logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Z pamiętnika Chochlika (34): Dam pracę

   19.05.2012, przeczytano 2960 razy
ilustracjastrzałka
Ilustracja Bronisław Józefiok

Z powyższego tytułu można wnioskować, iż Chochlik zmienił profesję i z drukarza przekształcił się w biuro pośrednictwa pracy. Rzecz nie wydaje się pozbawiona logiki, zważywszy obecne tendencje do cięcia kosztów w firmach poligraficznych i postępujące rozprzestrzenianie się freelanserki, jako sposobu na przetrwanie w obszarze projektowania i składu publikacji. Trzymajmy się więc przez chwilę tego scenariusza.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/publikacje-ksiazkowe-%285%29%3A-dam-prace,15595,artykul.html

Wyobraźcie sobie, że któregoś dnia oczekując na swoją życiową szansę, niczym roztropne panny na oblubieńca, zaopatrzeni w oliwę talentu i lampę wykształcenia, znajdujecie gdzieś na portalu, w zakładce „Dam pracę”, takie oto ogłoszenie:

Poszukuję osoby, do pracy opartej na zasadach plemiennych, panujących w magicznym lesie, w którym zewsząd słychać głosy, a jednocześnie to, co nowe toruje sobie drogę przybierając oryginalne kształty. […] Tutaj, każdy powinien gdy nadejdzie go ochota, zejść z wytyczonej drogi. gdyż takie jest właśnie przeznaczenie dróg: są środkiem służącym do osiągnięcia indywidualnie wybranych celów, punktów z których można wyruszyć dalej. […] Będę zachęcać do łamania zasad – i łamania ich pięknie, rozważnie i umiejętnie. W końcu, to jeden z celów dla których istnieją*.


Co to za praca? Jaki to zawód? O co właściwie chodzi? Przewijasz z zaciekawieniem stronę poszukując szczegółów. Poniżej tekstu głównego, podano zakres obowiązków i zadań, jakie staną przed osobą, która przejdzie przez gęste sito rozmów kwalifikacyjnych i testów praktycznych.

Rzemiosło, które będziesz u mnie wykonywał nadaje ludzkiemu językowi trwałą, wizualną formę, a co za tym idzie niezależną egzystencję. Jej pniem jest kaligrafia – taniec żywej dłoni przekazującej treść na maleńkiej scenie.


Może pracujesz na stanowisku grafika czy detepowca w jakimś studiu graficznym. Może masz własną firmę świadcząca usługi dtp, projektowania, obróbki graficznej. Wykonujesz strony www, składasz gazety i książki, projektujesz loga i banery. Jak trzeba dmuchniesz wizytówkę, listownik, ulotkę reklamową.

Obowiązkiem Twoim będzie:
- zapraszać czytelnika do tekstu
- ujawniać wymowę i znaczeniu tekstu
- wyjaśniać strukturę i porządek tekstu
- łączyć tekst z innymi elementami
- wprowadzać czytelnika w błogi stan relaksu, który idealnie sprzyja czynności czytania.


Może jesteś freelanserem. Masz wolny zawód i cenisz sobie tę wolność. Nie obowiązują cię listy obecności, godziny urzędowania, zasady podległości i służbowej hierarchii. Sam sobie jesteś szefem i – jak to bywa z szefami – masz już siebie czasami po dziurki nosie.

Podpisano: Robert Bringhurst

Dzięki uprzejmości wydawnictwa d2d.pl trafił do moich rąk „Elementarz stylu w typografii” Roberta Bringhursta. Jest to książka niezwykła. Wchodzę powoli w jej przestrzeń, delektuję się samą materią oraz niezwykłym kunsztem słowa, jaką prezentuje autor.

Każde zdanie, każdy akapit jest przesycony fachową treścią, a jednocześnie napisany czarownym, literackim stylem. Książka swoim typograficznym kształtem i edytorską elegancją uwiarygadnia sama siebie.

Biblia typografii – mówią o niej. Obowiązkowa lektura dla grafików, detepowców, projektantów, ale także dla redaktorów, edytorów, pisarzy i "zwyczajnych" czytelników.

Biorę ją na swój chochlikowy warsztat i jeśli zechcecie mi towarzyszyć – zapraszam do wspólnego czytactwa. W najbliższych odcinkach przysłuchamy się bliżej głosom, jakie dochodzą z tego magicznego lasu Roberta Bringhursta.


Wracamy do naszego ogłoszenia. Otwarci na nowe wyzwania, wysyłamy CV i list motywacyjny, by któregoś poranka stawić się punktualnie na rozmowę kwalifikacyjną. Autoprezentację przechodzimy gładko (któraż to z kolei). Jako zadanie praktyczne otrzymujemy z rąk samego mistrza sześć zasad, które, jak przystało na przyszłego typografa, mamy wprowadzać w nasze designerskie życie:

  1. Przeczytaj tekst przed zaprojektowaniem. Typograf jest dla tekstu tym, kim reżyser dla scenariusza, czy też muzyk dla partytury.
  2. Odkryj zewnętrzną logikę typografii w wewnętrznej logice tekstu. Opracowanie typograficzne ma ujawniać, a nie zastępować wewnętrzną strukturę tekstu. Typografowie – jak inni artyści i rzemieślnicy – są od tego, by zrobić swoje i zniknąć.
  3. Spraw aby widoczne relacje między tekstem a innymi elementami publikacji (fotografie, legendy, tabele, wykresy, przypisy) odzwierciedlały ich prawdziwe powiązania.
  4. Dobierz taki krój pisma lub zestaw krojów aby uszanować i podkreślić charakter tekstu.
  5. Projektuj stronicę i zapełniaj ją tekstem tak, by wydobyć i podkreślić każdy element, każde powiązanie między elementami i wszystkie niuanse znaczeniowe tekstu.
  6. Zwracaj uwagę nawet na najdrobniejsze szczegóły.


Palców u stóp stonogi zabrakło by na policzenie sytuacji z mego zawodowego życia, kiedy w ramach zlecenia otrzymywałem skrypt, parę ogólnych uwag na temat tego, co jest w nim ważne oraz zestaw dogmatów dotyczących objętości, terminu realizacji i konieczności umieszczenia zdjęcia prezesa na pierwszej stronie, tuż pod winietą.

Redakcja techniczna, projekt, typografia, skład, grafika – ujęte w jednym zgrabnym słówku: „DTP”. Koszt według cennika, który najlepiej jakby wisiał na ścianie. U fryzjera wisi, a przecież DTP to usługa, jak każda inna.

W tym kontekście zasady mistrza Bringhusta wydają się niewykonalne. Absurd, głupota i bezsens wielu tekstów, który przychodzi nam na co dzień łamać powodują, iż po pewnym czasie opanowujemy tę chwalebną umiejętność traktowania tekstu, jak stada czarnych robaczków, które należy sprawnie upchać na zadanej powierzchni, kierując się ogólnie znanymi zasadami prawidłowego składu i poprawnej kompozycji.

Czy to oznacza, że w kąt przyjdzie nam rzucić Elementarz Bringhursta lub zadowolić się jedynie bezpłodnym smakowaniem stylu i formy, w jakiej jego opowieść jest snuta?...

Ufam, że lektura kolejnych rozdziałów, pomoże nam wyjść z tego typowego typodylematu.


Z chochlikowym pozdrowieniem
Andrzej Gołąb
fot. (c) Robert Oleś / d2d.pl

Dodatkowe informacje:

* Wszystkie fragmenty tekstu złożone kursywą, są cytatami z przedmowy i pierwszego rozdziału książki:
Robert Bringhurst,
Elementarz stylu w typografii
Przekład: Dorota Dziewońska
Wydawca: d2d.pl
Kraków, 2008

REKLAMA

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: cuddruk

(Andrzej Gołąb)

cuddruk o sobie:

Od ponad 30 lat jestem związany z poligrafią. Obecnie pracuję w Centrum Usług Drukarskich Henryk Miler w Rudzie Śląskiej, na stanowisku pełnomocnika właściciela.
Razem z gronem współpracowników służymy radą i doświadczeniem w zagadnieniach związanych z głównymi procesami realizowanymi w naszej drukarni:
- DTP i przygotowanie plików do druku
- Weryfikacja plików produkcyjnych
- Impozycja i naświetlanie CTP
- Pełnoformatowy druk offsetowy
- Druk cyfrowy
- Introligatorka i pozostałe procesy postpressowe
- Gospodarka papierem
- Informatyczny System Zarządzania Przedsiębiorstwem Poligraficznym zgodny z normą ISO 9001

Zapraszam także do odwiedzenia mnie w internecie:
Blog: http://www.chochlikdrukarski.com.pl
FB: https://www.facebook.com/chochlikdrukarskireaktywacja
Strona: https://cuddruk.pl/
Poczta: andrzej.jozef.golab@gmail.com

Więcej informacji o użytkowniku

fot. (c) Robert Oleś / d2d.pl

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale

Wkłady – część 1.

Publikacje książkowe (7): Wkłady – część 1.

Nie szata zdobi czło­wieka, ani okładka książkę. Trudno zgo­dzić się z tym stwier­dze­niem, a jed­nak w obu przy­pad­kach to, co naprawdę war­to­ściowe i trwałe, ukryte jest pod zewnętrzną, wysta­wioną na publiczny widok powłoką i zapra­sza nas do spo­tka­nia ze sobą, na zupeł­nie innym pozio­mie. Nawet naj­pięk­niej wyko­nana okładka, nie...
Nowa definicja znaku towarowego – koniec wymogu graficznej przedstawialności
Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) poinformowało, że Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację prawa własności przemysłowej. Jedną z najważniejszych zmian wprowadzonych przez nowelę jest nowa definicja znaku towarowego. Zgodnie z nową definicją, znakiem towarowym może być każde oznaczenie, umożliwiające odróżnienie towarów jednego...
Wielkanocne zwyczaje w wydaniu out-of-home
Wielkanoc to jedno z dwóch największych wydarzeń w roku, zaraz po Bożym Narodzeniu, które znacząco wpływa na wzrost sprzedaży detalicznej. Jak zatem wykorzystać ten czas na promowanie swoich produktów i usług? Poniżej przykłady, jak robią to liderzy w branży.
Marketing dotykowy – jak go stosować?
Dotyk to najbardziej pobudzający zmysł, który uzupełnia, a w niektórych przypadkach wręcz zastępuje wzrok. Klientom powinniśmy umożliwić fizyczny kontakt z towarem. Dzięki temu, będą mogli poczuć się jego właścicielami jeszcze przed zakupem. Coraz więcej marek zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest udostępnienie konsumentowi możliwości dotknięcia...
VOD przyszłością cyfrowej reklamy
Obecnie 70% osób w wieku od 18 do 34 lat ogląda telewizję w Internecie. Tylko 33% z nich przyznaje, że zdarza im się oglądać program w telewizji na żywo. Dotyczy to głównie ważnych wydarzeń, np. sportowych. To wyraźny znak, że tradycyjna telewizja za kilka lat przeniesie się do cyfrowego świata na dobre.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764