logo
FORUM
Polska reklama i poligrafiaFORUM

ankieta: Pracuję jako grafik i zarabiam netto

05.11.2003, głosów: 533
do 1500 zł
46.53 % (248)
1500 - 2000 zł
18.76 % (100)
2000 - 2500 zł
9.01 % (48)
2500 - 3000 zł
7.50 % (40)
3000 - 3500 zł
4.32 % (23)
4000 - 4500 zł
3.19 % (17)
powyżej 4500 zł
9.76 % (52)

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
brak ikonki
, 16.11.2003

Około 8% zarabiających powyżej 4,500 zł.? Szczęściaże albo ściemniacze?

avatar użytkownika
, 25.12.2003

Ponad rok temu zostałem freelancerem i bardzo sobie chwalę. Jak to było? Sprytne cielę dwie matki ssie? No właśnie - dzięki temu, że od każdego klienta po trochu - to mogłem w ankiecie zaznaczyć ostatni wybór... Zauważyłem ciekawą rzecz - jak jesteś na etacie, to pracodawca z obrzydzeniem myśli o każdej stówie dla ciebie. Jak pracujesz "zzewnątrz" jakoś nie ma oporów płacić czasami o wiele więcej. Dziwne nie?  

Gość portalu, 29.11.2003

"Jaka praca taka płaca". Już mnie nie dziwi bełt komunikacji wizualnej z jakim obcujemy w Polsce.

avatar użytkownika
, 05.12.2003

Bełt to element drewniany(najczęściej) strzały
kuszy lub łuku. A płaca to nie zawsze miarodajna ocena umiejetności grafika, tylko możliwości pracodawcy. Nie każdy ma okazje pracowac za 4000.   

Gość portalu, 08.12.2003

Nadużyciem jest nazywanie stanowiska pracy "grafik", gdy w rzeczywistości większość z tych osób zajmuje się przesuwaniem elementów po ekranie monitora.

PS BEŁT:
pot. marne, kiepskie, tanie wino
Kupić bełta.

PWN  

Gość portalu, 16.12.2003

Święte słowa;kolesie,którzy potrafią narysować kółko,nadać mu kolor i obok wklepać nazwę firmy(oczymś takim jak kerning,a nawet światło w wyrazie nie słyszeli) ogłaszają się gdzie tylko mogą jako "grafik" albo nawet "graphic designer"!
Boże,Ty na no patrzysz i nie grzmisz?
Więc na 50 takich kolesi może 2-3 ma o tym naprawdę pojęcie...
I tacy zaniżają poziom wynagrodzenia za pracę,o zaniżaniu poziomu artystycznego(graficznego) nie wspomninając...Sprawa jest prosta:taki koleś zrobi chłam w 2 minuty i jak dostanie za takie "logo" 20 pln to jest w 7 niebie.
Zgroza...

  

Gość portalu, 12.02.2004

gdybyś był plastykiem, (z wykształceniem plastycznym) wiedziałbyś że to co nazywasz "kering" to światło w liternictwie :-)  

Gość portalu, 26.08.2004

zgadzam się-próbując wyrwać zlecenie od klienta nie raz spotkałem się z opinią,że za drogo bo ktos zrobi np.projekt opakowania za 100 albo strony za 20 -gdzie tu miejsce na jakość, smak i pomysł???
a gdzie ambicja tego kolesia???  

Gość portalu, 30.11.2003

Czasem to nie są żadne sciemy to po prostu rzeczywistość, szczególnie ze nasza praca niczym się nie rożni w porównaniu np. z programista baz danych który średnio zarabia 3000. Wymyślenie dobrego pomysłu czy odpowiedniej kreacji również wymaga silnego wysiłku psychicznego. A pomysł ? pomysł się liczy ! i tak samo powinien być w cenie, zatrudniając grafika na stale mamy kopę pomysłów za w zasadzie śmieszne pieniądze, a coraz więcej firm nie ma chęci zatrudniać grafików szczególnie ze staje się to dla nich mało opłacalne - ale tutaj właśnie widać jedno: słabe doświadczenie w tematach prowadzenia działalności. Czasem jednak warto wybrać - grafik za 3000 a może grafik za 4000 a może tak firma za 3500?, to są kwestie sporne ... Tak czy siak uważam że minimalna stawka 1500 w fazie początkowej zatrudnienia to dobra kwota dla kogoś z "średnim doświadczeniem" natomiast 3000 to już dobra kwota dla kogoś kto to doświadczenie posiada, ale jak napisałem wyżej to jest kwestia sporna i zależna od portfela inwestora.

Gość portalu, 18.12.2003

No cóż - można się się zgodzić z niektórymi głosami, jakoby to ludzie znający podstawy np. Corela draw uznawali się za wykwalifikowanych grafików, a co niektórzy Designerami!Sam znam kilku takich oszołomów. Ja zarabiam 1650 PLN netto miesięcznie, pracuję od 7 lat w tym zawodzie, mam 26 lat i dosyć duży dorobek prac www, jak i reklam wszelkiej maści i prezentacji.Obecnie pracuję w firmie GaMP z siedzibą w Zielonej Górze- www.gamp.pl i ie mam zielonego pojęcia jak z swoje umiejętności i doświadczenie sprezdać w tym kraju tak, by zarabiać (oczywiście po za granicami Warszawy, czyli na peryferiach) np. 4500 PLN. Z tak młodą gospodarką i niedoświadczonymi pracodawcami, a zwłaszcza niedoedukowanymi jeszcze długo będziemy pacić za grzechy naszych ojców, którym dobrze (z jednej strony, bo wygodnie) żyło się i obijało w latach realnego socjalizmu.Dziś już wiem, że będąc uczciwym w tym kraju nie zarobi się na swoje mażenia, ale coś trzeba robić, PRAWDA !Głowy do góry, a karabiny w górę chce się powiedzieć, wysztkiego miłego na święta :o) TRUmasta tego miasta i basta

Gość portalu, 23.01.2004

Doedukowany!
"a zwłaszcza niedoedukowanymi jeszcze długo będziemy pacić za grzechy naszych ojców"

"Dziś już wiem, że będąc uczciwym w tym kraju nie zarobi się na swoje mażenia, ale coś trzeba robić, PRAWDA !"

- Z takimi maRZenia-mi dawno już powinieneś być bez pracy.

Z grupy odpowiedzialnej za "grzechy" - Zygmunt  

avatar użytkownika
, 29.02.2004

cześć! masz rację nie zawsze można zarobić dużo mając doświadczenie i wiedzę. Pracuję w poligrafii od 9 lat i mam wrażenie że trochę już wiem o zabawie w te klocki. Na poziom zarobków w dużej mierze wpływa region kraju w którym przyszło nam mieszkać (zawsze można powiedzieć że można go przecież zmienić, ale czy na tym życie polega żeby żyć na walizkach?)
Pozdrawiam  

Gość portalu, 18.01.2004

Powiem po prostu. Tylko wybrancy szczesia moga kreatywnie pracowac jkao "graficy" pozostala czesc po prostu zmuszona "pejczem" do wykonania zadania w jak najkrótszym czasie. Bo to jest praca, a nie artyzm. Nikt nie bedzie placil mi (przynajmniej narazie:))za czas kreacji, to jest niemozliwe na naszym rynku. A i jeszcze jedno praca zniewala, wiec sie wpada wrutyne, a pozniej...niestety trudno sie wydostac z tego bagna.

Gość portalu, 22.01.2004

Wykształcenie plastyczne, praca w zawodzie od zawsze (1988) z małymi przerwami na eksperymenty i brak perspektyw na tzw. godne zarobki. Pracuję na etacie, dorabiam i wszystkiego mam średnio 2000. W dużej mierze uwarunkowaniem wysokości zarobków jest miejsce na mapie. Często słyszę bzdurne argumenty: "przecież to nie Poznań ani Warszawa". Nie mam siły dyskutować wciąż o tym samym, odpuszczam. Psucie rynku beznadziejnymi pseudo pracami graficznymi przez różnej maści i autoramentu pseudo grafików za beznadziejnie małe pieniądze ma zdaje się najwieksze znaczenie w kwestii naszych zarobków. Szybko, byle jak, za byle co. Pozdraiwam - Mariusz.

Gość portalu, 19.03.2004

Nic dodać, nic ująć
niestety :(
10 lat dłubię w zawodzie najlepiej jak umiem, bez bełtania i nie narzekam na brak zleceń!
Co z tego, kiedy ciągle spotykam się żałosnym podejściem ludzi "znających się na wszystkim", którzy po opanowaniu narzędzia mówią o sobie
"grafik komputerowy". Brzmi, (bez urazy) jak "malarz pokojowy". Potem efekty (z malymi wyjątkami!) widać na każdym kroku, na billboardzie, czy w reklamie gazetowej; oglądając różnorakie znaki graficzne, mieniące się "logami", itd...
Może sami jesteśmy sobie winni...
Środowisko plastyczne nie wspiera się nawzajem.
Brak cennika, brak sformalizowanych praw autorskich, itd.
I jak w takiej sytuacji klient nie mówić "proszę
mi to przesunąć tam, a to tam".
Ja odpowiadam wtedy łagodnie, potem mniej łagodnie, aż w końcu współpraca się kończy...
Kiedy wreszcie wszyscy przestaną znać się na wszystkim?!

Justyna (plastyczka)  

Gość portalu, 26.08.2004

A może zjednoczyć siły i ustalić jakiś w miarę spójny cennik?-może od godziny, może od wielkościzamówienia(np.kalendarz trójdzielny-..., plakat-...,strona www-...,logo firma do 20osób-...,logo firma do 100osób-...itd.),
A MOŻE BY TAK ZWIĄZEK ZAWODOWY GRAFIKÓW ZAŁOŻYĆ???

GRAFICY WSZYSTKICH WOJEWÓDZTW ŁACZCIE SIĘ!!!  

REKLAMA
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2022 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764