logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Z pamiętnika Chochlika (33): Światło w typografii

   23.04.2012, przeczytano 1790 razy
ilustracjastrzałka
Ilustracja Bronisław Józefiok

Obwąchaliśmy akapit z wszystkich stron. Na koniec zajrzymy do jego środka, aby tam jeszcze sobie co nieco powytykać. Zanim to jednak nastąpi, porozmawiamy trochę o malarstwie, ze szczególnym uwzględnieniem malarstwa pokojowego. Sztuka jest przecież wszędzie tam, gdzie jest artysta.*


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/publikacje-ksiazkowe-%281%29%3A-swiatlo-w-typografii,15332,artykul.html

Marginesy optyczne

Moda - ten wszechwładny kreator rzeczywistości - sprawia, że każdego roku zmieniają się poglądy na temat tego co jest ładne, a co brzydkie. Kiedy w zamyśleniu spoglądam w sufit szukając „tfurczej” weny w łażących po nim muchach, uświadamiam sobie dobitnie, jak wiele już przeżyłem poglądów na temat kształtu, koloru i sensu istnienia paska malarskiego umieszczanego na szeroko pojętej granicy, pomiędzy ścianą a tymże sufitem. Na Śląsku mówimy na niego piska.

W efekcie licznych burz dziejowych, piski w domu nie mam i sam już nie wiem czy jestem trendy czy passé. Przed oczyma przewijają mi się wszystkie piski jakie w życiu malowałem. Bez względu na różnice, ich krawędzie zawsze były proste, jak krawędzie łamu z tekstem justowanym na format.

Czy aby na pewno? Wątpliwości tej nie kieruję do much sufitowych, ale do krawędzi większości publikacji książkowych. Teoretycznie niby wszystko gra, tekst jest wyjustowany prawidłowo, a jednak optycznie, patrząc trochę pod kątem, prawa krawędź łamu jest poszarpana, a lewa idzie jak po sznurku. Notabene, malarze pokojowi właśnie sznurkiem utaplanym w sproszkowanej farbie, markowali przebieg planowanej piski.

W czym więc jest problem? Odpowiedź znajdziemy w słynnej sentencji z „Folwarku zwierzęcego” Orwella: w socjalizmie wszyscy są równi a niektórzy równiejsi. W składzie blokowym obie krawędzie łamu są równe, ale lewa jest równiejsza, gdyż zgodnie z zasadami typografii wiersz zaczyna się zazwyczaj pełnym znakiem: cyfrą lub literą, zaś kończy się często optycznie mniejszymi znakami interpunkcyjnymi lub znakiem podziału wyrazu. W efekcie po lewej jest żyleta, a po prawej brzeszczot.

Jak z tego wybrnąć? Bardzo prosto. Stosując opcję do wyrównywania marginesów optycznych, która w INDD_PL kiedyś nazywała się opowiadanie (z angielskiego story), a obecnie wabi się wątek. Najlepiej funkcjonalność tę określił Scribus, czyli opensource’owa wersja InDesigna. Tam stoi czarno na białym: marginesy optyczne.

Jak zwał tak zwał, użycie opcji wyrównującej optycznie prawą krawędź łamu, jest banalnie proste. Ale prostota to domena geniuszy więc nie dziwota, że tak niewiele osób opcję tę stosuje.

Więcej światła...

… powiedział przed śmiercią wielki Goethe i zmarł w fotelu, Słowa poety skłaniają mnie do refleksji zarówno natury egzystencjalnej, jak i typograficznej. Z racji miejsca i czasu, problem egzystencjalny sprowadzę jedynie do konstatacji, iż wolałbym umrzeć w marszu a nie na postoju. Natomiast roli światła w typografii poświęcę chwil kilka.

„Jednolita szarość optyczna kolumny tekstu jest ważna dla higieny czytania. […] Kolumna w której słowa „zatopione” są w jednolitej szarości (niezbyt duże światła międzywyrazowe, rytmiczne światła międzyliterowe i interlinia równoważąca zaczernienie wiersza) pozwala, aby oczy czytelnika „wpadły w trans”, w nieprzerywane zakłóceniami śledzenie tekstu z szybkością dostosowaną do indywidualnych predyspozycji”**

Przytoczone powyżej słowa A. Tomaszewskiego, jak przystało na autorytet tej miary, oddają istotę rzeczy. Winniśmy je mieć na uwadze kalibrując nasze style akapitowe, ustalając graniczne wartości dla odstępów międzywyrazowych i międzyliterowych oraz niezbędne tolerancje potrzebne dla prawidłowego przeprowadzenia procesu justowania akapitu. Wyczucie, co wolno a czego nie, przychodzi jak zwykle wraz z czasem i jest wprost proporcjonalne do liczby popełnionych gaf, potknięć i pójścia na konieczne kompromisy.

Generator świetlików

Są jednak błędy światła, które nie podlegają żadnej dyskusji, a ich najczęstszym generatorem jest klawisz spacji na naszej komputerowej klawiaturze. Większość dzisiejszych skryptów powstaje w edytorach tekstu (np. w Wordzie), a życie typografa było by znacznie prostsze gdyby zablokowano w nich możliwość wielokrotnego spacjowania, a także używania tejże spacji

  • na początku akapitu w miejsce wcięcia akapitowego
  • przed znakami typu: kropka, przecinek, średnik, dwukropek, pytajnik, wykrzyknik, itp.
  • przed i po dywizie (łącznik)


Kiedy upstrzony tymi świetlikami tekst wczytujemy do programu DTP dobrze jest mieć podpięty odpowiedni skrypt wycinający je na wejściu. W przeciwnym wypadku korekta może spokojnie wziąć sobie do pracy podwójną porcję drugiego śniadania i termos z ciepłą herbatą.

Pamiętajmy także, iż wszędzie tam, gdzie zależy nam na zachowaniu stałej odległości pomiędzy znakami, stosujemy spacje twarde, od włosowej po firetową. Spacja twarda różni się od zwykłej tym, iż program w trakcie procesów justowania nie zmienia jej wielkości.

Wracamy do malarstwa

Pod koniec lat sześćdziesiątych modne było równoczesne malowanie trzech pisek o różnej grubości. Najgrubsza biegła pośrodku, najcieńsza pod nią, a średnia u góry, najbliżej sufitu. Kto miał trzy piski ten był gość i nikt mu nie podskoczył.

Typograf, też jest gość i też ma do dyspozycji trzy podstawowe kreski, każda innej szerokości: mały dywiz (łącznik), średnia półpauza (myślnik) i największa pauza (kreska dialogowa), ale w odróżnieniu od malarza pokojowego, każdej kreski używa osobno - zgodnie z przypisaną jej rolą. Moda tu nie ma nic do gadania, jedynie przy wąskich składach dopuszcza się możliwość zastąpienia kreski dialogowej półpauzą. W pozostałych sytuacjach główne funkcje kresek są jednoznaczne:

  • dywiz jest znakiem dzielenia wyrazów i łącznikiem w wyrazach złożonych (przed i po dywizie nie stosuje się spacji),
  • pauza używana jest w dialogach literackich, na początku wypowiedzi i pomiędzy wtrąceniami w tychże (przed i po pauzie stosuje się twarde spacje).
  • Półpauza ma zastosowanie w pozostałych sytuacjach.


Ktoś drobiazgowy powie, że lista ta jest niekompletna, bo mamy przecież jeszcze znak minusa. To prawda. Podobnie liczba sytuacji, w których używamy kresek jest także znacznie większa niż omówiliśmy. Do każdej sytuacji przywiązana jest odpowiednia zasada, a do zasady wyjątki od zasady. Do tego dochodzą zdania odrębne ortodoksyjnych typografów oraz wywrotowe teorie garstki anarchistów.

Chcąc to wszystko omówić, zabrakło by nam miejsca nawet w pracy doktorskiej, a Chochlik, jak to Chochlik, buja się w fotelu (w którym umarł Goethe) i patrząc w sufit myśli: – Czy, trzy piski to aby nie za dużo...?


Z chochlikowym pozdrowieniem
Andrzej Gołąb

REKLAMA

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: cuddruk

(Andrzej Gołąb)

cuddruk o sobie:

Od ponad 30 lat jestem związany z poligrafią. Obecnie pracuję w Centrum Usług Drukarskich Henryk Miler w Rudzie Śląskiej, na stanowisku pełnomocnika właściciela.
Razem z gronem współpracowników służymy radą i doświadczeniem w zagadnieniach związanych z głównymi procesami realizowanymi w naszej drukarni:
- DTP i przygotowanie plików do druku
- Weryfikacja plików produkcyjnych
- Impozycja i naświetlanie CTP
- Pełnoformatowy druk offsetowy
- Druk cyfrowy
- Introligatorka i pozostałe procesy postpressowe
- Gospodarka papierem
- Informatyczny System Zarządzania Przedsiębiorstwem Poligraficznym zgodny z normą ISO 9001

Zapraszam także do odwiedzenia mnie w internecie:
Blog: http://www.chochlikdrukarski.com.pl
FB: https://www.facebook.com/chochlikdrukarskireaktywacja
Strona: https://cuddruk.pl/
Poczta: andrzej.jozef.golab@gmail.com

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

SMS-y w służbie sklepów internetowych
Sprzedaż internetowa w Polsce nie zwalnia tempa. Rodzima branża e-commerce warta jest obecnie 50 miliardów złotych, a w perspektywie ma kolejne wzrosty. Optymistyczne prognozy sprawiają, że na zdobycie własnego kawałka rynkowego tortu liczą nowi konkurenci. W warunkach rywalizacji kluczem do sukcesu może okazać się nie tylko pozyskanie nowych klientów, ale także...
Mobilność dekoracji, czyli szybka metamorfoza biura
Wynajem tymczasowy, szybkie zmiany w aranżacji przestrzeni, zmieniające się potrzeby firm - to wszystko skłania i najemców i wynajmujących do poszukiwania sposobów na mobilną aranżację biura. Ważne są elementy, które będzie można szybko zmienić ale również w miarę możliwości zabrać ze sobą podczas przenosić do kolejnej siedziby....
Omnichannel – integracja działań online i offline
Według badania Deloitte aż 90% sprzedaży detalicznej na świecie odbywa się w sklepach stacjonarnych. Konsumenci jednak poszukują często informacji o produktach w Internecie. W jaki sposób połączyć ze sobą te dwa kanały sprzedaży?
Okładki zeszytowe

Publikacje książkowe (2): Okładki zeszytowe

Zgod­nie z wypra­co­waną w poprzed­nim odcinku defi­ni­cją, publi­ka­cja książ­kowa, aby nią być, musi skła­dać się z mini­mum dwóch czę­ści: okładki i wkładu. Dziś przy­stę­pu­jemy do nie­spiesz­nego roz­bie­ra­nia na czyn­niki pierw­sze, zewnętrz­nej czę­ści tego  duetu. Pro­jek­tu­jąc okładkę, oka­zuje się czę­sto, że brak...
Omnichannel, czyli budowanie doświadczeń klienta
Wielokanałowość od kilku lat jest popularnym hasłem związanym z handlem detalicznym, jednak wciąż wywołuje wiele zamieszania. Największym wyzwaniem dla sprzedawców, którzy chcą zmaksymalizować potencjał omnichannel są klienci, a dokładniej sprostanie ich oczekiwaniom. Jak skutecznie przeprowadzić konsumenta przez ścieżkę zakupu? Jakie są głównie cele działań...
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764