logo
WIEDZA

Znak Polski Walczącej: Prawdziwa historia „Kotwicy” [ankieta]

redakcja   01.08.2018, przeczytano 1332 razy
ilustracjastrzałka

Wbrew pozorom znak „Polski Walczącej” jest nie tylko symbolem historycznym. Wykorzystywany także po wojnie, zyskał w wolnej Polsce „drugie życie” gosząc w przestrzeni publicznej na skalę nieporównanie większą niż w okresie okupacji. Czy moda na posługiwanie się „Kotwicą” służy pamięci o ludziach, którzy ją stworzyli i o ich walce? Jak doszło do powstania znaku i czy wiadomo kto jest jego autorem?

ankieta: Czy komercyjne użycie znaku Polski Walczącej na gadżetach i ubraniach powinno być zakazane?
Tak - to profanowanie symbolu i pamięci o żołnierzach AK
Nie - to świetna forma kultywowania pamięci o żołnierzach AK
Nie mam zdania - nie interesuje mnie to

Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/znak-polski-walczacej:-prawdziwa-historia-_kotwicy_,37456,artykul.html

Okres okupacji to również historia intensywnych zmagań z użyciem propagandy wizualnej. Jej szczególną postacią było wykorzystywanie prostych znaków literniczych jako mocnych akcentów gwarantujących łatwą identyfikacje i budzących jednoznaczne skojarzenia. Szczególnie chętnie wykorzystywano w tym celu znak „V” będący początkowo symbolem zwycięstwa („Victory”), mający podbudowywać morale społeczeństw w krajach alianckich. Słabość wykorzystywania „generycznych” znaków literniczych szybko jednak dała o sobie znać. Niemiecki minister propagandy Josef Goebbels doszedł do wniosku, że zamiast zawalczać, lepiej będzie samemu wykorzystać znak „V”. Okazało się, że propaganda hitlerowska bez przeszkód przejęła go na własne potrzeby, stosując powszechnie jako symbol zwycięstwa III Rzeszy.

ilustracjastrzałka

Kraków. Plakat z symbolem Victorii umieszczony na słupie ogłoszeniowym.

Konkurs KG AK

W miarę wytracania impetu niemieckiej machiny wojennej znak „V” zaczął powoli znikać z plakatów i murów w okupowanych krajach. Mimo to w Biurze Informacji i Propagandy KG AK zrodził się pomysł stworzenia znaku będącego swoistą odpowiedzią na niemieckie działania propagandowe, znak „V” i wszechobecną swastykę. Zauważono, że malowanie Orła Białego byłoby dugotrwałe i ryzykowne. Potrzeba było znaku łatwego i szybkiego w wykonaniu. Z inicjatywy m. in. Czesława Michalskiego rozpisano konkurs na znak Polski Walczącej. Na konkurs zgłoszono 27 prac, z których początkowo wybrano dwie finałowe, rozstrzygając go ostatecznie na korzyść projektu przypisywanego 22-letniej Annie Smoleńskiej ps. „Hania”, studentce historii sztuki i harcerce Szarych Szeregów. Zwycięska praca stworzona została na bazie litery „P” mającej symbolizować Polskę oraz tworzącego zarys kotwicy znaku „W” oznaczającego walkę. Znak świetnie spełniał kryteria łatwości wykonania - można go było namalować trzema ruchami, co być może przesądziło o ostatecznym werdykcie.

Anna Smoleńska

Kontrowersje wokół autorstwa znaku

Sygnet Wydawnictwa Polskiego

Warto zaznaczyć, że ten sam układ literniczy znany był już wcześniej, a nawet planowano go wykorzystać jako symbol walki z okupantem. Już w początkach okupacji zwrócono się do spadkobierców Rudolfa Wagnera, właściciela Wydawnictwa Polskiego, o pozwolenie na wykorzystanie w propagandzie podziemnej znaku firmowego, opartego na identycznym układzie liter „P” i „W”. Sprawa autorstwa znaku nie jest do końca wyjaśniona, a autorstwo przypisywane jest Smoleńskiej jedynie na podstawie relacji świadków. Wśród potencjalnych kandydatów do tytułu autora znaku pojawia się także warszawski plastyk Jan M. Sokołowski.

Zastosowanie

W 1943 r. komendant Armii Krajowej, gen. Stefan Rowecki „Grot” wydał oficjalny rozkaz, w którym wskazuje się zwycięską „Kotwicę” jako symbol dywersji i sabotażu oraz nakazuje sygnowanie tym znakiem akcji AK. Znak malowano i rysowano na murach i chodnikach, działając pojedynczo lub dwójkami. Najczęściej zajmowali się tym w ramach zadań „małego sabotażu” harcerze organizacji „Wawer” podlegającej pod Biuro Informacji i Propagandy KG AK.

Jedną z najsłynniejszych realizacji z użyciem znaku Polski Walczącej było naniesienie go na cokół pomnika Lotnika na placu Unii Lubelskiej w Warszawie przez Jana Guta i Jana Bytnara ps. „Rudy”. Bytnar skonstruował nawet specjalne urządzenie do nanoszenia znaku nazwane „wiecznym piórem”. Po wojnie elementy cokołu z pozostałością znaku zostały przeniesione pod Liceum Batorego, a potem pod Muzeum Woli.

ilustracjastrzałka

Znak namalowany na cokole pomnika Lotnika

„Kotwica” po wojnie

Historia „Kotwicy” nie zakończyła się wraz z upadkiem III Rzeszy. Znak był używany także po wojnie, a dziś przeżywa prawdziwy renesans, choć jest to "odrodzenie" czesto w bardzo kontrowersyjnej formie. Wykorzystywano go na odznaczeniach, sztandarach, naszywkach wojskowych. Stosowała go podziemna Konfederacja Polski Niepodległej oraz dolnośląska Solidarność Walcząca, a od 2014 stosowany jest jako oznaczenie Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu. W ostatnich latach znak Polski Walczącej zaczął być wykorzystywany komercyjnie. W ramach mody na tzw. „patriotyczne” gadżety i odzież, znak symbolizujący walkę z niemieckim okupantem zaczął pojawiać się na kubkach, koszulkach, opaskach.

Symbol "Polski Walczącej" stał się znakiem rozpoznawczym budzącej kontrowersje kampanii IPN

ilustracjastrzałka

"Koszulka patriotyczna Pamiętaj" - oferta jednego ze sklepów z tzw. "odzieżą patriotyczną"

Wciąż chętnie wykorzystywany jest i nadużywany do celów politycznych, towarzysząc kampaniom propagandowym i manifestacjom ulicznym. Sięgają do niego również firmy chcące zaznaczyć swoje patriotyczne i społeczne zaangażowanie, co bywa widoczne szczególnie w wypadku spółek Skarbu Państwa, których zarządy obsadzane są z "politycznego klucza".

Akcja PZU z okazji 72. rocznicy Powstania Warszawskiego.

Dzieje się tak mimo uchwalenia w 2014 przez Sejm ustawy o ochronie znaku Polski Walczącej, nakazującej otaczanie go czcią i szacunkiem, jako dobro ogólnonarodowe. Za znieważenie znaku grozi obecnie kara grzywny. Przeciwko instrumentalnemu traktowaniu znaku Polski Walczącej i sprowadzaniu go do roli dekoracji czy gadżetu, wystąpiło dwa lata temu Muzeum Powstania Warszawskiego (także wykorzystujące „Kotwicę” jako własny znak), które wraz z jednostką komandosów z Lublińca apelowało w kampanii społecznej o poszanowanie historycznego symbolu.

Prawdopodobna autorka znaku, Anna Smoleńska została w 1942 r. aresztowana przez Gestapo i poddana ciężkiemu śledztwu na Pawiaku. Została ostatecznie przewieziona do Auschwitz, gdzie zmarła na tyfus w marcu 1943 r. W tym czasie komendant AK nadawał właśnie „życie” jej znakowi, nakazując oficjalne wprowadzenie go w konspiracyjny obieg.

ilustracjastrzałka

Tablica pamiątkowa przy ul. Koszykowej 75 w Warszawie. fot. Adrian Grycuk [1]





[1] fotografia na licencji CC BY-SA 3.0 pl

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale:

Działalność nierejestrowana - na czym polega i z czym się wiąże?
W ramach wprowadzenia Konstytucji biznesu od 30 kwietnia 2018 r. funkcjonuje tzw. działalność nierejestrowana, zwana inaczej działalnością nierejestrową czy działalnością na próbę. Polega na tym, że osoba fizyczna nieprowadząca do tej pory działalności, ma możliwość jej prowadzenia bez większych formalności, do momentu gdy nie przekroczy określonej kwoty przychodów.
Zasady efektywnego samplingu
Degustacje mają być nie tylko ukłonem w stronę konsumenta, ale powinny również zachęcać go do zakupu produktu po spróbowaniu. Aby osiągnąć ten cel trzeba dokładnie określić założenia samplingu i grupę docelową, do której chcemy dotrzeć. W przeciwnym razie takie działania mogą okazać się bardzo kosztowną i nieefektywną inwestycją.
Jak tworzyć dobry content na mobile?
Kiedy rynek jest przesycony treścią, a odbiorca tonie w różnej jakości contencie, elementem który wyróżni markę jest strategia. Liczy się jej holistyczne ujęcie, a nie jednorazowa kampania i kilka postów w socialu. Kluczem jest odpowiedź na pytanie: czego potrzebuje potencjalny klient?
Poznaj ludzi, którzy tworzą najlepszy duński design
Co łączy najlepszych designerów? Odpowiedź na to pytanie jest prosta – kreatywność, chęć stworzenia dobrze przemyślanego produktu, który stanie się znakiem czasów, w których żyją oraz poprawienie komfortu życia. Duńskie wzornictwo charakteryzuje się minimalizmem, harmonią, delikatnymi kolorami oraz wysoką użytecznością przedmiotów....
Skuteczna reklama DOOH – od czego zależy jej sukces?
Skuteczna kampania DOOH to taka, która angażuje przechodniów i wywołuje zamierzone reakcje. Jak zatem dotrzeć do adresata i zachęcić go do interakcji z cyfrowym billboardem OOH? Jak wykorzystać potencjał DOOH przy planowaniu strategii marketingowej? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.
 
wtorek 14.08.2018, 125 gości [ lista ]
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej © 1997-2018 ICOS. Wszystkie prawa zastrzeżone