WIADOMOŚCI

Zmiany w sądach: Rządowa kampania za pieniądze państwowych spółek

redakcja   | 07.09.2017, przeczytano 470 razy
ilustracjastrzałka
Zmiany w sądach: Rządowa kampania za pieniądze państwowych spółek fot. sprawiedliwesady.pl

W najbliższy piątek rozpocząć się ma kampania mająca przekonać Polaków do firmowanych przez partię rządzącą zmian w sądownictwie. Przygotowuje ją Polska Fundacja Narodowa, finansowana przez spółki Skarbu Państwa. "To standardy azjatyckich dyktatur" - komentują politycy opozycji.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/zmiany-w-sadach:-rzadowa-kampania-za-pieniadze-panstwowych-spolek,33657,artykul.html

Głównym przesłaniem kampanii ma być wyjaśnienie powodów wprowadzania zmian. – Tego zabrakło w lipcu. Nie wytłumaczyliśmy we właściwy sposób, dlaczego są one potrzebne i na czym konkretnie polegają – przyznaje w rozmowie z Rzeczpospolitą "rozmówca ze sfer rządowych". Według cytowanych przez gazetę polityków PiS, powodem protestów społecznych przeciw reformie była niewiedza co do jej przyczyn i celów. Zmienić ma to "kampania informacyjna", rozpoczynająca się na kilka tygodni przed przedstawieniem własnych propozycji legislacyjnych w tej sprawie przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Kampania prowadzona będzie z wykorzystaniem nośników outdoorowych. Już teraz na billboardach pojawiły się teasery z hasłem „Niech zostanie tak, jak było". To nawiązanie do wypowiedzi Andrzeja Rzeplińskiego, który pod Sądem Najwyższym stwierdził "Trzeba zmienić wszystko, żeby wszystko pozostało po staremu" - wyjaśnia Rzeczpospolita. Następnym krokiem będzie zaprezentowanie haseł odnoszących się do przewlekłości postępowań, niesprawiedliwych wyroków czy kumoterstwa wśród sędziów.

Wg informacji gazety kampania ma zostać uzupełniona o spoty telewizyjne oraz platformę internetową mającą stanowić miejsce dyskusji "dla zwolenników zmian". Autorzy kampanii chcą dotrzeć także do odbiorców za granicą - towarzyszące jej materiały mają zostać przygotowane także w języku angielskim. - Wszystko jest ze sobą spójne i dobrze przemyślane. Chcemy, by nasi zwolennicy w sieci i nie tylko zyskali konkretne argumenty, które mogą wykorzystać w przekonywaniu innych – wyjaśnia w rozmowie w Rzeczpospolitą jedna z wtajemnoczonych osób.

Odpowiadająca za przygotowanie kampanii Polska Fundacja Narodowa powołana przez 17 spółek państwowych (Enea, Energa, PGE, Grupa Azoty, Lotos, Tauron, PKN Orlen, PGNiG, PZU, PKO BP, GPW, KGHM, Totalizator Sportowy, PGZ, PWPW, PKP, Holding Nieruchomości) dysponuje obecnie budżetem 100 mln zł.

Jak podaje Fundacja na swoich własnych stronach, jej misją jest promocja osiągnięć Polski za granicą, nie ma tam jednak mowy o wspieraniu polityki partii rządzącej. Do sprawy odniósł się na Facebooku Adrian Zandberg z Partii Razem pisząc:

"Do Polskiej Fundacji Narodowej przelano z państwowych spółek sto milionów złotych. Łącznie na jej koncie ma się znaleźć pół miliarda. Rzeczpospolita informuje, że Fundacja posłuży teraz... do organizacji kampanii politycznej. (...) Prawo i Sprawiedliwość dostaje dziesiątki milionów złotych rocznie na działalność partii. Ma z czego uczciwie finansować kampanie polityczne. Używanie do tego pieniędzy z państwowych spółek, całkowicie poza kontrolą Państwowej Komisji Wyborczej - to standardy azjatyckich dyktatur."

Zandberg zapowiedział zgłoszenie wniosku w tej sprawie do Najwyższej Izby Kontroli.

Kampania utrzymana jest w kontrastowej, czarno-białej tonacji przypominającej stylistykę towarzyszącą antyrządowym "czarnym protestom".

AKTUALIZACJA 08.09.2017:
Kampania wystartowała, a na stronie sprawiedliwesady.pl pojawił się spot, w którym "zwykli ludzie" dzielą się swymi zastrzeżeniami dotyczącymi wymiaru sprawiedliwości. Z reklamy dowiadujemy się, że "ponad 80 procent Polaków popiera reformę sądownictwa".

W trakcie gdy aktor wygłasza tę kwestię, na dole ekranu wyświetlany jest tekst z informacją, że ten wynik to odpowiedź na pytanie zadane przez CBOS w sondażu przeprowadzonym pod koniec sierpnia. Pytanie nie dotyczy jednak poparcia dla prowadzonych przez obóz rządzący działań. W sondażu badani wypowiadali się wyłącznie na temat potrzeby przeprowadzenia reformy. Tymczasem aktor podsumowuje kwestię poparcia dla rządowych reform stwierdzając, że w tej sprawie "odwrócono kota ogonem", nie precyzuje jednak kto dokonał takiej manipulacji. W spocie nie pada również informacja, że w tym samym badaniu CBOS blisko 70% badanych poparło zawetowanie rządowych propozycji reformy przez prezydenta Dudę...

Źródło: Rzeczpospolita, sprawiedliwesady.pl, CBOS

R E K L A M A

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
brak ikonki
hearnes, 07.09.2017

Zaprzyjaźniona fundacja,
środki z państwowych firm
i konsultanci, doradzający za skromne 10-15%?

Jak w Misiu.

avatar użytkownika
redakcja, 18.09.2017

Gorzej. Budżet oceniany na blisko 20 mln zł otrzymała firma Solvere założona przez niedawnych współpracowników premier Beaty Szydło. Dzięki przepuszczeniu publicznych pieniędzy przez Polską Fundację Narodową można było powierzyć firmie Solvere zlecenie bez przetargu, transferując tak gigantyczne środki do prywatnej, dopiero co powstałej firmy, powiązanej personalnie z ludźmi pracującymi dla premier polskiego rządu.

Dodatkowe wątpliwości budzi fakt zaangażowania publicznych środków w promowanie projektu mającego partyjny charakter (propozycje zmian ustawowych zostały złożone jako projekt poselski dla uniknięcia procedury konsultacji) - co może stać w sprzeczności z przepisami regulującymi finansowanie partii politycznych.  

brak ikonki
hearnes, 18.09.2017

Ale kto mógłby, np. z urzędu, wszcząć postępowanie?
Ale kto miałby o tym rozstrzygnąć?

Na tym właśnie polega fenomen dobrej zmiany. Że nie ma już nikogo, kto mógłby to zatrzymać.
Tylko koniec kadencji i mądrość suwerena...
  

avatar użytkownika
redakcja, 18.09.2017

Prokuratura, CBA, Państwowa Komisja Wyborcza, NIK.  

brak ikonki
hearnes, 18.09.2017

Prokuratura jest podległa ministrowi sprawiedliwości. A ten, jako prokurator generalny moze nakazać zamknięcie/umorzenie dowolnego postępowania.
CBA jest podległe premierowi oraz oczywiście nadpremieroprezydentowi. A ten, wiadomo.
PKW i NIK mogą podnieść zarzuty, nic więcej.

De facto rozmontowana została demokratyczna struktura państwa.  

avatar użytkownika
redakcja, 18.09.2017

Jak to mówią - w przyrodzie nic nie ginie. Są jeszcze koszty polityczne, których jak się zdaje w tym wypadku niedoszacowano.  

brak ikonki
hearnes, 18.09.2017

Dzisiaj I Prezes SN brała udział w zaprzysiężeniu dubrela dublera TK.

Wychodzi na to, że jednak ginie.  

brak ikonki
hearnes, 18.09.2017

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, w poniedziałek po południu poinformował, że PKW nie ma obecnie narzędzi prawnych do zbadania akcji „Sprawiedliwe sądy”, ponieważ nie trwa żadna kampania wyborcza (najbliższa, przed wyborami samorządowymi, zacznie się wiosną przyszłego roku).
[Wirtualne Media]

I tyle w temacie.
  

avatar użytkownika
redakcja, 18.09.2017

To rodzi kolejne koszta, które systematycznie się zbierają - choć niekoniecznie od razu na widoku. Praw fizyki pan nie zmienisz (nawet jeśli uda się unieważnić wszystkie inne prawa...)  

brak ikonki
hearnes, 18.09.2017

To są koszta nie do udźwignięcia, jak się okaże, że trzeba 1/3 dorosłych Polaków postawić przed sądem lub trybunałem.  



 
poniedziałek 25.09.2017, 87 gości [ lista ]
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej © 1997-2017 ICOS. Wszystkie prawa zastrzeżone