logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Z jakimi zmianami zmierzy się gospodarka po pandemii?

  PR 20.05.2020, przeczytano 179 razy
ilustracja

Każde wydarzenie o dużej skali niesie ze sobą zmiany, nie będzie inaczej również w przypadku pandemii. Tym co aktualnie interesuje nas wszystkich najbardziej, jest oczywiście stan gospodarki poddawanej zamrożeniu, regulacjom i eksperymentom ekonomicznym.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/z-jakimi-zmianami-zmierzy-sie-gospodarka-po-pandemii,387086,artykul.html

Stan gospodarki, wysokość PKB i ogólna kondycja ekonomiczna poszczególnych państw zależy od rynku pracy. A tu zmiany zachodzą najszybciej. Jakiego rodzaju zmiany jesteśmy w stanie zauważyć po pierwszych dwóch miesiącach i możemy zakładać, że pozostaną z nami na dłużej? Przede wszystkim najważniejsze - praca zdalna i praca w domu. Takie strategie pracy były w ostatnich latach domeną freelancerów, czyli osób które pracują i zarabiają, ale nie muszą i co znamienne nie chcą meldować się u kogoś w firmie w wyznaczonym czasie, ani rozmawiać z przypadkowymi osobami, czy wysłuchiwać utyskiwań współpracowników i managerów.

- Jak wiemy, tego typu uciążliwości pochłaniają mnóstwo czasu, a zarobku przynoszą niewiele. Mało tego, każdy z nas przynajmniej raz w życiu pracował u prezesa-nudziarza, który tydzień zaczyna od czterogodzinnego zebrania zwołanego bez wyraźnego powodu, ot tylko po to, żeby dzieląc się swoimi przemyśleniami poczuć się mentorem i autorytetem swoich zespołów. Ten sam prezes zwołuje następnego dnia kolejne zebranie, na którym wszyscy pracownicy zbierają ochrzan za to, że dnia ubiegłego zrobili niezbyt dużo, albo wręcz nic. I teraz nagle przychodzi pandemia. O ile nasz hipotetyczny prezes, który na co dzień miał usta pełne frazesów o przestrzeganiu przepisów nie wywali swoich ludzi na bruk, nagle zmienia się stan świadomości w firmie. Przede wszystkim w wielu wypadkach dzień pracy z ośmiu godzin daje się skrócić do trzech – mówi Krzysztof Sadecki, przedsiębiorca i analityk biznesowy.

Nowe spojrzenie na wydajność pozwala firmie zdecydować, jak rozdysponować obowiązki między pracownikami tak, aby liczyć na największą skuteczność. Szczególnie w momencie zmian personalnych, często związanych z rynkowego spowolnienia i zwolnień, a w przyszłości budowania nowego zespołu. Zamieszanie na rynku i zmiana trybu pracy zmieniły podejście do wydajności, a co za tym idzie do strategii wyznaczania wynagrodzeń.

- Transformacja rynku uwidoczni się więc w nowych typach umów, zabezpieczających możliwość wykonywania pracy w domu oraz takich, których będą żądać pracownicy nauczeni przez pandemię kilku nowych spraw na temat swojej pracy. Jakich? Da się pracować z domu, da się wykonać plan bez irytującego nadzoru menedżerskiego, da się też mieć satysfakcję z pracy pomimo nie oglądania szefa na oczy. Poza tym dzięki pandemii w wielu firmach okazało się, że sól każdego przedsiębiorstwa, czyli starzy wyjadacze i weterani na etatach, nauczeni pochlebiania kolejnym kadrom kierowniczym i dyrektorskim nie są w stanie działać bez pracowników na śmieciówkach, zwolnionych z powodu pandemii dla obcięcia kosztów. A to pokazuje nam z kolei, że możemy liczyć na zmianę układu sił w firmach, bo nigdy tak wyraźnie nie widzieliśmy, ile faktycznie wnoszą nisko opłacani pracownicy – podkreśla ekspert. - Pandemia pokazała że niedoświadczeni i początkujący pracownicy, oraz ludzie których się w ten sposób traktuje są ważniejsi od firmowych „ludzi z układami”. Na miejscu niektórych firm zacząłbym główkować, czy nie lepiej postawić właśnie na tych notorycznie krzywdzonych ludzi na umowach o dzieło i umowach zlecenie, w końcu są wydajniejsi, tańsi i bardziej dyspozycyjni od etatowców, a gdy przychodzi co do czego, odnajdują się w nowych warunkach lepiej od nauczonych myślenia schematami mało wydajnych firmowych ekspertów.

Pierwsze skutki zmian

Z chwilą, kiedy zmiany na rynku pracy staną się powszechniejsze i bardziej widoczne, pracodawcy zaczną częściej zmieniać poziom zatrudnienia, wyznaczając go w zależności od rozmiaru planowanych przedsięwzięć, co też dobrze wróży ludziom wykorzystywanym na tzw. śmieciówkach. Ponieważ kolejne firmy będą chciały utrzymać jakość przystosowania do rynku (i zabezpieczać się przed ryzykiem np. kolejnej pandemii czy blokad wynikających ze zmian w ustawach) może się zmienić funkcja kadrowców, albo powstać nowe stanowisko, np. dla analityka wydajności poziomu zatrudnienia. Jednocześnie sam rynek pracy zechce zabezpieczyć nowe miejsca zatrudnienia dla ludzi, którzy chcą pracować w domach bo tak nauczyła ich pandemia, albo zredukowanych, czy po prostu usuniętych ze swoich firm.

- Zmiany na rynku pracy stworzą nowe możliwości, a nowy schemat zostanie wypracowany z uwzględnieniem groźby następnej nieprzewidzianej katastrofy – zauważa Krzysztof Sadecki. - Wszyscy robimy co w naszej mocy, by pozostać na miejscach, na których zastała nas pandemia wraz ze swoimi groźbami katastrof ekonomicznych i humanitarnych, ale tym razem kryzys zmusza wszystkich do większej kreatywności. Alegorycznie możemy powiedzieć, że być może ekonomia dostała odleżyn, a kryzys jest na nie jedynym lekarstwem. Kiedy minie okres rekonwalescencji okaże się, że jesteśmy w nowym świecie i mam nadzieję, że tym razem będzie to świat naprawdę lepszy od poprzedniego.

Źródło: Krzysztof Sadecki

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Kilka dni temu Google bez zapowiedzi i po cichu uruchomił w Polsce nowy standard komunikacji mobilnej RCS, który media już nazwały "zabójcą SMS-ów", "końcem SMS-ów" lub czasem łagodniej "następcą SMS-ów".
Alfabet Wyceniania: komentarz Leny Pianovskiej
Ten raport jest świetny z dwóch prostych powodów. Po pierwsze, że w ogóle jest :). Od roku, jako STGU, staramy się przerwać tabu w branży nt stawek i znaleźć czynniki, sposoby i uwarunkowania, które wpływają na kształtowanie polityki cenowej. Jest to wielki sukces i krok naprzód. Po drugie - zaletą raportu jest jego niejednoznaczność - brak tabelek z cenami wymaga...
Alfabet Wyceniania: komentarz Michała Dąbrowskiego
Kwestia wycen w branży kreatywnej to istny temat rzeka. Raz rwąca, raz spokojna, jednak z całą pewnością kręta i nieprzewidywalna - na tyle, że nawet doświadczeni gracze często mają z nią problem. Przyczyn tego stanu rzeczy można upatrywać w wielu zjawiskach, których opisywanie tutaj nie ma większego sensu, bo zajęłoby po prostu zbyt dużo miejsca. Jednak patrząc...
Sławomir Giefing o sytuacji w branży w czasie pandemii
Wywiad ze Sławomirem Giefingiem organizatorem targów RemaDays Warsaw o sytuacji w branży w czasie pandemii koronawirusa
Alfabet Wyceniania: komentarz Bartka Kotowicza
Nie od dzisiaj wiadomo, że kwestia wycen jest dla branży kreatywnej, a szczególności dla projektantów i studiów projektowych, najtrudniejszym obszarem biznesu. Obszarem po którym, większość porusza się po omacku i bez ustalonych reguł. Dlatego w ogólnym wymiarze wyniki ankiety nie są dla mnie sporym zaskoczeniem. Wgłębiając się w materiał dostrzegam trzy tematy, przy...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764