logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Programy i ich dokumentacja

   31.07.2002, przeczytano 8005 razy

Zastanawiam się, czy istnieje w Polsce prawo, które zabrania sprzedawać produkty nieopisane językiem polskim? Kupujemy legalne oprogramowanie, załóżmy, że jest to firma Adobe i Pakiet Publishing Collection...


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/programy-i-ich-dokumentacja,1127,artykul.html

Przychodzi nam do domu ładnie zapakowane pudełko, zafoliowane. Otwieramy. W środku znajdują się płytki z numerami seryjnymi i książki. Z satysfakcją oglądamy płytkę z napisem "Polski interface użytkownika" - cały pakiet jest oznaczony naklejką "CE", a więc "for Central Europe"...
Każdy program po polsku - Page Maker cały polski, z Photoshopem i Illustratorem trochę gorzej, bo wersje anglojęzyczne z polskimi nakładkami.
Sięgamy po książki. Jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy widzimy, że tylko książka do Page Makera jest po polsku! Reszta - po angielsku.

Jeśli o mnie chodzi - ja osobiście wole wersje anglojęzyczne.

Ale chodzi o zasadę. Czemu nam Polaczkom można wcisnąć wszystko? Czemu firma Adobe nie musi się starać, żeby zdobyć Polskiego Klienta?
A może jej nie stać na przetłumaczenie na polski książek...

I czemu w Polsce utarło się mniemanie, że każdy MUSI umieć angielski... Jest mnóstwo ludzi, którzy nie posługują się tym językiem - bo albo nie uczyli się w szkole, albo po prostu już go nie używają w życiu codziennym i zapomnieli.

Czyżby wraz z przystąpieniem do UE miałby się wraz z walutą nasz język zmienić na angielski?
Bo jeśli nie, to jak wymusić na takich wielkich koncernach szacunek do Polskiego Klienta?


avatar użytkownika
+

Tekst opublikował użytkownik: buki

(Studio Graficzne BUKI)

Więcej informacji o użytkowniku

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

A dlaczego producenci mieliby się martwić o takie niuanse jak polska instrukcja, skoro nie martwią się o to, żeby ich produkty chciały poprawnie działać? Czy firma Adobe zrekompensowała komuś wydatek na nieporozumienie jakim był poprzedni Photoshop? Jeśli kupuję telewizor, który nie działa, zwaracam go. Jeśli oprogramowanie nie działa, to mam pecha. Właśnie - jak wygląda sprawa zwortu, gwarancji, rękojmi za niedopracowane oprogramowanie? Może te przepisy warto byłoby dokładniej poznać?

brak ikonki
,

Takie firmy nie musza sie liczyc z klientem takim jakim my jestesmy bo to pewnie niewielki procent ich przychodów a standaryzacja softu jest tak silna ze i tak nikt nie zmieni np. photoshopa na inny bo nie ma zadnego konkurencyjnego programu.
Adobe wyjatkowo moze denerwowac ze swoimi niby to wersjami CE, ktore w praktyce sprawiaja wiecej problemow z obsluga naszych fontow niz normalne wersje angielskie - tam przynajmniej jest prosty sposób na przeskoczenie tematu a w wersjach CE co inny producent czcionki to nowa niespodzianka....
pozdrawiam

avatar użytkownika
,

A wystarczyłoby tylko dogadać sie np. z Helionem i dodać książkę - instrukcje obsługi po polsku.
I nawet broszurke reklamową, jakie bardziej zaawansowane książki można dostać z Helionu odpłatnie.
Czemu tak nie jest? Pewnie brak autoryzacji.

Jurek

avatar użytkownika
,

Co do prawa, to w sprzęcie RTV tak jest że jeżeli firma sprzedaje swoje produkty w polsce to MUSI do nich dołączyć polską instrukcję. Nie wiem jak jest z softem.
Druga sprawa, dla takich molochów jak adobe to nawet jeżeli polski rynek się wypnie na ich produkty, to dla nich zmieści się to w błędzie statystycznym i nawet tego nie zauważą. Prawda jest taka że polska to ciągle zadupie europy. Smutne ale prawdziwe.
Ash.

avatar użytkownika
,

Przeczytaj swoje ostatnie zdanie a wszystko zrozumiesz. Chodzi mi o wyrazenie "wielkie koncerny". Myslisz ze ich interesuje to ze mala, lokalna agencja reklamowa meczy sie z brakiem instrukcji? Takie firmy jak Adobe czy Corel sa potentatami oprogramowania graficznego. Oni wiedza ze nie skorzystasz z darmowych czy tanszych programow, tylko kupisz Photoshopa za kilka tysiecy. Poza tym maja pomoc elektroniczna po polsku.

Najnowsze w tym dziale

Nadchodzący kryzys wzmocni rynek badań internetowych
Badania internetowe należą do najtańszych i najszybszych znanych metod na rynku. Dają możliwość prostej realizacji nawet międzynarodowych projektów. W 2018 r. przychody branży wyniosły aż 124 mln zł. To niespełna dwa razy więcej niż cztery lata wcześniej. W kryzysie właśnie ten segment najmocniej zyska na znaczeniu. Szukając oszczędności i mogąc zmieniać techniki...
Myśl strategicznie w czasach koronawirusa
Planowanie strategiczne, różne scenariusze, zmiana nawyków konsumentów, nowy język komunikacji... A co zmieni się w online? Czy sprzedaż przenosić się będzie do sieci? – zapraszamy do przeczytania rozmowy z Magdaleną Euejdą - Digital Strategy Manager oraz Tomaszem Sąsiadkiem - Co-Managing Director w Bluerank.
Gospodarka światowa a pandemia - wywiad z Krzysztofem Sadeckim
Jaki wpływ na gospodarkę światową ma w tej chwili koronawirus? Co będzie dalej? O tym, jak pandemia wywraca do góry nogami gospodarkę na świecie rozmawiamy z finansistą i analitykiem biznesowym Krzysztofem Sadeckim.
Pani K! - Felieton Roberta Załupskiego
Światowa superprodukcja „Kryzys czy Pani K” trwa w najlepsze. Ilustracja Andrzeja Pągowskiego do wydania OOH magazine z 2008 r. w tym roku nabiera zgoła innego znaczenia. Europejska panika (mam wrażenie, że reszta świata zachowuje więcej rozsądku) może wywołać kryzys, który w tym roku branży reklamowej i eventowej może dać mocno się we znaki. Może więc warto...
IGRZ - Ustawa krajobrazowa – pięć lat temu…

Uchwały krajobrazowe - stan prac: IGRZ - Ustawa krajobrazowa – pięć lat temu…

Pięć lat temu stwierdziliśmy, że Ustawa krajobrazowa jest zła, ponieważ tak posłowie, jak i senatorowie nie do końca zrozumieli intencje Prezydenta RP, autora projektu ustawy. Mówiliśmy, że nie można stanowić dobrego prawa opierając swoje sądy na powierzchownych ocenach rzeczywistości i koniunkturalnych poglądach.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2020 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764