logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Umowa jako porozumienie i wyraz wzajemnego zaufania

   02.01.2024, przeczytano 1784 razy
ilustracja
fot. Paweł Czerwiński/Unsplash

Panuje ogólne przekonanie, że umowy zawiera się “na złe czasy”. Czy rzeczywiście tak jest? Czy zawsze podczas zawierania umów kierujemy się obawą o (negatywną) przyszłość? Wierzę, że istnieje wiele różnych powodów, dla których ludzie zawierają pomiędzy sobą umowy i z całą pewnością strach przed przyszłością nie jest główną motywacją. Czas najwyższy przyjrzeć się wyzwaniom, które utrudniają nam zawieranie (dobrych) umów i odczarować negatywne postrzeganie umów jako “ustaleń na złe czasy”. Umowa jako porozumienie. Zapraszam do lektury.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/umowa-jako-porozumienie-i-wyraz-wzajemnego-zaufania,402620,artykul.html

Nieszczęsne „złe czasy”

Pamiętam, że gdy byłam na aplikacji adwokackiej uczono nas, że umowy zawiera się „na złe czasy”. Dzisiaj, mając doświadczenie pracy z klientami oraz wiele sporządzonych i wynegocjowanych umów za sobą, wiem, że postrzeganie umowy jako „dokumentu na złe czasy” niesie za sobą niepotrzebny, negatywny ładunek emocjonalny, który niejako „podświadomie zmusza” strony umowy do skupiania się na owych „złych czasach”.

Nic dziwnego, że tak często ludzie opierają się, aby zawrzeć umowę traktując ją jako „zło konieczne”. Przy negatywnym postrzeganiu umów wiele osób niejako intuicyjnie obawia się ich zawierania. Zawsze przecież istnieje ryzyko, że nie zabezpieczymy się w sposób wystarczający, a w umowie znajdą się postanowienia dla nas niekorzystne, niezrozumiałe, stawiające strony po dwóch stronach barykady, prawda?

Brak wiedzy o tym, na co mogę się umówić

Zatem pierwszym wyzwaniem, które oddala – zamiast przybliżać – strony do zawarcia umowy jest postrzeganie samej umowy jako „ustaleń na złe czasy”, który automatycznie stawia strony kontraktu po przeciwnych stronach „ja kontra Ty”.

Drugim wyzwaniem przy zawieraniu umów, które obserwuję w codziennej pracy z klientami, jest brak wiedzy o tym, na co strony mogą się umówić. Niby strony przystępujące do współpracy wiedzą, że przydałaby się jakaś umowa ale co miałoby się w niej znaleźć? Tego strony często nie wiedzą. Szczególnie, gdy strony same ustalają zasady współpracy, bez profesjonalnego wsparcia.

Niechęć do sprawiania „kłopotu”

Trzecim wyzwaniem przy zawieraniu umów, które – nawet pomimo finalnego zawarcia umowy – oddala strony od siebie jest niechęć do „robienia kłopotu”. Co mam na myśli? Podczas jednej z ostatnich konsultacji analizowałyśmy z klientką treść umowy z dużym podmiotem. Umowa zwierała rozbudowany paragraf dot. praw autorskich. Na mocy analizowanej umowy moja klientka miała przenieść prawa autorskie na swojego klienta w bardzo szerokim zakresie. Kiedy omawiałyśmy poszczególne postanowienia umowy i ich daleko idące konsekwencje dla mojej klientki, w pewnym momencie moja klientka przyznała, że ona ma świadomość że te postanowienia nie są dla niej korzystne i zdecydowanie wykraczają poza to, co może zapewnić.

Na moje pytanie o to, dlaczego zatem się na nie godzi odpowiedziała, że do tej pory wyrażała zgodę na zaproponowaną jej treść umów bo liczyła na to, że „wszystko będzie dobrze”. Poza tym… nie chciała „robić kłopotu”. Zatem godziła się na postanowienia dla niej zupełnie niekorzystne, aby nie sprawić „dyskomfortu” (!) drugiej stronie.

Efekt? Kłopot był, tylko pozostał niewypowiedziany – i to zarówno dla niej (klientka godziła się na więcej, niż w rzeczywistości mogła zapewnić), jak i dla drugiej strony, która nie miała pojęcia o tym, że umowa w zawieranym kształcie zawiera postanowienia „martwe” – takie, które mogą stanowić powód do „kłopotu” (i to znacznie większego niż na etapie negocjacji umowy) w przyszłości. Przekonanie o tym, że lepiej jest coś „przemilczeć” niż powiedzieć w czasie, kiedy jest na to pora (początek współpracy, moment zanim zawrzemy umowę to najlepszy moment na wypowiedzenie wszystkich obaw i wątpliwości), to jedno z najbardziej krzywdzących przekonań, które skutecznie oddala od siebie strony umowy i uniemożliwia im zawarcie dobrej (= skutecznej) umowy w dobrym stylu (czyli takim, który pozwoli na długofalową, dobrą współpracę pomiędzy stronami).

Umowa jako porozumienie pomiędzy stronami

Negatywne nastawienie do umowy jako „ustaleń na złe czasy”, brak wiedzy o tym, na co możemy się umówić oraz krzywdzące przekonanie o tym, że trzymanie własnych granic to „robienie kłopotu” to główne przeszkody na drodze do zawarcia dobrej, wzmacniającej zaufanie stron umowy. Czym zatem warto kierować się przy zawieraniu umowy? O czym warto pamiętać?

Podczas zawierania umów warto kierować się zaufaniem, uczciwością i otwartością.

Treść umowy powinna odpowiadać rzeczywistym intencjom stron i być zgodna z przepisami prawa. W razie wątpliwości co do tego, jakimi elementami charakteryzuje się konkretny rodzaj umowy oraz na co możemy się umówić a na co nie, warto skorzystać z pomocy profesjonalisty. I co najistotniejsze: warto możliwie wcześnie, otwarcie przedstawić swoje zasoby i możliwości. Naprawdę „nie opłaca się” godzić na warunki, które nam nie odpowiadają trwając w błędnym przekonaniu, że lepiej milczeć niż „robić kłopot”.

Podczas zawierania umów warto kierować się zaufaniem, uczciwością i otwartością. Treść umowy powinna odpowiadać rzeczywistym intencjom stron i być zgodna z przepisami prawa.

Umowa to porozumienie. Porozumienie wyrażone w określonej formie (pisemnej, elektronicznej, dokumentowej etc.), do którego dochodzi gdy ludzi łączy (powinny łączyć) pozytywne nastawienie, wzajemne zaufanie, chęć współpracy i dobra, budująca komunikacja. Warto o nie zadbać na początkowym etapie budowania relacji, jeszcze przed przystąpieniem do negocjacji umowy. Sam zaś dokument umowy powinien być potwierdzeniem zbudowanej wcześniej więzi, wzmacniać porozumienie i zaufanie pomiędzy stronami, rzetelnie przedstawić pozytywne intencje stron, które zdecydowały się na współpracę.

Umowa jako porozumienie. Podsumowanie

Czas najwyższy odczarować negatywne postrzeganie umów jako „ustaleń na złe czasy”. Istnieje wiele różnych powodów, dla których ludzie zawierają pomiędzy sobą umowy i z całą pewnością strach przed przyszłością nie jest i nie powinien być ich główną motywacją.

Warto pamiętać o tym, że biznes to ludzie, którzy podejmują współpracę z tymi, których lubią i którym ufają. Wyrażeniem tego zaufania powinna być umowa. Dlatego zamiast zastanawiać się jak zabezpieczyć się na wypadek „złych czasów” lepiej poświęcić czas na zbudowanie porozumienia i więzi pomiędzy przyszłymi kontrahentami. Wtedy umowa będzie potwierdzeniem już zbudowanego porozumienia, wyrażeniem zgodnych intencji stron, które zdecydowały się na współpracę.

***

Magdalena Miernik-Grzesiowska

Artykuł ukazał się pierwotnie w magazynie dla małych i średnich przedsiębiorców Advisa24.

Źródło: Lookreatywni

lookreatywni.pl


avatar użytkownika
+ + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: lookreatywni.pl

(Lookreatywni.pl)

lookreatywni.pl o sobie:

Lookreatywni.pl: Doradztwo prawno-biznesowe dla branży kreatywnej i dla MŚP

Jesteśmy grupą prawników, którzy świadczą pomoc prawno-biznesową dla branży kreatywnej oraz edukują i inspirują przedsiębiorców do skutecznego wdrażania i komercjalizowania innowacyjnych rozwiązań. Na co dzień współpracujemy ze agencjami kreatywnymi i reklamowymi, studiami graficznymi, biurami architektonicznymi oraz firmami i przedsiębiorcami sektora kreatywnego. Prowadzimy szkolenia i wykłady, pokazujemy jak chronić i efektywnie korzystać z praw własności intelektualnej.

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Jak marki kuszą festiwalowiczów
Festiwale muzyczne przeżywają w Polsce prawdziwy rozkwit. Organizatorzy zaskakują nowatorskimi rozwiązaniami i konkurują w ściąganiu największych gwiazd. Na największych polskich festiwalach jak Pol’and’Rock, Open’er Festival czy Orange Warsaw Festival poziom organizacji jest na światowym poziomie. Ale zaplecze to nie wszystko.
Prawie połowa kupujących deklaruje, że wygląd strony jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o ich postrzeganiu wiarygodności firmy.[1] Jak zatem budować uniwersalne projekty stron, które nie zginą w morzu im podobnych? Odpowiadają eksperci marki Shoper.
Jak uniknąć pracy za darmo jako freelancer?
Z najnowszego raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że 259 tys. polskich firm nie płaci swoim kontrahentom, a ich sumaryczne przeterminowane należności wynoszą 9,89 mld zł. Problemy z płatnościami w dużym stopniu dotykają niezależnych freelancerów, którzy w priorytetach płatności wielu firm plasują się na samym końcu. Jakie możliwości zabezpieczenia...
Slodkie o wyzwaniach klimatycznych i przyszłości czekolady
Nadchodzący Dzień Czekolady (7 lipca) jest doskonałą okazją do refleksji nad podejmowaniem bardziej zrównoważonych i proekologicznych praktyk w całym łańcuchu produkcji, a także konsumpcji czekolady. Wzrasta świadomość konieczności ochrony środowiska i walki ze zmianami klimatycznymi, co skłania producentów czekoladowych słodkości, do podejmowania działań na...
Przepis na... restaurację. Jak zaprojektować wnętrze ze smakiem?
Architektura jest sztuką użytkową, ale wcale to nie oznacza, że nie ma w niej miejsca na kreatywność. Wręcz przeciwnie – to właśnie prace, w których do głosu dochodzą pomysłowość i niczym nieskrępowana wyobraźnia mogą liczyć na sukces. Sekrety swoich projektów zdradza Kacper Gronkiewicz, znany architekt, autor wielu uznanych projektów wnętrz, w tym...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2024 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764