logo
WIADOMOŚCI

Mikrofirmy przyjmują wszystkie zlecenia

  PR 15.05.2018, przeczytano 223 razy

Mikrofirmy nie weryfikują klientów, bo cieszą się z każdego zlecenia tak mocno, że nie zastanawiają się, czy w ogóle otrzymają za nie pieniądze. Małe firmy też nie sprawdzają, ale tłumaczą się niewielką liczbą pracowników. Jednocześnie jedne i drugie skarżą się, że zatory płatnicze to dla nich olbrzymi problem – wynika z badania „Biznesowy savoir-vivre” przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i Rzetelnej Firmy.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/mikrofirmy-przyjmuja-wszystkie-zlecenia,36506,artykul.html

Co piąta firma z sektora MŚP finansuje bieżącą działalność i inwestycje kredytem bankowym, a co drugi dorosły Polak zaciągnął kredyt. Jak widać, większość przedsiębiorców zetknęła się z procedurą przyznawania kredytu – jeśli nie jako firma, to przynajmniej jako konsument. Banki wtedy zaglądają do biur informacji gospodarczych, np. do Krajowego Rejestru Długów, gdzie sprawdzają sytuację finansową klienta i jak radzi sobie z regulowaniem zobowiązań. Dlaczego zatem właściciele firm nie biorą przykładu z banków i nie sprawdzają kontrahentów w BIG-u przed podjęciem z nimi współpracy? Jak wynika z badania „Biznesowy savoir-vivre” przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i Rzetelnej Firmy, przedsiębiorcy mają wiele wyjaśnień. 18 proc. ufa, że klient im zapłaci, 14 proc. nie ma na to czasu, a 12 proc. nie sprawdza, bo ma stałych kontrahentów. 11 proc. ankietowanych boi się, że sprawdzając wiarygodność finansową dotychczasowych klientów, straci ich. Tylu samo badanych zasłania się zbyt wysokimi kosztami weryfikacji jednocześnie dodając, że banki mają na to pieniądze, a oni nie.

– Kiedy przedsiębiorca stara się o kredyt dla swojej firmy lub dla siebie prywatnie i bank weryfikuje jego wiarygodność finansową, to taka procedura ani go nie dziwi, ani nie uraża, ani nie odstrasza. Inaczej jest, jeśli sam ma sprawdzić partnera biznesowego, któremu chce sprzedać produkty lub świadczyć dla niego usługi z odroczonym terminem płatności. Od razu w jego głowie pojawia się mnóstwo wątpliwości i zastrzeżeń, czy powinien tak czynić. I to mimo powszechnej świadomości, że zatory płatnicze to duży problem, a banki takich kłopotów nie mają  – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Tłumaczenia dlaczego nie biorą przykładu z banków są różne w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. Właściciele średnich firm mówią wprost – banki są zobligowane do sprawdzania klientów przed udzieleniem finansowania, a oni nie mają takiego obowiązku. W ten sposób odpowiedział blisko co czwarty przedsiębiorca, który zatrudnia od 50 do 249 osób. Z kolei właściciele małych firm (10-49 pracowników) zasłaniają się zbyt małą liczbą pracowników, aby ktoś z załogi mógł zająć się sprawdzaniem kontrahentów. 23 proc. ufa, że klient im zapłaci, bo dotąd zawsze płacił i jeszcze nigdy nie zdarzyło im się na natrafić na nierzetelnego płatnika. A jak tłumaczą się mikroprzedsiębiorcy?

– Ich podejście jest jednocześnie zadziwiające i zaskakujące. Kiedy spytaliśmy ich o to, dlaczego nie biorą przykładu z banków i nie weryfikują swoich kontrahentów, odpowiadają niemal zgodnie: bierzemy wszystkie zlecenie, nie myśląc przy tym o ewentualnym ryzyku braku płatności. Jak widać, liczy się dla nich wyłącznie zysk. I słusznie, bo po to się prowadzi firmę, aby wypracować zysk.  Ale szkoda, że w tym toku rozumowania brakuje podstawowej kwestii – braku pewności, że klient faktycznie wywiąże się z płatności. A dla mikrofirmy nawet jedna niezapłacona faktura może być powodem utraty płynności finansowej, kilka przyczyną upadłości - tłumaczy Mirosław Sędłak, zarządzający programem Rzetelna Firma.

Ciekawe wnioski przynosi także analiza odpowiedzi firm w podziale na branże, w której prowadzą one działalność. Firmy produkcyjne najczęściej nie biorą przykładu z banków i nie sprawdzają kontrahentów ponieważ ufają, że klient im zapłaci (27 proc.). W firmach zajmujących się handlem najpopularniejsze są dwie odpowiedzi - „nie sprawdzają, bo ufają, że klient zapłaci” oraz „nie sprawdzają, bo mają stałych kontrahentów”. Obie zaznaczyło po 16 procent ankietowanych. Z kolei w przypadku przedstawicieli branży usługowej najwyższy jest odsetek przedsiębiorców, którzy nie chcą, bądź nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie.

- Wyniki badań sugerują, że wielu przedsiębiorców - niezależnie od branży - powinno znaleźć czas i uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego nie sprawdzają kontrahentów. Firmy mocno skupione na pozyskiwaniu nowych klientów i umów często zapominają o ryzyku. Zdarza się więc, że na szali kładą nie tylko dochód z konkretnego zlecenia, ale również kontynuację działalności. Sprawdzanie kontrahentów - zarówno tych potencjalnych, jak i obecnych - pomaga znacznie ograniczyć to ryzyko. Korzyści są więc wymierne - zysk w ujęciu finansowym, ale również spokojniejszy sen - podsumowuje Mirosław Sędłak.

Źródło: Krajowy Rejestr Długów

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz

Najnowsze w tym dziale:

We wrześniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 1,9 proc., a więc tylko minimalnie mniej niż miesiąc wcześniej. Mocniej niż poprzednio drożała żywność, nadal mocno rosną ceny paliwa.
W tym roku polski e-handel będzie wart prawie 50 mld zł
Wartość polskiego rynku e-commerce sięgnie w tym roku blisko 50 mld zł, a w 2020 roku – już 70 mld zł. To wciąż prężnie rosnący segment sprzedaży, odpowiadający dziś za 7 proc. zakupów przy globalnej średniej na poziomie 10 proc. Polskie e-sklepy w większości są już obecne na zagranicznych rynkach, ale stawiają pierwsze kroki jeszcze dość ostrożnie....
Drukarki Brother - postępowanie UOKiK
Czy ceny drukarek marki Brother były w Polsce ustalane w niedozwolony sposób, a konsumenci płacili drożej za te produkty? UOKiK wszczął postępowanie dotyczące naruszenia prawa konkurencji. Za takie praktyki grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.
Wskaźnik koniunktury w przemyśle obrazujący nastroje managerów oraz z wyprzedzeniem sygnalizujący zmiany koniunktury, spadł we wrześniu do 50,4 punktu, czyli do poziomu bliskiego stagnacji.
Badanie: Które formy promocji zyskują a które tracą?
Niezmiennie najpopularniejszą formą promocji jest obniżka ceny produkty czy usługi, jednak w ciągu ostatnich dwóch lat popularność korzystania z tej formy promocji spadła o 14 punktów procentowych. Obecnie dwie trzecie konsumentów deklaruje, że korzysta z tej formy promocji. Z kolei kilkukrotne wzrosty popularności w porównaniu z wynikami sprzed dwóch lat odnotowały: konkursy,...
 
Signs.pl - Portal polskiej reklamy wizualnej
© 1997-2018 ICOS
. Wszystkie prawa zastrzeżone