logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Pani Basia z ZUSu zakłada agencję reklamy

   03.08.2013, przeczytano 3311 razy

Osobiście uważam, że to „Morel”*  jest częściowo odpowiedzialny za straszliwy wygląd polskich miast i poboczy dróg. „Morel” sprawił, że każdy może zrobić sobie projekt i go wydrukować. Niby nic strasznego, ale gdyby tak samo jak narzędzie do tworzenia grafiki udostępnić broń palną i dać ją absolutnie wszystkim, mielibyśmy rzeź na ulicach. Na szczęście mamy tylko estetycznie zdeprawowane społeczeństwo i wszech otaczające wizualne rozwolnienie.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/pani-basia-z-zusu-zaklada-agencje-reklamy,19383,artykul.html

Nawet jedna setna wiszących wszędzie reklam, plakatów czy banerów nie była robiona przez prawdziwego grafika. Żeby nauczyć się profesjonalnych programów graficznych trzeba w to włożyć sporo pracy i traktować program jako narzędzie, a nie inspirację. „Morel” podsuwa gotowe rozwiązania.

Wyobraźmy sobie, że mamy do wyboru trzech golibrodów, jeden to fryzjer z wieloletnią praktyką, drugi to zdradzana żona, a trzeci to oszalała małpa. Wszystkim dajemy brzytwę. Pierwszy nas ogoli, żonę może brzytwa zainspirować, co do trzeciego golibrody to chyba nie trzeba tłumaczyć co się stanie. W rękach pani z ZUS, która właśnie skończyła jeść serek z grudami i szczypiorkiem, „Morel” może być straszliwą bronią, chcąc poinformować petentów o wysokości składek, ona stworzy plakat. Ponieważ ma zdjęcia wnusia z wakacji upapranego czymś lepkim, wstawi je by osłodzić odbiorcom straszliwe informacje, okrasi to kolorowymi literami, trzy razy je podkreśli, a w tle doda tęcze, wydrukuje na drukarce i pójdzie to powiesić. To przykład niewielkiego zasięgu mogącego jedynie zepsuć dzień kilkuset osobom, ale jeśli ta sama pani stwierdzi, że właściwe ma dosyć serków wiejskich i marnej pensji, weźmie swojego służbowego PC z pirackim „Morelem”, zaniesie do koleżanki, która ma butik z pończochami, wstawi go tam, a za oszczędności kupi ploter, to mamy początek Armagedonu! Kolejny etap to wielki baner nad wejściem z nazwą firmy ,,studio grafiki profesjonalnej u Basi” i setki klientów, a w efekcie zaśmiecone miasto.

Alex Kann

Zdjęcie przedstawia Przełęcz Snozka - reklamy w tej okolicy wyróżniono w konkursie Miastoszpeciciel

Źródło: Stowarzyszenie Miasto Moje A W Nim

miastomoje.org

Dodatkowe informacje:

*Wymyślona nazwa pewnego programu graficznego.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
avatar użytkownika
,

zaprawde powiadam Wam, prawda ...

avatar użytkownika
,

Pamiętam jeszcze czasy gdy folia z drukiem solwentowym w Opinionie kosztowała 80 zł netto / m2. Wtedy wydawało się, że reklama drukowana jest taka elitarna :-)

,

Przestrzeń reklamowa w PL wygląda dokładnie tak, jak:
a) widzą ją CI, którzy płacą;
b) widzą ją Ci, którzy są gotowi dla kasy ją szpecić po wielokroć.

Winien jest zatem ten, kto dla paru złotych godzi się wejść klientowi w d...ę bez mydła i odwalić kaszanę. Winien jest ten, kto zamiast przeciwstawić szmirze, bierze kasę, by ją wydrukować.

Przestańcie obwiniać innych za swoje blędy i przewinienia.

avatar użytkownika
,

Nie do końca jest to takie oczywiste. Domorośli artyści, tworzący różne szkaradki, niekoniecznie robią to by "wejść klientowi... i odwalić kaszanę". to często ludzie, którzy długo męczą projekt i są z niego dumni. Takie wykształcenie i takie wyczucie estetyki.
Natomiast zupełnie kuriozalne wydaje mi się stwierdzenie " Winien jest ten, kto zamiast przeciwstawić się szmirze, bierze kasę, by ją wydrukować".
Jakim prawem i na jakiej podstawie mam odmówić klientowi wydrukowania plakatu?
Bo mi się nie podoba? Bo nie zachowuje złotego podziału? Bo ma zaburzone proporcje i 6 rodzajów fontów w sześciu zdaniach?
Giauris, chyba się zagalopowałeś...
  

,

O wiele łatwiej jest atakować chaos reklamowy w PL, gdy nie przyłożyło się doń ręki.
W innym przypadku brzmi to nieszczerze a hipokryzja, moim zdaniem, jest znacznie gorsza od kiczu.
  

avatar użytkownika
,

Nie wiem czy łatwiej, ale wkurzyłbym się, gdyby fryzjer nie chciał mnie ogolić na łyso, bo źle bym wyglądał (jego zdaniem).
Natomiast zgadzam się, że niestety żyjemy w epoce infantylizmu (jak to celnie skomentował Varga) i wszechwładnego, uperfumowanego ****** (to znowu Toscani).
  

,

Skoro oczekujesz od fryzjera wykonania usługi zgodnie z życzeniem, to czemu dziwi Cię, gdy tego samego oczekuje klient agencji reklamowej?

Wiem jedno,
poziom reklamy nie zależy od używanego oprogramowania, ale od indywidualnej wrażliwości estetycznej.
  

avatar użytkownika
,

Mnie to wcale nie dziwi, to Ty pisałeś o "winie" drukarzy drukujących badziewie.  

,

Dokładnie.
Drukarze są winni tak samo jak nieustająco demonizowany Morel.

Czyż nie?



  

avatar użytkownika
,

Nie chodzi ani o hipokryzję ani o kicz. Problem w tym, że stale rościsz sobie prawo abyśmy to "my" - różnie definiowani w zależności od sytuacji - zastępowali mechanizmy wolnorynkowe i umowę społeczną zwaną prawem - i w ich miejsce stosowali arbitralne decyzje wykluczające tych, których nie lubisz - a to z udziału w rynku, a to z dostępu do serwisu, a to z możliwości zamieszczania prac w galerii itd.

Nie podoba Ci się crowdsourcing - od razu domagasz się aby blokować newsy pochodzące od takich podmiotów. Uważasz, że ten kto nie chce dać się wystrzyc prawnikowi sam jest sobie winien bo to nieprofesjonalne podejście - i już chciałbyś wyeliminować takich ludzi z forum, bo zaniżają poziom głupimi skargami - itd. itd. itd. Na końcu oczywiście jest fryzjer, który jako fachowiec powinien odebrać klientowi prawo decydowania o własnej fryzurze. W imię walki z kiczem i hipokryzją?
  

,

Wybacz, ale bredzisz.



  

avatar użytkownika
,

Skoro o fryzjerach mowa... Kilka miesięcy temu słyszałem w radiu wywiad (pochodzący z lat 50-tych) z pewnym znanym fryzjerem. Facet zaczynał swoją karierę jeszcze przed wojną i mówił bardzo sensownie i ładnie. Czasami przychodziły do niego klientki ze zleceniem zrobienia fryzury, która nie pasowała (według fryzjera) do ich typu urody, kształtu głowy czy proporcji ciała. Próbował je przekonać do zmiany decyzji i proponował lepsze rozwiązanie, a gdy to nie odnosiło skutku - odmawiał wykonania usługi. Nie chciał firmować bubla.
Mnie też się wydaje, że nie musimy robić wszystkiego, czego zażąda klient, ale z drugiej strony, w pewnych sytuacjach, odmowa jednego reklamiarza nie rozwiąże problemu. Może trzeba zacząć lepiej edukować i wychowywać dzieci żeby za kilkanaście lat było trochę lepiej. Nie uda się zrobić porządku (w głowach) na siłę.
  

avatar użytkownika
,

Inaczej mówiąc nie podoba Ci się ten komentarz...  

,

Jeśli podoba ci się dyskusja z Twoimi własnymi przemyśleniami, które usiłujesz przypisać rozmówcy, to nie porozmawiamy.
  

avatar użytkownika
,

Nie postulowałeś usuwania z galerii prac nie spełniających kryteriów jakościowych? Czy może nie dowodziłeś, że ludzie nie spełniający kryteriów fachowości nie powinni być dopuszczani do dyskusji na forum? Może to ktoś inny prowadzi od dawna kampanię przeciwko inicjatywom crowdsourcingowym zarzucając nam, że dopuszczając pochodzące od nich newsy "promujemy" dziadostwo?

A może wreszcie - po prostu się z tego wszystkiego wycofałeś, a pozostajesz jedynie przy podtulacie aby drukarz nie dopuszczał do druku prac nie mieszczących się w kryteriach jakościowych? Wówczas byłoby to cokolwiek niekonsekwentne.
  

,

W swoim serwisie możesz promować dowolne g...no które Ci się podoba.





  

avatar użytkownika
,

Dzięki, o to chodziło.  

,

Ale o co konkretnie?

  

avatar użytkownika
,

O to abyś przyznał, że zarzuty o promowaniu ****** to jednak Twoja produkcja - nikt Ci niczego nie przypisuje.  

,

Nie stawiam zarzutów, wygłaszam opinie.

A jak powszechnie wiadomo, z opinią jest jak z d..ą, każdy ma własną... i nie musi tego udowadniać.
  

Najnowsze w tym dziale

Odchodzenie od głównego nurtu spraw stanowi coraz częstszą odpowiedź na internetowe zagrożenia. Będzie to niebawem wymagało zmiany podejścia tych, którzy informacji poszukują, ale i tych, którzy je dostarczają
Zachowania konsumenckie w ewolucja mediów
Mając większy wybór, władzę i informacje na wyciągnięcie ręki bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, dzisiejsi konsumenci podejmują szybsze decyzje na różnych płaszczyznach, począwszy od tego, jak wydawać pieniądze do tego, które media wybrać.
Dyrektywa o prawie autorskim nie musi oznaczać cenzury internetu
Przyjęta przez Parlament Europejski dyrektywa o prawie autorskim nie musi mieć tak dużego wpływu na polski internet jak przewidywano w czarnych scenariuszach. Każde państwo może dostosować do dyrektywy swoje przepisy tak, by tylko został zrealizowany jej cel. Sprawa nie jest przegrana. Jak zaadaptujemy przepisy, zależy od nas i takie będziemy stosować – podkreśla Krzysztof...
Sztuczna inteligencja rewolucją dla świata reklamy
Sztuczna inteligencja jest tematem nierzadko poruszanym w artykułach pisanych przez branżę marketingu. Mówi się o niej coraz częściej w kontekście rewolucji rynku. Co tak naprawdę kryje się pod tym pojęciem? Jak AI wpłynie na programmatic?  
Programmatic stawia na etykę
Firmy działające na programatycznym rynku zakupu reklam w Internecie opracowały własny kodeks etyki. Dzięki niemu ten dynamicznie rozwijający się sektor reklamy będzie działał przejrzyście, a niepożądane treści w reklamach będą eliminowane.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764