logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Więzienie za mema? Zaostrzenie art. 212 wstrzymane!

   21.05.2019, przeczytano 381 razy
ilustracja

PiS zapowiadał złagodzenie, ale jest ostrzej. Okazuje się, że przy okazji nowelizacji prawa uzasadnianej koniecznością walki z pedofilią, zaostrzono przepisy słynnego artykułu 212 kodeksu karnego regulującego kwestie kar za zniesławienie. Nie odbyły się w tej sprawie zapowiadane przez ministra Ziobro konsultacje.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/wiezienie-za-mema-zaostrzenie-art.-212-wstrzymane%21,382555,artykul.html

Art. 212 to pozostałość po czasach PRL, umożliwiająca m.in. ściganie dziennikarzy za domniemane pomówienie, zagrożone karą roku więzienia. Organizacje broniące praw człowieka, a także ONZ i OBWE od dawna wskazywały, że przepisy te godzą w gwarancje wolności słowa. Jeszcze w poprzedniej kadencji Jarosław Kaczyński zapowiadał przygotowanie przez PiS projektu likwidującego "okryty złą sławą artykuł 212".

W lutym tego roku minister Zbigniew Ziobro zapewniał, że jest gotów do dyskusji na temat zlikwidowania tego artykułu. Minister odnosił się wówczas do wyroku w sprawie przeciwko dziennikarzowi prorządowego portalu "wpolityce.pl", który został ukarany za treści zawarte w artykule o sędzim Wojciechu Łęczewskim. Ziobro nazwał wówczas wyrok rzeczą "absolutnie bulwersującą i niedopuszczalną" deklarując, że jest gotów przygotować w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego. 

Tymczasem okazuje się, że w tym samym czasie w jego ministerstwie przygotowano już projekt radykalnie zaostrzający przepisy artykułu 212 kk. Po przepisy te sięgnął niedawno sam Kaczyński, domagając się ukarania dziennikarzy "Gazety Wyborczej", którzy ujawnili sprawę budowy wieżowców przez spółkę Srebrna. Medialny szum wokół filmu braci Sekielskich wykorzystano aby pod pretekstem walki z pedofilią dokonać zaostrzenia prawa karnego w wielu dziedzinach nie mających z przestępstwami seksualnymi nic wspólnego. Dotyczy to także zakresu spraw objętych działaniem art. 212, którego zapisów nie tylko nie zniesiono ani nie złagodzono, ale przeciwnie - rozszerzono i zaostrzono jego działanie.

Na czym polega zmiana?

Nowością jest wprowadzenie nowego typu przestępstwa polegającego na "tworzeniu fałszywych dowodów" służących pomówieniu. W przeciwieństwie do innych czynów objętych działaniem art. 212, rzekome fabrykowanie dowodów ma być ścigane z oskarżenia publicznego, a nie prywatnego. Zatem to podległe ministrowi i rządowi służby będą podejmowały decyzję o wszczęciu postępowania, w ramach którego będą mogły prowadzić szereg dolegliwych działań - wejść do mieszkania, zatrzymać podejrzanego, przeszukać lub zarekwirować komputer bądź telefon, wystąpić o bilingi, a nade wszystko wikłać ludzi w ciągnące się nieraz latami wyczerpujące procesy i postępowania.

Z głosami ostrzegającymi o możliwych zagrożeniach dla wolności słowa nie zgadza się wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, który wyjaśnił w rozmowie z Onetem: - "Zmieniamy prawo, aby nie można było fałszować dowodów i oszukiwać sądów. Nowe przepisy nie obejmą informacji z internetu czy prasy, ani memów czy fake newsów. Zmieniamy art. 212 kk, bo nie może być dalej tak, że ktoś przedstawia sądowi sfałszowane dowody, a sąd nie może nic z tym zrobić. Od razu zastrzegam: nowe przepisy w ogóle nie będą mieć zastosowania do dziennikarzy i internautów, ani do wypowiedzi osób występujących w telewizji czy w prasie". 

W podobnym tonie wypowiedział się minister Ziobro, podkreślając jednak, że "Wszystkich, w tym dziennikarzy, będą jednak obowiązywać zasady, że nie można fałszować dowodów, gdy już dojdzie do rozprawy sądowej".

Przepisy są tak skonstruowane, aby karalne było jedynie tworzenie fałszywych dowodów w celu zniesławienia, ale nie dokonywanego za pomocą środków masowego przekazu. Przy takim założeniu przepisy mogłyby posłużyć do zamknięcia ust przeciwnikom politycznym czy wywierania presji na niewygodnych aktywistów, na co zwrócił uwagę RPO Adam Bodnar. Według ekspertów konstrukcja ta pozwala jednak także na ściganie przypadków cytowania informacji i opinii w mediach - karze mogłoby podlegać powtórzenie krytycznych opinii o politykach bez sprawdzenia ich wiarygodności. Sprawdzenie takie jest najczęściej niemożliwe, a dziś od dziennikarza oczekuje się jedynie, że wyjaśni odbiorcom które informacje i opinie mają charakter redakcyjny, a które są cytatem z innych źródeł lub mediów. W świetle nowych zapisów już samo zacytowanie krytycznych opinii, mogłoby być penalizowane i narażać media na retorsje ze strony instytucji podlegających władzy polityków, wywołując w praktyce "efekt mrożący". 

Przeciwko nowym zapisom zaprotestowało dziś Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. "Proponowana regulacja prawna jest więc utrwaleniem patologii polskiego wymiaru sprawiedliwości poprzez utrzymywanie w nim represji karnych w sprawach dotyczących wolności słowa i wyrażania opinii, co dla dziennikarzy jest szczególnie dotkliwe, o czym przekonujemy się na co dzień w swojej pracy" - napisano w oświadczeniu podpisanym m.in. przez Krzysztofa Skowrońskiego, Witolda Gadowskiego, Jolantę Hajdasz i Jadwigę Chmielowską.

Aktualizacja 22 maja 2019

Sebastian Kaleta z Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował właśnie PAP o wstrzymaniu nowelizacji art. 212. - "Ministerstwo Sprawiedliwości nie podziela krytycznych uwag w dyskusji po uchwaleniu art. 212 Kodeksu karnego i proponuje dalszą dyskusję o jego losie, ale ze względu na pilne przepisy dot. pedofilii w Senacie zaproponuje wykreślenie nowego paragrafu"  - wyjaśnił Kaleta, który zwrócił również uwagę, że plany wprowadzenia nowelizacji znane były już od dawna, nie wzbudzając dotychczas kontrowersji: - "Niemniej jednak, iż Ministerstwo Sprawiedliwości nie chce, by dyskusja oparta na błędnej interpretacji nowego przepisu i obawach, które ona wywołuje, przysłoniła główny cel nowelizacji Kodeksu karnego, którym jest zaostrzenie kar za najpoważniejsze przestępstwa, w szczególności przestępstwa seksualne, Ministerstwo Sprawiedliwości w Senacie zgłosi poprawkę wykreślającą wspomniany przepis" - stwierdził w rozmowie z PAP.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Zestawienie Youtube Ads Leaderboard za lipiec 2019 r.
Wszystkie spoty w lipcowym zestawieniu YouTube Ads Leaderboards powstały przy udziale osób znanych z telewizji, mediów społecznościowych czy świata muzyki. Niekwestionowanym zwycięzcą tej edycji jest Play - dwie reklamy tej marki uplasowały się na podium zdobywając złoto i brąz. Druga lokata przypadła marce Lidl i jej wideo z udziałem twórców kanału...
Sztab Generalny Wojska Polskiego, Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej, Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej oraz Dowództwo Garnizonu Warszawa od 20 sierpnia mają nowe strony internetowe zintegrowane z...
Onet.pl najczęściej cytowanym medium w lipcu 2019
W rankingu najczęściej cytowanych mediów w lipcu pierwsze miejsce zajął portal Onet.pl  – podaje IMM w najnowszym raporcie „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce”. Na kolejnych miejscach znalazły się Wirtualna Polska oraz telewizja TVN24.
Robert Larsson objął stanowisko Chief Revenue Officera w Yieldbird
W sierpniu br. do zespołu Yieldbird, firmy z Grupy Agora specjalizującej się w optymalizacji zasobów reklamowych wydawców, dołączył Robert Larsson. Na nowo utworzonym stanowisku będzie odpowiedzialny za wzrost przychodów firmy.
Wirtualna Polska z programem dla Link4
WP brand studio wyprodukowało dla LINK4 sześcioodcinkowy cykl „Mamy mają moc”. Biorą w nim udział kobiety, które opowiadają, jak poradziły sobie z różnymi przeciwnościami losu związanego z macierzyństwem. Program jest częścią kampanii LINK4 Mama.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764