logo
WIEDZA
Polska reklama i poligrafiaWIEDZA

Konsumenci: nieświadome ofiary fałszerzy

  PR 18.01.2018, przeczytano 815 razy

Mnóstwo osób myśli o drukarkach i wkładach atramentowych tak, jak o samochodach i benzynie. W końcu wymiana wkładu w drukarce to nic innego jak tankowanie? To, jak ten proces przebiega w rzeczywistości, może jednak mocno zaskoczyć.


Artykuł pochodzi z portalu Signs.pl: https://www.signs.pl/konsumenci%3A-nieswiadome-ofiary-falszerzy,35154,artykul.html

Kiedy wskaźnik paliwa informuje o konieczności odwiedzenia stacji benzynowej, powinniśmy po prostu podjechać pod dystrybutor i nalać do baku jak najlepszą, a przy tym najtańszą benzynę? W przypadku drukarek wygląda to zupełnie inaczej! Idąc za tym przykładem, wymiana wkładu atramentowego przypomina nie tylko napełnienie baku, ale i wymianę całego silnika! Kartridże zawierają zaawansowane rozwiązania i w rzeczywistości reprezentują nowoczesne technologie stosowane w dzisiejszych drukarkach.

Wkład atramentowy to nie tylko płyn

Mogłoby się wydawać, ze wkład atramentowy to po prostu zbiorniczek z „kolorową wodą”, ale prawda jest inna. Wkład drukujący, tusz oraz głowica współgrają ze sobą by zapewnić wysokiej jakości wydruk. Oryginalne wkłady HP zawierają złożoną ciecz, która musi być fizycznie i chemicznie zgodna z każdą częścią drukarki, w tym również elementami wkładu, dyszami czy podzespołami i papierem.

Czy zatankowalibyśmy samochód benzyną niespełniającą standardów jakości albo produktem „benzynopodobnym”? Prawdopodobnie nie. Zapewne obawialibyśmy się, jak na dłuższą metę wpłynęłoby to na silnik i pracę samochodu. Dlaczego więc ludzie tak beztrosko podchodzą do nieoryginalnych materiałów eksploatacyjnych?

Wiele osób po prostu nie  chce przepuścić okazji do zaoszczędzenia kilku złotych na wkładach atramentowych lub tonerze, a inni dają się oszukać podejrzanym witrynom i nieautoryzowanym sklepom. Niestety, to zwykli ludzie używający swoich drukarek ostatecznie ponoszą największe koszty tego procederu, takie jak zła jakość wydruków, przeciekające wkłady, a w najgorszym przypadku nieodwracalne uszkodzenie drukarki.

Zaawansowane techniki podrabiania

Czym zatem są podrobione materiały eksploatacyjne do drukarek? W telegraficznym skrócie – wkładami atramentowymi i tonerami niskiej jakości. Jednak w przeciwieństwie do płyt DVD albo modnych  torebek, podróbki te często nie budzą podejrzeń. Wyglądają niemal identycznie jak oryginały, łącznie z opakowaniem, w którym są sprzedawane. Zaawansowane techniki coraz bardziej utrudniają identyfikację i ściganie winnych sprzedaży tych nielegalnych produktów.

- Korzystanie z podróbek przekłada się zwykle na wydruki niskiej jakości: poplamione, rozmazane, z zaciekami lub smugami. Z kolei do innych typowych problemów charakterystycznych dla nieoryginalnych wkładów HP można zaliczyć chociażby niską jakość kolorów, czy rozpryski tonera. Należy pamiętać, że chociaż z zewnątrz wyglądają podobnie, jakość i wydajność zależy od tego, co jest wewnątrz – mówi Grzegorz Konik, Supplies Category & Sales Manager, HP Inc Polska.

Straty w dalszej perspektywie

Dochodzi do tego jeszcze ryzyko bardzo kosztownego uszkodzenia wewnętrznych mechanizmów drukarki. Wycieki z tonera, czy kartridża spowodowane niedbałym złożeniem podróbek mogą narobić sporego problemu wewnątrz urządzeń drukujących. Nie tylko zanieczyszczą najbardziej podatne na uszkodzenie części, ale mogą również poplamić ręce i ubrania użytkownika próbującego naprawić drukarkę lub wyjąć źle działający wkład. Korzystanie z podróbek może doprowadzić nie tylko do błędów i całkowitej awarii urządzenia, ale także do niemożliwości dokonania napraw w ramach gwarancji producenta.  Krótkoterminowe zyski w dalszej perspektywie mogą okazać się jednym wielkim problemem i kosztowym wydatkiem, jeśli weźmiemy pod uwagę chociażby konieczne dodruki. Co ważne, serwisanci są ponad trzykrotnie częściej wzywani do napraw drukarek, w których nie skorzystano z wkładów HP. Ponadto, jeśli awaria albo uszkodzenie urządzenia wynika ze stosowania nieoryginalnych wkładów, firma HP może obciążyć użytkownika standardowymi kosztami robocizny i materiałów w związku z serwisem.

Gdzie trafia tych kilka złotych, które oszczędzamy gdy decydujemy się na kartridże oraz tonery zakupione w nieautoryzowanym sklepie? Niestety nie trafiają do branży druku, gdzie mogłyby pomóc w opracowywaniu nowych, przełomowych technologii. Najczęściej pieniądze te wspierają przestępczość zorganizowaną albo inną nielegalną działalność.

Firma HP współpracuje z lokalnymi organami ścigania na całym świecie w celu śledzenia i przejmowania podróbek. W zaledwie sześć miesięcy, od maja do października 2016 roku, kooperacja HP z organami ścigania w obszarze EMEA poskutkowała przejęciem 1,9 miliona podróbek.

Jak uniknąć podrobionych produktów?

Rosnąca ilość przypadków podrabiania towarów, w szczególności tych używanych do drukowania, sprawia że zarówno firmy, jak i konsumenci muszą być szczególnie uważni przy zakupie tuszy i tonerów. Podrobione produkty HP można jednak zidentyfikować na trzy proste sposoby:

  • Zeskanowanie opakowania. Po pobraniu bezpłatnej aplikacji HP SureSupply na swój smartfon, należy zeskanować kod QR na etykiecie zabezpieczającej kasety drukującej – poskutkuje to automatycznym przejściem do ekranu walidacji HP.
  • Sprawdzenie oznakowania. Wkłady HP są wyposażane zarówno w holograficzną etykietę zabezpieczającą, która potwierdza autentyczność, jak i naklejkę plombującą z jasną instrukcją pozwalającą określić, czy produkt nie został sfałszowany.
  • Sprawdzenie w Internecie. Istnieje możliwość sprawdzenia numerów seryjnych podanych na naklejkach produktów HP, na stronie internetowej www.hp.com/go/ok


Co ciekawe, oryginalność produktu HP można wstępnie zweryfikować już po samym opakowaniu. Niewyraźny tekst i ilustracje, błędy językowe, nieprawidłowe logo firmy czy zdjęcia produktu, które odbiegają od tego, który jest zapakowany sugerują, że nie jest to zgodne z polityką HP. Firma nie zezwala też świadomie na sprzedaż luźnych sztuk albo produktów owiniętych w papier czy zapakowanych wyłącznie w torby plastikowe.

Zamienniki to też ryzyko

Jakie ryzyko ponoszą Ci, którzy świadomie kupują zamienniki? Ich używanie w dłuższej perspektywie może powodować problemy z jakością i niezawodnością. Testy przeprowadzone przez Buyers Lab pokazały, że oryginalne kartridże HP przewyższają zamienniki, drukując średnio o 50 proc. więcej stron. W tym samym teście okazało się, że ponad 40 proc. wkładów wyprodukowanych przez firmy inne niż HP było wadliwych od początku.

Według badań firmy Photizo Group w niema co 4 drukarce HP LaserJet, w której stosowano zamienniki wkładów kolorowych, odnotowano przestój spowodowany problemami z tonerami. Te same badania wykazały również, że 23% użytkowników drukarek monochromatycznych HP LaserJet, którzy korzystają z zamienników tonerów HP, było zmuszonych do szukania pomocy w związku z problemami z wkładami drukującymi

Regeneracja to nie recycling

Nawet jeśli świadomie zdecydujemy się na zakup zamiennika, warto wiedzieć, że nie wszystkie są regenerowane ze zużytych wkładów HP. Są również produkowane i nie ma gwarancji, że nie trafią później na wysypisko śmieci. Oryginalne wkłady HP można z łatwością przekazać do recyklingu bez dodatkowych kosztów, korzystając z programu HP Planet Partners. HP odzyskuje materiały, które nadają się do przetworzenia i przerabia je na nowe produkty, w tym tusze i tonery.

Źródło: HP Inc.

www.hp.pl

PR - Tekst opublikowany bezpłatnie na podstawie promocyjnych materiałów prasowych. Redakcja nie odpowiada za jego treść.

REKLAMA

Komentarze

Zaloguj się i dodaj komentarz
brak ikonki
,

"Oryginalne wkłady HP zawierają złożoną ciecz..." - tylko dlaczego ta ciecz jest tak droga? Droższa od ludzkiej krwi...

Najnowsze w tym dziale

Czy memy podlegają prawu autorskiemu?
Autorem pojęcia „mem” jest najprawdopodobniej Richard Dawkins – brytyjski teoretyk ewolucji biologicznej, związany z Uniwersytetem Oxfordzkim. W morzu definicji, najbardziej intrygująca jest ta, mówiąca że „mem” to „podstawowa jednostka informacji kulturowej, która, podobnie do genów, powiela się, mutuje i podlega działaniu doboru naturalnego”1. Kto by...
Content marketing w social mediach – o czym warto pamiętać?
Jednym z największych mitów na temat content marketingu jest przekonanie, że metoda ta ogranicza się jedynie do tworzenia artykułów blogowych. Tymczasem, popularnym miejscem rozpowszechniania wartościowych treści są m.in. social media. Od dłuższego czasu cieszą się one niesłabnącą popularnością ze strony marketerów, którzy włączają je do systemu...
Gen Z - być offline w świecie, w którym króluje online
O pokoleniu Z mówi się, że telefon w dłoni trzymają nieustająco. Ale czy nie jest tak, że opinię wyrabiamy sobie na podstawie jednostkowych zaobserwowanych przypadków? Z badań przeprowadzonych przez Dentsu Aegis Network Polska oraz infuture hatalska foresight institute na potrzebę raportu Gen Z. Jak zrozumieć dziś pokolenie jutra wynika, że większość ankietowanych...
Aż 70% marketerów nie wie jak zmierzyć efektywność swoich kampanii content marketingowych. Czy oznacza to, że 70% budżetów jest zmarnowanych? Co gorsza, więcej niż połowa z nich przyznaje, że nie dostrzega tego, by ich działania miały wpływ na przychody firmy - wynika z raportu “Content Fitness Report” przygotowanego przez PAN Communications. Jednak nie wszystko stracone, z...
Ponad 3 razy więcej leadów przy 5-krotnie mniejszych wydatkach – taki wynik biznesowy osiągnęła kampania Facebook Ads prowadzona przez Bluerank dla Promedica24. Facebook właśnie opublikował studium przypadku tej kampanii jako ciekawy przykład sukcesu biznesowego.
 
Signs.pl - Polska Reklama i Poligrafia © 1997-2019 ICOSWszystkie prawa zastrzeżone. ISSN 2657-4764