logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Z pamiętnika Chochlika (35): Traktat o szarości

   27.05.2012, przeczytano 3084 razy
ilustracjastrzałka
Ilustracja Bronisław Józefiok

Miałem kiedyś przyjaciela... To za mocno powiedziane. Miałem, kiedyś znajomego... Tak będzie właściwiej. Zwał się Ludwik. Kiedy go poznałem, zbliżał się do sześćdziesiątki. Ja stawiałem pierwsze kroki w składzie komputerowym, on ostatnie w składzie gorącym. Był linotypistą w zakładach prasowych, a ja po drugiej stronie ulicy założyłem właśnie, jeden z pierwszych w okolicy fotoskładów.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/praktyczny-poradnik-poligraficzny%3A-traktat-o-szarosci,15665,artykul.html

Ludwik pracował wyłącznie na nocki. Czasem go odwiedzałem. Siadałem gdzieś w kącie i przez szare smugi dymu tytoniowego przyglądałem się, jak czaruje na tej swojej dziwacznej klawiaturze, otoczony wianuszkiem szarych jak on redaktorów technicznych. Z nieodłącznym sportem*, tlącym się w kąciku ust i szklaneczką czegoś na odtrutkę – wiadomo ołów – tryskał wigorem i niewybrednym, śląskim dowcipem.

Był niekwestionowanym królem gorącego składu. Nawalić mogło wszystko i wszyscy, Ludwik, bez względu na to, pod jaką datą przychodził do pracy, nie nawalał nigdy.

Którejś nocy, numer zamknięto wyjątkowo sprawnie, a nam zbyt szybko zabrakło paliwa do filozoficznych dysput. W obliczu szarzejącego świtu ogarnął nas ten słynny niedosyt, stymulujący umysły do najbardziej desperackich pomysłów.
- Idymy do mnie – zadysponował Ludwik. – Rozalka postawi nom halba.
Nie protestowałem. Wszyscy wiedzieli, że żona Ludwika, to równa babka i w sytuacjach gardłowych zawsze przychodziła z pomocą. Nie inaczej było i tym razem.
W połowie drugiej halbki, Ludwik kiwnął na mnie.
- Puć, pokoża Ci coś.
W izdebce obok kuchni, stał prymitywny warsztat tkacki, na którym rozpięty był sporej wielkości kilim czy też dywan, z utkanym do poroża, szaro-zielonym jeleniem.
- To robi moja Rozalka. Nawet w cepelii jej to bierom. Pikne, nie?
Przytaknąłem ciężką od gorzałki głową i machinalnie przeciągnąłem dłonią po powierzchni dywanu. Szorstka, szara faktura przypominała strukturę ołowianych łamów, utkanych w typograficznej maszynie Ludwika, których treść próbowałem czasami odczytywać ślepymi opuszkami palców.


Sława Ludwika i Rozalki z Zawodzia musi rozeszła się po całym świecie i dotarła aż za Ocean, gdyż sam Robert Bringhurst – wybitny amerykański typograf, wspomina o tym związku, w drugim rozdziale swojego „Elementarza stylu w typografii”:

Dowolny przyrząd do składania tekstu, czy to komputer, czy wierszownik, działa jak warsztat tkacki. A typograf, niczym skryba, pragnie utkać jak najbardziej jednolity tekst. Dobrze dobrane formy liternicze tworzą żywą, jednolitą fakturę. Beztrosko wstawiane odstępy między literami, wierszami i wyrazami potrafią sprawić, że tkanina się rozjedzie**.


Bringhurst wyjaśnia także, czym jest ta magiczna szarość, w jakiej tonęła postać Ludwika pochylonego nad osnową linotypu, by potem wybrzmieć w misternym wątku ołowianych łamów:

To stopień zaciemnienia kolumny przez materiał literniczy. Jeżeli spełnione są wymogi czytelności i porządku logicznego, to celem typografii jest osiągnięcie równomiernej szarości. Zależy ona od czterech rzeczy: kroju pisma, świateł między literami, odstępów między wyrazami i odstępów między wierszami. Wszystkie one są ze sobą ściśle powiązane.


Wystarczy odrobina dobrej woli, by słowami tymi opisać także tęsknotę wyjącego do księżyca jelenia, z szarego kilimu Rozalki.

Kiedyś zapytałem Ludwika, czy nie mierzi go już składanie tych idiotycznych tekstów, przepełnionych obłudną, komunistyczną propagandą.

- Zwalać na kogoś to każdy gupi potrafi. A zrobić coś porzondnie, mało komu się chce. Jo robia to co umia. A, że oni tam gupoty piszą, to mi to wisi. Zapamientej sobie student, że ważniejsze jest to co się nie wydrukuje, od tego co się wydrukuje.
- Nie rozumiem.
- Pożyjesz, zrozumiesz. A teraz lepiej polej po jednym...

Tę uniwersalną maksymę Ludwika, Bringhurst rozpisał w swoim „Elementarzu” na dziesięć prostych przykazań, obiecując w zamian za ich przestrzeganie, wjazd bez wizy do typograficznych rajów, gdzie światło określa przestrzeń znacznie pełniej niż twarda materia czcionki.

Przytaczam na koniec ten dekalog , w suchej, nie okraszonej komentarzem formie, aby ani cesarzowi nie zabierać to, co cesarskie, ani bogu to, co boskie:

  1. Dobieraj odstępy międzywyrazowe odpowiednio do stopnia i naturalnego światła pisma
  2. Dobieraj wygodną szerokość łamu
  3. Stosuj skład chorągiewkowy, jeżeli odpowiada on tekstowi i układowi strony.
  4. Między zdaniami stosuj pojedynczy odstęp międzywyrazowy.
  5. W ciągach znaków wstawiaj małe odstępy, lub nie wstawiaj ich wcale.
  6. Rozświetlaj wszystkie ciągi wersalików, kapitalików i długie ciągi cyfr.
  7. Nie rozświetlaj minuskuł bez powodu.
  8. Kernuj konsekwentnie i z umiarem, albo wcale.
  9. Nie zmieniaj szerokości, ani kształtu liter bez powodu.
  10. Nie przesadzaj z odstępami.


Jak przystało na poważnego demiurga Bringhurst kreuje typograficzną rzeczywistość zarówno w jej horyzontalnym jak i wertykalnym aspekcie. Zaanonsowaliśmy dziś wymiar poziomy. Nad wymiarem pionowym, a także związkiem typografii z muzyką pochylimy się za tydzień. Oby nam tylko światła w źrenicach nie zabrakło.

Z chochlikowym pozdrowieniem
Andrzej Gołąb

Dodatkowe informacje:

* „Sporty” - marka tanich papierosów bez filtra, popularnych w socjalistycznej Polsce
** Wszystkie fragmenty tekstu złożone pogrubioną kursywą, są cytatami z drugiego rozdziału książki:
Robert Brin­ghurst,
Ele­men­tarz stylu w typo­gra­fii
Prze­kład: Dorota Dzie­woń­ska
Wydawca: d2d.pl
Kra­ków, 2008

REKLAMA

avatar użytkownika
+ + + + + + + + + + + + + +

Tekst opublikował użytkownik: chochlikdrukarski

(Andrzej Gołąb)

chochlikdrukarski o sobie:

Andrzej Gołąb - od początku pracy zawodowej związany z branżą wydawniczą i poligraficzną. W latach 90. ubiegłego wieku, założył kilka pracowni składu komputerowego na terenie Śląska. Prowadził także własną firmę wydawniczą. Przez ostatnie ćwierć wieku pracował w Centrum Usług Drukarskich Henryk Miler w Rudzie Śląskiej (www.cuddruk.pl). W tym zakładzie poligraficznym, znanym z marki CUD, stworzył pracownię typografii komputerowej i przez kilkanaście lat był jej szefem. Pełnił także funkcję pełnomocnika właściciela i odpowiadał m.in. za kontrolę jakości plików produkcyjnych, optymalizację procesów produkcyjnych oraz sklep internetowy. W firmie tej zaprojektował i wdrożył zgodny z normą ISO system zarządzania jakością, oraz informatyczny system zarządzania przedsiębiorstwem poligraficznym. Jest także stałym współpracownikiem miesięcznika „Świat druku”, na łamach którego regularnie publikuje felietony poświęcone tematyce poligraficznej.
Autor wydanej w kwietniu 2021 roku nakładem wydawnictwa "Helion" książki "Praktyczny Poradnik Poligraficzny - Procesy" oraz wydanej w roku 2013, także nakładem Wydawnictwa „Helion” książki pt.: „DTP. Od projektu, aż po druk”. Twórca i animator internetowego projektu „Chochlik drukarski — pogotowie poligraficzne”. Jest to bezinteresowna inicjatywa edukacyjna, której głównym celem jest dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z zakresu poligrafii. Blog cieszy się do dziś dużą popularnością i dziennie ma kilkaset odsłon.

Blog: http://www.chochlikdrukarski.com.pl
FB:https://www.facebook.com/andrzejjozefgolab
FB:https://www.facebook.com/drukarski.chochlik/
Poczta: andrzej.jozef.golab(at)gmail.com

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Jak zwykle rewelacyjny tekst.

Najnowsze w tym dziale

Coraz więcej klientów będzie kupowało produkty w sklepach internetowych zamiast stacjonarnych. Co za tym idzie znacząco rosnąć będą wydatki na reklamę w sieci. Według prognoz specjalistów nawet dwukrotnie w ciągu najbliższych czterech lat.
Im więcej doświadczenia na zagranicznych rynkach, tym większa gotowość i otwartość polskich firm na korzyści związane z internacjonalizacją. To jedne z głównych wniosków wynikających z najnowszego raportu PwC na temat polskich inwestycji za granicą. Ponad 60 proc. przedsiębiorców, którzy już są obecni na innych rynkach, planują dalszą...
Nowa rola inteligentnej cyfrowej komunikacji wizualnej w stale zmieniającym się świecie
W ubiegłym miesiącu miałam okazję pojechać do Barcelony, by po raz pierwszy od dwóch lat wziąć udział w wystawie Integrated Systems Europe (ISE). Przypomniało mi to, że świat wraca do rutyny i norm. Jednocześnie będzie to zasadniczo inny świat – idący naprzód.
Dlaczego niektóre sklepy internetowe świecą pustkami? Tegoroczny raport State of Ecommerce pokazuje, że wiele działań sklepów internetowych nie przekłada się na zainteresowanie konsumentów, a niektóre wręcz je zmniejszają. Z publikacji dowiemy się m.in., co drażni klientów i wpływa na rezygnację z zakupów oraz dlaczego również...
Są na początku swojej kariery zawodowej, ale nie mają kompleksów. Czują się nie tylko dobrze przygotowani do pracy w tej branży, ale i wierzą w swój kreatywny potencjał i w to, że sprostają każdemu nowemu wyzwaniu. Wyjątkowo dobrze odnaleźli się w swojej pierwszej pracy, a w każdym razie lepiej niż ich rówieśnicy zatrudnieni poza branżą kreatywną....
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2022 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764