logo
WIEDZA

Ustawa inwigilacyjna: Sądy nie mają jak kontrolować Policji

redakcja  PR 13.07.2017, przeczytano 233 razy
ilustracja
fot. na podst. pracy Marquinhos Schnaider/Freeimages.com

1 147 092. Tyle razy Policja i inne służby w 2016 r. pobrały nasze billingi czy lokalizacje telefonu komórkowego. I – jak wynika z informacji, które uzyskaliśmy z sądów oraz samej Policji – odbywało się to poza realną kontrolą, co powodowało konkretne nadużycia.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/ustawa-inwigilacyjna:-sady-nie-maja-jak-kontrolowac-policji,33101,artykul.html

Dostęp do billingów czy lokalizacji telefonów komórkowych, a ostatnio także danych internetowych, od lat odbywa się poza jakimkolwiek nadzorem. Mimo nacisków ze strony organizacji pozarządowych czy Rzecznika Praw Obywatelskich – a ostatecznie także mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego – nie zmieniła tego poprzednia ekipa rządząca. Obecna, zmuszona wyrokiem TK, przyjęła tzw. ustawę inwigilacyjną, która nie tylko nie rozwiązała problemu braku kontroli, ale także ułatwiła służbom dostęp do danych internetowych.

Jednak oficjalna narracja jest inna: tzw. ustawa inwigilacyjna przyznała sądom uprawnienie do kontrolowania, czy Policja i służby pozyskują nasze dane zgodnie z prawem. Jak wygląda to w praktyce? Oddajmy głos Sądowi Okręgowi w Gdańsku: ustawa nie stwarza możliwości zweryfikowania, czy sięgnięcie po informacje było niezbędne, celowe i należycie uzasadnione (…), a więc nie daje podstawy do przeprowadzenia realnej – spełniającej standardy ochrony praw człowieka – kontroli”. Sądy widzą bowiem tylko suche tabelki i nie mają narzędzi, by zweryfikować, czy wśród pobranych billingów nie „zaplątał się” np. billing żony funkcjonariusza Policji podejrzewanej przez niego o zdradę.

Sąd Okręgowy w Gdańsku: „brak podstaw do przeprowadzenia realnej – spełniającej standardy ochrony praw człowieka – kontroli pozyskiwania danych telekomunikacyjnych”.

Braku niezależnej kontroli nad pozyskiwaniem danych nie rekompensuje wewnętrzny nadzór. Ze zdobytych przez nas informacji wynika bowiem, że funkcjonariusze Policji pobierają dane w sytuacjach, w których nie mają do tego uprawnień, np. w sprawach o wykroczenia. Przyznaje to nawet Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji, które na skutek naszej interwencji… zobowiązało komendantów wojewódzkich do omówienia zaistniałych nieprawidłowości w ramach szkoleń.

Wróćmy do liczby zapytań podanej przez Ministra Sprawiedliwości w oficjalnym sprawozdaniu dla parlamentu. 1 147 092 zapytań o billingi i inne dane telekomunikacyjne to mniej niż w ubiegłych latach, kiedy służby pytały o te same dane około 2 mln razy (w rekordowym 2014 r. – 2,35 mln). Jednak tegoroczne statystyki nie obejmują zapytań o tzw. dane abonenckie (np. imię i nazwisko właściciela telefonu), które stanowiły około 40% zapytań. W takim ujęciu różnica względem ubiegłych lat – choć wciąż widoczna – nie jest już tak duża. W szukaniu przyczyn spadku liczby zapytań jesteśmy zdani na spekulacje. Może konieczność złożenia sprawozdania do sądu powodowała, że funkcjonariusze rezygnowali z niektórych działań, a może po prostu zmienił się sposób definiowania jednego zapytania?

Z ministerialnego sprawozdania do parlamentu wyłania się jeszcze jedna ciekawa liczba: 23 150. Tyle razy uprawnione podmioty pytały o dane internetowe. 75% tych zapytań dotyczyło niezrozumiałej dla nas kategorii: danych o „liczbie wystąpień o użytkownikach”. Mimo to należy chyba odetchnąć z ulgą: wprowadzone tzw. ustawą inwigilacyjną ułatwienie w sięganiu po dane na temat naszej aktywności w Internecie – jeśli wierzyć statystykom – nie doprowadziło do pozyskiwania tych danych przez służby na masową skalę.

Znów mamy więc liczby, za którymi nie wiadomo co się kryje. Tym razem, dzięki wielu miesiącom pracy, mamy też dowody, że nic się nie zmieniło: od lat nasze dane pozyskiwane są bez realnej kontroli, co potwierdzili sędziowie, którym powierzono tę kontrolę, nie dając narzędzi, by ją realnie przeprowadzić. I dochodzi przy tym do nadużyć, które potwierdza Komenda Główna Policji. Co musi się stać, by sytuacja się zmieniła?

Wojciech Klicki

Źródło: Fundacja Panoptykon

panoptykon.org



PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale:

Wyniki badania Brother Polska, przeprowadzonego wśród przedstawicieli małych i średnich przedsiębiorstw pokazują, że 90 proc. polskich MŚP drukuje w technologii laserowej, ponieważ w przypadku organizacji jest ona wydajniejsza, szybsza i tańsza niż atrament. Firma stworzyła listę sześciu najważniejszych korzyści, jakie technologia druku laserowego może przynieść firmie....
Employer Branding sięga po rozrywkę
Rynek pracownika i wymagający coraz większych nakładów finansowych oraz  kreatywności  proces rekrutacji powoduje, że rośnie znaczenie działań employer branding. Dla świadomych pracodawców ważną rolę zyskuje realizacja strategii opartej na kształtowaniu pozytywnego doświadczenia pracowników, czyli employee experience. Działy HR odczuwają tę presję i szukają oryginalnych pomysłów...
DOOH jako nowoczesna forma tradycyjnego medium
Firmy, chcąc skutecznie dotrzeć do odbiorców i wyróżnić się na tle konkurencji korzystają z różnych kanałów komunikacji. Mając szeroki wybór sposobów promowania swoich produktów i usług, najchętniej korzystają z telewizji, prasy, radia i Internetu. Obok nich funkcjonuje także reklama zewnętrzna - najstarsza forma - która jest doskonałym uzupełnieniem kampanii reklamowych....
Nowoczesna reklama, czyli efekt DOOH
OOH, czyli „out of home advertising” to bardzo powszechna forma komunikacji reklamowej. Billboardy, plakaty i ulotki są na ulicach miast tak powszechne, że właściwie przestaliśmy zwracać na nie uwagę. I tu pojawia się problem, bo w interesie reklamodawcy jest to, by odbiorcy nie tylko zobaczyli, ale i zapamiętali przekaz reklamowy. Stawić czoła temu wyzwaniu można, inwestując w nowoczesne roz...
Siła reklamy mobilnej
Liczba użytkowników smartfonów cały czas wzrasta, co sprawia, że reklama mobilna jest jednym z najskuteczniejszych sposobów dotarcia do konsumenta. Ważne jest zatem, aby była odpowiednio zoptymalizowana do rozdzielczości urządzeń mobilnych. Co zrobić, by reklamy wyświetlane na tabletach i smartfonach wywoływały u odbiorców zaangażowanie i zainteresowania, a markom pozwalały pozyskiwać klient...
 
piątek 20.04.2018, 136 gości [ lista ]
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej © 1997-2018 ICOS. Wszystkie prawa zastrzeżone