logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Zwycięzcy World Press Photo 2016 w Galerii Signs.pl

   20.02.2016, przeczytano 1140 razy
strzałkistrzałka
Nadzieja na nowe życie: World Press Photo of the Year Warren Richardson, Australia
ZOBACZ GALERIĘ

Jury 59. Dorocznego konkursu World Press Photo wytypowało do nagrody głównej fotografię australijskiego fotografa Warrena Richardsona. To jedna z wielu prac zgłoszonych do tegorocznego konkursu, które poruszają problem wojny w Syrii i związany z nią kryzys imigracyjny w Europie.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/zwyciezcy-world-press-photo-2016-w-galerii-signs.pl,27554,artykul.html

Wyróżniona tytułem World Press Photo of the Year 2015 fotografia przedstawia imigrantów przekraczających granicę serbsko-węgierską w okolicach miasta Roszke. Zdjęcie wykonane w nocy 28 sierpnia 2015 pokazuje mężczyznę z dzieckiem usiłującego przedostać się przez granicę przed ukończeniem budowy specjalnego ogrodzenia. Richardson pracuje z wolnej stopy, obecnie mieszka w Budapeszcie.

Według organizatorów, konkurs przebiegł bez zakłóceń pomimo olbrzymiej liczby zgłoszonych prac. Ponad 80 tys. fotografii nadesłanych zostało przez blisko 6 tys. autorów ze 128 krajów. Nagrodzono 41 fotografików z 21 państw. Tym razem nie znaleźli się wśród nich autorzy z Polski, choć wśród laureatów z USA znajdziemy kilka swojsko brzmiących nazwisk.

W Galerii Signs.pl prezentujemy wybór najciekawszych zdjęć spośród nagrodzonych. Pełen ich przegląd dostępny jest na stronach WPP: http://www.worldpressphoto.org/collection/photo/2016

W tym roku w jury zasiadło 18 profesjonalistów o międzynarodowej renomie. Obradom odbywającym się w Amsterdamie od 1 lutego przewodniczył Francis Kohn. Nagroda główna to 10 tys. euro plus nagroda od firmy Canon – aparat Canon EOS-1D X Mark II z zestawem obiektywów.

Wystawa prezentująca zwycięskie prace zostanie pokazana w 100 miastach, w 45 krajach. W tym roku prace na wystawy zostaną wydrukowane na ploterach wielkoformatowych Canon i Océ Arizona.
Więcej informacji o wystawach: http://www.worldpressphoto.org/exhibitions

Źródło: World Press Photo Foundation

www.worldpressphoto.org

Galeria: World Press Photo 2016

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Doskonałe zdjęcia.

avatar użytkownika
,

Ale jest kilka takich, które ogląda się ciężko - i kilka takich, których nie chciałoby się zobaczyć. Niestety.  

avatar użytkownika
,

Obejrzałem wszystkie, ale gdzieś koło połowy miałem już dosyć. Wiem, że fotoreportaż może być potężnym narzędziem "jasnej strony mocy", ale od czasu wielkiej tragedii, której nie przeżyła Omayra Sanchez mam wątpliwości co czystości intencji fotoreporterów. Nie wszyscy to hieny, ale...

avatar użytkownika
,

Często jest jednak tak, że zdjęcia tego typu budzą niesmak dlatego, że dotyczą spraw bieżących, dziejących się "na naszych oczach", "obok nas". To powoduje pewien dysonans poznawczy od którego staramy się uwolnić obarczając autora oskarżeniem, że nie fair z nami pogrywa.

Po latach zdjęcia kiepskie, które zrobiono wyłącznie dla sensacji, przepadają i nikt ich nie ogląda. Ale są takie, które - choć zachowały aktualność i robią do dziś piorunujące wrażenie - nie prowokują już reakcji typu "hieny", "tania sensacja kosztem nieszczęścia" itp. Przykładem może być chociażby słynna fotografia "napalm girl" z wojny w Wietnamie. Do dziś ciężko na to patrzeć, ale nikt już nie wpadłby na pomysł aby oskarżać autora o gonienie za tanią sensacją. Warto pamiętać, że to zdjęcie wywarło wówczas tak silne wrażenie, że uznaje się je za jeden z ważniejszych czynników mobilizacji amerykańskiej opinii publicznej przeciwko wojnie w Wietnamie, który miał wyraźny wpływ na zakończenie działań wojennych. Czy w ten sposób wpisało się w jasną stronę mocy, czy wprost przeciwnie - to oczywiście temat na osobną dyskusję.
  

,

Czy w chwili próby należy zachować się jak człowiek czy pozostać fotoreporterem?
Oto jest pytanie.
  

avatar użytkownika
,

Dla mnie chyba najtrudniejsza jest świadomość, że pomimo niskich pobudek, które czasami są powodem zrobienia kontrowersyjnego zdjęcia, właściwie należą się podziękowania fotografowi za jego upublicznienie, bo nigdy nie wiadomo, czy nie obudzi ono w kimś pozytywnych uczuć i w efekcie przyniesie czegoś dobrego.
Od ok. 30 lat świadomie używam aparatu fotograficznego, przechodziłem przez wszystkie tego etapy i odrobinę znam światek foto. Fotografia wojenna albo dokumentująca katastrofy jest technicznie prosta (oczywiście pomijając niebezpieczeństwa temu towarzyszące). Często uważa się, że wymaga od fotografa szczególnej wrażliwości, a moim zdaniem, wręcz przeciwnie - trzeba mieć jej jak najmniej i być bardzo mocno przekonanym, że postępuje się właściwie. Gdyby ktoś miał wątpliwości, proponuję proste ćwiczenie - portret bezdomnego grzebiącego w śmietniku, zrobiony na krótkiej ogniskowej. Nie każdy się na to odważy, a to jest pikuś w porównaniu z fotografowaniem śmierci.
Tą odporność niektórzy mają wrodzoną, inni się jej uczą, ale ostatecznie, na poziomie fotografii zarobkowej, mniej ważny staje się przedmiot fotografii, a ważniejsza jest forma. Zwykle nie chodzi o ratowanie świata, ale o zrobienie fajnej foty.
  

avatar użytkownika
,

Teoretycznie można by twierdzić, że ujawnianie takich aspektów rzeczywistości z automatu musi działać na rzecz "dobra" ponieważ służy propagowaniu "prawdy". Z drugiej strony wiemy że i dobro i prawda - to pojęcia względne, zależne od punktu widzenia i wykorzystywane w bardzo różny sposób. Przykładem mogą być zdjęcia z wojen czy katastrof wykorzystywane przez rosyjską propagandę dla zilustrowania okropieństw wojny na Ukrainie, chociaż fotki zostały zrobione w zupełnie innym czasie i innych częściach świata. Czyli nawet najczystsze intencje autora nie przesądzają jakie efekty przyniesie publikacja zdjęcia.

Z trzeciej strony - te dylematy i pytania dotyczą w równym stopniu fotografa co publiczności - w końcu gdyby takich zdjęć nie oczekiwała, nikt by nie nadstawiał karku by je robić.
  

Najnowsze w tym dziale

Remadays: tłumy na stoisku fabryki mediów Ikonos
Podczas targów RemaDays 2020, stoisko polskiego producenta materiałów samoprzylepnych i powlekanych zostało oblężone przez licznych odwiedzających warszawskie EXPO. Świadczy to przede wszystkim o wysokiej klasie mediów „Made in Poland”.
Filmy autorstwa Krzysztofa Gonciarza w kampanii Acuvue Oasys with Transitions
Krzysztof Gonciarz współpracuje z należącą do koncernu Johnson & Johnson marką ACUVUE.
New Balance z influencerkami w najnowszej kampanii dla Sizeer
New Balance wystartował z nową kampanią dla sieci sklepów Sizeer. Do projektu zostały zaproszone influencerki Lexy Chaplin, Pani Ekscelencja oraz Neen Nah, które prezentują najnowsze buty marki  w trendzie chunky shoes – model 608. Kampanii The Original Stories of 608 towarzyszy aktywacja konsumencka, w ramach której trzy osoby wyjadą razem z bohaterkami...
Krakowska agencja marketingowa More Bananas nawiązała współpracę z przedsiębiorstwem Future Capital, zajmującym się pośrednictwem finansowym między firmami i osobami prywatnymi. Agencja odpowiada za działania strategiczne oraz działania operacyjne w zakresie content marketingu, prowadzenie social mediów, Facebook i Google Ads oraz e-mail marketing.  
Krakowska agencja marketingowa More Bananas nawiązała współpracę z przedsiębiorstwem Future Capital, zajmującym się pośrednictwem finansowym między firmami i osobami prywatnymi. Agencja odpowiada za działania strategiczne oraz działania operacyjne w zakresie content marketingu, prowadzenie social mediów, Facebook i Google Ads oraz e-mail marketing.  
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764