logo
KURIER
Polska reklama i poligrafiaKURIER

Jakub Kwieciński zwolniony z TVP z powodu orientacji seksualnej?

   26.01.2018, przeczytano 739 razy
ilustracjastrzałka
Fragment teledysku

Jakub Kwieciński przez 9 lat pracował w Telewizji Polskiej, gdzie zajmował się promocją filmów i seriali. Po godzinach prowadził wraz ze swoim partnerem życiowym Dawidem stronę, na której publikowali własne wersje teledysków do znanych utworów.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/jakub-kwiecinski-zwolniony-z-tvp-z-powodu-orientacji-seksualnej,35225,artykul.html

24 stycznia na facebookowym profilu pary pojawiło się oświadczenie, w którym Kwieciński oskarża Telewizję Polską o zwolnienie go z pracy z powodu orientacji seksualnej, co miało nastąpić po opublikowaniu na stronie jakubidawid.pl teledysku “Pokochaj nas na Święta”.

We wpisie czytamy m.in.: Gdy w listopadzie, nowi dyrektorzy nie byli jeszcze świadomi naszej działalności i oceniali Kuby umiejętności i dokonania – dostał obietnicę dalszej współpracy. Wszystko zmieniło się, gdy opublikowaliśmy naszą piosenkę. Z dnia na dzień odebrano mu wszystkie dyżury i mailem podziękowano za dalszą pracę bez podawania przyczyny.

Zbieżność dat jak i uzyskane przez nas informacje pozwalają nam sądzić - na granicy pewności - że decyzja ta była podyktowana orientacją seksualną Jakuba. W jednej chwili przekreślono całe jego doświadczenie, wiedzę i zasługi, a wszystko dlatego, że kocha Dawida i nie wstydzi się o tym mówić. Na odchodne Jakub usłyszał jeszcze o komentarzach, które miały paść przy podejmowaniu decyzji o jego dalszym zatrudnieniu: „I tak powinien się cieszyć, że tyle się tu uchował i dopiero po dwóch latach zorientowaliśmy się, że u nas pracuje”.

TVP nie zgadza się z zarzutami i opublikowała oświadczenie, w którym informuje, że (..) prywatne życie jej pracowników nie jest kwestią braną pod uwagę przy decyzjach kadrowych. Umowa z firmą pana Kwiecińskiego wygasała 31.12.2017 r. i nie została przedłużona, podobnie jak miało to miejsce w kilku innych przypadkach. Żadne inne przesłanki niż merytoryczne nie były brane pod uwagę przy podejmowaniu tej decyzji.

Kwieciński zapowiedział podjęcie kroków prawnych. Pomoc prawną zaoferowała Kampania Przeciw Homofobii.

Źródło: Facebook, TVP

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

Jak można zwolnić kogoś zatrudnionego na umowę zlecenie?

avatar użytkownika
,

W telewizji publicznej taka forma pseudozatrudnienia to nic niezwykłego. Umowy śmieciowe i outsourcing zastępowały w TVP przez wiele lat normalne zatrudnienie. Oczywiście od strony formalnej można wypowiedzieć taką umowę bez kolizji z zapisami prawa pracy, choć były wypadki gdy sądy nakazywały traktować wieloletni stosunek tego typu jako regularny stosunek pracy, do którego stosuje się wszystkie zapisy prawa pracy.  

,

Nie ma znaczenia co rzekomo i gdzie zastępowały umowy cywilne.

Ma znaczenie, że Kwieciński nie został zwolniony - po prostu umowa się skończyła i nie dostał propozycji jej przedłużenia.
Co więcej prawo nie nakazuje uzasadniania nieprzedłużania umów cywilnych, zatem, niezależnie od tego jak postrzegana jest TVP pod rządami Kurskiego, zarzuty podnoszone przez Kwiecińskiego są po prostu nietrafione.

A jeśli uważa, że pracował na etacie z umową zlecenie, to zanim zacznie pyszczyć w mediach o prześladowaniu mniejszości, powinien iść do sądu pracy w celu ustalenia stanu faktycznego - zyskał by więcej nie tylko finansowo, ale też wizerunkowo.

Jazda na 'orientacji' czyni więcej szkody niż pożytku.
  

avatar użytkownika
,

Zdaje się że zamierza iść z tym do sądu więc zobaczymy jaki będzie finał.  

,

Problem leży nie w tym co zamierza zrobić i na co mu pozwala prawo, ale w tym co robi teraz w mediach.
Chciałbyś zatrudnić kolesia, który lekceważy prawo, bo uważa, że w imię własnego przekonania o specjalnym statusie społecznym, może ciorać w mediach Twoją reputację?
  

avatar użytkownika
,

Nie stanęliśmy nigdy przed takim problemem. Masz prawo dowolnie oceniać jego zachowanie, my nie jesteśmy tu stroną, relacjonujemy stanowisko każdej ze stron.  

,

Jego zachowanie jest szkodliwe. Tak dla osób znajdujących się w podobnym zawodowo położeniu, jak i dla reprezentowanej przezeń mniejszości seksualnej.
Nie trzeba być stroną, żeby to widzieć i nie trzeba być tuzem intelektu, by publikując taki materiał, zdobyć się na staranniejszy dobór słów w tytule, a przede wszystkim oddający charakter działań tvp zgodnie z prawdą.
  

avatar użytkownika
,

W tytule cytujemy to co napisali na ten temat sami zainteresowani, opatrując to znakiem zapytania. Nie trzeba być tuzem intelektu aby zrozumieć, że w ten sposób dajemy do zrozumienia że stwierdzenie to wymaga krytycznej oceny czytelników.

A co napisali? Wpis na profilu zaczyna się od słów: 'JAKUB STRACIŁ PRACĘ..."
  

,

Ach... czyli znakiem zapytania można wątpić w jakieś słowa, ale jednocześnie można je wykorzystać, żeby się lepiej klikało, nawet jeśli są niepotwierdzonym zarzutem?

W istocie, rzetelne podejście.
  

avatar użytkownika
,

Tak to już jest - można. Jeśli ktoś mówi coś kontrowersyjnego, można to wykorzystać w tytule aby się lepiej klikało. Nie ma w tym nic nieuczciwego ani niewłaściwego.  

,

Kontrowersja a nieprawda to dwa dość odległe bieguny.
  

avatar użytkownika
,

Redakcja: "W tytule cytujemy to co napisali na ten temat sami zainteresowani, opatrując to znakiem zapytania. "
Czyżby??
Od kiedy to znak zapytania wskazuje cytat?
W tytule jest zawarte ordynarne kłamstwo, a znak zapytania gra rolę listka figowego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_nag%C5%82%C3%B3wk%C3%B3w_Betteridge%E2%80%99a
pzdr.
  

avatar użytkownika
,

Umiesz czytać ze zrozumieniem tekst który podlinkowałeś?   

avatar użytkownika
,

@herrero: Jeśli jest podejrzenie że Kwieciński mówi nieprawdę jest to oczywiście świetny materiał aby sprowokować kliki i jako taki może Cię denerwować - ale nie jest to nieprawda. Podobnie relacja o tym że ktoś dokonał morderstwa nie jest morderstwem.  

,

Jeśli pan Kwieciński kłamie, a wszystko na to wskazuje, bo NIEPRZEDŁUŻENIE umowy =/= zwolnienie, to znaczy, że świadomie wykorzystujesz kłamstwo, licząc na kliki.  

avatar użytkownika
,

Zgadza się. Skoro stworzył taką okazję to z niej korzystamy - nie ma w tym nic złego.  

,

Aaaaa. to zmienia postać rzeczy. Przecież cytowanie cudzego kłamstwa to nic złego.  

avatar użytkownika
,

A co w tym złego? Takie są fakty - gość stwierdził to co stwierdził, a media są od tego aby to zrelacjonować i skłonić do refleksji czy miał rację. Temu służy nasz tytuł. Nie ma w tym nic niewłaściwego.  

avatar użytkownika
,

@redakcja "Umiesz czytać ze zrozumieniem tekst który podlinkowałeś?"
A gdzie masz problem?
  

avatar użytkownika
,

Co tam piszą o tym znaku zapytania w nagłówkach?  

,

Czyli jeśli publicznie poddam Twoją uczciwość pod wątpliwość, to mogę to zrobić, i nie będzie w tym nic niestosownego, jeśli na końcu postawię znak zapytania, a Ty nie będziesz miała prawa mojej wypowiedzi usunąć?  

avatar użytkownika
,

Jeżeli ktoś zachowuje się w sposób dający ku temu powody, to oczywiście że możesz, a jeśli jesteś wydawcą mediowym i na poważnie traktujesz swoją robotę, to nawet powinieneś. Mógłbyś np. opublikować artykuł pt. "Signs.pl dotrzymuje standardów cytując Kwiecińskiego?" - i tam mógłbyś powtórzyć swoje tezy prezentowane u nas wielokrotnie, czyli że media nie powinny wspominać w ogóle o budzących Twoje wątpliwości praktykach i zachowaniach, nie pisać ani o Kwiecińskim ani o Cortonie itd.   

,

Ale Kwieciński w żadnym ze swoich wystąpień nie udowodnił, że ktoś daje mu powody do rzucania oskarżeń.
Można więc napisać wprost, że jego oskarżenia są bezpodstawne a co za tym idzie, cytowanie ich jest nie tylko nieetyczne ale też ryzykowne.

A skoro on nie musiał mieć podstaw, to ja też nie będę musiał, prawda?
Tak to działa Twoim zdaniem?
  

avatar użytkownika
,

Kwiećiński dał NAM powód. Pogubiłeś się już w tej sprawie.   

,

Ale na jakiej podstawie oceniłeś, że to co mówi jest choćby prawdopodobne?
Masz wgląd w jego umowy, wiesz jak pracował, ile godzin, gdzie?
  

avatar użytkownika
,

Wystarczy ocena że może nie być prawdziwe aby tak sformułować tytuł. Do tego są podstawy wiedząc choćby, że umowa nie była umową o pracę.  

avatar użytkownika
,

Czyli jak ocenię że można to znaczy że można napisać "Czy redakcja zajebała mi tysiąc złotych?" :D  

avatar użytkownika
,

@redakcja: "Co tam piszą o tym znaku zapytania w nagłówkach?"
Piszą, że jeśli autor dał w nagłowku znak zapytania, to znaczy że w nagłówku jest kłamstwo.
  

avatar użytkownika
,

Widzisz - nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Ze wskazanego przez Ciebie tekstu wynika, że redakcja zaopatrująca tytuł w znak zapytania daje sygnał, że zawarte w nim sformułowanie może być nieprawdziwe. Zgodzisz się, że to coś zupełnie innego niż "publikowanie kłamstw"?

Odnośnie tysiąca złotych: Jeśli będziesz miał takie podejrzenia, a my będziemy się tłumaczyć w sposób nieprzekonujący, sugerujący że nie mamy racji, to będziesz mógł napisać artykuł cytując nas w tytule i zaopatrując tytuł w znak zapytania. Np. "Redakcja Signs.pl nie ma nic wspólnego ze zniknięciem mojego tysiąca złotych?" - to byłby porównywalny przykład. Zasugerowałbyś w ten sposób, że dystansujesz się od takiego stwierdzenia, a przynajmniej że masz wobec niego wątpliwości.
  

avatar użytkownika
,

Cytat:
" Powodem, dla którego dziennikarze stosują takie nagłówki, jest to, że wiedzą, że ich opowieść to prawdopodobnie bzdura i nie ma żadnego pokrycia w źródłach ani faktach, ale mimo to chcą, żeby się ukazała"

Czyli publikujesz bzdury i wiesz że to bzdura.
  

avatar użytkownika
,

Mylisz pojęcia. Opublikowanie informacji o tym że ktoś opowiada bzdury nie jest publikowaniem bzdur, podobnie jak opublikowanie informacji o morderstwie nie jest morderstwem. Już to wyjaśnialiśmy kilka wpisów wyżej.  

,

Jest ich powielaniem, przy niemal całkowitej pewności, że są bzdurą, kłamstwem czy nawet pomówieniem.
Kolportowanie ww jest równie szkodliwe jak ich wymyślanie.
  

avatar użytkownika
,

Dlaczego?  

,

Dlatego, że w ten sposób media legitymizują model dyskusji oparty na pomówieniach, dla bezpieczeństwa ukrytych w pytaniach.  

avatar użytkownika
,

Czyli informując o morderstwie media legitymizują morderstwo? Zamknąć media! NATYCHMIAST!  

,

Informacja to prawda, podana w zwięzłej i jednoznacznej formie.
Jeśli coś nie jest prawdą, to nie może być informacją.
  

avatar użytkownika
,

To prawda, tylko że nie dotyczy tego przypadku. Tutaj mamy do czynienia z informacją że ktoś posłużył się określeniem budzącym wątpliwości. To najprawdziwsza prawda - co zrobić?!   

,

Jeśli ktoś świadomie mówi nieprawdę, postawienie znaku zapytania nie czyni niej wątpliwości. To nadal jest nieprawda.  

avatar użytkownika
,

Kwieciński nie stawiał żadnych znaków zapytania.  

,

I w żaden sposób nie udowodnił, że publicznie stawiane przez niego zarzuty są choćby prawdopodobne.  

avatar użytkownika
,

A my to relacjonujemy. I gdzie tu problem?  

,

Informacja to prawda, podana w zwięzłej i jednoznacznej formie.
Jeśli coś nie jest prawdą, to nie może być informacją.
  

avatar użytkownika
,

Informacja o tym że ktoś mówi nieprawdę, albo wątpliwą prawdę - jest nieprawdą?  

,

Ty nie informujesz o tym, że ktoś kłamie dla własnej korzyści.
Ty ŻERUJESZ, jak sęp na tym, że mówi nieprawdę.
  

avatar użytkownika
,

Zazdrościsz że trafiliśmy na poczytny temat?  

,

Po prawdzie jest mi przykro patrzeć, jak brzydko się chwytasz, żeby odsłony nabić.  

avatar użytkownika
,

Ale co w tym brzydkiego?  

avatar użytkownika
,

@redakcja.
"Mylisz pojęcia. Opublikowanie informacji o tym że ktoś opowiada bzdury nie jest publikowaniem bzdur, podobnie jak opublikowanie informacji o morderstwie nie jest morderstwem. Już to wyjaśnialiśmy kilka wpisów wyżej."

A widzisz różnicę między zdaniami:
1. "Kwieciński plecie bzdury na temat swojego rzekomego zwolnienia"
2. "Kwieciński zwolniony"?

Pierwsze to właśnie opublikowanie informacji, że ktoś opowiada bzdury, a drugie powielaniem bzdur.

W nawiązaniu do morderstwa wyglądało by to tak:
1. Kowalski plecie bzdury, że Nowak zamordował mu kota
vs.
2. Nowak zamordował kota Kowalskiemu.

Stosując zagrywki charakterystyczne dla mediów brukowych po pierwsze sam wtłaczasz się w ten sektor, po drugie obrażasz i zniechęcasz nielicznych już czytelników tych newsów. Nie te tergety.

pzdr.
  

avatar użytkownika
,

Przeczytaj najpierw ze zrozumieniem to na co sam się powołujesz. Nie przesądzamy czy Kwieciński plecie bzdury bo nie znamy szczegółowych zapisów jego umowy, natomiast budzi to wątpliwości co zaznaczamy stawiając znak zapytania przy jego twierdzeniach. To normalny, stosowany na całym świecie zabieg, opisany w materiale, który przytoczyłeś. Twoje niezrozumienie sprawy najlepiej pokazuje Twój przykład z kotem. Adekwatna wersja nie brzmi wcale:

"Nowak zamordował kota Kowalskiemu."
ale:
"Nowak zamordował kota Kowalskiemu?"

Każdy przeciętnie inteligentny odbiorca poradzi sobie z takim tytułem odczytując go prawidłowo, jako pytanie czy można wierzyć w taką wersję.
  

,

W tytule pojawia się NIEPRAWDA.
Nie ma znaczenia czy celowo czy przez głupotę redaktora, który taki tytuł wymyślił.
To się nazywa TABLOIDYZACJA mediów - szukanie sensacji tam gdzie jej nie ma, podawanie treści wątpliwych z punktu widzenia zgodności z rzeczywstością treści, budowanie zasięgu na kolportowaniu nieprawd, zniesławień i pomówień obleczonych w pytajniki lub reklam udających komunikaty PR.

Szukasz klików redaktorze, za wszelką cenę.
Koniec, kropka.
  

avatar użytkownika
,

Bzdura. Zabiegi zwiększające kliki to nie to samo co tabloidyzacja. W tabloidzie mamy do czynienia z robieniem sensacji na siłę, tam gdzie jej nie ma. Jeśli pracownik czy współpracownik telewizji publicznej oskarża ją o kierowanie się przy zawieraniu umów prywatnymi detalami życia takimi jak orientacja seksualna, to jest to w branży medialnej sensacja niezależnie od sposobu zredagowania tytułu.   

avatar użytkownika
,

"Sensacja" na miarę Pudelka.
Jedna baba drugiej babie wsadziła do oka grabie?
Dostałeś od nas feedback, a teraz zrób z nim co uważasz ;)
pzdr.
  

avatar użytkownika
,

Feedback wygląda na lekko stronniczy, ale bierzemy pod uwagę każdy.  

Najnowsze w tym dziale

Zestawienie Youtube Ads Leaderboard za lipiec 2019 r.
Wszystkie spoty w lipcowym zestawieniu YouTube Ads Leaderboards powstały przy udziale osób znanych z telewizji, mediów społecznościowych czy świata muzyki. Niekwestionowanym zwycięzcą tej edycji jest Play - dwie reklamy tej marki uplasowały się na podium zdobywając złoto i brąz. Druga lokata przypadła marce Lidl i jej wideo z udziałem twórców kanału...
Sztab Generalny Wojska Polskiego, Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej, Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej oraz Dowództwo Garnizonu Warszawa od 20 sierpnia mają nowe strony internetowe zintegrowane z...
Onet.pl najczęściej cytowanym medium w lipcu 2019
W rankingu najczęściej cytowanych mediów w lipcu pierwsze miejsce zajął portal Onet.pl  – podaje IMM w najnowszym raporcie „Najbardziej opiniotwórcze media w Polsce”. Na kolejnych miejscach znalazły się Wirtualna Polska oraz telewizja TVN24.
Robert Larsson objął stanowisko Chief Revenue Officera w Yieldbird
W sierpniu br. do zespołu Yieldbird, firmy z Grupy Agora specjalizującej się w optymalizacji zasobów reklamowych wydawców, dołączył Robert Larsson. Na nowo utworzonym stanowisku będzie odpowiedzialny za wzrost przychodów firmy.
Wirtualna Polska z programem dla Link4
WP brand studio wyprodukowało dla LINK4 sześcioodcinkowy cykl „Mamy mają moc”. Biorą w nim udział kobiety, które opowiadają, jak poradziły sobie z różnymi przeciwnościami losu związanego z macierzyństwem. Program jest częścią kampanii LINK4 Mama.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764