

Wasz typo­gra­phic hob­go­blin
Andrzej Gołąb

Dodatkowe informacje:

Przy­pisy:
[1] https://helpx.adobe.com/pl/indesign/using/kerning-tracking.html – stan z dn. 28-04-2019
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Tracking – stan z dn. 29-04-2019
[3] Robert Brin­ghurst, Ele­men­tarz stylu w typo­gra­fii, Kra­ków: d2d, 2018.

REKLAMA

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: cuddruk

(Andrzej Gołąb)

cuddruk o sobie:

Od ponad 30 lat jestem związany z poligrafią. Obecnie pracuję w Centrum Usług Drukarskich Henryk Miler w Rudzie Śląskiej, na stanowisku pełnomocnika właściciela.
Razem z gronem współpracowników służymy radą i doświadczeniem w zagadnieniach związanych z głównymi procesami realizowanymi w naszej drukarni:
- DTP i przygotowanie plików do druku
- Weryfikacja plików produkcyjnych
- Impozycja i naświetlanie CTP
- Pełnoformatowy druk offsetowy
- Druk cyfrowy
- Introligatorka i pozostałe procesy postpressowe
- Gospodarka papierem
- Informatyczny System Zarządzania Przedsiębiorstwem Poligraficznym zgodny z normą ISO 9001

Zapraszam także do odwiedzenia mnie w internecie:
Blog: http://www.chochlikdrukarski.com.pl
FB: https://www.facebook.com/chochlikdrukarskireaktywacja
Strona: https://cuddruk.pl/
Poczta: andrzej.jozef.golab@gmail.com

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Jak reklama DOOH może pomóc w wyborze odpowiednich produktów FMCG?
Niezależnie od tego, gdzie znajduje się nośnik DOOH – w kawiarni,  sklepie spożywczym, czy na dworcu kolejowym, cyfrowa reklama zewnętrzna to jedna z najskuteczniejszych metod dotarcia do klientów znajdujących się poza domem. Co wpływa na sukces tego medium? Dlaczego warto inwestować w DOOH, również w branży FMCG?
Wybory 2019: jak wygrać, łącząc materiały drukowane i kreatywność
Materiały drukowane uchodzą za najbardziej prozaiczną część kampanii wyborczej. W rzeczywistości tegorocznej, wyjątkowo krótkiej kampanii wyborczej jest inaczej. Materiały wyborcze muszą być odpowiednio zaprojektowane, potrzebny jest też pomysł ich wykorzystania.
Katy Perry a sprawa polska
Dyskusję w mediach wzbudził niedawno* teledysk Katy Perry, w którym wokalistka wykorzystała wizerunek Stadionu Narodowego w Warszawie. Co prawda, na obiekt nałożono fikcyjną nazwę „Bingo's Bail Bond Stadium”, niemniej jednak ujęcie prezentowane na tle panoramy Warszawy nie budzi wątpliwości, że to właśnie stołeczna arena. Czy wokalistka miała prawo...
Jak marki skracają dystans z klientem?
"Aby połączyć się z konsultantem, naciśnij zero" - niedługo to zdanie będzie budzić równie silny przypływ nostalgii jak walkmany i kasety VHS. Niektórzy już wolą czatować z firmami zamiast wisieć na infolinii. Marki śledzące zmiany na rynku to rozumieją i szykują się na zmiany w komunikacji na linii biznes - klient.
Dynamiczny rynek e-commerce wymaga dużej elastyczności, a pojawiające się nowe zarówno potrzeby jak i problemy klientów wymagają szybkiej reakcji. W dzisiejszych czasach stworzenie dobrego produktu i pozostawienie go samemu sobie nie wystarcza do tego, by  dobrze się sprzedawał. Wraz z upływem czasu wymagania użytkowników wzrastają, dlatego istotnym elementem rozwoju serwisu...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764