logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

BADANIE: Większość użytkowników adblocków dopuszcza komunikację marketingową

  PR 21.03.2024, przeczytano 1035 razy
ilustracja

Najnowsza edycja badania IAB Polska na temat zjawiska blokowania reklam pokazuje znaczące wyhamowanie wzrostu liczby użytkowników adblocków, który odnotowano w poprzednich badaniach z lat 2016 (36 proc.) i 2017 (42 proc.). Wzrasta natomiast liczba osób akceptujących przekaz reklamowy. Aż 88 proc. użytkowników blokujących reklamy dopuszcza częściową styczność z różnymi formami komunikacji marketingowej. Z kolei 60 proc. ankietowanych osób nie blokuje wszystkich stron www. Jak dostosować treści i strategie reklamowe do najnowszych trendów – m.in. o tym w najnowszym raporcie IAB Polska „Zjawisko blokowania reklam”.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/wiekszosc-uzytkownikow-adblockow-dopuszcza-komunikacje-marketingowa,403558,artykul.html

Skala zjawiska blokowania reklam w Polsce

Osiem lat temu udział użytkowników sieci stosujących oprogramowanie blokujące reklamy wzrastał o kilka punktów procentowych rocznie.  Ostatnie badanie IAB Polska pokazuje, że odsetek dorosłych internautów stosujących adblocki w 2023 roku wyniósł 45 proc., co jest tylko nieznacznym wzrostem w stosunku do 42 proc. odnotowanych w 2017 roku . Najnowsze wyniki pokazują, że tempo rozwojowe zjawiska zdecydowanie wyhamowało i ustabilizowało się, a w najbliższych latach możemy spodziewać się utrzymania tego trendu.

–  Szacowana penetracja adblocków utrzymuje się od 7 lat na poziomie 42-45 proc., po uprzednich bardzo dynamicznych wzrostach, co świadczy o dojrzałości i nasyceniu rynku w tym zakresie. Ciekawi fakt, że w tym samym czasie o 10 punktów procentowych wzrósł odsetek osób dopuszczających komunikację marketingową. To może sugerować, że użytkownicy są bardziej skłonni do zaakceptowania reklam, ale pod warunkiem mniej inwazyjnej formy i lepszego dopasowania komunikatu marketingowego  –  mówi Paweł Korzeniowski, AdStack Architect z Ringier Axel Spirnger Polska.

Jak adblocki wpływają na komunikację marketingową?

Z badania IAB Polska wynika, że  jedynie 5 proc. ogółu internautów blokuje reklamę online w sposób zdecydowany.  Ponad 80 proc. użytkowników adblocka dopuszcza pewne „rozluźnienie” blokady, korzystając z rozwiązań, które pomimo zainstalowania oprogramowania pozwalają na styczność z komunikacją marketingowąPołowa użytkowników stosuje tzw. white listy i zezwala na nienatrętne reklamy, 60 proc. nie blokuje wszystkich stron www, a  28 proc. nie korzysta z adblocków we wszystkich przeglądarkach.

Dominującym powodem instalacji adblocka jest determinacja użytkowników w eliminowaniu natrętnych reklam. Wnioski z raportu potwierdzają tezę, że edukacja branży i stawianie na coraz bardziej wartościowe, jakościowe treści jest niezbędna w skutecznym docieraniu do użytkowników z komunikacją marketingową.

–  Poszukiwanie nowych, kreatywnych sposób prezentacji reklam będzie dla branży nie mniejszym wyzwaniem niż budowanie zaufania użytkowników przez zapewnienie odpowiednich standardów ochrony danych i transparentności komunikatów – badanie pokazuje, że użytkownicy coraz bardziej zwracają uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem danych osobowych i prywatności online. Ochrona prywatności jest motywacją do instalowania adblocka dla aż 35 proc. internautów   – komentuje Wiktor Gerliński, Ad Product Manager z Ringier Axel Springer Polska.

Obok szczegółowej analizy powodów korzystania z adblocków i ich wpływu na treści online, raport IAB Polska porusza kwestie związane z instalacją oprogramowania na różnych urządzeniach cyfrowych, pokazuje gotowość użytkowników do płatnej eliminacji reklam, omawia świadomość wpływu reklam na finansowanie treści, a także rozprawia się z pokutującymi wciąż mitami na temat adblocków.

Źródło: IAB Polska

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Kilka dni temu, na stronie głównej portalu horyzontalnego, lidera, pojawiła się reklama udająca materiał redakcyjny, wykorzystująca zdjęcie znanej osoby i chwytliwy nagłówek.

Znana dziennikarka podniosła larum w tej materii, ale przecież nic nikomu się nie stało. ktoś zapłacił za reklamę, komuś ją wyświetlono, ktoś zarobił...

avatar użytkownika
,

Kto sieje wiatr, zbiera burzę. Narzędzia takie jak adblock, skutkujące bezmyślnym wycinaniem podstaw finansowania mediów nawet gdy nie są w żaden sposób inwazyjne czy uciążliwe, rodzi pokusę by sięgać po takie metody. Jeśli ktoś wchodzi do sklepu by go okraść, powołując się na brak zabezpieczeń, ktoś inny - być może właściciel sklepu - może spróbować ukraść złodziejowi samochód, którym ten planował uciec z fantami. Ot - złodziejskie ryzyko zawodowe.  

avatar użytkownika
,

Ale tu nie było adblocka.
Gdyby był, dziennikarka nie zobaczyłaby reklamy udającej materiał redakcyjny z nieprawnie użytą fotografią znanej osoby.

To jest skutek bezmyślnego używania systemów reklamowych, wyświetlających reklamy dopasowane do internauty, oparte o "wiedzę o internaucie".
  

avatar użytkownika
,

Adblock uchroniłby tę dziennikarkę przed niewłaściwie oznaczonym materiałem sponsorowanym? To chyba jakiś zagraniczny adblock? Może sztucznie inteligentny??  

avatar użytkownika
,

Blokery blokują wszystko co może być reklamą.
To jest ich najlepsza cecha.

  

avatar użytkownika
,

Jak to "może"? Adblock wycina swoim ofiarom coś co "może być" reklamą nie pytając czy nią jest? Pozbawia ludzi dostępu do treści bazując na kryteriach, które jacyś kolesie zaszyli mu w filtrach na podstawie własnych przekonań, może we własnym lub swoich patronów interesie? I ludzie pozwalają takim kolesiom odbierać sobie dostęp do zasobów internetowych nie wiedząc kto i dlaczego podejmuje za nich tego typu decyzje...? Chmmmm... Alarmujące! Jak to nazwać?!  

avatar użytkownika
,

Jeśli wycina, to znaczy, że należało wyciąć.  

avatar użytkownika
,

Na jednym filmie mówili że jak wątroba boli podczas picia to dobrze - bo to znaczy że jest.  

avatar użytkownika
,

Może wątroba boli od oglądania reklam, które można było wyciąć adblokiem?  

avatar użytkownika
,

Wyciąć można wszystko - można sobie nawet wyciąć wątrobę. Tylko po co? I czy oddawanie decyzji w tej sprawie w ręce jakichś tzw. "twórców" wygląda zdrowo?  

avatar użytkownika
,

Znałem kiedyś gościa, który miał wyłączone pobieranie obrazków w przeglądarce i skrypty po stronie serwera. Pobierał czysty tekst.

I nie rozumiałem tego przez wiele lat.
Aż nastały czasy autoodświeżania stron i zrozumiałem.

Moim zdaniem jest tak, im mniej strona jest przyjazna internaucie, tym mniej elementów z tej strony internauta chce pobrać.
  

avatar użytkownika
,

Internauta wyposażony w adblocka nie ma nic do gadania - nie wie nawet co jest do pobrania, a co do stracenia - co zostało wycięte przez autorów oprogramowania, które zgodził się zainstalować w przeglądarce. Przypomina to walkę z chorobą alkoholową za pomocą wycięcia wątroby - przy czym delikwent pozwala tak naprawdę by jacyś kolesie cięli mu wszystko po uważaniu, bez informowania i konsultowania co idzie pod nóż.

Są oczywiście ludzie którzy będą upierać się, że to zdrowe. Lepiej jednak nie wchodźmy na tematy medyczne, które uznać można za kontrowersyjne i sprzyjające szerzeniu dezinformacji. Zaraz ktoś dopisze, że połknięta guma do żucia zostaje w żołądku przez 7 lat...
  

avatar użytkownika
,

Jest co najmniej kilkadziesiąt różnych list blokujących, uniwersalnych i dopasowanych do odbiorcy na różny sposób. Sam panel ustawień jest bardzo obszerny.
Więc internauta wybiera.
Ale cokolwiek wybierze, reklamy nie przejdą i to jest solą w oku.

Zresztą, skoro reklamy dobiera robot, to robot może blokować.
  

avatar użytkownika
,

Masz jakieś badania pokazujące jaki -procent ludzi zarządza działaniem swojego adblocka? Może chociaż - jaki procent ludzi ma świadomość że jest coś takiego jak listy blokujące i że adblock z nich korzysta? Nagle przeprosiłeś się z przeciętnym zjadaczem chleba i uwierzyłeś w jego kompetencje cyfrowe?  

avatar użytkownika
,

Internauci to debile więc autorzy blokerów robią tak, by nawet debil sob ie poradził.
  

avatar użytkownika
,

A - czyli dobrodzieje internetów...!

Poradził powiadasz? Internauci nie radzą sobie, bo nie mają nic do gadania - bezwolnie poddają się temu, co z ich przeglądarką i przeznaczonymi dla nich treściami robią jacyś anonimowi kolesie za górami, wodami i lasami. Znasz jakieś dane potwierdzające że ludzie "radzą sobie" z kontrolowaniem co jest wycinane przez adblocki? Albo chociaż pokazujące że mają świadomość istnienia takiej możliwości...?
  

avatar użytkownika
,

Nie trzeba rozumieć jak działa silnik, by jeździć motorowerem.  

avatar użytkownika
,

Gdyby do jazdy motorowerem nie były konieczne pewne kompetencje, nie sprawdzano by ich w imieniu państwa, potwierdzając dokumentem uprawniającym do kierowania. Brak tych kompetencji grozi utratą zdrowia lub życia. Ale można oczywiście upierać się że jest inaczej, ubiegając się o tytuł Honorowego Dawcy Wątroby.  

avatar użytkownika
,

Tak, ludzie którzy nie wiedzą jak działa silnik spalinowy powodują zdecydowanie najwięcej wypadków.
.
.
Na drugim biegunie są przekraczający prędkość i pijani.
  

avatar użytkownika
,

Przekraczający prędkość pijani panują nad kierownicą w takim samym stopniu co użytkownicy adblocka, przekonani że to oprogramowanie wycina im sprzed nosa akurat to, co chcieliby wyciąć. Szerokiej drogi!  

avatar użytkownika
,

To naprawdę nie jest skomplikowane.
Użytkowników adblocka interesuje wyłącznie, że wycina reklamy.
Gdy przestanie wycinać, poszukają czegoś, co będzie wycinało.

  

avatar użytkownika
,

Przecież nie masz pojęcia co Ci wycina. Piszą, że reklamy...  

avatar użytkownika
,

Jest taka teoria.
Jeśli możesz bez czegoś żyć, to znaczy, że nie było Ci to potrzebne do życia.

Wiem, że rozumiesz, przecież nie jesteś pospolitym debilem.
  

avatar użytkownika
,

Inna teoria głosi, że sięganie po argumenty ad personam i poniżanie interlokutora zdradza niepewność co do własnej linii argumentacyjnej.  

avatar użytkownika
,

Zatem po co to struganie debila?   

Najnowsze w tym dziale

Bar Paragraf – podcast w Onecie i w Onet Audio
W każdy piątek w Onet Audio, w Onecie oraz na popularnych platformach podcastowych można słuchać nowego podcastu Jana Stanisławskiego i Wojciecha Sroczyńskiego. „Bar paragraf” to podcast o najgłośniejszych sprawach kryminalnych lat dziewięćdziesiątych. Gościem pierwszego odcinka podcastu był Artur Górski.
Unlimited – wideocast w Polsat Box Go
W Polsat Box Go startuje nowy wideocast Unlimited, w którym gośćmi będą osoby z szeroko rozumianego showbiznesu. Niezwykłe postaci, które swój sukces nierzadko osiągnęły dlatego, że ich życie bywa unlimited, będą dzielić się swoimi historiami. Pierwszy odcinek z Iwoną Pavlović jest już dostępny w Polsat Box Go. Program prowadzi dziennikarz...
W I kwartale 2024 r. Grupa Polsat Plus rozbudowała zasięg 5G Plusa do 23 mln osób, a 5G Ultra o prędkości do 1 Gb/s – do 6 mln osób. Ze światłowodem dociera do 13 mln osób. Wiosenna ramówka Telewizji Polsat miała wysoką oglądalność, a Grupa Polsat-Interia w kwietniu ponownie została nr 1 wśród wydawców internetowych. Trwa rozruch...
Wyniki finansowe Grupy Agora w 1. kwartale 2024 r.
W pierwszym kwartale 2024 r. Grupa Agora osiągnęła rekordowe przychody. Niemal 386 mln zł wpływów oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku o 30,5%, z czego ponad 100 mln zł pochodzi z kanałów cyfrowych i internetowych. Wyraźnie wyższe przychody wykazały segmenty Film i Książka oraz Radio. Zysk spółki...
W Polsce przynajmniej raz w miesiącu słucha podcastów blisko 9,8 mln osób, co oznacza rok do roku wzrost o 1,6 mln odbiorców. Kim są? Internetowe audycje na żądanie trafiają częściej do kobiet niż mężczyzn, mieszkańców miast i osób lepiej wykształconych. Wnioski z ostatniej części raportu „Słuchacz podcastów w Polsce 2023” przygotowanego przez analityków...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2024 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764